Wędliny Domowe
Drukuj


Witam
Przesyłam zdjęcia z kwietniowego świniobicia

Zbliżał się miesiąc maj czyli okres komunijny i weekendowy więc podjęliśmy z synem decyzję o kupnie świnki tym razem żywej a nie z ubojni. Świnka miała być rarytasem ponieważ w 80 procentach była karmiona tradycyjnie. Nie mam warunków do uboju, więc wybraliśmy znajomego który zdecydował się to zrobić. Zresztą byłem bardzo ciekaw, bo szykowała się możliwość poznania pewnych ciekawostek, ponieważ kolega pobierał nauki u dawnych mistrzów.
Nadszedł dzień świniobicia, świnka podjechała na przyczepce samochodowej w odpowiednim kojcu i zaraz poszła na wagę . Okazało się że jest dobrej wagi i miała 140 kg. Teraz powstała ciekawość jakie będzie mięsko. Przebieg tego świniobicia pokazuję na załączonych zdjęciach .

Po ogłuszeniu tępą częścią siekiery i odpowiednim nakłuciu gardła jedna z gorszych prac została wykonana

Pierwsza woda o odpowiedniej temperaturze


Skrobanie sierści za pomocą łańcuszka


Już widać miejsca gładkiej skóry


Teraz drugi bok


Dalsze obrabianie specjalnym przyrządem - dzwoneczkiem


W pogotowiu była wiekowa ostrzałka


Za ścięgna do odpowiedniego barczyka i za pomocą wielokrążka podwieszona pod sufitem


Teraz czas na umycie i ostatnią galanterię


Pierwszą czynnością jak mówił mistrz to przecięcie gardła i poluzowanie języka celem odpływu reszty krwi


Jelita już wyjęte


Rozbiór jelit grubych


Rozbiór jelit cienkich


Przewracanie jelit cienkich na drugą stronę


Świnka przecięta za pomocą zwyklej piłeczki ręcznej do drewna


Drugie ujęcie


Rozbiór półtuszy - ciekawostka mistrz robił to na wiszących półtuszach. Głowa już odcięta - zdejmowanie płata słoniny


Słonina zdjęta


Zdjęty również boczek


Tak to wygląda na obu półtuszach


Pozostały tylko szyneczki


Części mięsa na stole



Już się chłodzi w piwnicy na betonie na rozłożonej foli


Pięknie wyglądająca otoka


Jelita cienkie przewrócone gotowe do czyszczenia


Czyszczenie jelit to już moja robota



Już wyczyszczone


Wyczyszczone moczą się w wodzie


Jelita grube wyczyszczone w soli i moczą się w zimnej wodzie


Zrobiłem trochę kaszaneczki i salcesoniku


Trochę kiełbaski i wątrobianki podwędzanej



Na zakończenie mogę powiedzieć że mięsko było extra w smaku i zapachu potwierdzali to wszyscy którzy oglądali i degustowali .
Oczywiście mięso zostało zbadane przez weterynarza.

Autor Andrzej Koralewski

Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Uwaga!
Administracja nie posiada żadnych dodatkowy zdjęć/planów/projektów dotyczących
prezentowanych na stronie wędzarni!

Kod antyspamowy
Odśwież