Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

[Rosja] Słonina czyli sało


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
67 odpowiedzi w tym temacie

#1 TomekD

TomekD

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 6 postów
  • MiejscowośćPoznań

Napisano 17 gru 2006 - 17:35

Witam,

Co jakiś czas czy to z opowieści znajomych moich znajomych czy z sieci docierają do mnie zachwyty nad słoniną której wybranym udaję się spróbować u naszych wschodnich sąsiadów.

Wszyscy zdają się potwierdzać że podaje się ją krojoną na cienkie plastry, tak podana jest przezroczysta, rozpływa się w ustach mając niewiele wspólnego w smaku z produktem wyjściowym czyli surowa słoniną.
Zapewne САЛО bywa przyprawiane, jednak raczej nie jest wędzone czy gotowane.

W moich poszukiwaniach tutaj znalazłem przepisy na słoninę wojskową czy słoninę węgierską. Tej ostatniej miałem kiedyś okazję próbować i chyba tak z wyglądu jak i smaku najbardziej zbliżona wydaje się być do słoniny z opisów.
Wydaje mi się jednak że to nie do końca właściwe sało/САЛО.

Najbardziej wiarygodne informacje jakie mam to te od znajomej (Białystok) której babcia robiła sało. Zapamiętała słoninę obsypaną grubą solą i drewnianą skrzyneczkę w której sało 'dojrzewało' ponoć dość długo.

Z kolei na stronach z grażdanką, np.
http://cooking.niv.r...olehoe/salo.htm
udało mi się doszukać przepisu na 'soloną słoninę' ale tutaj mowa o 4-5 dniach a nie tygodniach od przygotowania do konsumpcji.

Może ktoś wie czym jest to tajemnicze sało ?
Jeżeli ktoś sam zrobił - przepis będzie bezcenny :-)

pozdrawiam,
TomekD

#2 grzegorz36

grzegorz36

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 137 postów
  • MiejscowośćJaktorów

Napisano 17 gru 2006 - 18:43

witamy,
przy okazji kiełbaski, wykonalismy jeden słoik :!:
czegoś :!: skład słonina peklowana, resztki kiełbasy, i słonina wędzona z poprrzedniego
procesu :!: wygląda ok
receptura:
1.resztki z czyszczenia maszynki po kiełbasie ok 200g
2. słonionka zprosiaczka zasolona ok 300g
3. słoninka wędzona ( masa nie znana ubite w słoiku)
całość gotowana trzy razy z przerwami ok 4 h
Co wyjdzie :question: napiszemy.
Osobiście pamietam czosnek kiszony :grin: z tamtej strony naszego globu
Może ktos wie jak go zrobić :rolleyes: był cudowny :grin: :grin: :grin:

#3 TomekD

TomekD

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 6 postów
  • MiejscowośćPoznań

Napisano 17 gru 2006 - 19:25

Witam,

To niestety nie będzie raczej sało :-(
Wszystko wskazuje na to że przygotowując sało nie gotujemy ani nawet obgotowujemy słoniny.

Co do kiszonego czosnku to chyba kiepska sprawa w naszych warunkach.
Ten doskonały, oryginalny kiszony to bodaj dziki czosnek niedźwiedzi.
W Polsce może i rośnie ale jest pod ochroną, nigdy nie widziałem w sklepie, tym bardziej że po sezonie w Polsce w sklepach mamy teraz tylko czosnek z Chin.
Ale przypomniałeś mi zapomniany smak - dzięki !

TomekD

#4 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 1273 postów
  • MiejscowośćRacibórz

Napisano 17 gru 2006 - 19:58

Byłem na stronie podanej wyżej i zrobiłem tłumaczenie tego przepisu na słoninę soloną. Jak nie zostanie usunięta to proszę spróbować. Trzeba dość długo ją trzymać by zrobiła się dobra.
Orginał i tłumaczenie.

САЛО СОЛЕHОЕ
Нарежьте сало длинными полосками шириной 15 см. Приготовьте
большую эмалированную кастрюлю или миску. На дно насыпьте
крупную соль. Сало натрите солью и укладывайте рядами, шкуркой
вниз. Пересыпайте солью,
тертым чесноком, тмином. Положите лавровый лист, черный перец
горошком. Сверху положите гнет и закройте чистым полотенцем.
Сало должно стоять в тепле 4-5 дней, затем его нужно убрать на
холод.


Solona słonina
(tłumaczenie dowolne oddające sens przepisu)

Potnij słoninę na długość w paski szerokości 15cm. Przygotuj wielki emaliowany rondel (brytfankę) lub miskę. Na dno nasyp grubej soli (kłodawskiej – mój przypisek) Słoninę natrzyj solą i układaj rządkami skórą na dół. Posypuj solą, utartym czosnkiem, kminkiem. Przekładaj liściem laurowym, czarnym pieprzem, gorczycą. Na górę połóż deskę i ciężarek by przycisnąć, i przykryj płótnem. Słonina powinna stać w cieple 4-5 dni, a następnie należy wstawić do chłodnego miejsca.

Podobnie robiła moja babcia, pamiętam ten smak. Jest to dobry sposób na zagospodarowanie nadmiaru słoniny.
Pozdrawiam

#5 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 7869 postów

Napisano 17 gru 2006 - 20:59

Pzrepis z Pychotki :

SAŁO

Te 4- 5 dni to byc może najkrótszy czas aby owe sło było zjadliwe a potem to jak z winem im starsze tym lepsze.

i jeszcze jedna strona o przysmakach z tamtej strony świata :) tu mowa o marynacie na bazie miodu,czosnku i soli

Weselne menu

#6 DZIADEK

DZIADEK

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 5009 postów
  • Miejscowośćz Narwi

Napisano 17 gru 2006 - 22:51

Miro -z tym dalej to za bardzo się nie zgadzam że to coraz lepiej Bo pamiętam taką skrzyneczkę z dziciństwa gdzie właśnie była przechowywana słonina solona na strychu.i często do niej się podkradało . Czym dłużej to bardziej była zółta i zjełczała.Pozdrawiam

#7 skarbek70

skarbek70

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 7 postów
  • MiejscowośćBieszczady

Napisano 19 lut 2007 - 22:18

Ta słonina( sało) to po jakim czasie może być spożywane? Wiem ,że sało jest wędzone i nacierane papryką. Za jakiś czas postaram zdobyć oryginalny przepis pochodzący z Ukrainy i wówczas go podam.

#8 Smoczny Smok

Smoczny Smok

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 138 postów
  • Miejscowośćs Polska

Napisano 13 kwi 2007 - 01:16

@skarbek70: i co z tym przepisem? ;)

--
Smoczny Smok :D

#9 frapio

frapio

    Pasjonat

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 526 postów
  • MiejscowośćTarnobrzeg

Napisano 13 kwi 2007 - 08:28

Witam

W tym przepisie oryginalnym nie jest napisane o konsumpcji po 4-5 dniach, tylko że po tym terminie należy je przenieść do chłodnego pomieszczenia. Jak dłużej postoi, na pewno będzie lepsze.

Na tej samej stronie jest też przepis o przygotowaniu sało przez gotowanie. Słoninę ze skórką (jeszcze lepiej z przerostami mięska) na 24 godz. pekluje się grubo nacierając solą, potem zalewa się wodą i 1-godzinne gotowanie w mocno osolonej wodzie z przyprawami (pieprz czarny i ziele angielskie, liść laurowy, przemyta łupina z cebuli) i studzenie w tej samej wodzie. Potem wyjąć z wody i naszpikować ze wszystkich stron cienkimi plasterkami czosnku. Cienkie kawałki sała można zwinąć w rulonik i przewiązać nitką, ewentualnie dwa kawałki złożyć skórką na zewnątrz, zawinąć w folię lub pergamin i włożyć do zamrażarki. Oryginał tu: http://cooking.niv.r...arenoe/salo.htm

Pamiętam z lat 60-70 że mięso po uboju wkładało się do specjalnie do tego celu przeznaczonej drewnianej beczki, każdy kawałek bardzo grubo przesypując solą, i po kilku tygodniach był super dodatek do płynnego "załącznika" i przygotowywania posiłków. A już najlepszym kąskiem była oczywiście słoninka.

#10 frapio

frapio

    Pasjonat

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 526 postów
  • MiejscowośćTarnobrzeg

Napisano 13 kwi 2007 - 15:58

Zapomniałem poprawić drobny błąd w tłumaczeniu papcia: tmin (pisząc po naszemu) to nie gorczyca tylko kminek. Gorczyca (zioło) brzmi prawie tak jak u nas - gorczica (ale też musztarda = gorczica).
Pisząc uprzednio ...na tej samej stronie... oczywiście miałem na myśli http://cooking.niv.r...olehoe/salo.htm

#11 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 1273 postów
  • MiejscowośćRacibórz

Napisano 13 kwi 2007 - 18:40

frapio
Kilka razy sprawdzałem moje tłumaczenie i nie ma tam zamiany kminku na gorczycę lub na odwród. Porównaj orginał i tłumaczenie jeszcze raz.
Nawiasem mówiąc moja sp. Babcia robiła słoninę podobnie.
Pozdrawiam

#12 frapio

frapio

    Pasjonat

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 526 postów
  • MiejscowośćTarnobrzeg

Napisano 14 kwi 2007 - 07:00

Papcio
Najserdeczniej Cię przepraszam za moją pomyłkę, bo napisałem nie to co miałem na myśli. Chodziło mi o to że w tym przepisie nie występuje gorczyca którą dopisałeś w swoim tłumaczeniu w zdaniu "Przekładaj liściem...". Jakim cudem zrobiłem z tego zamianę kminku na gorczycę to doprawdy nie wiem.
Jeszcze raz więc Ciebie i wszystkich zainteresowanych przepraszam za moją nieuwagę.
Myślę że słonince nic się nie stanie po potraktowwaniu jej dodatkowo tą gorczycą.

Pozdrawiam
frapio

#13 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 1273 postów
  • MiejscowośćRacibórz

Napisano 14 kwi 2007 - 09:06

Fakt, dodałem tą gorczycę, myślę, że to sugestia gdyż moja babcia dodawała ją. Pozdrawiam Cię

#14 zemat

zemat

    Pasjonat

  • Klub Zadymiaczy Mundurowych
  • 526 postów
  • MiejscowośćWohyń

Napisano 23 kwi 2007 - 10:45

ja tam biorę całą słoninę skóruje a na następnie rondel i gotuje wywar z przypraw (ziele, kminek, wegeta, trochę magii, goździki, oregano, majeranek), studzę (4-6st w lodówce) nasalam i przekładam solą z listkiem i cebulą. Następnie w beczułkę glinianą zalewam wywarem (odsadzonym od przypraw) i do piwnicy. Po 20 dniach do wędzarni i wędzę dymem zimnym do kolorku jasnego lub ciemnego orzecha, drewno dębowe - PYCHA można smarować na chlebek

#15 Smoczny Smok

Smoczny Smok

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 138 postów
  • Miejscowośćs Polska

Napisano 23 kwi 2007 - 14:37

No to podaj konkretny przepis. :D Patrzyles na jaka glebokosc penetruja Ci te przyprawy w slonince?

--
Smoczny Smok:D

#16 zemat

zemat

    Pasjonat

  • Klub Zadymiaczy Mundurowych
  • 526 postów
  • MiejscowośćWohyń

Napisano 23 kwi 2007 - 14:51

nigdy nie ważyłem przypraw tak na smak :wink:
przeprawy całkowicie przechodzą bo biorę cieniutką słoninę

#17 Smoczny Smok

Smoczny Smok

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 138 postów
  • Miejscowośćs Polska

Napisano 28 kwi 2007 - 02:56

Wiec podaj je na oko. Na lyzeczki. ;)

--
Smoczny Smok :D

#18 Wnuczek

Wnuczek

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1060 postów
  • MiejscowośćMazowsze.

Napisano 08 sie 2007 - 22:04

Taki szaflik ze słoniną też pamiętam z dzieciństwa. Nie raz zakradałem się do piwniczki aby ją spróbować. Odnośnie czosnku bardzo smaczna i ostra jest odmiana latowicka. Ma tylko jedną wadę, malutkie ząbki. Wkładam ząbki czosnku do małosolnych jak się skończą ogóry wtedy jest dobry czosnek.

#19 Gazon

Gazon

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 22 postów

Napisano 09 lut 2008 - 21:29

Witam w temacie o sale chciałbym zrobić małe sprostowanie, sól o której mówi sie w przepisie w tłumaczeniu to chodzi o sól grubą taka jak w polsce sypie sie zimą na drogach , tu jest w sprzedaży w kartonikach 1 kg , co do pięciu dni to po pieciu dniach można juz jeść a na zapas w chłodnym miejscu , prawdziwe sało w rosji sie liczy od grubości na trzy palce i zasolone tylko solą bez przypraw , z przyprawami to na zakąski i do chleba zresztą bardzo popularne . Slonina z papryką to jest podwędzana słonina nacierana ostrą papryką i sie w rosji nazywa szpik węgierski a robi sie tez z papryką zmieszaną pół na pół z gorczycą mam na myśli proszek gorczyczny tj. zmielone ziarna gorczycy , salo jest bardzo smaczne i chyba zdrowe ba jak sie je to można sie nieżle spocić tak grzeje .
Pozdrawiam z Kałkazu
Gazon

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 Gość_Gabi_*

Gość_Gabi_*
  • Goście

Napisano 10 lut 2008 - 11:23

. Slonina z papryką to jest podwędzana słonina nacierana ostrą papryką i sie w rosji nazywa szpik węgierski a robi sie tez z papryką zmieszaną pół na pół z gorczycą mam na myśli proszek gorczyczny tj .

Właśnie taką słoninę pamiętam z dzieciństwa. Krojona w kawałeczki ,jedzona bez chleba. To jest smak jakiego się nie zapomina. :tongue:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych