Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Moje mięsiwo,nie moje wędzenie

krakowska chłopska

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

#1 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 16 cze 2015 - 14:21

Dzięki Dobrym Ludziom z WB , którzy dzielą się doświadczeniem - DZIĘKI WSZYSTKIM WAM - zakupuję mięsiwo oddzielnie lub utłuczoną "blondi" i tworzę sama , wędzę w wędzarni , bo własnej brak 

Pozdrawiam Wszystkich 

 

 

Trochę mojej twórczości : tak jakby , bo bez wołowiny krakowska wzorowana na paweljackowej i własna cienka ( hmmm tak  myślę jakby chłopska :-) )

 

 

 

Załączone pliki



#2 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 17 cze 2015 - 11:13

Moja cienka , że tak ją nazwę   :)  składa się z :

 

3,5 kg wieprzowiny kl II - zmielone na sitku  8 

1 kg wieprzowiny kl III  - zmielone na sitku  2

 

Po zmieleniu mięsa połączyłam i dodałam przyprawy :

 

- peklosol/sól morska 50/50 - 20g/kg

- pieprz czarny 3,5g/kg

- czosnek 2g/kg

- kolendra mielona 0,5g/kg

- gorczyca utłuczona w moździerzu 1g/kg

- majeranek 1g/kg

- kminek mielony 0,5g/kg

 

Dodałam na każdy kg 50ml zimnej wody , wymieszałam dokładnie i do lodówki poszło na 72godz. w temp.5st. - nie wiem czy poprawnie robię ale codziennie przemieszałam farsz .

Po tym czasie nadziałam w jelita , osadzało się powieszone na kijku w temp.22st. 4 godz. i pojechało do wędzenia do p.Stasia  :)

Efekt na zdjęciach 



#3 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 17 cze 2015 - 12:14

Moja gruba wędlinka  ;) to :

 

wieprzowina kl I 1150g - krojone w kostkę 4x4 i 2x2 

wieprzowina kl II 0,368g - mielone na sitku 13

wieprzowina kl III 0,396g - mielone na sitku 2 

 

Peklowane peklosol/sól morska 50/50 - 20g/kg 72 godz. w temperaturze 5st.

Po tym czasie do wieprzowiny kl III dodałam 25% wagi mięsa zimnej wody + przyprawy :

 

sól - 4g/kg

cukier - 1g/kg

czarny pieprz - 2g/kg

czosnek - 1,5g/kg 

 

Po wchłonięciu wody przez mięsiwo dodałam wieprzowinę kl II i ponownie wymieszałam .

Wieprzowinę kl I mieszałam do uzyskania kleistości mięsa - dodałam mięso z przyprawami i do osłonek białkowych ( namoczyłam na 10 minut w letniej wodzie ) 

Osłonki wiązałam wg porady arkadiusza : https://wedlinydomow...ady-praktyczne/- polecam 

 

Po nabiciu batonów osadzanie 4 godz. w temperaturze 22st i do wędzenia  :D



#4 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 22 cze 2015 - 16:09

Kawałek świnki przerobiony na wędzonki  :)

Peklowanie wg Mira przez 9 dni w lodówce w 5st.C . Wszystko w jednym pojemniku leżało , przewracane codziennie góra-dół-bok ;)

Teraz dochodzi do siebie po wędzeniu . Jutro chyba będzie można kosztować :)

Załączone pliki



#5 paweljack

paweljack
  • **VIP**
  • 6474 postów

Napisano 22 cze 2015 - 17:41

Teraz dochodzi do siebie po wędzeniu . Jutro chyba będzie można kosztować :)

A kiedy parzenie?



#6 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 22 cze 2015 - 17:45

nie będzie parzenia



#7 paweljack

paweljack
  • **VIP**
  • 6474 postów

Napisano 22 cze 2015 - 17:51

nie będzie parzenia

Dlaczego? Pisałaś, że pan Stanisław w tajemnicy wędzi, więc nie wiesz  ile godzin, w jakiej temperaturze itd. więc raczej dostajesz z powrotem półsurowe.



#8 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 22 cze 2015 - 18:24

Mięso zdane dzisiaj do wędzenia o 7 rano a odbierałam o 15  , na drzwiach od wędzarni ma termometr - tyle wylukałam . To prawda , że nic nie wiem , żadnych szczegółów  :( hmmm  :facepalm:



#9 Pacan Wojciech

Pacan Wojciech
  • Użytkownicy
  • 2605 postów

Napisano 22 cze 2015 - 23:21

Paweł ma racje jak nie wiesz trzeba parzyc . :)  :thumbsup:



#10 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 23 cze 2015 - 10:26

Pawle bardzo wielkieeee dzięki , że skojarzyłeś naszą rozmowę o tajemniczym p.Stasiu - uratowałeś mnie i moją familię przed problemami zdrowotnymi  :flowers:

odkroiłam po parę cm "dupki" z każdej z wędzonek i normalnie na oko np. w łopatce czy szynce było widać inną strukturę mięsa - no nie było dowędzone !!!

 

więc raczej dostajesz z powrotem półsurowe.
- kufa mać tak się stało 

 

wędliny parzę oprócz pachwiny i boczku bo to pójdzie do fasolki po bretońsku , bigosu .

 

pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję



#11 t_zg

t_zg
  • Użytkownicy
  • 75 postów

Napisano 23 cze 2015 - 10:42

Ogólnie niedawno miałem "przyjemność" pokłócić się z takim panem Stasiem na jego działce. Ogólnie człowiek pokroju alfy i omegi w każdym temacie, nawet w temacie ścisle związanym z moją pracą, gdzie jestem technikiem wydającym opinie gwarancyjne od 8 lat, mając z tym styczność każdego dnia, byłem pouczany ze nie mam racji :) Otóż ten moj "pan Stasiu" na pytanie jak wyglada jego proces wędzenia odpowiedział krótko - normalnie. zacząłem dociekać, jak to jest normalnie, czy parzy, czy piecze, jakie temperatury itd. Na wszystko mnie przekrzykiwał, że bron Boże nie parzyć mięsa po wędzeniu, na co potrafiłem jeszcze przystać pytając czy w takim razie piecze pozniej wedliny czy kiełbasy. Oczywiscie również nie. Wymienilismy jeszcze pare zdan i skonczylem dyskusje, bo naprawde nie warto bylo sie w nia dalej zagłębiać. Ja się nie znam na wędzeniu aż tak bardzo, jednak po wiedze ktora mam przyszedlem tutaj na forum kilka lat temu ( nie od razu się rejestrowałem ). Jak teraz sobie przypomne moje pierwsze wędzenie w życiu, to az się dusza raduje, że nikogo nie zabiłem tymi wędzonkami, no ale zawsze znajdzie się właśnie taki "pan Stasiu". który wie lepiej i co najgorsze, nie da sobie przetłumaczyć ze robi źle.

 

Dodam jeszcze, ze miał na stole swoje wędzonki, które hmmm....raczej tak jak Wasze czy moje nie wyglądały. W pół surowego baleronu nawet nie chciałem tykac.


Użytkownik t_zg edytował ten post 23 cze 2015 - 10:45


#12 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 23 cze 2015 - 10:48

koniec ze znachorami , życie i zdrowie trzeba szanować 



#13 paweljack

paweljack
  • **VIP**
  • 6474 postów

Napisano 23 cze 2015 - 12:04

Pawle bardzo wielkieeee dzięki , że skojarzyłeś naszą rozmowę o tajemniczym p.Stasiu - uratowałeś mnie i moją familię przed problemami zdrowotnymi  :flowers:

odkroiłam po parę cm "dupki" z każdej z wędzonek i normalnie na oko np. w łopatce czy szynce było widać inną strukturę mięsa - no nie było dowędzone !!!

 

 

 

więc raczej dostajesz z powrotem półsurowe.
- kufa mać tak się stało 

 

wędliny parzę oprócz pachwiny i boczku bo to pójdzie do fasolki po bretońsku , bigosu .

 

pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję

Drobiazg.



#14 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 23 cze 2015 - 12:17

:D dla mnie takie Twoje jak to nazwałeś drobiazgowe porady są bezcenne 



#15 PanBoczek

PanBoczek
  • Użytkownicy
  • 3624 postów

Napisano 24 cze 2015 - 12:04

uratowałeś mnie i moją familię przed problemami zdrowotnymi  odkroiłam po parę cm "dupki" z każdej z wędzonek i normalnie na oko np. w łopatce czy szynce było widać inną strukturę mięsa - no nie było dowędzone !!!   paweljack, dnia 22 Cze 2015 - 17:51, napisał: więc raczej dostajesz z powrotem półsurowe. - kufa mać tak się stało 

Witaj Ulalka :)

Jeżeli mięso jest odpowiednio zapeklowane i potem uwędzone (widać na zdjęciach, że bardzo ładnie uwędzone) to nie musisz się bać jeść go na surowo :) 

Oczywiście nie każdy lubi takie surowe wędzonki, ale wiele osób je uwielbia lub w trakcie przygody z wędzeniem przekonuje się do nich. 

Ja parzenie polędwic i szynek pomijam.. praktycznie zawsze, jeżeli sam będę spożywał  :thumbsup:  sparzenie polędwiczki wp to wręcz dla mnie grzech  :laugh:

Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś taką surową szyneczkę cieniutko pokroiła i spróbowała. Kwestia gustu. Pozdrawiam



#16 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 24 cze 2015 - 12:30

Peklowałam 9 dni wg Mira + odwar z przypraw , za radą Pawła sparzyłam , bo widzisz nie znam się na wędzeniu ni huhu i miałam w środku całkiem surowe mięso , po bokach półsurowe a że to wieprzowina peklowana na mokro to wystrachałam się . Powiem Ci , że po sparzeniu też się zje a wędzarza poszukam innego dopóki mój mężyk sam się za to weźmie, za podpowiedź na przyszłość dzięki i pozdrawiam

Ula



#17 paweljack

paweljack
  • **VIP**
  • 6474 postów

Napisano 24 cze 2015 - 13:39

Panie Boczku,

Ja parzenie polędwic i szynek pomijam.. praktycznie zawsze,

rozumiem, że to nie jest porada jak należy robić, tylko Twoje widzimisię.

 

Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś taką surową szyneczkę cieniutko pokroiła i spróbowała. Kwestia gustu. Pozdrawiam

 

 

Jeżeli mięso jest odpowiednio zapeklowane i potem uwędzone (widać na zdjęciach, że bardzo ładnie uwędzone) to nie musisz się bać jeść go na surowo :)

Widać, że pan Stanisław nie wędzi zimnym dymem 12 czy 24 godziny, więc nie proponuj komuś jedzenia półsurowych produktów, to nie kwestia gustu, tylko technologii i zdrowego rozsądku. Jeżeli nie jest wędzone na zimno, to parzymy lub podpiekamy w zależności od asortymentu.  :)



#18 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 24 cze 2015 - 13:45

o na bank nie wędzi na zimno Paweł , tak jak Ci pisałam rano wieziesz , popołudniu odbierasz , jestem Ci wdzięczna za skojarzenie mojej osoby z wędzarzem obcym , bo dzięki temu w porę odkroiłam i tak jak wyżej napisałam było półsurowo+surowo a życie mi miłe .



#19 PanBoczek

PanBoczek
  • Użytkownicy
  • 3624 postów

Napisano 24 cze 2015 - 14:45

Widać, że pan Stanisław nie wędzi zimnym dymem 12 czy 24 godziny, więc nie proponuj komuś jedzenia półsurowych produktów, to nie kwestia gustu, tylko technologii i zdrowego rozsądku. Jeżeli nie jest wędzone na zimno, to parzymy lub podpiekamy w zależności od asortymentu. 

 

Nie twierdzę, że jestem nieomylny  :thumbsup: może się po prostu źle nauczyłem.. ze strony głównej? 

Wędzarnia rozgrzana do temp. 60 st.C., obsuszanie 1h . 
Wędzenie zrębkami bukowo-olchowymi 3 godziny w temp. 50-60 st.C. 

pozycja nr1 w 'szynkach'

http://www.wedlinydo...d=1581&Itemid=4

 

Z resztą można dojść do własnych wniosków czytając ten, niestety króciutki, temat: 

https://wedlinydomow...-tym-zwiazane/ 

 

Paweł, jeżeli nigdy nie zmieliłeś surowego peklowanego boczku z cebulką i nie położyłeś tego na kromkę chleba - żałuj  :D Pozdrawiam

 

https://wedlinydomow...metka-cebulowa/

lub pisa https://wedlinydomow...ulowa-wg-pis67/

lub beiota http://wyrobydomowe....owa-beiota.html


Użytkownik PanBoczek edytował ten post 24 cze 2015 - 14:54


Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 24 cze 2015 - 15:07

Na surowo PanieBoczku to robiłam polędwiczkę wg Halusi , cukier-sól-przyprawy-gaza i w przewiewne miejsce aż stwardnieje i było pyszne i żyję . Ku wyjaśnieniu postać p.Stasia - wędzarza jest tajemnicza - zawozisz i nic nie pytasz , bo i tak się nie dowiesz a jeszcze pogonić potrafi i więcej nie przyjąć mięsiwa . Termometr na drzwiach wędzarni ma - o innych aspektach wędzenia nie mam pojęcia . Zapobiegliwie rozkroiłam wędzonki i dobrze , bo nie wyglądały najlepiej . Wcześniej robiłam a'la krakowską i cienką kiełbaskę i byłam z wędzenia bardzo zadowolona . Dzięki Wam za wszelkie uwagi i rady .  :)







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: krakowska, chłopska

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych