Wędliny Domowe
Drukuj

Akcesoria piekarnicze

Do przygotowania ciasta, a później samego wypieku chleba były potrzebne różne akcesoria. Najważniejsze wydają się tu być oczywiście piec chlebowy i dzieża. Niemniej jednak i inne przyrządy odgrywały tu określoną rolę. Do ucierania ciasta używano czasami "pałki". Żar i węgle przegarniano w piecu za pomocą długiego kija zwanego "ożogiem", popiół usuwano "kosiorem" ("kosiotem", w innych częściach Polski zwanym "pociaskiem", "pocioskiem") składającym się z drążka i pionowej deseczki. Do gruntownego oczyszczenia pieca służyło pomiotło (wiecheć ze słomy, szmat lub gałęzi sosnowych osadzony na długim drągu) zmoczone w czystej wodzie. Chleb "sadzano" do pieca na drewnianej "łopacie"
Akcesoria te były wykorzystywane również w magii, wróżbach, lecznictwie.
Skutecznym środkiem ochronnym mogła okazać się łopata chlebowa . W czasie burzy wystawiano ją za próg, aby chroniła przed uderzeniami pioruna - chlebem witano nadchodzącą burzę, chlebem witano panów chmur - płanetników. Tę samą funkcję ochronną pełnił czasem ożóg.
Podczas gradu przed progiem domu układano skrzyżowane łopatę i kosior. W innych rejonach w czasie burzy gradowej kładziono łopatę na polu, aby "odbijała" kulki gradu, a tym samy chroniła przed następnymi gradobiciami.
Na Mazurach przed nadejściem nawałnicy obracano łopatą trzykrotnie wokół drabiny prowadzącej na dach, samą łopatę kładziono obok drabiny na ziemi. Zabieg miał na celu zamknięcie dróg wiodących do górnych sfer kosmosu.
Przedmioty służące do wypieku, zgodnie z wierzeniami ludności, chętnie były wykorzystywane przez czarownice, które na łopacie, ożogu, kosiorze, podobnie jak na miotle mogły udawać się na sabat.
Również w lecznictwie możemy znaleźć przykłady ich wykorzystania, np. przy leczeniu chorób oczu:
"Okadzić się "cukrem i kaszą" albo "syrocką, kaszą [h]reczaną i zeskrobkami z łopaty, którą się chleb sadza do pieca" (Z.A.K. Lecznictwo ludowe. Wisła 1994 t. 4, s, 353)
Zwracano także i na takie drobiazgi uwagę, aby np. nie przechodzić pod łopatą chlebową, ani nie oblizywać pałki do mieszania ciasta, aby nie wyłysieć.
Podobnych przykładów można podać więcej, a wszystkie świadczą o tym, że zarówno chleb, jak i akcesoria służące do jego wypieku wymagały specjalnego traktowania, by w domu nigdy chleba nie zabrakło i by żaden zły los mieszkańców nie spotkał.



Tekst pochodzi ze strony http://republika.pl

Dodaj komentarz

Uwaga!
Administracja nie posiada żadnych dodatkowy zdjęć/planów/projektów dotyczących
prezentowanych na stronie wędzarni!

Kod antyspamowy
Odśwież