Wędliny Domowe
Drukuj

Od lat pieczemy na święta koszyczki. Mówimy że to "koszyczki z ciasta chlebowego" ale są z przepisu na zwykłe bułki (czyli proste).


Proszę oto przepis:

  • pół paczki drożdży
  • łyżeczka miodu (do rozprowadzenia drożdży)
  • pół litra mleka z wodą
  • prawie kilo mąki (tyle ile się wrobi)
  • olej (liczę dwa bulgnięcia z butelki)
  • sól do smaku (sypię jedną czasem dwie płaskie łyżeczki)
  • można dać trochę mielonego kminku

Tradycyjnie rozetrzeć drożdże z miodem i odrobiną mleka, jak wyrosną połączyć wszystkie składniki. Nie może być za gęste bo będzie ciężko turlać wałeczki. Ciasto trzeba dobrze wyrobić. Pozostawić do wyrośnięcia. Kiedy podwoi swoją objętość można działać! Jak plecenie trwa długo -zdarza się że wierzch ciasta (w misce) wysycha i pęka; pomaga nakrycie wilgotną ściereczką.
Zapleciony koszyczek nie może czekać na upieczenie! Piec trzeba tak szybko żeby nie obsychał.

Przez kilka lat wypracowałyśmy z siostrą własne sposoby zaplatania koszyczków (już nie mieszkamy razem więc i każda plecie już po swojemu). Przed świętami produkcja odchodzi prawie "masowa" bo zaopatrujemy całą rodzinę. Przedstawiam kilka zdjęć z zeszłego roku.







Od lat chodzimy z tymi koszyczkami do kościoła i wszystkim (trochę nie ładnie tak się chwalić) "oczy wychodzą" ale NIKT, NIKT nawet niczego podobnego nie starał się zrobić!

Kilka koszyczków Lessy:




Zapraszam dzieci znajomych i uczę jak robi się takie koszyczki, jak maluje się baranki z ciasta biszkoptowego i innych nikomu dziś nie potrzebnych (a pięknych) rzeczy. Jak się chce to jest proste - chętnie pomogę. Mam dwie małe córeczki 2 i 4 latka, starsza już w zeszłym roku mi pomagała. Tylko trzeba chcieć! Liczę, że jak komuś się chce robić własną szyneczkę i kiełbaskę na święta to będzie chciało mu się zrobić własny koszyczek i zaniesie wszystko razem do święcenia! Uwielbiam jak ludziom się chce! Dziś o to trudno.
Forma koszyczka zależy od przeznaczenia i posiadanej miski. Mogą być nawet prostokątne i bez rączki. Tylko z tego płaskiego warkocza szkoda rezygnować.
Z ciasta formuje się wałeczki, zaplata ( naprzemiennie jeden pod drugim) na odwróconej do góry dnem, dobrze nasmarowanej misce (naczyniu żaroodpornym, formie na babę...). Gotowe smarujemy żółtkiem rozmąconym z wodą i do piekarnika. Jak się plecie warkocz to każdy wie. Piecze się osobno i łączy sprytnie po upieczeniu. Piękny połysk daje smarowanie żółtkiem. Do święcenia niesiemy zapakowane w celofan albo na tacy. I to cała filozofia, a na stole jest prześlicznie i przepysznie smakuje.

Jak komuś się "będzie chciało" to odpowiem na każde pytanie i doradzę jak zrobić. Pieczemy też mazurki z gotowanych żółtek i inne cudeńka.
Znajomi śmieją się że jestem inżynierem od domków z piernika:) Jak pomysł z zestawami świątecznymi się przyjmie to będzie cudownie. Robię cudeńka na każde święta i inne uroczystości okolicznościowe. W czasach studenckich utrzymywałam się z takiej twórczości:)
Na Boże Narodzenie robimy z dziewczynkami domki i DOMY z piernika takiego jak te twarde pierniki toruńskie. Na urodziny mamy torty o przedziwnych kształtach: żółwie, ryby, motyle, żaglowce, mrówki giganty..... ( podeślę zdjęcie z urodzin chrześnicy - motyl ubrany w płatki róży). Na każdą okazją coś się znajdzie. Na uroczystość rodzinnego wędzenia robię przepyszne kulki kurpiowskie ( u nas zwane kulki smrodulki; z powodu sporej zawartości czosnku). Kozi twaróg z czosnkiem i odrobiną soli formowany w malutkie kuleczki i zalany olejem; to przepis na oryginalne kulki. Mieszkam w mieście i musiałam wykombinować obejście tego fragmentu o kozie, udało się i robię podróbki. Są pyszne! Polecam!

Na koniec coś na słodko:










Pozdrawiam Magdelka
często jestem tylko pod telefonem a wiem, że przy tworzeniu się pojawiają nagłe pytania i problemy; chętnie pomogę, podaję numer 606 130 740,

Dodaj komentarz

Uwaga!
Administracja nie posiada żadnych dodatkowy zdjęć/planów/projektów dotyczących
prezentowanych na stronie wędzarni!

Kod antyspamowy
Odśwież