Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Moje mięsiwo,nie moje wędzenie

krakowska chłopska

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

#21 paweljack

paweljack
  • **VIP**
  • 6472 postów

Napisano 24 cze 2015 - 15:17

 

Widać, że pan Stanisław nie wędzi zimnym dymem 12 czy 24 godziny, więc nie proponuj komuś jedzenia półsurowych produktów, to nie kwestia gustu, tylko technologii i zdrowego rozsądku. Jeżeli nie jest wędzone na zimno, to parzymy lub podpiekamy w zależności od asortymentu. 

 

Nie twierdzę, że jestem nieomylny  :thumbsup: może się po prostu źle nauczyłem.. ze strony głównej? 

Wędzarnia rozgrzana do temp. 60 st.C., obsuszanie 1h . 
Wędzenie zrębkami bukowo-olchowymi 3 godziny w temp. 50-60 st.C. 

To cała Twoja nauka? Szkoda, że do kolejnych nie zagladaleś  ;)

 

"Dodam od siebie, iż jest to pierwszy produkt Demon'a i w dodatku wędzony w nowej wędzarni "Grzegorza" 
Maxell"

 

 

Paweł, jeżeli nigdy nie zmieliłeś surowego peklowanego boczku z cebulką i nie położyłeś tego na kromkę chleba - żałuj  :D Pozdrawiam

Jadam metkę i jadam tatara, ale nie jadam niedowędzonych wędlin.  :)



#22 PanBoczek

PanBoczek
  • Użytkownicy
  • 3624 postów

Napisano 24 cze 2015 - 15:29

To cała Twoja nauka? Szkoda, że do kolejnych nie zagladaleś 

To tylko przykład, który łatwo było znaleźć. Gdyby receptura była niedobra to nie znalazłaby się na stronie głównej. 

 

 

Jadam metkę i jadam tatara, ale nie jadam niedowędzonych wędlin. 

 

Wyjaśnij - czemu zapeklowany kawałek mięsa zjesz na surowo w postaci metki, ale nie zjesz go po uwędzeniu ciepłym dymem przez kilka godzin? Oczywiście rozmawiamy o jedzeniu surowego peklowanego mięsa - dlatego też wkleiłem linki w poprzednim poście. 

Kwestię trwałości pomijam , gdyż wędliny Ulalki były wędzone dzień wcześniej.

Pozdrawiam

ed; zaraz się offtopic zrobi i będzie potrzebne sprzątanie ;/


Użytkownik PanBoczek edytował ten post 24 cze 2015 - 15:33


#23 EAnna

EAnna
  • Moderatorzy
  • 10877 postów

Napisano 24 cze 2015 - 15:39

odkroiłam po parę cm "dupki" z każdej z wędzonek i normalnie na oko np. w łopatce czy szynce było widać inną strukturę mięsa - no nie było dowędzone !!!  

 

 

 

Jadam metkę i jadam tatara, ale nie jadam niedowędzonych wędlin. 

 

Państwo mylą dwie rzeczy: wędzenie z obróbką termiczną.

Produkty @Ulalki nie były dobrze obrobione termicznie.

Z opisu wynika, że tylko powierzchniowo.

Jaka to jest "niedowędzona" wędlina?

Takie np parówki, są tylko lekko obwędzane a następnie parzone.


Wyjaśnij - czemu zapeklowany kawałek mięsa zjesz na surowo w postaci metki, ale nie zjesz go po uwędzeniu ciepłym dymem przez kilka godzin? Oczywiście rozmawiamy o jedzeniu surowego peklowanego mięsa - dlatego też wkleiłem linki w poprzednim poście. 

W surowym mięsie trzymanym kilka godzin w cieple mogą rozwinąć się różniaste bakterie ciepłolubne. Obróbka termiczna (pieczenie lub parzenie) kładzie im kres.


Użytkownik EAnna edytował ten post 24 cze 2015 - 15:36
lit.


#24 PanBoczek

PanBoczek
  • Użytkownicy
  • 3624 postów

Napisano 24 cze 2015 - 15:44

W surowym mięsie trzymanym kilka godzin w cieple mogą rozwinąć się różniaste bakterie ciepłolubne. Obróbka termiczna (pieczenie lub parzenie) kładzie im kres.

 

Wychodziłem z założenia, że zapeklowane mięso jest bakteriologicznie chronione w czasie wędzenia.. 

a więc przepis na szynkę Demona powinien zostać usunięty ze strony głównej? Pozdrawiam

 

edit; wyczytałem, że bakterie termofilne giną poniżej 40*C - więc wystarczy przechować mięso w lodówce aby się ich pozbyć?


Użytkownik PanBoczek edytował ten post 24 cze 2015 - 16:05


#25 paweljack

paweljack
  • **VIP**
  • 6472 postów

Napisano 24 cze 2015 - 16:31

Jaka to jest "niedowędzona" wędlina?

Takie np parówki, są tylko lekko obwędzane a następnie parzone.

Myślę, że wiadomo o co chodzi. Proces nie został zakończony. To raczej skrót myślowy, od początku piszę o parzeniu.


Użytkownik paweljack edytował ten post 24 cze 2015 - 16:34


#26 Gonzo

Gonzo
  • Użytkownicy
  • 5602 postów

Napisano 24 cze 2015 - 17:03

Nikt nie widział zdjęć wędlin w przekroju i przyjęli za pewnik, że wędliny są surowe.Co gorsza według pewnego pana prawie zabójcze. A może gdyby Ulalka widziała przekrój naszych ostatnich spółdzielczych wędlin , też by orzekła że są surowe. 



#27 roger

roger
  • Użytkownicy
  • 7324 postów

Napisano 24 cze 2015 - 17:11

Krzysiu podważasz zdanie autorytetu ... więc ostrożnie ;)

PS
Ja tam lubię surowe ... żony też nie parzę ;)

Tapniete z GT-I9500

#28 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 24 cze 2015 - 17:57

i tu jest ból -  braku przekroju  :facepalm: czemu nie zrobiłam tych zdjęć , byłoby cokolwiek wiadomo a tak to teraz już sama nie wiem jak wygląda wędzonka  :cry:

w każdym bądź razie zabezpieczyłam je przed ewentualnymi bakteriami tym parzeniem , jemy i śpimy spokojnie

teraz będę obserwowała wędzonki innych Ludzisków z WB i będę dopytywała o przekrój

a co a jak  :D

wszystkim dzięki za porady , opinie , pozdrawiam

Ula 

 

p.s. kiedys miałam do pomocy Panią z doświadczeniem , która robiła mi rozbiór i peklowanie na jajko , wedzone u Stasia - dobrze , że zyjemy i tu trafiłam  ;) powoli naucze się 



#29 Pacan Wojciech

Pacan Wojciech
  • Użytkownicy
  • 2605 postów

Napisano 24 cze 2015 - 18:47

Ulalka , pełen spokój i profesjonalizm , przyczyna Twoich nerwów zniknęła ,bo wyroby sparzone , masz czas , ochotę szykuj sie do wyrobu nastepnych, najlepiej wedz sama , nie wiem czy mieszkasz w bloku , czy masz dzialke ,lub tez domek ,jak dobrze poogladasz forum to wedzarenie mozna zrobic z kartonu skrzynek i koca , beczki  etc , byleby mieć drewno do wedzenia i czas , poczytaj watek El Gregora , Dziadka juz studiujesz więc sukces juz blisko , poczucie winy zostaw za progiem , przyczaj sie jak zwiadowca , daj sobie troche odpoczynku od dyskusji , ciągle podkreslasz -dobrze ze zyjemy - spokojnie trzeba sie troche napracować i byc kompletnym bezmózgowcem by sobie zrobić tak wielka krzywde , wczesniej jest parę  symptomów po których nastepuje własciwa reakcja .Pozwodzenia  :)  :thumbsup:  :)



#30 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 24 cze 2015 - 19:55

Wojciechu w takim razie odpoczne od dyskusji :) na rzecz jedzenia i dalszego czytania . powodzenie przyda sie . dzieki i pozdrawia

#31 dyzio

dyzio
  • Użytkownicy
  • 3071 postów

Napisano 24 cze 2015 - 20:15

Ulalka,

od paru lat robię polędwicę wędzoną /hm, schab bez kości/. NIe parzę jej. Pekluję 4 albo 5 dni. Wędzę w 60 °C 4 godziny.

Oto ona po dwuch tygodniach w lodówce ze strefą 0 °C. Nie owijana, nie pakowana. Wolno sobie leży.

 

Załączony plik  2015-06-24-1507.jpg   45,21 KB   2 Ilość pobrań   Załączony plik  2015-06-24-1508.jpg   35,49 KB   2 Ilość pobrań

 

Fotki ze zmiennym źródłem oświetlenia. Powierzchnia i przekrój.

Codziennie ubywa z niej pare plasterków. Wszyscy od paru lat zdrowi.

 

 

sparzenie polędwiczki wp to wręcz dla mnie grzech

 

Dla mnie również. Bo ani polędwiczek, ani poledwicy nie parzę.


Użytkownik dyzio edytował ten post 24 cze 2015 - 20:20


#32 Ulalka

Ulalka
  • Użytkownicy
  • 551 postów

Napisano 24 cze 2015 - 20:24

wiem co to poledwica dyzio i wiem ze potocznie to schab bez kosci . z powodu niewiedzy swojej i zapytan wyprofilowalam sie na wlasne zyczenie na idiotke . ciesze sie ze wszyscy zdrowi . dzieki za fotki Twojego wyrobu , bardzo smakowicie wyglada. pozdrowienia

#33 miro

miro
  • **VIP Junior**
  • 14271 postów

Napisano 24 cze 2015 - 20:36

Różnica produktu zapeklowanego, parzonego lub dopiekanego do wymaganych 67-68C w środku wyrobu, a produktu "surowego" jest generalnie w długości jego czasu do spożycia.

Słowo "surowe" jest tu trochę nie na miejscu, ponieważ mięso zostało poddane peklowaniu i jakiejś tam obróbce cieplnej.

Jakiej nie wiemy bo to tajemnica Pana Stasia.

 

O surowości możemy pisać wg mnie tylko wtedy gdy faktycznie spożywamy mięso bez żadnej obróbki, takie jak na przykład tatar.

Tak jak Roger uwielbiam produkty wędzone do 60 C.

Są może mniej bezpieczne jak te obrabiane do 67-68 C, ale no niestety coś za coś.


Użytkownik miro edytował ten post 24 cze 2015 - 20:39


#34 dyzio

dyzio
  • Użytkownicy
  • 3071 postów

Napisano 24 cze 2015 - 20:43

Różnica produktu zapeklowanego i parzonego, lub dopiekanego do wymaganych 67-68C w środku wyrobu, a produktu "surowego" jest generalnie w długości jego czasu do spożycia.

NO CAPITO, nie kapuję co autor w tym zdaniu miał na myśli. NIe obejmuję. Może być tak, że mój łeb za mały. Proszę więc jaśniej. Jak dla Zosi. :hmm:



#35 miro

miro
  • **VIP Junior**
  • 14271 postów

Napisano 24 cze 2015 - 21:02

Bez złośliwości proszę !

Zosi już tu dawno nie ma i nie będzie.

A jak tego co napisałem nie rozumiesz, to wybacz ale chyba prościej się nie da. 



#36 dyzio

dyzio
  • Użytkownicy
  • 3071 postów

Napisano 24 cze 2015 - 21:08

wybacz ale chyba prościej się nie da.

Wybaczam. Oczywiście. Jakby inaczej.

Piszesz, że prościej się nie da. Więc proponuje, aby bardziej dla takich jak ja, zrozumiale było.

Złośliwości pozostawiam na boku. Martw się aby ich nie było. :hmm:


Użytkownik dyzio edytował ten post 24 cze 2015 - 21:08


#37 pis67

pis67
  • **VIP-Organizator**
  • 7127 postów

Napisano 24 cze 2015 - 21:12

kiedys miałam do pomocy Panią z doświadczeniem , która robiła mi rozbiór i peklowanie na jajko , wedzone u Stasia - dobrze , że zyjemy i tu trafiłam ;) powoli naucze się

 

Ja wiele lat robiłem na jajko, jak wagi nie było i było dobrze, teraz jem sporo wędlin surowych, cały szkopuł  w tym, by z odpowiednim mięskiem prawidłowo postępować.  Polska, metka, frankfurterki, polędwica tylko wędzone, salami nie parzone, nie pieczone, tylko odpowiednio ukwaszone i podsuszone, metka cebulowa - bez żadnej obróbki - i da się żyć zdrowo. :cool:   



#38 dyzio

dyzio
  • Użytkownicy
  • 3071 postów

Napisano 24 cze 2015 - 21:17

Ja wiele lat robiłem na jajko, jak wagi nie było i było dobrze, teraz jem sporo wędlin surowych, cały szkopuł w tym, by z odpowiednim mięskiem prawidłowo postępować. Polska, metka, frankfurterki, polędwica tylko wędzone, salami nie parzone, nie pieczone, tylko odpowiednio ukwaszone i podsuszone, metka cebulowa - bez żadnej obróbki - i da się żyć zdrowo.

Więcej optymizmu więc Ulalka. :thumbsup:



#39 miro

miro
  • **VIP Junior**
  • 14271 postów

Napisano 24 cze 2015 - 21:28

Złośliwości pozostawiam na boku. Martw się aby ich nie było.

 

Mnie już żadna złośliwość nie zaskoczy.

 

A skoro nie rozumiesz mojego wpisu, to tak na chłopski rozum porównaj czas przechowywania i spożycia:

- mięsa surowego,

- mięsa peklowanego,

- mięsa peklowanego i poddanego obróbce w niskiej temperaturze,

- mięsa peklowanego i poddanego obróbce w wyższej temperaturze,

- mięsa pieczonego w wysokiej temperaturze.

 

Teraz to dopiero się zamotasz.  :)



#40 Maad

Maad
  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 24 cze 2015 - 21:35

Polska, metka, frankfurterki, polędwica tylko wędzone, salami nie parzone, nie pieczone, tylko odpowiednio ukwaszone i podsuszone, metka cebulowa - bez żadnej obróbki - i da się żyć zdrowo.

 

Miód lejesz na me serce tym porównaniem :thumbsup:







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: krakowska, chłopska

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych