Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

gotowac po czy przed .............


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#1 zibi101

zibi101

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 8 postów
  • Miejscowośćpodkarpacie

Napisano 22 mar 2005 - 16:53

chodzi mi o boczek czy gotowac przed wedzeniem czy po wedzeniu

#2 qba

qba

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćKraków

Napisano 22 mar 2005 - 17:42

IMO dobrze zapeklowac, wedzic i nie gotowac :)
Smacznego!
q

#3 Sławek

Sławek

    Użytkownik

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 195 postów
  • MiejscowośćGdańsk

Napisano 22 mar 2005 - 18:09

jak chcesz boczek parzyć to po wędzeniu maxel podał takie czasy:Boczek wkładasz do wrzatku i parzysz w temp. 75 - 80 st.C przez 1,5 do 2 godz., do osiagniecia wewnątrz temp. 68-70 st.C.

#4 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Goście

Napisano 09 paź 2005 - 08:48

Czy w czasie parzenia (po wędzeniu na ciepło) woda powinna byc osolona ?

#5 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 16592 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 09 paź 2005 - 11:08

Kanu. Nie, woda podczas parzenia po wedzeniu nie powinna byc osolona. Bierzesz po prostu wodę z krany, gotujesz ja i do gorącej wrzucasz kiełbaski i ewentualnie wedzonki prosto z wedzarni (nie studzone). Później regulacje temperatury przeprowadzasz poprzez zmniejszenie lub zwiększenie płomienia pod naczyniem, ewentualnie dolewając zimnej wody.
Pozdrowionka

#6 krzysiek2004

krzysiek2004

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 13 postów

Napisano 07 gru 2005 - 17:42

a ja teraz mam nowy przepis na gotowane wedlinki: po zapeklowaniu np. szyneczki ok 2 kg wkładam ją do wczesniej przygotowanego roztworu ( przegotowana z przyprawami i ostudzona woda ) i stawiam na gaz, az sie zagotuje, gotuje 5-7 min, wylaczam i tak zostawiam pod przykryciem na 10 godz, po tym czasie jeszcze raz, gaz, jak zacznie sie gotowac 5-7 min wyłączam i trzymam do ostudzenia calkowitego, wyciagam, to sobie ocieknie i jest doskonale, bez pilnowania temperatury. Boczek wedzony tez tak robilem super. pozdrawiam[/list]

#7 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 16592 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 07 gru 2005 - 18:12

Cześć Krzysiek.
Ten przepis gości chyba aktualnie na forum gazeta.pl
Na forum Macieja Kuronia jest on omówiony i skomentowany.
Ja osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu parzenia, no ale to rzecz gustu. Sprawdź jak to sie będzie długo przechowywało i jaki smak będzie miała ta szynka np. po tygodniu. Ważne.
I z innej strony - ten sposób parzenia mięsa jest bardzo stary, mozna go spotkac w przepisach naszych babć. Gdyby jednak to było pewne, nasz przemysł mięsny w ramach oszczędności już by go stosował na cały gwizdek.
Jeszcze raz podkreślam, że sposób ciekawy lecz ja pozostaje tradycjonalistą, czyli pełne peklowanie i pełne parzenie, lub wędzenie z piczeniem.
Pozdrawiam serdecznie

#8 krzysiek2004

krzysiek2004

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 13 postów

Napisano 07 gru 2005 - 22:37

Witam Maxell! Masz rację, podałem ten przepis bo jest on niezły a nawet b. dobry na biezącą produkcję wędlinki. Bez chemii i tym podobnych sztuczek, o których niadawno czytałem, a Ty jesteś autorem tego artykułu. Robiłem tak filet z indyka, boczek i szynkę. Jest to napewno lepsze od tej padliny którą proponują nam w super/hiper, a że jest naprawdę niezłe to poczuwałem się do obowiązku podzielenia nim z wszyztkimi Zadymiaczami. Pozdrawiam serdecznie

#9 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 16592 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 08 gru 2005 - 22:27

Krzysiek, przygotuj ten przepois tak, by nadawał się do wrzucenia na stronkę i podeślij, jesli możesz na pocztę maxell11@wp.pl, to wrzuce go do działu na stronie.
Pozdrawiam

#10 Bolo

Bolo

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 4 postów
  • MiejscowośćZielona Góra

Napisano 01 wrz 2006 - 10:26

chodzi mi o boczek czy gotowac przed wedzeniem czy po wedzeniu


Mam pytanie czy po peklowaniu drobiu najpierw się go parzy czy po wędzeniu?
Według dziadka po peklowaniu-(18-24 godz?) parzy on drób a potem dopiero wędzi .
Proszę mi poradzić czy czas peklowania nie będzie za krótki i czy jak długo się parzy a potem wędzi kurczaka
pozdrowienia z góry dziękuję
Bolek

#11 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 3624 postów

Napisano 01 wrz 2006 - 10:46

Pierwsza reguła domowego masarza: Nie dyskutuj z Dziadkiem !
Druga reguła: Jak masz wątpliwości, to patrz: reguła pierwsza. ;)

A tak poważnie, zrób dokładnie wg. receptury Dziadka, szczególną uwagę zwróć na
miejsce, gdzie jest mowa o konieczności zrobienia 2 kurczaków. To bardzo istotne. Nic nie kombinuj!
Ja robiąc pierwszy raz Dziadkowego kurczaka popełnilem błąd, przygotowałem tylko 1 szt, i to niezbyt dużego. Mimo że był gotowy dopiero o 10 wieczorem, rodzina już dawno po kolacji, umyte ząbki, itd. to jak się na niego rzucili ... sam zjadłem tylko skrzydełko, przecież nie będę dzieciom (dosłownie) od ust odejmował :)

#12 Bolo

Bolo

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 4 postów
  • MiejscowośćZielona Góra

Napisano 01 wrz 2006 - 11:00

Po pierewsze nigdy bym nie smiał dyskutować z tak wyśmienitą i doświadczoną osobą jakim jest dziadek , tylko po prostu ze względu na moją dociekliwoś i swoją dokładność nie chciałbym czegość żle zrozumieć i popełnić błędu.
I tak na zakończenie bardzo dziękuję za szybką odpowiedź
pozdrawiam i bez urazy dla "wielkich autorytetów i wszytkich pozosytałych kolegów zadymiarzy"
Bolek

#13 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 3624 postów

Napisano 01 wrz 2006 - 11:08

Ważne żeby kurczak był dobrej jakości, świeży, zdrowo karmiony, nie taki supermarketowy. Niedawno dowiedziałem się, że jakość drobiu można poznać po kolorze przekroju kości. Trzeba obejrzeć te wystające z udek kostki, jak są jasnoszare z białymi obwódkami to dobrze. Jak czarne, to wiadomo że mięso kiepskie i mogło być moczone w różnych świństwach w celu poprawy wyglądu i usunięcia brzydkiego zapachu.

#14 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Goście

Napisano 01 wrz 2006 - 14:43

Bolo – dopiero co Dziadek pisał (parę godzin wcześniej) że drobiu tak naprawdę nie trzeba peklować (można stosować zwykła sól tą którą stosujemy do wyrobów), po drugie pisał też o odwróceniu procesu termicznego. Czyli ptaki wpierw sparzyć potem wędzić. Ja zakombinowałem z jednym i wpierw uwędziłem a potem sparzyłem. Porównując efekt końcowy niestety lepiej smakował ten wpierw parzony a potem wędzony.
Co do czasów też się wszystko zgadza.

#15 DZIADEK

DZIADEK

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 5109 postów
  • Miejscowośćz Narwi

Napisano 01 wrz 2006 - 15:58

Po czy przed to jest dylemat- czy zakąszać przed wypiciem kielicha czy po , tu jest jasne zawsze po. Z mięsem może być inaczej ale wpierw robimy próby jak Dymek i co lepsze wybieramy.Przedstawiam boczek gotowany a pozniej wędzony pycha -fakt że napchany mięsem z lopatki moją napycharką.
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Pozdrawiam

#16 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 16592 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 01 wrz 2006 - 16:01

Dziadku przeslij mi przepis i zdjęcia.

#17 Bagno

Bagno

    Uzależniony od forum

  • Technolog Wędzarniczej Braci
  • 3222 postów
  • MiejscowośćMazowieckie

Napisano 01 wrz 2006 - 16:33

Cały nasz przemysł od początku istnienia zawsze najpierw wędził a póżniej parzył, na tej zasadzie wszyscy adepci masarstwa zdobywali swoje szlify. Dopiero Dziadek i Ligawa( http://www.wedlinydo...es.php?topic=74 ) wprowadzili nas w odmienny sposób postępowania.

Za to bardzo im dziękujemy.

#18 Bagno

Bagno

    Uzależniony od forum

  • Technolog Wędzarniczej Braci
  • 3222 postów
  • MiejscowośćMazowieckie

Napisano 01 wrz 2006 - 16:48

@ Dymku znając twoje zacięcie do wymyślania różnych wzorów na pewno będzie to coś wyjątkowego...a może, tak napisić "żona" :grin:

#19 andy

andy

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2866 postów
  • MiejscowośćPoraj k/Częstochowy

Napisano 01 wrz 2006 - 17:05

Witam!
Nie próbowałem wędzić po parzeniu, bo skąd wziąłbym wodę na biały barszczyk :question:
Bardzo lubię taki na wędzonce i dlatego zostanę przy tradycji: wędzenie-parzenie.
Pozdrawiam.

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 Gość_ChefPaul_*

Gość_ChefPaul_*
  • Goście

Napisano 01 wrz 2006 - 17:39

Po czy przed to jest dylemat- czy zakąszać przed wypiciem kielicha czy po , tu jest jasne zawsze po. .................

... zaraz, zaraz Dziadku :shock: :wink: ...
... po pierwsze Primo: ... zależy czym "zakaszać" :wink:
... po drugie Primo: ... jak można psuć sobie wspaniały smak i bukiet doskonałej nalewki :shock: "zakaszając" nawet najlepszą wędlinką :rolleyes:

pozdrawiam serdecznie ... :grin:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych