Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Kiszenie kapusty


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1022 odpowiedzi w tym temacie

#1 aglod

aglod

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 82 postów
  • Miejscowośćwschodnie Mazowsze

Napisano 25 paź 2007 - 19:51

Dzisiaj odbyło się rodzinne kiszenie kapusty. Tym razem Wnuczek kupił już poszatkowaną, ale różnie bywało, nieraz szatkowaliśmy taką z własnego ogródka, wielkim sztkownikiem na korbę. Szatkownk ten jest własnością całej wsi i w okresie kiszenia kapusty wędruje od domu do domu.
Tym razem z braku czasu poszliśmy na łatwiznę związaną z brakiem czasu i brakiem własnej kapusty. Kupił aż 50 kg, oj będzie co jeść :grin:
Na tą ilość dodaliśmy 90 dag soli kamiennej niejodowanej a także ok 5 dużych marchewek.
Najpierw mieszaliśmy kapustę razem z solą w misce, potem przekładaliśmy do beczki, przesypując co jakiś czas startą marchewką.
Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika
Ten piękny tłuczek zrobił jeszcze pradziadek mojego męża. Ma on ponad 80 lat, a jeszcze służy całkiem dobrze. Wyciosany jest z kawałka drewna.
Jak widać dzieciaki dzielnie pomagały, mam nadzieję, że równie chętnie będą jadły tą kapustę pod wieloma postaciami.
Aglod i Wnuczek

#2 sokoz

sokoz

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 565 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 25 paź 2007 - 19:59

No, no! Maczuga imponująca.
Jako dziecko ubijałem kapustę nogami. Oj, zimno było w nogi. Kapustę robiło się bez marchwi , ale z cebulą. Beczkę mieliśmy dębową. Szatkownicę kręconą wypożyczało się na godziny, ciężko chodziła, szufladową łatwiej szło.

#3 Gość_pedro_*

Gość_pedro_*
  • Goście

Napisano 25 paź 2007 - 20:58

Ja też pamiętam kiszenie kapusty i ubijanie nogami. W ten dzień miałem najlepiej umyte nogi w całym roku, oczywiście przed kiszeniem :grin: , byłem nawet "wynajmowany" do ubijania sąsiadom. Tu czekolada, tam cukierki. Ech to było życie.... :lol:
Obecnie do ubijania służą moje pięści. Mam kamionkowy garnek do którego wchodzi 10 kg kapusty. Aktualnie przymierzam się do przełożenia już ukiszonej kapusty do słoików i ponownie ukisić 10 kg, a potem jeszcze raz tak aby do wiosny starczyło. Najlepsza jest taka swojska. Mam zamiar z kapustą zakisić trochę jabłek. Pychotka i samo zdrowie. Nie wszystkie odmiany się nadają. U nas odmianę jabłek do kiszenia nazywają "płonki" z racji swego cierpkiego (płonego) smaku. Normalnie ich nikt nie je, ale kiszone są super :tongue:

#4 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12682 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 25 paź 2007 - 21:51

Witam

Ja też już robię przygotowania do kiszenia kapusty .
Kapustę kiszę już od kilkunastu lat . Zresztą pamiętam że to w moim domu robiło się od dawien dawna . Obecnie kiszę 100kg kapusty . Do kiszenia używam soli kamiennej nie jodowanej , marchewki ,jabłek szara reneta i kminku . Święto kiszenia kapusty ma być prawdo podobnie na drugi tydzień . Czekam za dostawą kapusty .

Pozdrawiam
Dołączona grafika

#5 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9370 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 25 paź 2007 - 22:12

Witam miłosników kiszonej kapusty.
Podam przepis na kapustę kiszoną z warzywami. Robię ją od lat.

10 kg kapusty
1 kg cebuli
1 kg marchewki
0,5 kg pietruszki
0,5 kg selera
26 dkg soli niejodowanej
1 kg jabłek (nie obowiązkowo)
kminek
listek bobkowy (kilka małych)
czosnek - według upodobania, ja daję małą główkę
zioła prowansalskie
inne zioła dowolnie (estragon, tymianek, cząber) - niewiele, żeby nie dominowały

Kapustę kiszę w garnkach kamiennych z pokrywą uszczelnianą na wodę. Znakomicie się przechowuje, nie wymaga żadnego obmywania, nawet, jak wystaje z zalewy, to się nie psuje. Jest przepyszna zarówno na surówki (polana olejem z odrobiną cukru) jak i do gotowania lub duszenia.


Użytkownik EAnna edytował ten post 28 paź 2017 - 16:32
korekta ilości selera


#6 sokoz

sokoz

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 565 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 25 paź 2007 - 22:43

U mnie dodawało się liście chrzanu.

#7 Anetka

Anetka

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 612 postów
  • MiejscowośćŁódź

Napisano 25 paź 2007 - 23:39

Eanna

garnkach kamiennych z pokrywą uszczelnianą na wodę

co to oznacza :question: , ja mam garek kamienny w którym kiszę kapustę ale na górę daję okrągłą deseczką i na wierzch kamień

#8 Gość_pedro_*

Gość_pedro_*
  • Goście

Napisano 26 paź 2007 - 07:06

co to oznacza :question: , ja mam garek kamienny w którym kiszę kapustę ale na górę daję okrągłą deseczką i na wierzch kamień


Anetka !! Spójrz na to :
Dołączona grafika

Pomiędzy pokrywką a brzegiem garnka jest taka rynienka w którą wlewa się wodę i garnek jest szczelny. Bardzo dobra rzecz. Mam taki 10 litrowy. Żadnych deseczek, ściereczek, kamieni, które trzeba wiecznie płukać.

#9 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12682 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 27 paź 2007 - 22:22

Witam

Moje kiszenie kapusty .

Kapustę kiszę od wielu lat . Kupuję 100kg bo tyle się mieści do beczki i w zasadzie wystarcza na cały sezon czyli do nowej.

Na 100kg kapusty
- marchew 2kg
- jabłka szara reneta 2kg
- sól kamienna nie jodowana 2kg
- kminek około5dkg

Wykonanie

Główki kapusty obieram z pierwszych liści i po tej operacji szatkuję drewnianym heblem do tego przeznaczonym , zresztą jest to chyba zabytek bo pamięta jeszcze dziadka mojego ojca .
Poszatkowaną kapustę wkładam do beczki warstwami przesypując warzywami i przyprawami no i ubijam specjalnym ubijakiem . Staram się tak ubijać by na powierzchni kapusty pojawiła się woda która zabezpiecza kapustę przed zepsuciem . Tak ubitą kapustę przykrywam odpowiednimi deseczkami i obciążam jeszcze dość sporym kamieniem . Po dwóch tygodniach kapusta jest z grubsza ukiszona i przenoszę ją do chłodnej piwniczki .
W miesiącu kwietniu resztę nie zjedzonej kapusty przekładam do słoików litrowych zakręcanych i tak przechowuję w zasadzie przez całe lato praktycznie do nowej. Po tak długim okresie wygląda i smakuje wyśmienicie co pokazuje załączone zdjęcie . Zaznaczam że piwniczka jest chłodna i ciemna

Serdecznie Pozdrawiam
Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika

#10 Anetka

Anetka

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 612 postów
  • MiejscowośćŁódź

Napisano 07 lis 2007 - 10:14

EAnna mam pytanie -jako, że pierwszy raz w swoim życiu samodzielnie ukisiłam kapustę - ubiłam w kamiennym garnku skromną porcję (bałam się zepsuć) 7 kg w garnku zostało ubite dość mocno i zakryte pokrywką i zalane wodą , jeden dzień tylko tak mocniej zapracowała , że się przelało z garnka ponad wodę ale teraz niby ma smak ukiszonej ma wodę nad sobą dość dużo jej jest , ale nie ma takiej piany jak pokazał Andrzej K. na swoich zdjęciach czyli cóś jest nie tak :question: czy ok bo smak ma dość kwaśny nawt trochę zostało na próbę ugotowane i też było ok ale martwi mnie brak tej naocznej fermentacji Proszę oświećcie mnie :grin:

#11 Gość_pedro_*

Gość_pedro_*
  • Goście

Napisano 07 lis 2007 - 10:39

Piana pojawia się w przypadku gwałtownej fermentacji. Zaleca się na pierwsze dni naczynie z kapustą trzymać w cieplejszym pomieszczeniu, a później wynieść do chłodniejszego. Brak piany o niczym nie świadczy. Po dwóch tygodniach kapustę można jeść bo już jest ukiszona. Ja przekładam zawsze do słoików (nie pasteryzuję) i kiszę następny garnek. Aktualnie kisi się drugi, ale będzie jeszcze trzeci.

#12 BonAir

BonAir

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2585 postów
  • MiejscowośćKąpino

Napisano 07 lis 2007 - 10:56

Ja przekładam zawsze do słoików (nie pasteryzuję)


Jak długo takie słoiki mogą wytrzymać?

#13 Anetka

Anetka

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 612 postów
  • MiejscowośćŁódź

Napisano 07 lis 2007 - 11:10

Ale jakieś przesądy mówią , że kapustę kisi się do 1 listopada , czy co potem już sie nie ukisi wiecie coś o tym :question: bo to co mam a w smaku jest ok bym przełozyła do słoików i rzeczywiście bym następną porcję ukisiła :grin:

#14 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12682 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 07 lis 2007 - 11:48

Witam

BonAir. Ja już pisałem moje słoiki w które kapustę wkładam z beczki koło Wielkanocy nie pasteryzuję i wytrzymują do jesieni .Była fotka przy kiszeniu nowej kapusty

Anetka .Nie wiesz w przesądy testuj sama . Wody w moim przypadku nie dolewam ponieważ kisząc większą ilość kapusta sama puszcza soki , ale jeżeli taka konieczność zaistnieje dolewam wodę przegotowaną i wystudzoną z solą : jedna łyżka soli kamiennej nie jodowanej na 1l wody . Moje pomieszczenie z kapustą przy kiszeniu było chłodne wręcz zimne . Kiszona kapusta nie lubi ciepła robi się miękka i szybko gnije . Zimą w mojej piwniczce temperatura jest w granicy plus 5 stopni .

Pozdrawiam

#15 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9370 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 07 lis 2007 - 12:46

ubiłam w kamiennym garnku skromną porcję (bałam się zepsuć) 7 kg w garnku zostało ubite dość mocno i zakryte pokrywką i zalane wodą

Anetko, czy mam rozumieć, że kapustę zalałaś wodą? Czy moze piszesz o wodzie uszczelniającej brzeg garnka??
Bezposrednio do kapusty nie należy dolewac żadnej wody. Potraktowana solą i ubita sama wypuści sok. Dolana woda obniża stężenie soli i kwasu, co moze miec negatywny wpływ na trwałość kapusty.
Pedro wyjasnil już, że objawy gwałtownej fermentacji, czyli piana i przelewanie nie są konieczne. Pierwsze trzy dni powinno trzymac się wszystkie kiszonki w temp. pokojowej, a potem wynieść je do chłodniejszego pomieszczenia.
Młodą, kilkudniowa kapustę kiszoną mozna już jeśc. jest bardzo dobra.

#16 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 6032 postów

Napisano 07 lis 2007 - 14:15

Jak każdy przesąd, tak i ten ma jakieś podłoże...
Wszyscy wiemy jak w ostatnich latach zmieniła się pogoda, dawniej na 1 listopada było już zimno, wiadomo że nie było też tak ciepło w domach,
zwrócono uwagę że pierwsze dni (2-3) kapusta musi stać w cieplejszym pomieszczeniu aby zapoczątkować proces fermentacji, teraz nie ma z tym problemu - spójrzcie za okno jaka jest temperatura, dawniej leżała by już pokaźna warstwa śniegu.
EAnna - pamiętaj o przekłuciu kapusty w drugim dniu kiszenia, bo będzie gorzka.
Generalnie woda powinna wyjść sama, jednak czasem zdarzyć się może taka kapusta która ma mało wody - wtedy można dolać odrobinę solanki (przegotowanej)

#17 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9370 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 07 lis 2007 - 14:23

EAnna - pamiętaj o przekłuciu kapusty w drugim dniu kiszenia, bo będzie gorzka.

Tak, tak Abratku. Zapomniałam o tym napisać. Robie to zawsze, chociaz przyznam, że nie miałam pojęcia, że przekłucie (odgazowanie w całej objętości) eliminuje z kapusty goryczkę. Robię tak ze wzgledu na zwiekszanie objętości kapusty w pierwszych dniach kiszenia i tendencje do jej "uciekania" z garnka.
Dziękuje za informacje, ... czlowiek uczy sie cale życie.

#18 Anetka

Anetka

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 612 postów
  • MiejscowośćŁódź

Napisano 07 lis 2007 - 14:40

Anetko, czy mam rozumieć, że kapustę zalałaś wodą? Czy moze piszesz o wodzie uszczelniającej brzeg garnka??


Nie nie :grin: chodziło tylko o uszczelnienie pokrywki garnka po 3 dniach ją przekłułam do dna i jest dobra a wody przy ubijaniu wytworzyło się bardzo dużo musiałam ciut zabrać bo by się kapusta nie zmieściła tylko sama woda nie wiem może to marchew była taka soczysta bo jednak dałam jej sporo ale nie za duzo :grin:

#19 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9370 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 07 lis 2007 - 16:43

Anetko,
w takim razie bedziesz miała kapustkę miodzio :!:
W takim garnku (pod warunkiem, że był przed użyciem odkażony), kapusta z warzywami trzyma sie do maja. Nie musisz sie martwić o żadne obmywanie, przyciskanie tego, co wychodzi z zalewy itd. Jednak przy stopniowym wyciaganiu zawartości używaj wyparzonych łyżek oraz czyść rowek z wodą dbając, aby tam cały czas była. Osobiście ubytki wody uzupełniam przegotowaną.

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 Gość_pedro_*

Gość_pedro_*
  • Goście

Napisano 07 lis 2007 - 17:29

Przy ubijaniu kapusty w garnku wydziela się tyle soku (już słonego), że część zlewam do słoika i trzymam w lodówce, aby później jak już kapusta trochę "siądzie" mieć na dolewkę w razie potrzeby.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych