Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Kiszczonka - przysmak z centralnej polski


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Nikoś

Nikoś

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 13 postów
  • Miejscowośćz polskiej wsi

Napisano 15 gru 2015 - 20:29

Witam nie wiem może ktoś juz pisał o tym możliwe ,że przeoczyłem bo nie spotkałem się z tym na forum , a mianowicie w naszych okolicach na drugi dzień na śniadanie gotowało się zupę zwaną kiszczanką a konkretnie to tak , w kotle w którym gotowało się mięska na salceson i kaszankę a później w tym wywarze  parzyło się kaszankę w naturalnych jelitach i salceson w żołądku , no więc już na koniec wystawiało się na noc ten gar z wywarem do chłodnego miejsca , na drugi dzień rano była na tym warstwa smalcu , to tak brało się zeskrobywało ten smalec dużą nalewką mieszało ten wywar i wlewało kilka takich chochel do garnka , dorzucało trochę tego smalcu i na ogień , jak się zagotowało to zalewało się to żurkiem i po zagotowaniu jadło z nakruszonym do środka suchym chlebem i pętem kaszanki :D Jak dla mnie to było pycha :D 



#2 ryszpak

ryszpak

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 966 postów
  • MiejscowośćTerra ubi leones ( Kurpie ;) )

Napisano 15 gru 2015 - 21:03

W Wielkopolsce też ta potrawa jest znana ;)



#3 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 11999 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 15 gru 2015 - 21:21

Bardzo znana , tylko trochę inaczej robiona :D 

 

 Był to rosół po gotowaniu wszystkich mięs na wędliny podrobowe i ich następnym  parzeniu .  Parzone były również w tym rosole kiełbasy . Oczywiście babcia pilnowała dziadka żeby przy parzeniu żadna wędlina nie pękła .  Po tym całym ceremoniale , czyli po parzeniu wszystkich wędlin ,babcia podchodziła do kotła  i robiła kiszczonkę . Czyli przyprawiała ten rosół w miarę potrzeby pieprzem solą i majerankiem , rozprówała kilka kaszanek żeby to zagęścić . Nie zdejmowało się tłuszczu . Zupę podawało się z gotowanymi w mundurkach pyrami :D . Było co jeść przez kilka dni :D Oczywiście najbliższa rodzina dostała w kaneczce kiszczonki na obiadek wraz z wyrobami ( po kawałku )na próbę .

 

Pozdrawiam



#4 MariuszB

MariuszB

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2122 postów
  • MiejscowośćZachodniopomorskie Zdroje

Napisano 15 gru 2015 - 21:32

Toć to i u mnie ta kiszczanka jest znana :clap: ale moi rodzice pochodzą z Kujaw więc pewnie stamtąd ten przepis, w każdym bądź razie pychota jakich mało :clap: 



#5 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 11999 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 15 gru 2015 - 21:43

w każdym bądź razie pychota jakich mało :clap:

 

 

 To fakt :D 

 

 

 Pozdrawiam



#6 arkdom

arkdom

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1118 postów
  • MiejscowośćMysłowice

Napisano 15 gru 2015 - 21:51

babcia pilnowała dziadka żeby przy parzeniu żadna wędlina nie pękła

Ale jak pękła to dopiero była pychota :)  



#7 lesniak

lesniak

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1078 postów
  • MiejscowośćZ krainy normalnej

Napisano 15 gru 2015 - 22:15

Na Pałukach też znana, była jeszcze robiona kluszczona... :)



#8 gruby7074

gruby7074

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 514 postów
  • MiejscowośćKrośniewice

Napisano 17 gru 2015 - 10:37

Witam, ja pamiętam to pod nazwą 'kiszczok''.Lepsza była jak wyleciała z "flaka" kaszanka lub pasztetowa,a sąsiedzi faktycznie kursowali z kankami by przy następnym sąsiedzkim świniobiciu była okazja poczęstować wyrobami i oczywiście "kiszczokiem".



#9 Nikoś

Nikoś

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 13 postów
  • Miejscowośćz polskiej wsi

Napisano 18 gru 2015 - 11:11

Hehe czyli widzę ,że to jednak dosyć powszechna potrawa :D U nas też tak było ,że najlepsza była zawsze jak jakaś pętaczka kaszanki pękła w parzeniu , i też się zawsze rozdawało w słoikach sąsiadom i rodzinie ;)



#10 lorienika

lorienika

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • MiejscowośćKraków

Napisano 09 mar 2016 - 11:02

Pochodzę z samego serca Wielkopolski, ale nigdy z taką potrawą się nie spotkałam. 



#11 paweljack

paweljack

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5859 postów

Napisano 09 mar 2016 - 11:04

Pochodzę z samego serca Wielkopolski, ale nigdy z taką potrawą się nie spotkałam.

Może nie robiliście świniobicia w domu?  :)



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#12 lesniak

lesniak

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1078 postów
  • MiejscowośćZ krainy normalnej

Napisano 10 mar 2016 - 20:39

Pochodzę z samego serca Wielkopolski, ale nigdy z taką potrawą się nie spotkałam. 

 

,,Potrawa bardzo popularna w okresie między wojennym na terenach wiejskich w całej Wielkopolsce oraz Kujawach. Jedzona przez mniej zamożnych mieszkańców wsi i miast.'' - Tak opisują etnografowie.

 

A tak wygląda rekonstrukcja Pałuckiej wersji kiszczonki z okresu międzywojennego :-) 

Załączone pliki


Użytkownik lesniak edytował ten post 10 mar 2016 - 20:42





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych