Jump to content

Mała masarnia MLO


Recommended Posts

Analiza pokazuje głębokość rynku (skrzynki) i potencjalną konkurencję,(sklepy) jeżeli chciałbyś otworzyć sklep, albo potencjalny rynek zbytu. Chociaż, jeżeli chodzi o rynek zbytu należy od razu wykluczyć Tesco , Biedronkę, Netto, Polo Market, czy sklepy firmowe. W sieciówce nie wezmą, a firmowe mają swoje mięcho. Pozostają inne sklepy i tu możesz się zabawić w wywiadownie gospodarczą :) ,poprzez , jak mówiłeś znajomych menagerów, czy inną kadrę dowiedzieć się skąd biorą towar i na jakich warunkach współpracują, czyli na jaki termin dostają towar, system rabatowy, zwroty, promocje, no i bardzo ważny element w miarę przybliżone preferencje klientów, te czynniki są dość ważne, bo pozwalają bardzo dokładnie określić, czy jesteś w stanie poradzić sobie z konkurencją i zaproponować lepszą ofertę cenową, jakościową i warunki współpracy. Jeżeli chcesz zaczynać od "masówki" czyli produkować wszystko to co inni, to na początku będzie ciężko, z analizy wynika jaką masz konkurencję. Moim zdaniem ,dość dobrym i w miarę bezpiecznym rozwiązaniem, choć wymagającym na początku większych nakładów jest sklep firmowy. Jeżeli jesteś pewny, że Twoje wyroby będą o niebo lepsze od innych, to są duże szanse, że odniesiesz sukces, jakość i dobry punkt, najważniejsze. A później możesz następny, potencjał jest i nie koniecznie w Twojej "wsi" :)

Podam przykład z mojej okolicy, sklep mięsny, 50m dalej Stokrotka, 200m dalej Lidl, 400m w drugą stronę Biedronka i kilka osiedlowych nie małych. A tenże mięsny o powierzchni może 60m2 w środku 7-8 ekspedientek biegają jak w ukropie. Mięso, wędliny,pierwsza jakość i ceny nie są najniższe, a na zakupy przyjeżdżają też z poza miasta. Mielą na miejscu, pakują próżniowo czysto , nowocześnie i świeżo, ot i cała tajemnica. Mają jeszcze chyba takie dwa sklepy. I najważniejsze , mają "markę" zapracowali na to.

Edited by szaja
Link to comment
Share on other sites

 

 

A co z unijnym zakazem wędzenia?

 

Inni sobie radzą - my poradzimy też. :cool: 

 

 

 

Czy są to sklepy masarni czy też prywatne osoby mają sklepy mięsne i biorą towar z masarni

 

I firmowe, i takie co biorą z masarni - te ostatnie zaprzyjaźnione.....  mam...  :cool: 

 

 

 

 

 

 

eżeli chcesz zaczynać od "masówki" czyli produkować wszystko to co inni,

 

Nie tu szukam drogi, żadnej masówki, produkty tradycyjne, dobrej jakości...  

Pomyślimy o dobrej nazwie, reklamie, marketingu...  :cool: 

 

 

 

będą o niebo lepsze od innych,

 

 

Może nie niebo lepsze, dla wielu najlepsze są najtańsze, ale świadomość rośnie.... 

 

 

 

jest sklep firmowy.

 

Pomyślimy, ale to już w większej wsi poszukamy....  może...    :cool: 

 

W przyszłości wyroby ekologiczne, mamy wokół wielu producentów ekologicznego mięsa i zioła....  Ale pieprz skąd....   :cool:

 

Czekam na kolejne uwagi...  jeszcze kasa nie poszła w p.....   :cool:

Gorycz złej jakości pozostaje długo po tym, gdy słodycz ceny została zapomniana.
Link to comment
Share on other sites

Czekam na kolejne uwagi...  jeszcze kasa nie poszła w p.....   :cool:

Bracie Pis, jak Ciem Podziwiam i Szanuje,

tak Życzę z całego serca Tobie, Wielkiego Sukcesu!!!  :thumbsup:  :clap: 

 

Ba, jestem przekonany, że Będziesz Sławny,

na całą Polskę i Europę! :thumbsup:  :clap:  

 

BTW

Czy naprawdę brakuje Tobie tylko tego "melonika"?  ;)  :D

Bo jak by co .................to............ ;) 

.

"Opinia zwykłego człowieka, to brednie gorsze od milczenia." (grizzly)
:cool:

Link to comment
Share on other sites

 

 

Czy naprawdę brakuje Tobie tylko tego "melonika"?

 

 

Mam go w kredycie, w razie czego...   :cool: 

 

 

 

Będziesz Sławny, na całą Polskę i Europę!

 

Nie o sławę chodzi, a o to by pożyteczne z przyjemnym robić.  :cool:  A  jeszcze jak by nie dokładać do biznesu ...  to nic więcej nie trzeba...  

:cool: 

Gorycz złej jakości pozostaje długo po tym, gdy słodycz ceny została zapomniana.
Link to comment
Share on other sites

 

 

Może nie niebo lepsze, dla wielu najlepsze są najtańsze, ale świadomość rośnie....

I tego się trzymaj.

Dobry towar obroni się sam i sam znajdzie nabywców...... a ile robi się metodą "garażową"  .....to coś o tym wiem. :thumbsup:

www.wyroby-domowe.pl
 Miro zaprasza na zakupy.
oscommerce.gif
Własne wyroby? To prostsze niż ci się wydaje
Blog:   Wyroby domowe wg Miro
FB:  Własne wyroby domowe
 
Doładowanie forumowej świnki-skarbonki za FREE- KLIK

Link to comment
Share on other sites

Dobry towar się broni ale rynek jest rynkiem a matematyka jedna ... jest bilans zysków i strat ... defacto placi za to klient s tu jeszcze mówimy o walce z konkurencją i potencjalnym zysku sklepów fo których wstawiamy. Jak się głębiej zastanowić to tego typu działalność prędzej czy później musi się skończyć dodatkowo sklepem/mi firmowym/i inaczej ciężko będzie osiągnąć akceptowalny poziom zysków :(

 

Tapniete z GT-I9500

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

Sklep firmowy to jedno, drugie to dystrybucja na kraj. Powiecie że MLO to tylko na województwo, to prawda.

Lecz Klient może sam odbierać towar, a pis67 nie może interesować dokąd go zabiera. Może nawet do Zakopca. Albo Szczecina :)

Podpowiadam, że jest taka możliwość zbytu.

Pozdrawiam, Andrzej

Link to comment
Share on other sites

Wiem co piszę..... szajsu wszelakiego rodzaju jest w bród, ale dobrego smacznego towaru trzeba szukać.

W mojej okolicy pozostały jedynie dwa zakłady w których mogę coś jeszcze dobrego kupić.....reszta tłucze się między sobą promocjami.

Ceny mają dużo droższe niż konkurencja, ale szynkowa smakuje jak za czasów PRL.

Wierz mi że na brak klientów nie narzekają.

Są to firmy rodzinne prowadzone od lat, które przetrzymały czasy wejścia do Unii i nie poszły w chemie.


 

 

Lecz Klient może sam odbierać towar, a pis67 nie może interesować dokąd go zabiera.

Pod warunkiem że nie wystawia faktury.

 

W tym tygodniu w jednym z centrów handlowych firma rodzinna wystawiła swoje wyroby.

Chleb ćwiartka okrągłego - 9 zł, ser Koryciński - 120 zł/kg, kiełbasa palcówka.....przepyszna! - 38 zł/kg.

Niewiele kupiłem 50 zeta wydałem.....wiesz ile ludzi tam było?  Masakra!

Edited by miro

www.wyroby-domowe.pl
 Miro zaprasza na zakupy.
oscommerce.gif
Własne wyroby? To prostsze niż ci się wydaje
Blog:   Wyroby domowe wg Miro
FB:  Własne wyroby domowe
 
Doładowanie forumowej świnki-skarbonki za FREE- KLIK

Link to comment
Share on other sites

Sklep firmowy to jedno, drugie to dystrybucja na kraj. Powiecie że MLO to tylko na województwo, to prawda.

Lecz Klient może sam odbierać towar, a pis67 nie może interesować dokąd go zabiera. Może nawet do Zakopca. Albo Szczecina :)

Podpowiadam, że jest taka możliwość zbytu.

A ja napisze, że może i jeszcze dalej, bo sposoby są!  :cool:

Oczywiście legalne sposoby!  :D

 

Będziemy mogli u Pis, większe ilości zamawiać!  :cool:

 

BTW

Przykładowo kupuje u Pis 100 kg, kiełbasy wg. swojej receptury,

w cenie 100 x 40 pln = 4 000 pln

Następnie daje swój certyfikat(błogosławieństwo/ quasikoszerności)

i sprzedaje po 200 pln za 1 kg!  :cool:  Czyli sprzedaje za 20 000 pln!  :cool:  :thumbsup: 

.

"Opinia zwykłego człowieka, to brednie gorsze od milczenia." (grizzly)
:cool:

Link to comment
Share on other sites

 

Może ktoś z braci wypowie się na temat zwrotów i w jaki sposób załatwia ten problem. 

Po aferze z Constarem problem zwrotów został rozwiązany. Kupujący zamawia tyle, by móc sprzedać towar w terminie, jeśli tego nie zrobi, musi sam z utylizować towar, któremu skończył się okres przydatności do spożycia.

Zawsze można zwrócić towar sprzedawcy ( zakładowi) jeśli w okresie gwarancyjnym występują wady powstałe z winy producenta.

 

 

 

A właśnie wracając do zwrotów, Bagno, przedstawiłeś to nieco tajemniczo? Mógłbym Cię prosić o wyjaśnienie afery Constaru? Młody jestem to i mi sie o uszy nie obiło.  

 

Moje pytanko to: kto ponosi koszty zwrotów i utylizacji i jak ich uniknąć bo pewnie zwroty muszą być w kalkulowane w ten biznes. 

Link to comment
Share on other sites

 

Mógłbym Cię prosić o wyjaśnienie afery Constaru

http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/smierdzaca-afera,132734.html

 

Poczytaj sobie ile żyć miały tzw "wyroby zwrotowe" ... 

 

AAAAAA już pamiętam :) nie miałem wtedy z branżą wiele wspólnego ale pamiętam tą uwagę :) 

 

Więc kochana braci, kto ponosi koszty zwrotów obecnie?? 

Link to comment
Share on other sites

zawsze koszty będzie ponosił producent

 

Taaaa ... mnie to się raczej wydaje że tego typu koszty są uwzględniane w ogólnych kosztach ogólnych wyrobów a ponosi je nie producent tylko klient finalny - czyli tak jak zawsze   ;)   

Edited by roger

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

Wiem co piszę..... szajsu wszelakiego rodzaju jest w bród, ale dobrego smacznego towaru trzeba szukać.

W mojej okolicy pozostały jedynie dwa zakłady w których mogę coś jeszcze dobrego kupić.....reszta tłucze się między sobą promocjami.

Ceny mają dużo droższe niż konkurencja, ale szynkowa smakuje jak za czasów PRL.

Wierz mi że na brak klientów nie narzekają.

Są to firmy rodzinne prowadzone od lat, które przetrzymały czasy wejścia do Unii i nie poszły w chemie.

 

 

 

 

Miro, co innego mała lokalna manufaktura, a co innego duży biznes, to dwa inne światy rządzące się innymi prawami. Wierzę, że mają klientów, bo na każdy towar jest klient, na ten tańszy i ten droższy, koła nie wymyśliłeś. Pisałeś, że dobry towar sam się obroni i znajdzie klientów, czyżby? To chyba bardziej skomplikowane, bo gdyby było inaczej, to nie upadałyby zakłady produkujące dobre "rzeczy", dlaczego zalegają miliony ton węgla na hałdach, jeżeli jest taki dobry, dlaczego wszyscy kupują chińszczyznę, jak jest tyle dobrych towarów, dlaczego w Twojej stopce jest reklama sklepu z jelitami, jeżeli są takie dobre to znajdą klientów....itd. Dobry towar, to nie wszystko, trzeba jeszcze "umić" go sprzedać, a to już jest sztuka przez duże "S" i bardziej skomplikowany proces niż się wydaje. W czasach totalnej konkurencji dobry towar to 30%, reszta to proces sprzedaży wspomagany przez permanentną nachalną reklamę, marketing, pozycjonowanie stron w necie i półek sklepowych, systemy rabatowe, premiowe i lojalnościowe. Tak więc dobry towar jeszcze niczego sam w sobie nie gwarantuje. Powiadasz, że jest "szajsu wszelakiego" w bród, a dobrego towaru trzeba szukać, to prawda, choć ja znam takich co zamiast dobrego towaru szukają " szajsowatego" kawioru ;) no, ale na każdy towar jest klient. :)

 

Edited by szaja
Link to comment
Share on other sites

Dobry towar, to nie wszystko, trzeba jeszcze "umić" go sprzedać, a to już jest sztuka przez duże "S" i bardziej skomplikowany proces niż się wydaje. W czasach totalnej konkurencji dobry towar to 30%, reszta to proces sprzedaży wspomagany przez permanentną nachalną reklamę, marketing, pozycjonowanie stron w necie i półek sklepowych, systemy rabatowe, premiowe i lojalnościowe. Tak więc dobry towar jeszcze niczego sam w sobie nie gwarantuje. Powiadasz, że jest "szajsu wszelakiego" w bród, a dobrego towaru trzeba szukać, to prawda,

choć ja znam takich co zamiast dobrego towaru szukają " szajsowatego" kawioru ;)

no, ale na każdy towar jest klient. :)

Brat Szaja, doskonale rozumie mechanizm sukcesu!  :clap:  :thumbsup:

 

Kluczową role w tym "biznesie" ma osoba sprzedająca produkcje!  :cool:

Nikt tego za "darmochę" nie zrobi!  ;)

 

Ale Nasz Brat Pis jest Bardzo Inteligentnym Człowiekiem,

więc sadze, że sobie poradzi.  :cool:

.

"Opinia zwykłego człowieka, to brednie gorsze od milczenia." (grizzly)
:cool:

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ale Nasz Brat Pis jest Bardzo Inteligentnym Człowiekiem,

 

Kadzisz- popołudniową .... porą....  :cool: 

 

 

 

e dobry towar sam się obroni i znajdzie klientów, czyżby? To chyba bardziej skomplikowane,

 

Każdy towar potrzebuje wsparcia - internetowego, prasowego, medialnego, pantoflowego, bezpośredniego, gadżetowego, promocyjnego. Bez tego ani rusz. :cool:  Przyda się też grono stałych zaprzyjaźnionych odbiorców.....  :cool:

Gorycz złej jakości pozostaje długo po tym, gdy słodycz ceny została zapomniana.
Link to comment
Share on other sites

Przyda się też grono stałych zaprzyjaźnionych odbiorców.....  :cool:

Ja przede wszystkim zacząłbym od tego, nie sklepy, zwroty i kłopoty ( chyba, że ewentualnie jeden, swój). Stali odbiorcy, "zakontraktowane" ilości i taka też produkcja. A gdzie? Tu już pomysłów nie będę podrzucał.  ;)

Nowy użytkowniku! Cała wiedza o wędlinach domowych za darmo https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/10412-za-darmo-za-free-dla-każdego-nowego-forumowicza/

 

Miłego dnia. 

 

Link to comment
Share on other sites

Podstawą każdego biznesu jest rzetelny biznesplan ... rzetelny ... taki od podszewki z jasnym określeniem targetu danego produktu i raczej zaniżonym niż zawyżonym popytem etc ... wszystkie plany robione w różowych okularach i w oparciu o ... hura na ramię broń są o kant .... ;)  Czasem coś na papierku wygląda pięknie w zderzeniu z rzeczywistością rozpada się jak domek z kart.

Ta branża to na dzień dzisiejszy naprawdę duże wyzwanie a składowych kosztów gotowego wyrobu jest tak dużo, że cholernie ciężko to zrobić dobrze i opłacalnie ;)

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

Obecnie za wadliwy towar odpowiada sprzedawca. Jeśli sklep zakupuje wędlinę w zakładzie, hurtowni to z chwilą otrzymania towaru bierze na siebie odpowiedzialność w zakresie zapewnienia warunków, by zapewnić odpowiednią jakość( mikrobiologiczną) w całym okresie przydatności do spożycia.

Jeśli towar nie zostanie sprzedany w okresie "gwarancyjnym" wówczas zgodnie z obowiązującym prawem powinien zostać poddany utylizacji, za którą płaci sprzedawca ( właściciel towaru). Oczywiście można dokonać przeceny i sprzedać taniej przed upływem okresu przydatności do spożycia.  

Link to comment
Share on other sites

 

 

Stali odbiorcy, "zakontraktowane" ilości i taka też produkcja.

 

Słusznie prawisz - taki plan na początek....

 

 

 

 

Podstawą każdego biznesu jest rzetelny biznesplan ... rzetelny ... taki od podszewki z jasnym określeniem targetu danego produktu i raczej zaniżonym niż zawyżonym popytem etc ... wszystkie plany robione w różowych okularach i w oparciu o ... hura na ramię broń są o kant .... ;) Czasem coś na papierku wygląda pięknie w zderzeniu z rzeczywistością rozpada się jak domek z kart. Ta branża to na dzień dzisiejszy naprawdę duże wyzwanie a składowych kosztów gotowego wyrobu jest tak dużo, że cholernie ciężko to zrobić dobrze i opłacalnie

 

Zgadzam się - przeliczam - słucham- czytam - pytam- obserwuję- analizuję- szukam-sprawdzam-  jeszcze czas - nie zapłacone.....  :cool: 

Jest wyzwanie, jest ryzyko, będzie ciężko.  Gdybym chciał łatwo poszedł bym do pracy za dwa czy trzy koła....  i spoko  ...  :cool:   Słyszałem w TV, że dobrze jest pracę dwa , trzy razy w życiu zmienić....

Spółka z o.o. i hipoteka na zakład to chyba będzie bezpieczne rozwiązanie?   Nie spróbuję , może będę żałować....   :cool: 

Gorycz złej jakości pozostaje długo po tym, gdy słodycz ceny została zapomniana.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.