Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Maggi do peklowania.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
70 odpowiedzi w tym temacie

#1 luny74

luny74

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 10 postów
  • MiejscowośćDobryszyce

Napisano 21 lut 2016 - 11:24

Witam,

Dotychczas do peklowania mięsa na mokro używałem peklosoli i wywaru z liścia laurowego, ziela angielskiego, pieprzu i cukru. Ostatnio tata mi powiedział, że jego znajomy używa tylko peklosoli, cukru i maggi w ilości 1/3 szkalnki na 10 l wody. Chciałbym zapytać czy używacie magii i jakie macie w tym względzie doświadczenia odnośnie np. ilości, smaku itp.?

Pozdrawiam



#2 Gonzo

Gonzo

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5602 postów
  • MiejscowośćI don't know

Napisano 21 lut 2016 - 11:31

Chciałbym zapytać czy używacie magii

 

 

Co Ty, do zupy się "boją" a do peklowania . Ja do peklowania nie używam, więc nie pomogę  :)


Użytkownik Gonzo edytował ten post 21 lut 2016 - 11:33


#3 jumbo

jumbo

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3260 postów
  • MiejscowośćRybnik

Napisano 21 lut 2016 - 11:32

....i zapewne ma wędzonki o smaku maggi....

 

A Ty po co dajesz cukier do peklowania...?



#4 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1775 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 21 lut 2016 - 11:45

Chyba tu na tym forum takich przypraw jak magi nie stosują ,albo o tym głośno nie mówią

Ja do marynaty do kurczaka używam nie raz właśnie magi,bo właśnie ten smak mi odpowiada [ciort tam z chemią]. Do rosołku  namiętnie lubczyk .

Może ktoś odważny Ci powie...[naturalnie jeśli stosuje ten specyfik do marynat??]



#5 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 4896 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 21 lut 2016 - 11:57

Do marynat tez nie używam, ale do różnych potraw, sosów i zup, tak samo jak Ty Beato, bo "kocham Maggi "miłością dozgonną", lubczyk zresztą też :D.



#6 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1775 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 21 lut 2016 - 12:04

Ja do marynowania mięs na wędzonki nie używam paradoksalnie [bo jestem uzależniona od ziół wszelkiej maści]  żadnych ziół,ani przypraw ...Wcześniej robiłam wywar z listka ziela ,pieprzu i czosnku i dolewałam do zalewy,ale wędliny wychodziły takie jednakowe w smaku.



#7 Andyandy

Andyandy

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 4304 postów
  • Miejscowość!

Napisano 21 lut 2016 - 12:05

Skład maggi: lubczyk - wyciąg  nadaje charakterystyczny smak, sól, glutaminian sodu, rybonukleotydy disodowe (20 krotnie silniejsze niż glutaminian sodu), ocet, glukoza, ekstrakt drożdżowy ( należy zachować umiar ).  Wybór należy do Ciebie - spożywać! czy, nie spożywać? 

 


Użytkownik Andyandy edytował ten post 21 lut 2016 - 12:13


#8 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1775 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 21 lut 2016 - 12:08

Jak ktoś lubi -to nie czytać składu i spożywać... a tak naprawdę to ile kropel tej przyprawy my spożywamy?? Nie dajmy się zwariować -w powietrzu jest więcej chemii...



#9 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 4896 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 21 lut 2016 - 12:10

 a tak naprawdę to ile kropel tej przyprawy my spożywamy?? Nie dajmy się zwariować -w powietrzu jest więcej chemii...

 

Jestem od lat dokładnie tego samego zdania co Ty Beata, :D :clap:  :thumbsup:.



#10 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5281 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 21 lut 2016 - 12:21

A ja nie lubie maggi ,nigdy nie uzywalam ,moze dlatego ze u nas w rodzinie nigdy nie byla ona uzywana. Za rosolem tez nie przepadam a jak juz to nie dodajemy lubczyku tylko swieza natke pietruszki  :)



#11 Andyandy

Andyandy

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 4304 postów
  • Miejscowość!

Napisano 21 lut 2016 - 12:21

Jak ktoś lubi -to nie czytać składu i spożywać... a tak naprawdę to ile kropel tej przyprawy my spożywamy??
Tak się składa że np. ekstraktu drożdżowego nie muszą wpisywać i oznaczać na etykietach jako E więc jako podobny w działaniu do glutaminianu sodu i 20 razy bardziej wydajny - silniejszy, a stosowany jest do wszystkiego co możemy kupić w sklepach spożywczych od pieczywa dietetycznego po wyroby garmażeryjne, kiełbasy , czipsy, zupy wszelakie i do wszystkiego do czego można dodać i zarobić na smaku. Czy mało jemy dodatków niechcianych? nie - mało jemy bez dodatków.    

#12 PePe

PePe

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2053 postów
  • MiejscowośćWrocław

Napisano 21 lut 2016 - 12:22

Ale tu mowa o 1/3 szklanki, a to już trochę jest.



#13 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1775 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 21 lut 2016 - 12:28

Chemii po prostu nie da się uniknąc w naszym życiu....pewnie-  mamy wpływ na to co jemy i wybór należy do nas...,dlatego też pieczemy swoje chleby ,robimy soje serki ,jogurty ,masełka ,pieczemy swoje ciasta ,robimy własne wędlinki  pieczemy pasztety...[ja posuwam się jeszcze trochę dalej i robię własne szampony ,balsamy ,kremy ,mydełka ,dezodoranty,płyny do mycia naczyń ...i takie tam ...]ale i tak na coś musimy umrzeć....


Użytkownik beatag edytował ten post 21 lut 2016 - 12:38


#14 Andyandy

Andyandy

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 4304 postów
  • Miejscowość!

Napisano 21 lut 2016 - 13:00

Pisze się, że użyte dodatki nie są szkodliwe dla zdrowia. Każdy producent przewiduje, że przeciętny zjadacz kiełbasy lub innego wyrobu kupi pięć plasterków czyli około 60 gr i przeznaczy na konsumpcję. Zawartość dodatków jednorazowa w tej ilości produktu może być dopuszczalna zgodnie z normą. Normy zakładają przeciętne spożycie różnych produktów jednorazowo i określają ilość dodatków.  Każdy producent broni swojego  wyrobu normami. Tylko konsument jest straszną świnią i zjada każdy produkt nafaszerowany substancjami wzmacniającymi smak , kolor, i konserwanty. Codziennie dostarczając pewną ilość szkodliwej chemii do organizmu praktycznie w każdym posiłku. Następuje kumulacja E,E,E,E i E oraz innych ukrytych smaczków z fiolki.

Jaki z tego morał - korzystajcie z Forum WD i nie zaśmiecajcie szkodliwymi dodatkami. Należy uzyskiwać smak metodą naturalną np. dojrzewania wędlin, stosuj przyprawy naturalne.  

Lubisz maggi, używaj lubczyk. Lubisz spożywać chemię, kupuj w Biedronce.   



#15 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12392 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 21 lut 2016 - 13:23

ale i tak na coś musimy umrzeć....

 

 

Podpowiem : Na starość a nie na choroby .  Niektóre choroby naprawdę są okropne  . Czasami warto się zastanowić co jemy .  :D

 

 

 Pozdrawiam



#16 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1775 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 21 lut 2016 - 13:36

Na "starość" to rzadko kto dzisiaj umiera...A chemia nie tylko jest w jedzeniu...ale masz racje -generalnie dziś mamy duży  wybór ekologicznego jedzenia ,swoje przydomowe ogródki i właśnie m.innymi to forum,z którego możemy czerpać wiedzę odnośnie zdrowego jedzenia.

 Zastanawia mnie tylko czasem ,ze niektóre osoby tak zdrowo jedzą  ,a tak niezdrowo piją...


Użytkownik beatag edytował ten post 21 lut 2016 - 13:41


#17 El komendante

El komendante

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 146 postów
  • MiejscowośćWyspa Uznam

Napisano 21 lut 2016 - 13:38

Witam,

Pozwolę sobie wtrącić do dyskusji swoje  3 grosze.

Większość z Was wie czym się zajmuję zawodowo.

W pracy często spotykam filipińskich kucharzy, którzy namiętnie walą garściami do wielu potraw a zwłaszcza mięsnych

Ajinmoto,czyli glutaminian sodu. Moje z tym początki były bardzo uciążliwe i bolesne, mam tu na myśli żołądek i układ "wyjściowy".

Przyczyną było właśnie to świństwo. Dość długo trwało jej znalezienie i męki moje z tym związane.

Zakazałem tego używać dla europejskiej kuchni, ale jak to filipki szybko zapominają i sypia dalej. W końcu zacząłem skreślać tą pozycję na zamówieniach prowiantowych.

Teraz każdy mój statek jest "Ajinmoto free" i tak jak w reklamie pewnej karmy dla piesków "mam ładną i zdrową k...kę"

Sprawdziłem w fakturach dostaw, policzyłem, średnie zużycie miesięczne dochodziło nawet do 1 kg, a to  już nie wygląda na szczyptę smaku.

Największym producentem jest Wietnam.

 

Pozdrawiam z La Pallice we Francji.

a następnie kurs na Martynikę i Guadelupę


Użytkownik El komendante edytował ten post 21 lut 2016 - 13:52


#18 Andyandy

Andyandy

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 4304 postów
  • Miejscowość!

Napisano 21 lut 2016 - 13:52

Nie taki "chemiczny diabeł" straszny równie dobrze możemy sobie zrobić krzywdę ufając kierowcom na przejściu dla pieszych, jeszcze lepiej nosząc tanie chińskie obuwie lub kolorowe bluzeczki z metalami ciężkimi w barwnikach itp. Praktycznie wszystko co wyprodukowane sztucznie i nas otacza jest w jakimś stopniu be. 

Jednak mamy pewną zaletę, możemy świadomie wybierać mniejsze zło i w ten sposób ograniczać skutki. 

generalnie dziś mamy duży  wybór ekologicznego jedzenia ,swoje przydomowe ogródki
Tu jesteś w błędzie. Bez badań gruntów nie dowiesz się czy ktoś kiedyś rozbił tam świtówki lub wylał inna toksyczną zawartość. A jeżeli sąsiad pali śmieci, to w okolicy cała gleba będzie skażona dioksynami, a kury będą znosić trujące jajka. Ekologia jest złożonym tematem i bardzo trudnym w dzisiejszych czasach.  

#19 ZLeP

ZLeP

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1221 postów
  • MiejscowośćStare Sioło

Napisano 21 lut 2016 - 21:31

Znajomy też używa Maggi, a w sumie można powiedzieć używał. Konkretnie chodziło mu o jeden składnik: hydrolizat białkowy. Teraz nie może już znaleźć żadnego Maggi które to zawiera i przestał stosować.



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 Marek z Bielska

Marek z Bielska

    Weteran

  • **VIP**
  • 2161 postów
  • MiejscowośćBielsko-Biala

Napisano 21 lut 2016 - 23:23

Ja maggi używam......do solanki,nadaje "charakteru" wędzonce.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych