Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Kiszenie kapusty


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1070 odpowiedzi w tym temacie

#41 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Goście

Napisano 03 gru 2007 - 20:17

I mi się wydaje, że był to siarkowodór, z wiadomości to nie wynika, ale pamiętam, że kiedyś przy okazji podobnej sytuacji była informacja o tym, że dużo go powstaje w nieużywanych silosach z pozostawionymi resztkami kiszonymi.
Informowano też, że wystarczy wejść do takiego pomieszczenia i nieszczęście gotowe, warto o tym pamiętać, bo spontaniczny odruch niesienia pomocy w takich przypadkach również kończy się tragicznie.

#42 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 2046 postów
  • MiejscowośćRudnik sl

Napisano 03 gru 2007 - 20:49

Siarkowodór to na pewno nie. Siarkowodór bardzo mocno śmierdzi zgniłymi jajkami i to na pewno nie pozwoliłoby wejść do żadnego silosa.

#43 TOSHIBA

TOSHIBA

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2070 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 03 gru 2007 - 21:07

Dwutlenek węgla wypełnia od dołu naczynie „pchając” powietrz w gorę.
Chlor powoduje zacisk krtani
Siarkowodór jest trujący.
Piszą w artykule że pracownicy podnosili jakieś deski odkrywając wsad silosa.
Nasuwa się więc wniosek jak mogło dość do wypadku.
CO2 zmniejszyło ilość powietrza / tlenu w atmosferze która oddychali pracownicy osłabiając ich funkcje motoryczne / funkcje umysłowe mieli na pewno już wcześniej zablokowane skoro weszli tam bez sprzętu i porządnego przewietrzenia.
Chlor powoduje ucisk krtani co dalej powoduje zmniejszenie ilości powietrza/tlenu dostarczanego do płuc.
Siarkowodór zakończył dzieło śmierci.
Odchylenie jakiś desek + deptanie po wsadzie silosa, prawdopodobnie spowodowało uwolnienie się jakieś większej ilości tych gazów z jakieś kieszeni gazowej.
A to że śmierdziało w silosie zgniłymi jajami czyli H2S, no cóż, podejrzewam że zawsze tam śmierdziało więc pracownicy po prostu to „olali”

#44 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Goście

Napisano 03 gru 2007 - 21:14

Nie to żebym się upierał ale :

Siarkowodór - jest rozpuszczalnym w wodzie, palnym, bezbarwnym, silnie toksycznym gazem. Siarkowodór jest cięższy od powietrza i w pewnych stężeniach ma zapach zepsutych jaj. Jeżeli typowy zapach zepsutych jaj zanika to oznacza to, iż osiągnięte zostało toksyczne stężenie gazu. Siarkowodór może z powietrzem tworzyć mieszaninę wybuchową. Nawet w małych stężeniach może powodować mdłości, wymioty, trudności w oddychaniu, konwulsje i utratę przytomności. Siarkowodór poniżej stężenia dawki toksycznej prowadzi do wymiotów, oszołomienia i trudności z koncentracją.

I jeszcze z innego miejsca

"W warunkach normalnych siarkowodór jest silnie trującym, bezbarwnym gazem, o odrażającym zapachu zgniłych jaj. Zapach jest bardzo silny i wyraźnie odczuwalny nawet w bardzo dużym rozcieńczeniu 1:100 000 (1cm3 H2S na 100 dm3 powietrza). W wyższych stężeniach ma zapach odrażająco słodkawy. Zapachu tego nie odczuwa się już po krótkim czasie przebywania w atmosferze stężonego gazu, ponieważ nerw węchowy ulega wówczas porażeniu."

"Duże stężenia siarkowodoru (ponad 5 000 ppm) powodują śmierć w ciągu kilku do kilkunastu sekund. Człowiek pada i traci przytomność. Występuje sinica i duszności. Porażony zostaje układ oddechowy."

#45 BonAir

BonAir

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2585 postów
  • MiejscowośćKąpino

Napisano 11 paź 2008 - 18:40

Myślę że jak mnie pamięć nie opuści to na drugi rok zrobię


andrzej k, jakby co, to przypominam o ukiszeniu całej główki kapusty!

PS. Ja kupiłem wczoraj kilka główek kapusty białej w cenie 49gr./1kg.

#46 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12754 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 11 paź 2008 - 19:12

Witam .

andrzej k, jakby co, to przypominam o ukiszeniu całej główki kapusty!


Dzięki za przypomnienie , właśnie jestem na etapie przygotowań do kiszenia ,ale surowiec czyli kapusta ma być dopiero pod koniec miesiąca , pani powiedziała że będzie później wycinała ponieważ teraz jest jeszcze za ciepło . Kiszona kapusta w sklepie ma cenę jak na Batorym nie obrażając naszego byłego poczciwca 4,50 za kg . Na targu 10kg poszatkowanej z dodatkiem marchwi - tylko dodać soli i udeptać 8,00zł . Po ile ja kupię to jeszcze nie wiem ale będę brał 75kg takiej w główkach bo sam szatkuję .

Pozdrawiam

#47 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12754 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 11 paź 2008 - 22:15

Witam

Ja już 3 tygodnie temu ukisiłam 10 kg na bieżące potrzeby, bo tego co sprzedają u nas w sklepie nie da sie jeść



Jak kisiłem sto kilogramów to starczała mi do tzw nowej , zeszłego roku ukisiłem 75kg i już chyba z miesiąc kupuję w sklepie i to samo stwierdziłem , że dziadostwa nie da się jeść jeszcze za grube pieniądze . Właściwie to masz rację i też mogłem ukisić z dziesięć kilo na swoje potrzeby . Teraz to jakoś wytrzymam . Człek się ciągle uczy .

Pozdrawiam

#48 marela

marela

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 57 postów
  • MiejscowośćStargard Szczeciński

Napisano 11 paź 2008 - 22:43

Ano uczy... Trzy lata temu kupiłam na bigos (swojej już nie miałam), nie pamiętam co to była za okazja, miał być taki super, z mięskiem różnego rodzaju, duża ilość, bo jeszcze do słoików na wyposażenie dla rodzinki. Zanim mięso się podgotowało to z kapusty zostało coś a'la rozgotowane kabaczki. Normalnie nie wiedziałam co z tym zrobić. Od tej pory nie patrzę na nic, jezeli kończy się moja kiszona kapusta, to kiszę sobie małą ilość do kamionkowego garnka , bez względu na porę roku. Ja po prostu bardzo lubię kiszoną kapustę.
Moja ulubiona zapiekanka to podsmażona na patelni, grillu , w piekarniku czy mikrofali kromka chleba razowego, posmarowana majonezem, na to kiszona kapusta i plaster sera zapieczone i potem polane ketchupem-normalnie niebo w gębie :grin:

#49 BonAir

BonAir

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2585 postów
  • MiejscowośćKąpino

Napisano 12 paź 2008 - 07:13

tego co sprzedają u nas w sklepie nie da sie jeść

dziadostwa nie da się jeść

Co z tą kupną kapustą jest nie tak?
Jakie błędy popełnia producent?

#50 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12754 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 12 paź 2008 - 07:33

Witam

Co z tą kupną kapustą jest nie tak?
Jakie błędy popełnia producent?


Nie wiem jakie błędy, ale zapewne stosuje jakieś sztuczki , oby szybciej się ukisiła i być może żeby w ciepłym sklepie nie zgniła . Optycznie ta kupna kiszona jest jakby o białym kolorze no i ma jakiś sztuczny smak .

Pozdrawiam

#51 majsa

majsa

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 329 postów
  • MiejscowośćBiały

Napisano 12 paź 2008 - 11:04

Witam! Słyszałam, że do kiszenia kapusty dodaje sie teraz ocet :cry: żeby szybko ukisła. Nie jest taka jak kiedyś naturalnie kiszona w beczkach, tylko od razu do woreczkow i tam zachodzi "octowa fermentacja". Często jest nieukisziona i od razu dziwnie kwaśna. Pozdrawiam :???:

#52 bo66

bo66

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 116 postów
  • Miejscowośćmiddle-east

Napisano 12 paź 2008 - 11:14

Jezeli chcemy,zeby szybko ukisla nam kapusta to zalewamy ja goraca woda z gotowanych ziemniakow.Jezeli jest w miare cieplo to po kilku dniach mamy juz gotowa.Jest bardzo jedrna i smaczna. :grin:

#53 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9541 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 12 paź 2008 - 13:37

do kiszenia kapusty dodaje sie teraz ocet żeby szybko ukisła

Ocet dodaje sie w innym celu: żeby sie nie zepsuła. Dlatego handlowa kapusta ma inny smak niż domowa.

#54 majsa

majsa

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 329 postów
  • MiejscowośćBiały

Napisano 12 paź 2008 - 13:45

EAnna dzięki za informacje wiem tylko tyle, że obecnie ocet się dodaje i kapusta z woreczków jest w smaku zupełnie inna niż ta domowa i zdecydowanie różni się w smaku od tej kapusty, która była kiedyś sprzedawana w warzywniakach z beczki. Pozdrawiam :smile:

#55 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9541 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 12 paź 2008 - 17:28

zdecydowanie różni się w smaku od tej kapusty, która była kiedyś sprzedawana w warzywniakach z beczki

Kiedyś, niektóre zaradne ekspedientki same polewały wierzch kapusty octem, żeby dłużej była zjadliwa i miała dobry wygląd. Obecnie "octowanie" założone jest w ciągu technologicznym. Tak to i drzewiej różnie bywało...

#56 BonAir

BonAir

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2585 postów
  • MiejscowośćKąpino

Napisano 12 paź 2008 - 18:32

Tej kapusty w workach czy w słoikach w supermarketach w ogóle nie brałem pod uwagę. Jest jednak dostępna "normalna" kapusta kiszona w sklepach warzywniczych.
Dostarczana jest tam w plastikowych wiaderkach.

PS. Jak przez dłuższy czas przechować ukiszoną całą główkę kapusty?

#57 Bagno

Bagno

    Uzależniony od forum

  • Technolog Wędzarniczej Braci
  • 4151 postów
  • MiejscowośćMazowieckie

Napisano 12 paź 2008 - 19:51

Jak przez dłuższy czas przechować ukiszoną całą główkę kapusty?

Należy całą główkę z wyciętym głąbem(koniecznie) położyć na dno beczki i przysypać kapustą poszatkowaną. Kiszenie całej główki jest dłuższe niż szatkowanej.

#58 majsa

majsa

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 329 postów
  • MiejscowośćBiały

Napisano 12 paź 2008 - 19:58

Witam! Taką kapuste jadłam tylko u babci na wsi jeszcze parę lat temu. Kisiła całe główki w beczce z kapustą poszatkowaną. Zimą robiło się z niej gołąbki. Najlepiej jednak smakowała mi taka sama bez niczego. Liście były takie chrupiące. Beczka z kapustą kiszoną stała w takiej piwniczce na zewnątrz, a panował tam swoisty mikroklimat. Pamiętam jeszcze z tamtego okresu również mięso cała szynka wieprzowa nasolona i dojrzewająca właśnie w takich warunkach. Teraz to mozna tylko sobie pomarzyć i powspominać. Pozdrawiam :smile:

#59 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12754 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 22 paź 2008 - 19:32

Witam

andrzej k, jakby co, to przypominam o ukiszeniu całej główki kapusty!


Dzisiaj zakupiłem 75kg kapusty świeżej w cenie 0,50 zł za kg . Jutro szatkowanie i kiszenie , dwie główki na próbę ukiszę w całości , jedną umiejscowię bliżej dna beczki a drugą gdzieś w połowie .

Pozdrawiam

#60 Wnuczek

Wnuczek

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1061 postów
  • MiejscowośćMazowsze.

Napisano 22 paź 2008 - 19:54

Gdzie umiejscowisz na początku to nie ważne i tak w trakcie przebiania, przekładania Ci się te główki przesuną.
Pzdr.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych