Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Nieco inne wędkowanie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
98 odpowiedzi w tym temacie

#81 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 8806 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 14 cze 2018 - 19:28

Dziękuję za interesujące, wyczerpujące wyjaśnienie.

Tak czułam, że sugestywny  opis Hemingway'a mozołu "Starego człowieka" ma tutaj pewne zastosowanie  :yes: . :D

Proszę przyjąć wyrazy uznania i kobiecego podziwu  :clap:


Użytkownik EAnna edytował ten post 14 cze 2018 - 21:50


#82 StefanS

StefanS

    Entuzjasta forum

  • **VIP**
  • 799 postów
  • MiejscowośćMassechusetts, USA

Napisano 17 cze 2018 - 16:11

Wczoraj - sobota - dalszy ciag wedkarskich wypadow.

Wspaniala pogoda, donosy wywiadowcze potwierdzaja ze nadal bardzo dobrze "chodzi" stripper bass wiec w piatek decyzja ze "lecimy" znow na czubek Cape Cod czyli okolice P-town. Tymrazem jest na 4 -rech i mamy na poczatek 14 zywych mackreli. Na lowisku bylismy ok 8.30 i zaczelismy - do 9.45 mamy limit juz zalatwiony czyli 4 ryby 29-32 cale na pokladzie. Zapada decyzja ze mozemy skoczyc na Haddock. Przez radio dostajemy wiadomosc ze mozna zlapac go w polnocno-wschodnim wschodnim rogu Stellwagen Bank na glebokosci ok 240-250 feet. To tylko 45 min. "flying" przy ok  40 knots/godz. Oczywiscie udalo nam sie znalezc miejsce - bylo tam kilka lodzi wiec my tez zaczynamy.  Dla mnie i dla Phila zaczyna sie "orka na ugorze" - dwaj "specialisci goscie" maja swoje latka i sily aby ciagac co chwile do gory rybe z tej glebokosci. Wiekszosc z nich (Haddock) to wymiarowe ponad 18 cali. Tu uwaga ze ryba ta nie jest limitowana w ilosci ale nie moze byc mniejsza niz 17 cali. Nazywana tutaj "falszywym" dorszem - rozni sie tylko kolorem. Po 15 sztuce mamy juz wszyscy dosyc - czas do domu do przystani dobijamy ok 14.10. Bedac blisko brzegu gdy jest juz polaczenie i servis tel -internetowy - Islandia zremisowala z Argentyna. ladnie. A ja jestem nieco obolaly i jeszcze niedawno musialem skonczyc oprawianie ryb ktore mi zostaly po podzialach i "rozdawnictwie" . Naprawde nie bylo zbyt czasu na robienie zdjec na lodzi - wiec tylko kilka (czesciowo dzisiejsze z "oprawiania" - czesc przygotowane do wedzenia.

Załączone pliki



#83 JaGra

JaGra

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3188 postów
  • Miejscowośćmazowiecka wieś nad Wisłą

Napisano 18 cze 2018 - 04:50

Rybki ładne, ale ja i tak najlepiej lubię schabowego.  :D



#84 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 8806 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 18 cze 2018 - 06:07

Rybki ładne, ale ja i tak najlepiej lubię schabowego.  :D

Bo dobra ryba to po pierwsze świeża ryba, po drugie i trzecie  też.

Poza tym należy się z nią obchodzić delikatnie tak, jak z polędwicą wołową czy też wątróbką z sarny.

Dlatego ryby morskie smakują mi wyłacznie w pewnej restauracji w Hamburgu i w lokalnych knajpkach na południu Europy w dni dostawy ryb :D

U siebie jadam ryby wyłącznie lądowe, najchętniej z Jeziora Goczałkowickiego, które jest naturalną biocenozą.

Aby nie robić Stefanowi off topu dodam, że w Jego wędkowaniu chodzi wg mnie raczej o "polowanie" i zmaganie się z wielką rybą, a mniej o konsumpcję.

Ja to widzę przede wszystkim jako ekscytujący sport i przygodę a przy okazji korzyści  kulinarne też :D



#85 JaGra

JaGra

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3188 postów
  • Miejscowośćmazowiecka wieś nad Wisłą

Napisano 18 cze 2018 - 09:53

Aniu jadłem rybki z wielu mórz i oceanów i były to rybki złowione własnoręcznie, ale widocznie nie jestem smakoszem ryb. Jedyne co z owoców morz mi smakowało to langusty i homary. Zgadzam się z Tobą, że może tu chodzi o ten zastrzyk adrenaliny, a nie o walory smakowe., a może nie potrafiłem ich przygotować.

Dalej uważam, że schabowy jest lepszy.  :D



#86 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 8806 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 18 cze 2018 - 10:17

może tu chodzi o ten zastrzyk adrenaliny

W każdym razie mamy swojego WD-reportera, który z talentem relacjonuje i oddaje atmosferę tych atawistycznych "polowań"  :thumbsup:  :clap:



#87 cezar

cezar

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 666 postów
  • MiejscowośćCzęstochowa

Napisano 18 cze 2018 - 10:22

Piękny połów



#88 StefanS

StefanS

    Entuzjasta forum

  • **VIP**
  • 799 postów
  • MiejscowośćMassechusetts, USA

Napisano 20 cze 2018 - 15:18

Po ostatniej wyprawie pozostalo mi kilka Haddock-ow ( po polsku chyba Lupacz) wiec przerobilem je na wedzone -. Solenie "tradycyjnie" na podstawie Sciagi Rogera na bazie AndyAndy - 8% w ciagu 22 godzin w lodowce. Wedzenie "tradycyjne" dla ryb - osuszanie - 50*C/ 30 min., dopiekanie w 90*C/70min, dymienie 80-90*C/60min (gesty dym). Efekty - 

Załączone pliki



#89 Henio

Henio

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3324 postów
  • MiejscowośćGdańsk Nowy Port

Napisano 20 cze 2018 - 16:29

"Biustufull"  :clap:  Też wędziłem , miałem kiedyś obiekcje co do "końskiej makreli " (horsemakrol) znanej kiedyś u nas jako ostrobok ale wychodziła bardzo smaczna . To se ne vrati . :blush:



#90 StefanS

StefanS

    Entuzjasta forum

  • **VIP**
  • 799 postów
  • MiejscowośćMassechusetts, USA

Napisano 27 cze 2018 - 17:35

Kilka makreli - solenie tez wedlug Andyandy - juz nie ma zadnej - bardzo dobre.

Załączone pliki



#91 cezar

cezar

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 666 postów
  • MiejscowośćCzęstochowa

Napisano 28 cze 2018 - 07:14

Świeże ryby prosto z wędzarni to jest to  :clap:



#92 StefanS

StefanS

    Entuzjasta forum

  • **VIP**
  • 799 postów
  • MiejscowośćMassechusetts, USA

Napisano 22 lip 2018 - 18:10

Praktycznie co jeden dzien w weekend jestem na wodzie (najczesciej sobota). Ostatnie kilka wyplyniec poswiecilismy na wedkowanie na fladre ( po angielsku Fluke lub summer Flounder). minimalny rozmiar jaki mozna miec w posiadaniu na lodzi to 17 cali (inches). Maksymalna ilosc to 5 na wedkarza. (wczoraj limit zostal wykonany) najwieksza to 23.5 cala. Lowimy ok 1 godz plyniecia na lowisko (wschodnia czesc wod od Nantucket Island. Lapanie jest dosc przyjemne, przyneta jest czesc squid (calamarniczki). Kilka zdjec z wczorajszej jak i wczesniejszych wypraw - 

Załączony plik  DSC_0436.JPG   61,65 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  DSC_0435.JPG   58,87 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  DSC_0413.JPG   61,46 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  FullSizeR (1).jpg   89,05 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_0317.jpg   89,66 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_0318.jpg   91,31 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_0325.jpg   94,32 KB   3 Ilość pobrań

Nie moglismy brac udzialu w turnieju wedkarskim https://obbclassic.com/ niemniej chcialbym pokazac kilka zdjec z zaprzyjaznionych lodzi - szczegolnie - mr. Mike (aka Vodkamen - szczegolnie uwielbia bimber Stefana) - byl juz widziany przez naszych czytelnikow w postach dotyczacych wyplyniec na tunczyki - Tuna Fest. (wyciagnal Tuna Big eye - 224 Lb (101 kg) co jest nielada wyczynem - i to na wedke.(bardzo waleczny tunczyk - i rozmaiar zadko widywany w naszych wodach - przewaznie 100-150 LB (funtow)

Kilka zdjec - Załączony plik  Image-1.jpg   81,5 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_2101.jpg   109,04 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_2110.jpg   63,87 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_3171.jpg   124,59 KB   3 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_8407.jpg   170,42 KB   3 Ilość pobrań

 

Pozdrawiam - Załączony plik  IMG_0300.jpg   130,67 KB   3 Ilość pobrań



#93 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 1956 postów
  • MiejscowośćRudnik sl

Napisano 22 lip 2018 - 20:17

Ładne sztuki, tylko co z tymi rybkami robisz? przecież takiego tuńczyka nie zjesz nawet przez miesiąc.

A ta "babka" to czemu trzyma ten afisz? :D :D



#94 PePe

PePe

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2056 postów
  • MiejscowośćWrocław

Napisano 22 lip 2018 - 20:42

Takiego tuńczyka to tylko na giełdę do Japoni, kilka lat temu sztuka 200kg "poszła " za ćwierć miliona dolarów.



#95 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 1956 postów
  • MiejscowośćRudnik sl

Napisano 22 lip 2018 - 21:02

No i jak go do wędzarni wsadzić :laugh: :laugh:



#96 chudziak

chudziak

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5080 postów

Napisano 22 lip 2018 - 23:10

Takiego tuńczyka to tylko na giełdę do Japoni, kilka lat temu sztuka 200kg "poszła " za ćwierć miliona dolarów.

 

Moje dzieci niedawno załapały się na tę giełdę  -  stali w kolejce od 2-giej w nocy

 

 

Załączony plik  tuna.jpeg   94,61 KB   2 Ilość pobrań



#97 StefanS

StefanS

    Entuzjasta forum

  • **VIP**
  • 799 postów
  • MiejscowośćMassechusetts, USA

Napisano 23 lip 2018 - 04:18

Zaczne od regol dotyczacych "fishing tounaments" - te "babki" trzymaja oficjalne wyniki mierzenia/wagi dostarczonych ryb do kwalifikacji - - najczesciej zanim wplyniemy do portu to juz wiemy czy mamy "wazyc/zglaszac " swoje trofeum czy nie... (marine radio). Te ""babki"" trzymaja oficjalne tablice ktore pozniej wisza jako oficjalne wyniki (Dodatkowo to jest na "czym oko zawiesic" po kilkunastu godzinach na wodzie :D  :D ). Z reguly kazdy wplywajaca lodz (wyznaczony czas "mijania okreslonej boi wejscia do portu) musi potwierdzic czy "wazy"czy nie zlowione ryby. Odrazu w "wagowni"czeka samochod chlodnia ktory na biezaco "kupuje zlowiony asortyment".  (zdarzylo sie nam raz ze poprostu odstapilismy od udzialu w konkursie ze wzgledu na tzw. "pule nagrod" - lepiej oplacalo nam sprzedac zlowionego tunczyka do "fish dealer" niz dokonczyc udzial w turnieju - pula nagrod byla nizsza niz wartosc ryby uzyskana od "independence dealers".

 

Ładne sztuki, tylko co z tymi rybkami robisz? przecież takiego tuńczyka nie zjesz nawet przez miesiąc.

A ta "babka" to czemu trzyma ten afisz? :D :D

o afiszu napisalem powyzej - pozostale pytanie to juz inna bajka - zaczne od regol - mozemy zlapac i miec na lodzi - 2 sztuki tunczyka od 42 cale do 71 cale. w przypadku tunczyka powyzej 72 + mozna miec tylko jednego...ten rozmiar idzie najczesciej do sprzedazy - 10 tys $ do 50-60 tys $. w przypadku 42-72 gdy waga wynosi ok 20-60 kg - mozliwosc dwoch to nie jest juz taka gora tunczyka. "wypatroszenie to niemal polowa wagi - na lodzi najczesciej jest min. 6 osob. przy tego typu wyplynieciach - kazdy ma "kawalek": dodatkowo w czasie przeplyniec bardzo fajne jest "sushi" ze świeżego tunczyka. Dodatkowo - zlapanie takiego tunczyka to odrazu rozglos - tez trzeba czasami obdzielic znajomych itp. Tunczyk nie nadaje sie do wedzenia - na grilla lub "surowy". Jest ich coraz mniej i reguly polowow tez zmienaja sie diametralnie - niemniej - jest to najwyzszy , specialny, unikatowy niemal rodzaj wedkowania....Moim jedynym jeszcze celem jest "walka" ze "sword fish"..........


Użytkownik EAnna edytował ten post 23 lip 2018 - 07:47
lit.


#98 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 1956 postów
  • MiejscowośćRudnik sl

Napisano 23 lip 2018 - 05:35

Dziękuję za wyjaśnienia.

Panuje pogląd, że w USA można wszystko robić - przecież to WOLNY kraj a jednak są obostrzenia i przepisy których trzeba przestrzegać. A swoją drogą, zaraz przypomina mi się książka "Stary człowiek i morze"



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#99 jarekduch

jarekduch

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 628 postów
  • MiejscowośćMikołów

Napisano 26 lip 2018 - 22:14

Życzę Tobie osiągnięcia celu - walki z miecznikiem. Z opisów wynika, ze to waleczna i bardzo szybka ryba - osiaga do 100 km/godz.
W angielskiej Wiki podają, że zgłoszony rekord to 4,55 m długości i 650 kg wagi - cel nie lada - powodzenia!!!

I oczywiście czekamy na relację z bicia rekordu oraz z innych wypraw.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych