Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Pytanie Batiar`a


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Batiar

Batiar

    Pasjonat

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 625 postów
  • MiejscowośćKampinos

Napisano 28 lis 2007 - 13:36

Jest to mój pierwszy post w towarzystwie Zadymiaczy .
Peklowałem polędwicę , szynki i boczki wg wskazań (+ owoce jałowca), wynik prawidłowy .
Wędziłem 96 godzin - mnie i moim wnukom bardzo smakowała polędwica .
Mam możliwość dokładnego ustawienia temperatury przy gotowaniu - ile stopni Celcjusza ustawić przy parzeniu szynek i boczku ?
Zbudowałem grillo - wędzarnię z cegieł .
Palenisko wędzarnicze połączone jest z grillem 5 metrową rurą kwasoodporną fi 120.
Podczas wędzenia ściekło do pojemnika w grillu ok. 2 litrów brudnej , ciemnej bełty .
Dym wchodził do grilla ponad jego dolną metalową półką .
Pod nią przez otworek do podstawionego pojemnika skapywał ten szajs . Co to mogło być ?
Wędzonka jest czysta , pachnąca i apetyczna .

abratek,
Przepraszam , że zawracam głowę .
Mieszkam w Ursusie , dom i wędzarnię mamy koło Kampinosu przy rezerwacie .
Zamawiałem dwa razy płytkę , ale bez odzewu
Nie wiem czy zgłoszenie zostało zarejestrowane .
Nie wiem jak poruszać się na forum , do Pana mam śmiałość : Jesteśmy sąsiadami .
Do domu wracam czasami przez Grodzisk Mazowiecki ( autobus i PKP ) .
Pozdrowienia .

#2 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 16401 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 28 lis 2007 - 14:08

Cześć Batiar. Ta bełta, to najparwdopodobniej wilgoć z samego urządzenia + sadze (no może troszke tłuszczyku i wody z mięska - zalezy jak było osuszone) ewentualnie do przeowdu kominowego dostał się snieg. Pewnie wędzarnia nie dostała nigdy jeszcze takiego czadu. :grin:
Czuj sie tutaj jak u siebie i nie :blush:
Pozdrawiam

#3 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5755 postów

Napisano 28 lis 2007 - 16:05

Witam Batiar
Wędziłem 96 godzin - pomyłka czy wytrwałość :shock:
Szynki tradycyjnie parzy się w temp, ok 80°C z wcześniejszym kilkuminutowym gotowaniem, polędwice krócej i bez gotowania,
właśnie jest dyskusja o polędwicy proszę zajrzeć pod poniższy link:
http://www.wedlinydo...p?p=28361#28361

Co do wody to tak jak pisał Maxell mogło być kilka przyczyn, jednak pocieszające jest to że istnieje możliwość odbierania tego kondensatu a same wędzonki nie ucierpiały

Płyty to "działka" Maxella - pisał o pewnych kłopotach...

Nie wiem jak poruszać się na forum , do Pana mam śmiałość

nie "Pan", proszę :rolleyes: ,
zapewniam że po jakimś czasie, łatwość obsługi forum przyjdzie sama :wink: czego przykładem może być wielu użytkowników tego forum,
w razie konkretnych pytań proszę na pw (prywatna wiadomość - przycisk pod oknem posta) lub e-mail abratek@wp.pl

#4 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 7865 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 28 lis 2007 - 18:52

Witam Batiar. Ja jestem jednym z tych co przygodę z komputerem rozpoczynali na Wędlinach Domowych a właściwie na Oliwce . Jeszcze dużo , dużo , nie kumam jeżeli chodzi o komputer ale posta i zdjęcie wysłać już potrafię .

Serdecznie i ciepło pozdrawiam

#5 BonAir

BonAir

    Weteran

  • Klub Zadymiaczy Mundurowych
  • 2585 postów
  • MiejscowośćKąpino

Napisano 28 lis 2007 - 19:18

Palenisko wędzarnicze połączone jest z grillem 5 metrową rurą kwasoodporną fi 120.


Z całym szacunkiem Batiar, ale mi częst bardzo ciężko uzyskać jest odpowiedni ciąg przy przewodzie fi100m długości jednego kolanka (ok. 50cm).
Różnica wysokości między paleniskiem, a wylotem beczki, to ok. 150cm.

Czy przy tak długim kanale udaje Ci się uzyskać odpowiednią temperaturę w wędzarni?

Witaj na forum!

#6 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5755 postów

Napisano 28 lis 2007 - 19:54

Czy przy tak długim kanale udaje Ci się uzyskać odpowiednią temperaturę w wędzarni?

to tłumaczyło by te 96 godzin wędzenia :lol:
taki kanał to idealny do wędzenia zimnym dymem

#7 Batiar

Batiar

    Pasjonat

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 625 postów
  • MiejscowośćKampinos

Napisano 09 gru 2007 - 22:03

Zbudowałem wędzarnię z 9-ciu rodzajów cegieł , największą ilość stanowiła to ok. 120 letnia .
Dałem rurę kwasoodporną 5 mb od paleniska do grillo - wędzarni .
U nas za Bugiem budowano wieże 6 mb wysokości .
W górze wieszano zapeklowane mięso i wędzono ok. 2 tygodni .
Byłem dzieckiem , stosunkowo słabo to pamiętam .
Ale te szynki wisiały w komorze do pół roku .
Dałem dlatego 5mb , plus komora i palenisko to daje te 6 mb .
Ciągnie równo do góry , kąt pochylenia rury ustaliłem empirycznie + zapas .
Temperaturę też jest mi łatwo utrzymać . Na pewno nie grozi mi przypalenie .
Jak dzieci / wnuki zrobią zdjęcia , to wyślę je na konkurs .
W dole wędzarni jest płyta stalowa (palenisko grilla ) .
Przez nawiercony w środku otwór skapuje kondensat do plastikowego pojemnika .
Jest go teraz mało .
Czytam pilnie posty , wykłady i artykuły . Są kształcące i ciekawe .
Raz się tylko oszukałem , przeczytałem " Smorodina " i nad zasiadką zastanawiałem się .
A to facet .
A przepis peklowania podany przez Smorodinę mógłbym uzupełnić tym co pamiętam .
Nie wiem tylko czy tutaj i czy ktoś chciałby tego posłuchać .
Pozdrowienia .

#8 Mirass

Mirass

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 25 postów
  • MiejscowośćWyględy

Napisano 09 gru 2007 - 22:09

Na pewno z ciekawością posłuchamy,

#9 Batiar

Batiar

    Pasjonat

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 625 postów
  • MiejscowośćKampinos

Napisano 09 gru 2007 - 23:06

Serdecznie przepraszam , ale autorem nie jest Smorodina ale T. Cymer !!! ,
Artykuł : http://wedlinydomowe...cles.php?id=694
Mam tą sklerozę coraz większą .
U nas świniaka zaraz po rozbiorze nacierano płaskimi kamieniami mieszanką
aż mięso dobrze się spociło . Układano je w beczułce bardzo ścisło .
Wolne miejsca utykano przy brzegu beczki natartą słoniną .
Część mieszanki zachowywano na później .
Przyciskano deklem , kamieniem , stał taki antałek trzy dni w pokoju w cieple .
Jak puścił sok ( było to regułą ) to zabijano dekiel i wynoszono do chłodnego miejsca .
Jeżeli było brak soku , to uzupełniano zapasem mieszanki i wody .
Co jeden dzień leżącą beczkę obracano o ćwierć obrotu , do ściany i z powrotem .
Ile kilogramów mięsa w beczce tyle dni .
Potem płukano i wieszano w wieży na dwa tygodnie wędzenia .
Co zapamiętałem to podaję .
W połowie? czasu peklowania otwierano beczkę i sprawdzano stan mięsa .
Raz było w ciągnącym się soku .
Umyto mięso , zalano roztworem mieszanki peklującej z wodą i dokończono peklowanie.
Jak pojadę na Ukrainę , to pilnie wypytam o receptury wędzenia i peklowania .
Może coś ciekawego powiedzą ?

#10 sokoz

sokoz

    Pasjonat

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 565 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 09 gru 2007 - 23:19

Działaj! To bardzo ciekawe. Nawet, jeśli nie zastosujemy praktycznie, warto wiedzieć jak kiedyś bywalo. To pomaga oddzielić rzeczy ważne od nieistotnych. Dziękuje i proszę o ciąg dalszy.

#11 Batiar

Batiar

    Pasjonat

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 625 postów
  • MiejscowośćKampinos

Napisano 12 gru 2007 - 10:55

Przepraszam szanownych Kolegów !
Spaprałem kondensatem wędzonkę i za długo ( chyba ) wędziłem .
Zapomniałem na czas wyłączyć parzenie w wodzie .
Dałem sobie słowo - stosować będę rady Starszych - robić dokładnie wg przepisu .
Wtedy wyroby muszą się udać .
Eksperymentować mogę - ale na własną odpowiedzialność .
Jak coś wyjdzie , to wtedy mogę pochwalić się .
A stare przepisy z Ukraińskiego skansenu postaram się jakoś uzyskać .
Pozdrowienia .

#12 Marek z Bielska

Marek z Bielska

    Weteran

  • **VIP**
  • 1531 postów
  • MiejscowośćBielsko-Biala

Napisano 12 gru 2007 - 12:22

witaj Batiar
lubie czytac Twe posty,prosze o jeszcze
pozdrawiam tęgo
Marek

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#13 zibi187

zibi187

    Weteran

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 1305 postów
  • MiejscowośćStargard Szczec.

Napisano 13 gru 2007 - 16:08

Batiar to ciekawe co piszesz. Ojciec wiele mnie nauczył. Potrafię z mięsa zrobić to co robiło się w tamtych czasach. Jak robimy jakieś wyroby to zawsze wspomina jak na wsi a pochodzi z Kujaw mięso solone upychało się w beczkach. Po uwędzeniu wisiało w sieni. Część suszyła się nad kuchnią. Odkrawało się po kawałku. Za kajtka pamiętam wizyty u babci i dziadka i ten smak ich wyrobów. Dla tego zawsze mnie ciągnie do robienia własnych wyrobów. Jeszcze do niedawna sami z żoną robiliśmy masło i ser. Niestety jak wszędzie koszt dojazdu po mleczko, śmietankę w raz z cenami paliwa powalił wszystko. Płace niestety nie rosną.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych