Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Po co parzy się wędzonki?

parzenie parzyć parzy

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
35 odpowiedzi w tym temacie

#1 tetrusszym

tetrusszym

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćZielona Góra

Napisano 12 kwi 2016 - 15:17

Witam.

Po co parzy się wędzonki?

Pytanie może głupie, ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi, a szukam już 2 godziny.

Czy wszystkie wędzonki trzeba parzyć?

Czy parzenie nie powoduje utraty aromatu?

Czy jedzenie nieparzonych wędzonek jest niezdrowe? 

Dziękuję za odpowiedzi ;)



#2 Maciekzbrzegu

Maciekzbrzegu

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2863 postów
  • MiejscowośćBrzeg

Napisano 12 kwi 2016 - 15:52

Witam. Po co parzy się wędzonki? Pytanie może głupie, ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi, a szukam już 2 godziny. Czy wszystkie wędzonki trzeba parzyć? Czy parzenie nie powoduje utraty aromatu? Czy jedzenie nieparzonych wędzonek jest niezdrowe? Dziękuję za odpowiedzi

 

-Wędzonki mamy : surowe , pieczone parzone . Obróbka wynika z technologi i upodobań oraz struktury mięsa , np szynki są lepsze parzone.  Mięso jest po parzeniu delikatniejsze , nie "ciągnie się" nie jest "twarde" .Ale boczki pieczone lub parzone  to już kwestia gustu.

-nie których "nie wolno" parzyć np wędzonych zimnym dymem,  pieczonych (wynika to z technologi)

-aromat trochę traci

-jedzenie nieparzonych jak  by było niezdrowe to forum by nie istniało bo każdy z nas takie też je (niekiedy jest wskazane/konieczne parzenie z przyczyn epidemiologicznych,  np jak jest epidemia ptasiej grypy  to parzymy/pieczemy  drób do 72 stopni )


Użytkownik Maciekzbrzegu edytował ten post 12 kwi 2016 - 16:08


#3 romk

romk

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 170 postów
  • MiejscowośćPomorze

Napisano 12 kwi 2016 - 18:56

Witam.

Po co parzy się wędzonki?

Pytanie może głupie, ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi, a szukam już 2 godziny.

Czy wszystkie wędzonki trzeba parzyć?

Czy parzenie nie powoduje utraty aromatu?

Czy jedzenie nieparzonych wędzonek jest niezdrowe? 

Dziękuję za odpowiedzi ;)

Jest mnóstwo wyrobów, dla  których receptury nakazują parzenie. Jak zrobisz krakowską parzoną lub baleron bez parzenia?



#4 jacinto

jacinto

    Pasjonat

  • **VIP-Organizator**
  • 555 postów

Napisano 13 kwi 2016 - 08:12

Tak - to trochę kwestia smaku. Np. słoniny wędzonej raczej się nie parzy (ja raz spróbowałem- ma inną konsystencję). Co do parzenia wyrobów zawierających drób (nie wszystkie są wędzone) - to nie jest kwestia ptasiej grypy tylko salmonelli. W całym przekroju powinien wyrób osiągnąć ok 65 stopni.



#5 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1789 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 13 kwi 2016 - 11:57

Ja ostatnio rozmawiałam ze znajomą ,która sobie tylko wędzi.Co prawda wędzi chyba tylko szynki ,ale mówiła ,że robi to przez 6 godz chyba w tej samej temp [w wędzarni nie ma termometru ,bo jej mąż robi to od lat i ma"czuja"].Pekluje od lat w tej samej solance -nie używając peklosoli  tylko saletre,listek,ziele, czosnek i magi.Pekluje 14 dni.Wszystko jest smaczne ,więc nie chciałam ją już pouczać....



#6 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5574 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 13 kwi 2016 - 12:03

@beatag, jak to przyslowie mowi...."nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka".. :)

 



#7 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1789 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 13 kwi 2016 - 16:51

Czasami ludzie są mocno przekonani do tego co robią  [bo robią to od lat] ,ze nawet nie warto ich naprowadzać ...-ta moja znajoma tą metodę przejęła od dziada-pradziada,a wyroby wszystkim smakują ,więc gadaj tu z taką...

ps.Bardziej od nie parzenia zaintrygowała mnie ta saletra zamiast peklosól-jak ta babka to odmierza??,bo na pewno nie waży skoro nie używa termomemetru do wędzenia...



#8 Maciekzbrzegu

Maciekzbrzegu

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2863 postów
  • MiejscowośćBrzeg

Napisano 13 kwi 2016 - 17:33

to odmierza??

Pewnie z zgodnie z procedurą metrologiczną  w oparciu o wyrafinowane i wystandaryzowane przyrządy miernicze :D czyli czubek noża :D  :D  :D 



#9 tetrusszym

tetrusszym

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćZielona Góra

Napisano 13 kwi 2016 - 17:58

 

Witam. Po co parzy się wędzonki? Pytanie może głupie, ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi, a szukam już 2 godziny. Czy wszystkie wędzonki trzeba parzyć? Czy parzenie nie powoduje utraty aromatu? Czy jedzenie nieparzonych wędzonek jest niezdrowe? Dziękuję za odpowiedzi

 

-Wędzonki mamy : surowe , pieczone parzone . Obróbka wynika z technologi i upodobań oraz struktury mięsa , np szynki są lepsze parzone.  Mięso jest po parzeniu delikatniejsze , nie "ciągnie się" nie jest "twarde" .Ale boczki pieczone lub parzone  to już kwestia gustu.

-nie których "nie wolno" parzyć np wędzonych zimnym dymem,  pieczonych (wynika to z technologi)

-aromat trochę traci

-jedzenie nieparzonych jak  by było niezdrowe to forum by nie istniało bo każdy z nas takie też je (niekiedy jest wskazane/konieczne parzenie z przyczyn epidemiologicznych,  np jak jest epidemia ptasiej grypy  to parzymy/pieczemy  drób do 72 stopni )

 

Bardzo dziękuję za odpowiedzi.



#10 jumbo

jumbo

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3290 postów
  • MiejscowośćRybnik

Napisano 14 kwi 2016 - 07:54

 

to odmierza??

Pewnie z zgodnie z procedurą metrologiczną  w oparciu o wyrafinowane i wystandaryzowane przyrządy miernicze :D czyli czubek noża :D  :D  :D

 

 

Mój Dziadek też tak odmierzał , cała wioska szalała za jego wyrobami , ale miał swój sekret - dorzucał dwa oddechy nietoperza..... :devil:



#11 MariuszB

MariuszB

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2249 postów
  • MiejscowośćZachodniopomorskie Zdroje

Napisano 16 kwi 2016 - 20:58

Jeżeli komuś nie zależy od powtarzalności to można odmierzać "na oko" lub "do smaku"



#12 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1789 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 16 kwi 2016 - 21:48

Saletrę?-na oko??



#13 paweljack

paweljack

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6122 postów

Napisano 17 kwi 2016 - 10:04

Saletrę?-na oko??


To chyba musi szczypać. :D

#14 MariuszB

MariuszB

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2249 postów
  • MiejscowośćZachodniopomorskie Zdroje

Napisano 17 kwi 2016 - 13:55

Właśnie, właśnie... 5 szczypt soli, 4 szczypty saletry, proste dla tych co wychowali się w erze lotów w kosmos :tongue:  Ci którzy żeby załatwić się muszą użyć tabletu, smartfona lub innego podobnego urządzenia jest to bariera nie do pokonania :D



#15 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27409 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 17 kwi 2016 - 15:04

:D :D :D



#16 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 14100 postów

Napisano 17 kwi 2016 - 16:25

https://youtu.be/y5HgMrX-JhQ?t=9m49s


Użytkownik miro edytował ten post 17 kwi 2016 - 16:28


#17 marula3

marula3

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 137 postów
  • MiejscowośćSzczecin

Napisano 02 maj 2016 - 17:53

Mam niezbyt dużo doświadczenia w tych sprawach, lecz sam jestem zwolennikiem wędzenia - pieczenia w dymie. Jestem przekonany że woda podczas parzenia zabiera dobry smak.


Użytkownik marula3 edytował ten post 02 maj 2016 - 17:54


#18 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 11394 postów

Napisano 02 maj 2016 - 21:02

Jestem przekonany że woda podczas parzenia zabiera dobry smak.

 

Wszystko zależy od wyrobu.Boczusie to sobie można podpiekać , ale szynkę ważącą 4 kg trudno będzie. ;) 

 

lecz sam jestem zwolennikiem wędzenia - pieczenia w dymie.

 

 

To jeszcze dopisz, że jesteś zwolennikiem mniej soczystych wyrobów i godzisz się z większymi stratami na wadze. :cool:



#19 Bierdol

Bierdol

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • MiejscowośćPaprotnia

Napisano 17 paź 2016 - 14:12

Zawsze można parzyć w... torebce foliowej. Wszak chodzi o obróbkę termiczną mięsa a nie wypłukiwanie z niego smaków (niezły rosołek jest po takim parzeniu, prawda ?).

Taka torebka jak do vac lub sous vide świetnie się nadają. Aby zapewnić przewodnictwo termiczne najlepiej pozbyć się powietrza ale nie trzeba od razu pakowarki próżniowej, sam napór wody to załatwi. Spróbujcie, szynka wędzona parzona w torebce to... istna bomba smakowa ;) To, co na ogół wypływa do wody, teraz mamy nadal w mięsie.



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 2027 postów
  • MiejscowośćRudnik sl

Napisano 17 paź 2016 - 14:25

Zgadzam się z Tobą, ja tak robię od jakiegoś już czasu.







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: parzenie, parzyć, parzy

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


    Bing (1)