Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie »  Zaloguj korzystając z Facebooka

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Pasteryzacja zup, zupek oraz sosów..


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
29 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gregtom

Gregtom

    Weteran

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 2356 postów
  • MiejscowośćDortmund-Rawicz

Napisano 11 sty 2012 - 01:37

Pasteryzacja zup, zupek oraz sosów..

Intersują mnie możliwości pasteryzacji/wekowania zup itp.

Mamy nieraz nagotowane zupy i smaczne sosy. Nie chce ich zamrażać tylko "zawekować".!
W moim przypadku był dzisiaj Kapuśniak na wędzące oraz mięsku z gotowanej golonki.
Zupa była dość gęsta i w sumie też dużo jej zostało.

Pytanie :

1 . Można kapuśniak pasteryzować ? (kapusta kwaszona)
2 . Sosy też i jak ?


Bigos, leczo, fasolka po bretońsku, wychodzą bez problemów ale zupy ? :rolleyes:

Boję się wstawic do garnka te słoje. Ktoś mi powiedzał że "kapusniaczka" nie można pasteryzować.

:???:

pzdr. grzegorz :wink:

#2 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5817 postów

Napisano 11 sty 2012 - 09:45

Ostatnio DZIADEK podawał linki do artykułów o konserwach :cool: - jak przeczytasz to wyrobisz mniej więcej pogląd dlaczego nieraz zwykła pasteryzacja nie wystarcza :wink:

ogólnie nie ma takiej rzeczy żeby "zasłoikować" się nie dało - to tylko kwestia "wybicia bakterii", a to już insza sprawa :cool:

a czym różni się kapuśniak od innych? - przecież jest on już ugotowany więc bakterie kwasu mlekowego dawno zostały zabite

#3 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 3599 postów

Napisano 11 sty 2012 - 09:57

a czym różni się kapuśniak od innych?


ma niskie pH, a jak dobrze zrobiony to nawet bardzo niskie :grin:
takie środowisko nie służy rozwojowi mikroflory

gorzej z zupkami warzywnymi, z udziałem cebuli i marchwi, bo one mają dużo prostych węgli będących pożywką dla mikroflory
ale o tym chyba już ktoś wspominał w innym wątku ;)

#4 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5817 postów

Napisano 11 sty 2012 - 10:02

Maad, wszystko się zgadza ale przecież jeśli ubijemy prawidłową obróbką wszelakie bakterie i przetrwalniki to już nic nie ma znaczenia :cool: - tylko właśnie... czasem trafi się jakaś wyjątkowo odporna cholera :mellow:

ma niskie pH, a jak dobrze zrobiony to nawet bardzo niskie :grin:
takie środowisko nie służy rozwojowi mikroflory

poza drożdżami :cool: - te lubią środowisko kwaśne i nie mają konkurencji :lol:

#5 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 3599 postów

Napisano 11 sty 2012 - 10:17

tylko właśnie... czasem trafi się jakaś wyjątkowo odporna cholera

Zgadzam się, chodzi o to czasem

Imho ryzyko jest na tyle duże, że nie warto się bawić w takie pasteryzacje. Szkoda czasu, gazu lub prądu. No i zdrowia, gdy coś się nie uda. Po co pasteryzować wodę, ziemniaki, kapustę ? To są same tanie składniki.
Może lepszym rozwiązaniem, jeśli ktoś chce mieć "szybki obiadek", byłoby pasteryzowanie samego wywaru mięsnego, takiej "bazy", gotowanej z minimalną ilością wody, bez warzyw. Ale to jakoś mi pachnie kostką knorra :devil:

#6 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5817 postów

Napisano 11 sty 2012 - 10:22

Tu nie chodzi tylko o "taniość".... czasem w życiu bywa że nie mamy czasu na gotowanie i wtedy takie słoiczki to super sprawa.... albo np jakiś wyjazd, biwak itp. a nie każdy wtedy chce kupić w sklepie prawda? :wink:
a czasem po prostu "zrobi się za dużo" :rolleyes:

#7 sverige2

sverige2

    Weteran

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 2427 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 11 sty 2012 - 12:06

Pasteryzuję i przechowuję w słoiczkach, wszelkiego rodzaju zupy i inne dania.
Tylko naprawdę sporadycznie zdarza się, aby po jakimś czasie słoik dostał bombażu.
To naprawdę doskonała metoda dla potraw przygotowanych w nadmiarze.
Tak jak pisze Abratek, metoda po prostu niezastąpiona w takich właśnie,
podanych przez niego przypadkach.

Pozdrawiam

#8 waldeman

waldeman

    Stały bywalec

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 262 postów
  • MiejscowośćNowogard

Napisano 11 sty 2012 - 12:49

Witam, często przechowuje w słoikach zupy, bez względu na to z czego są zrobione. Gotuję tylko dla 2 osób i jednego brzdąca więc za każdym razem zupka zostaje (nie potrafię gotować mikroporcji). Po pierwsze nie cierpię na drugi dzień jeść tego samego, po drugie szkoda wylewać a po trzecie czasem poprostu taki gotowiec "ratuje życie". Nie miałem potrzeby zachomikowywać tego na dłuższy czas. Nie pasteryzuje tych zup lecz napełniam wyparzone słoiki wrzącą zupką i przewracam do góry dnem. Maksymalnie trzymam do 2 tygodni w lodówce (tyle aby zapomnieć trochę, że niedawno taką jadłem :lol: ). Nigdy nie było problemu żeby coś skisło więc przy odpowiednio długim pasteryzowaniu powinno chyba trochę postać.

#9 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 3599 postów

Napisano 11 sty 2012 - 12:59

Pasteryzuję i przechowuję w słoiczkach, wszelkiego rodzaju zupy i inne dania.

jak długo i gdzie przechowujesz? pasteryzujesz czy tyndalizujesz?

cóż, wolnoć Tomku w swoim domku :grin:
ja na wyjazdy wolę mieć coś konkretnego w słoiku, mięsko zalane smalczykiem, gulasz, jakąś mielonkę
wystarczy ugotować jakieś kluchy lub ryż, przełożyć zawartość słoika do gara, wymieszać i super wypasiony, aromatyczny jednodaniowy obiadek gotowy :) kto by tam na wyjeździe w jakieś zupy się bawił :grin:

#10 sverige2

sverige2

    Weteran

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 2427 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 11 sty 2012 - 13:14

Maad napisałem przecież że inne dania też.
Robię również tak jak Ty. Mięska smażone, mięsko duszone, sosiki,
smalczyki o różnych odcieniach smakowych, jabłuszko,
majeranek, cebulka itp. "Kuchnia" oraz i rektyfikacja i nalewki,
to od dziesięcioleci moje hobby.

Pozdrawiam

#11 Alltid

Alltid

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 877 postów

Napisano 26 sty 2012 - 22:06

rektyfikacja i nalewki,
to od dziesięcioleci moje hobby.


To proszę o kilka przepisów :!: :grin:

#12 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 8167 postów

Napisano 28 sty 2012 - 21:05

Kolega świadziu zapytał mnie o pasteryzowane wyroby, które mógłby przygotować np na wyjazd.
Interesuje go fasolka po bretońsku, grochówka, gołąbki, mielone w sosie itp.
O ile przepis gotowania to dla mnie nie problem, ale problem mam z samą pasteryzacją.
Zawsze gotuje w ilości na dzień lub dwa i nie miałem potrzeby pasteryzacji.

Czy więc wystarczy zrobić tak jak pisze kolega waldeman czy jednak 3-dniowa pasteryzacja po jednej godzinie.
Bardziej przemawia do mnie pasteryzacja 3-dniowa zwłaszcza dla tego, że słoiki nie będą przechowywane w lodówce.

Wasze zdanie ?

#13 DZIADEK

DZIADEK

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 5097 postów
  • Miejscowośćz Narwi

Napisano 28 sty 2012 - 21:09

do mnie pasteryzacja 3-dniowa zwłaszcza dla tego, że słoiki nie będą przechowywane w lodówce.


I masz rację - tylko tyndalizacja, tzn. to samo , tylko to tak nazywają. Pozdrawiam

#14 boggi

boggi

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1132 postów
  • MiejscowośćDębica

Napisano 28 sty 2012 - 21:09

Ja pasteryzuję 1 raz , słoik litrowy , bądź też 0,9 l przez 1,5 godziny .
Na ogół robię w ten sposób bigos , teraz , tydzień temu robiłem też fasolkę po bretońsku , zapasteryzowałem , dziś wyjąłem 1 słoik fasolki i nic podejrzanego nie stwierdziłem .
Dodam tylko , a to jest bardzo ważne , że słoiki trzymam w lodówce , mam miejsce , więc nie będę kusił losu , trzymając z szafce :)

#15 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 3599 postów

Napisano 28 sty 2012 - 21:13

Ja pasteryzuję 1 raz
...
Dodam tylko , a to jest bardzo ważne , ze słoiki trzymam w lodówce


dzięki temu jeszcze piszesz na tym forum :grin: :grin: :grin:

#16 sverige2

sverige2

    Weteran

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 2427 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 28 sty 2012 - 21:15

rektyfikacja i nalewki,
to od dziesięcioleci moje hobby.


To proszę o kilka przepisów :!: :grin:


Książkę z przepisami "Wielka Księga Nalewek" wysłałem na pocztę e-maill.

Pozdrawiam

#17 boggi

boggi

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1132 postów
  • MiejscowośćDębica

Napisano 28 sty 2012 - 21:23


Ja pasteryzuję 1 raz
...
Dodam tylko , a to jest bardzo ważne , ze słoiki trzymam w lodówce


dzięki temu jeszcze piszesz na tym forum :grin: :grin: :grin:


Dlatego to napisałem , żeby nie wprowadzać nikogo w błąd .
Ty dobrze zrobiłeś , że to pogrubiłeś , zaraz wrócę się do mego posta i też pogrubię :)

Ja słoików nigdzie nie przewożę , nie stoją też kto wie ile , tak więc sama pasteryzacja mi wystarcza .
Czasami fajnie jest na szybko wyjąć słoik i podgrzać sobie fasolkę , czy też bigosik , jak ktoś przyjdzie z flaszeczką :tongue:

#18 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 8167 postów

Napisano 28 sty 2012 - 21:24

I masz rację - tylko tyndalizacja, tzn. to samo , tylko to tak nazywają. Pozdrawiam

Dziękuję Dziadku.

Teraz jeszcze jeden dylemat.
Cebula i czosnek z mojego doświadczenia lubią płatać figle przy tyndalizacji.
Czy pozbyć się ich z receptury ..... ale wtedy produkt straci na smaku czy zostawić ... ale jak obrobić termicznie żeby "nie padł" w słoiku ?

#19 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Klub Przyjaciół Prosiaczka
  • 3599 postów

Napisano 28 sty 2012 - 21:25

boggi, a nie lepiej mrozić?
(lepiej w znaczeniu łatwiej i bezpieczniej)

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 DZIADEK

DZIADEK

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 5097 postów
  • Miejscowośćz Narwi

Napisano 28 sty 2012 - 21:28

Myślę że trzeba to poddać zabiegom termicznym - podsmażyć .




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych