Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Ubój, skubanie drobiu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
116 odpowiedzi w tym temacie

#1 Papla

Papla

    Weteran

  • Dyskusyjny Klub Absolwentów SDM
  • 1318 postów
  • MiejscowośćCzęstochowa

Napisano 03 gru 2009 - 20:08

Pamiętam, że był kiedyś temat o skubaniu ale nie mogę znaleść
(jeśli ktoś wie gdzie było w tym temacie to proszę o informacje)
a mam ciekawe informacje na jakie się natknąłem w broszurce
wydanej przez Polskie Wydawnictwa Gospodarcze z cyklu Biblioteczka Kulinarna
broszura: Drób w naszej kuchni; autor: K. Pyszkowska; rok wydania: 1958

Oto podrozdział (bez ustępu SPRAWIANIE, jak będzie potrzebny dołączę):


UBÓJ, SKUBANIE I SPRAWIANIE DROBIU

Nielada kłopot sprawia wielu gospodyniom zakupiona na targu lub przywieziona ze wsi przy powrocie z letniska żywa kura, kaczka czy gęś. Nie każda nowa właścicielka żywego ptaka wie, że drób w drodze męczy się i denerwuje, zaś mięso otrzymane z ptaka ubitego natychmiast po powrocie, do domu jest gorszej jakości. Drobiu transportowanemu na dłuższej odległości należy stworzyć korzystne warunki, aby ptaki mogły odpocząć i napić się wody. Odpoczynek powinien trwać kilka godzin. Sam ubój przeprowadzić trzeba w sposób jak najbardziej humanitarny, aby nie męczyć ptaka i zapewnić jak najlepsze wykrwawienie. Mechaniczne ogłuszenie ptaka przez uderzenie drewnianą pałką w potyliczną część czaszki powinno poprzedzić właściwy ubój.

Drób wodny, a więc kaczki i gęsi zabija się nadcinając głowę przy pierwszym kręgu szyjowym od strony grzbietowej: po wyskubaniu piór w miejscu, w którym nadetnie się głowę; przegina się ją, aby dziób dotykał szyi, i ostrym nożem dokonuje się głębokiego cięcia uszkadzając stos pacierzowy. Wypływającą krew zbiera się do naczynia mieszając, by nie potworzyły się skrzepy.

Zdejmowanie piór z ptaka, to czynność wymagająca także trochę umiejętności. Przy skubaniu należy zachować pewną kolejność, a to dlatego, że w miarę stygnięcia tuszki wyjmowanie piór jest coraz trudniejsze. Skubanie zaczyna się, gdy ptak po uboju przestanie drgać, a pióra wyraźnie się nastroszą. Drób wodny, a więc kaczki i gęsi zaczyna się skubać zdejmując pióra najpierw z szyi, a następnie ze skrzydeł, grzbietu, ud, podbrzusza i piersi. U drobiu grzebiącego skubanie zaczynamy od skrzydeł, a następnie zdejmujemy pióra z szyi, piersi, ud i grzbietu. Skubanie w tej kolejności chroni najdelikatniejsze części tuszek przed zadarciami skóry, które pogarszają wygląd, a niekiedy przydatność tuszki do przyrządzania określonych potraw. Skubać należy ptaka bardzo dokładnie. Jeżeli zachodzi konieczność do skubania pałek i usunięcia puchu oraz niedorozwiniętego pierza, posługujemy się tępym lub drewnianym nożem.

Wiele kobiet ułatwia sobie pracę przy skubaniu drobiu parząc go, a szczególnie kurczę, kury i indyki (tzw. skubanie mokre). Sposób ten ułatwia skubanie, ale nie jest godny polecenia. Podczas parzenia ulega zniszczeniu pierze, które ma przecież pewną wartość. Mięso ptaka parzonego przed skubaniem nie może być przechowywane, gdyż łatwiej występują w nim procesy rozkładu wskutek uszkodzenia skóry. Najbardziej na niekorzyść takiego skubania przemawia fakt, że podczas parzenia mięso pochłania zapach piór i kału.

Po oskubaniu ptaka zostają na tuszce resztki puchu oraz cienkie, trudne do usunięcia włoski, które najłatwiej usunąć przez szybkie opalenie tuszki nad nie kopcącym płomieniem gazowym lub lampką spirytusową. Opalać należy drób szybko, aby nie powodować wytapiania tłuszczu podskórnego. Przy opalaniu chwytamy ptaka za głowę i nogi i obracamy nad płomieniem ze wszystkich stron. Po skończeniu opalania wycieramy tuszkę otrębami lub otrzepujemy ostrożnie suchą, miękką ściereczką, aby nie rozetrzeć spalonych resztek pierza i nie pobrudzić skóry.


Fragment jest o tyle ciekawy, że wywrócił u mnie dotychczasowy sposób postępowania przy drobiu. Całość broszury jest też ciekawa.

#2 tim

tim

    Entuzjasta forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 764 postów
  • MiejscowośćMroczeń,k.Kępna

Napisano 30 gru 2009 - 19:25

Ja dodam ze swojej strony że do skubania gęsi bardzo pomocna jest pielucha (ale nie pampers) lub ręcznik kuchenny oraz żelazko.Ręcznik moczymy we wodzie tak aby był wilgotny nakładamy na gąskę i przykładamy do niego rozgrzane na max żelazko (uwaga na gorącą parę jaka się wytworzy) następnie zdejmujemy ręcznik i wtedy w łatwy sposób można usunąć pierze i puch nie niszcząc go. Wyskubane pierze najlepiej wrzucać do kartonu i zostawić karton otwarty aby mogło pierze wyschnąć następnie pierze można poddać obróbce "darcia" i do poduszki lub kołdry mamy jak znalazł(można też bez "darcia" dodać do poduszek ale wówczas będzie wyczuwalna twarda dudka pióra

#3 Gonzo

Gonzo

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3896 postów
  • MiejscowośćI don't know

Napisano 30 gru 2009 - 19:39

A jak już pierze będzie w kartonie, to można do kuchni wpuścić 2 gołębie :devil: :lol: :lol:

Pozdrawiam :wink:

#4 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 8115 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 30 gru 2009 - 19:42

przykładamy do niego rozgrzane na max żelazko



Czyli prasujemy gęsi na mokro przez ręcznik . Kiedyś tak się prasowało spodnie , jak nie było jeszcze żelazek które wytwarzają parę :smile:

Kto to teraz sposobem domowym pozyskuje pierze na poduchy :rolleyes: . Ale jak wracamy do tradycji to metoda może się komuś przydać .

Pozdrawiam

#5 tim

tim

    Entuzjasta forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 764 postów
  • MiejscowośćMroczeń,k.Kępna

Napisano 30 gru 2009 - 19:57

Teraz pierze pozyskuje się takimi maszynami,ale z żywych gąsek
Dołączona grafika
Pozdrawiam

#6 JASIU

JASIU

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1470 postów
  • MiejscowośćLondyn

Napisano 05 sty 2010 - 03:11

Na zywca ja odarli .wysoki sadzie. ;-)

#7 tim

tim

    Entuzjasta forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 764 postów
  • MiejscowośćMroczeń,k.Kępna

Napisano 05 sty 2010 - 06:19

Na zywca ja odarli

Nie odarli tylko podskubali :lol:

#8 tim

tim

    Entuzjasta forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 764 postów
  • MiejscowośćMroczeń,k.Kępna

Napisano 26 mar 2010 - 18:56

Kilka fotek z "prasowania gęsi"
Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika

#9 Wnuczek

Wnuczek

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1060 postów
  • MiejscowośćMazowsze.

Napisano 26 mar 2010 - 19:17

Kaczki można tak samo prasować. Stopę żelazka po takim prasowaniu trudno jest domyć. Lepiej przeznaczyć jedno żelazko do tylko takiego użytku.
Pzdr.

#10 Jondek

Jondek

    Stały bywalec

  • **VIP-Organizator**
  • 275 postów
  • MiejscowośćZłote Kujawy

Napisano 26 mar 2010 - 19:44

Kupiłem dzisiaj żywego indyka, niezła zabawa z takim kolosem (26kg..

Obrobiłem go w nowatorski sposób, (z pierza).

Obciągnąłem z niego skórę jak z królika, powiesiłem za nogi na gałęzi sosny i po wykrwawieniu zdjąłem skórkę razem z pierzem.

Myślę, że kolejny raz już tego nie zrobię kupię zabitego i pokawałkowanego>

#11 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 8115 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 26 mar 2010 - 19:58

Obciągnąłem z niego skórę jak z królika,




O takiej metodzie nie słyszałem :smile: To już lepiej w glinę go i do ogniska :grin:


Pozdrawiam

#12 anerka

anerka

    Weteran

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 1091 postów
  • Miejscowośćokolice Zielonej Góry

Napisano 26 mar 2010 - 19:59

Kupiłem dzisiaj żywego indyka, niezła zabawa z takim kolosem (26kg..

:shock:

#13 tim

tim

    Entuzjasta forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 764 postów
  • MiejscowośćMroczeń,k.Kępna

Napisano 27 mar 2010 - 18:03

Kupiłem dzisiaj żywego indyka, niezła zabawa z takim kolosem

Ciekawe jak go ubiłeś , pewnie go goniłeś jak się już głowy pozbył :tongue:
Ja jak ubijam takiego zwierza to wkładam go do worka(taki po paszy 50kg ale nie papierowy), w worku robię dziurę w jednym końcu i przez nią wyciągam głowę indyka. Do nóg przywiązuję mocny sznurek za który będzie powieszony, worek tak skręcam aby indyk nie miał możliwości machać skrzydłami.Sznurek jest tej długości że jak indyk na nim wisi to głowa spoczywa na pieńku. Do głowy przywiązany jest następny sznurek którym naciąga się szyję po ogłuszeniu aby dodrze trafić siekierą. Do zabicia indyka potrzeba 3 osób, jedna trzyma za sznurek i naciąga szyję, druga trzyma zaciśnięty worek natomiast trzecia odcina głowę siekierą a potrzeba go tej czynności nie lada siły jak szyja ma grubości nadgarstka(i to sporego).

Sąsiedzi zamiast worka używają streczu aby obezwładnić bestię i nie gonić jej po podwórku :lol:

Obciągnąłem z niego skórę jak z królika

trzeba było sparzyć gorącą wodą indyk nie ma dużo piór więc się go szybko skubie

#14 Achaja

Achaja

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 15 postów
  • MiejscowośćLegionowo

Napisano 27 mar 2010 - 18:21

Chyba się nigdy nie zdecyduję na NAPRAWDĘ świeżego kuraka... :blush:

#15 Wnuczek

Wnuczek

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1060 postów
  • MiejscowośćMazowsze.

Napisano 27 mar 2010 - 19:34

[quote name="tim"][quote]
Do zabicia indyka potrzeba 3 osób, jedna trzyma za sznurek i naciąga szyję, druga trzyma zaciśnięty worek natomiast trzecia odcina głowę siekierą a potrzeba go tej czynności nie lada siły jak szyja ma grubości nadgarstka(i to sporego).[/quote]
:shock: :shock: :shock:
Indyka jeszcze nie biłem. Do gęsi wystarczały gumiaki lewa rękawica i ostry nóż. Ale ja ze wsi może nie znam nowych metod. :blush:
Pzdr.

#16 Andyandy

Andyandy

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3014 postów
  • MiejscowośćGdańsk

Napisano 27 mar 2010 - 19:57

tim, Ostatnio reklamują urządzenia na parę do czyszczenia i posiada różne końcówki dyszy do czyszczenia parą. Koszt około od 90 do 150 zł, ale jak super "kuraka" parą sparzysz i wyczyścisz.
http://www.megamedia...07-01.php?off=1
Ma jedną wadę nie zrobisz kantów!!!

#17 tim

tim

    Entuzjasta forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 764 postów
  • MiejscowośćMroczeń,k.Kępna

Napisano 27 mar 2010 - 20:39

Ale ja ze wsi może nie znam nowych metod.

A ja to niby z skąd jestem.
Taką metodę stosujemy od kiedy tato gonił indyka bez głowy bo twierdził że co tam przecież kury, kurczaki, kaczki i gęsi da się utrzymać a taki indyk to tylko "troszkę" większy. A ptaszek tylko machną skrzydełkami i w długą, dobrze że już głowy nie miał to nie widział gdzie uciekać :grin:

Andyandy, dzięki za namiary ale Mi wystarczy żelazko i o te kanty się rozchodzi :lol:

#18 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 8239 postów

Napisano 27 mar 2010 - 23:11

tim, Ostatnio reklamują urządzenia na parę do czyszczenia i posiada różne końcówki dyszy do czyszczenia parą. Koszt około od 90 do 150 zł, ale jak super "kuraka" parą sparzysz i wyczyścisz.


Reklama to jest to a to co reklamują to wielkie G..

#19 Jondek

Jondek

    Stały bywalec

  • **VIP-Organizator**
  • 275 postów
  • MiejscowośćZłote Kujawy

Napisano 28 mar 2010 - 06:31

Tim
Zrobiłem dokładnie tak jak piszesz, worek dziura na głowę i powiesiłem go za nogi na sosnowej gałęzi. (mam dorodną sosnę w ogrodzie)
Zamiast siekiery użyłem noża, podciołem szyje. Robiłem to sam, trzymałem za szyję aż krew spłynie, troszkę to trwało. Worek obwiązałem wkoło żeby zapobiec machaniu skrzydłami.
Skóra ładnie schodzi.

Płaciłem 6 PLN za 1kg. żywej wagi, z tego po usunięciu piór i wnętrzności pozostaje 72% żywej wagi.

Rosołek był bajka. Mięsa pełna misa.

#20 Gonzo

Gonzo

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3896 postów
  • MiejscowośćI don't know

Napisano 28 mar 2010 - 06:47

Indyka jeszcze nie biłem. Do gęsi wystarczały gumiaki lewa rękawica i ostry nóż. Ale ja ze wsi może nie znam nowych metod. :blush:
Pzdr.


Tim ma rację.Jak biliśmy z ojczulkiem nasze indyki to jak jeden był luźno zapakowany do worka (zbyt dużo swobody na skrzydła) .Po ucięciu główki wyrwał się z rąk, to po całym podwórku skakał w worku zanim go dopadłem. :grin: :grin: :grin:
Też na początku nie wierzyłem, że takie silne "bestie" :shock:

Pozdrawiam :wink:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych