Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Camelkowe rozmaitości - czyli to co lubią wielbłądy

kuchnia domowa

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#21 camelki

camelki

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 317 postów

Napisano 12 kwi 2015 - 11:17

Konfitura z pomarańczy z cynamonem i goździkami (bez żelatyny)
 

Nie lubię dżemu pomarańczowego, ale konfitura to już zupełnie co innego. Do tego jeszcze ciepłe croissanty i śniadanie godne najbardziej wymagającego podniebienia gotowe.
A skoro konfitura to najlepsza będzie domowa.

Składniki

  • 1 kg dojrzałych słodkich pomarańczy (waga miąższu po obraniu)
  • sok z 1 cytryny
  • 250-300 g cukru (ilość cukru zależy od tego jak słodką konfiturę lubicie)
  • 2 goździki
  • duża szczypta cynamonu
  • opcjonalnie 1-2 łyżki ciemnego rumu (dodajemy na 2-3 minuty przed rozlaniem konfitury do słoików)

Przygotowanie
Pomarańcze i cytrynę dokładnie umyć i sparzyć wrzątkiem. Z cytryny wycisnąć sok. Pomarańcze obrać ze skórki i oczyścić ze wszystkich błonek i pestek. Skórkę z dwóch pomarańczy oczyścić dokładnie z białej części (albedo jest bardzo gorzkie), pokroić w cienkie paski lub w kostkę i zalać wrzątkiem. Po 15 minutach wylać wodę i czynność powtórzyć.
Pomarańcze najlepiej obierać nad garnkiem w którym będziemy przygotowywać konfiturę, żeby nie stracić soku.
Kiedy wszystkie pomarańcze  będą już przygotowane, do garnka dodać namoczone uprzednio skórki (wodę w której się moczyły wylewamy), cukier, sok z cytryny i przyprawy. Mieszać do chwili rozpuszczenia się cukru. Gotować na małym ogniu 2-3 godziny.
Drugiego i trzeciego dnia ponownie gotujemy konfiturę przez 2-3 godziny. Kiedy będzie już tak gęsta jak lubimy przelewamy konfiturę do wyparzonych słoików.
Dodatkowo można ją zapasteryzować.

 

Ps. O recenzję proszę pytać Pana Boczka :D

 

8747c-Resizer-1100Q100.jpg



#22 camelki

camelki

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 317 postów

Napisano 20 kwi 2015 - 10:38

Bardzo kremowy pasztet słoikowy

 

Lubimy pasztety, zwłaszcza takie, które łatwo rozsmarowują się na chlebie. Zainspirowani przepisami Marderm i BonAir'a postanowiliśmy takowy pasztet przyrządzić. Nie byłbym jednak sobą, gdybym czegoś nie pozmieniał.
Przede wszystkim zwiększyłem ilość przypraw, bo lubię kiedy smak jest wyrazisty, a kaszę mannę zastąpiłem połową suchej kajzerki, bo..... nie chciało mi się iść do sklepu.
Smak pasztetu ?  Moim zdaniem idealny :)
Pasztet zyskał uznanie również u Pana Boczka

Składniki - proporcje na 3 słoiki o pojemności 300 ml

  • 450 g wieprzowiny (szynka lub łopatka)
  • 200 g podgardla lub bardzo tłustego surowego boczku
  • 100 g wątróbki drobiowej
  • 200 ml wywaru z mięsa
  • pół kajzerki
  • 1 jajko
  • 8 g soli
  • 1,5 g czarnego pieprzu
  • 0,5 g gałki muszkatołowej
  • duża szczypta ziela angielskiego
  • 1 mały liść laurowy
  • mleko do namoczenia wątróbki

Przygotowanie
Wieprzowinę i podgardle pokroić w kostkę ok. 3x3 cm, podlać wodą, dodać liść laurowy i dusić do miękkości w niewielkiej ilości wody (zajmuje to około 1,5 godziny). W razie potrzeby uzupełnić wodę. Wywar z mięsa będzie nam potrzebny do przygotowania pasztetu.
W tym czasie umyć wątróbkę i namoczyć w ją mleku. Po godzinie moczenia sparzyć wątróbkę wrzącą wodą przez około minutę.
Po wystudzeniu mięso, podgardle, wątróbkę i namoczoną w wywarze z mięsa kajzerkę zmielić na sitku o jak najmniejszych oczkach (w naszym przypadku 2 mm). Dodać jajko, przyprawy, 200 ml wywaru z mięsa i zmiksować na gładką masę. Na tym etapie przygotowań pasztet będzie dość rzadki.
Tak przygotowany pasztet przelać do słoików.

 

Tabela pasteryzacji nie weszła ale jest tutaj

 

89483h-Resizer-1100Q100.jpg


Użytkownik camelki edytował ten post 20 kwi 2015 - 10:45


#23 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1781 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 20 kwi 2015 - 11:50

Wygląda smakowicie.Ja ostatnio robiłam ten z przepisu Halusi [dodałam jeszcze trochę podgardla ]Jeden upiekłam ,resztę pomroziłam Czy z Waszego przepisu da się go upiec w foremkach?

#24 BazylWidzew

BazylWidzew

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2614 postów
  • MiejscowośćMazury

Napisano 20 kwi 2015 - 14:57

Pasztet zyskał uznanie również u Pana Boczka

 

Widzę że Boczek robi u Was za głównego degustatora ;)



#25 camelki

camelki

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 317 postów

Napisano 20 kwi 2015 - 15:04

Wygląda smakowicie.Ja ostatnio robiłam ten z przepisu Halusi [dodałam jeszcze trochę podgardla ]Jeden upiekłam ,resztę pomroziłam Czy z Waszego przepisu da się go upiec w foremkach?

 

Beata - nie wiem, nie próbowałem go piec

 

 

Pasztet zyskał uznanie również u Pana Boczka

 

Widzę że Boczek robi u Was za głównego degustatora ;)

 

 

Sąsiad - na kimś muszę testować :D



#26 BazylWidzew

BazylWidzew

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2614 postów
  • MiejscowośćMazury

Napisano 20 kwi 2015 - 15:17

Sąsiad - na kimś muszę testować :D

 

:D



#27 PanBoczek

PanBoczek

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3609 postów

Napisano 23 kwi 2015 - 14:38

Widzę że Boczek robi u Was za głównego degustatora

:cool: ma się to szczęście  :thumbsup: 

Ps. O recenzję proszę pytać Pana Boczka

Wezwany do tablicy chętnie powiem co nieco   :angel:

Pół słoiczka wzbogaciło sos curry do żeberek - poszedł prawie cały, więc chyba fajny był ;) potem żałowałem tej decyzji... drugie pół słoiczka miałem sobie zostawić na powolną, wielodniową degustację.. łyżeczka po łyżeczce... ale jak zasiadłem wczoraj do oglądania topszefa to niestety nic nie zostało  :laugh:

Idealne połączenie aromatu pomarańczy i przypraw, słodkiego i gorzkiego... to jest po prostu uzależniające  :sleep: i nie umiem wymyślić do czego mogłoby nie pasować - lody? biszkopt? czekolada? of kors... ale dzięki nucie goździków świetnie pasowałoby również do wieprzowiny, słodko-ostrych sosów, marynat do mięs wszelakich, glazurowania drobiu czy wołowych żeberek, lekkich sałatek, z pewnością w niewielkiej ilości do wędzonych ryb!  :clap:

Przepis koniecznie do przetestowania w każdym domostwie. Pozdrawiam



#28 pokemon15

pokemon15

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 4153 postów
  • MiejscowośćBogatynia

Napisano 23 kwi 2015 - 23:18

Camelki... :clap:



#29 camelki

camelki

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 317 postów

Napisano 25 kwi 2015 - 10:03

Placki ziemniaczane super chrupiące

 

Składniki - na około 15-17 placków

  • 1 kg ziemniaków
  • 1 średniej wielkości cebula lub duża garść drobno posiekanego szczypiorku
  • 3-4  łyżki mąki pszennej (ilość zależy od tego jak bardzo wodniste są ziemniaki)
  • 1 jajko
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia
  • opcjonalnie 2-3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

Przygotowanie
Ziemniaki obrać i zetrzeć na tarce o drobnych lub grubych oczkach (w zależności od upodobań) lub zmiksować na papkę. Starte ziemniaki odcisnąć na sitku z nadmiaru soku (płyn zachować), dodać zmieloną lub startą na tarce cebulę (albo posiekany szczypiorek), mąkę ziemniaczaną, rozmącone jajko i opcjonalnie czosnek. Całość doprawić solą i pieprzem i dokładnie wymieszać.
Z płynu, który pozostał po odsączeniu ziemniaków odleć sok pozostawiając powstały na dnie osad - jest to skrobia ziemniaczana, którą należy dodać do masy na placki i całość ponownie wymieszać.
Nabierać łyżką stołową i rozprowadzić na patelni niewielkie placki o grubości około 3-4 mm.
Smażyć z każdej strony po 3-4 minuty na gorącym oleju do uzyskania ciemnozłotego koloru
Podawać z ulubionymi dodatkami.

Uwaga - można oczywiście przygotować grubsze i większe placki, ale wówczas czas  smażenia będzie dłuższy i trudno jest uzyskać tak chrupiącą skórkę.
Placki będą bardziej chrupiące jeśli przynajmniej połowę ziemniaków zetrzemy na tarce o grubych oczkach.

placki%2Bziemniaczane%2B1.jpg


Użytkownik camelki edytował ten post 25 kwi 2015 - 10:04


#30 PanBoczek

PanBoczek

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3609 postów

Napisano 25 kwi 2015 - 10:41

:clap: wyglądają na prawdę super  :thumbsup: fotografia kulinarna też na najwyższym poziomie! 

Paweł sprzedam Ci patent mojej babci na placki ziemniaczane po góralsku  :cool: przygotowanie mniej więcej takie samo - ziemniaczki starte na takich oczkach z wypustkami jakby - konsystencja niepowtarzalna, inna niż po ścieraniu na oczkach czy uchowaj boże w mikserze ;) 

Posolone odstawia się na pół godziny na sitko, wody babcia nigdy nie zbierała. 

Cały myk polega na tym, żeby usmażyć je 'na blado'.. mają być usmażone ale bez złotego koloru i nie mogą być chrupiące  :devil:

Wystudzone, najlepiej na drugi dzień, dzielisz na dwójki i pakujesz do środka plasterek rolady ustrzyckiej (lub innego żółtego wędzonego sera). 

Cały myk to usmażyć je na chrupko, do uzyskania ciemnego koloru.. na smalcu  :tongue: spróbuj, nie pożałujesz  :laugh: Pozdrawiam



#31 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1781 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 25 kwi 2015 - 10:50

Czyli na drugi dzień je odsmażamy na chrupko z serem w środku [taka klepana kanapka ziemniaczana] ?



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#32 camelki

camelki

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 317 postów

Napisano 26 kwi 2015 - 09:37

:clap: wyglądają na prawdę super  :thumbsup: fotografia kulinarna też na najwyższym poziomie! 

Paweł sprzedam Ci patent mojej babci na placki ziemniaczane po góralsku  :cool: przygotowanie mniej więcej takie samo - ziemniaczki starte na takich oczkach z wypustkami jakby - konsystencja niepowtarzalna, inna niż po ścieraniu na oczkach czy uchowaj boże w mikserze ;)

Posolone odstawia się na pół godziny na sitko, wody babcia nigdy nie zbierała. 

Cały myk polega na tym, żeby usmażyć je 'na blado'.. mają być usmażone ale bez złotego koloru i nie mogą być chrupiące  :devil:

Wystudzone, najlepiej na drugi dzień, dzielisz na dwójki i pakujesz do środka plasterek rolady ustrzyckiej (lub innego żółtego wędzonego sera). 

Cały myk to usmażyć je na chrupko, do uzyskania ciemnego koloru.. na smalcu  :tongue: spróbuj, nie pożałujesz  :laugh: Pozdrawiam

 

A wiesz, że będę musiał spróbować :D Nie wpadłem na to, żeby sera zółtego dodać

 






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych