Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Piec chlebowy ale także do pieczenia prosiaków


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Wojtek125

Wojtek125

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćIwonicz Zdrój

Napisano 24 wrz 2016 - 16:55

Witajcie Drodzy Zadymiacze

Jak obiecałem w powitaniu, przedstawiam budowę mojego pieca "chlebowego". Piszę w cudzysłowie, bo naprawdę ten piec był budowany i jest używany do pieczenia w całości prosiąt i dzików (nawet 50 kilogramowych). Jednocześnie można w nim piec dwie sztuki. Poniżej przedstawiam skopiowany z Worda opis budowy zaś w załącznikach przedstawiam zdjęcia (zdjęcia nr 1 i 2 nie ma bo były to zdjęcia poglądowe z internetu, mające pokazać historię pieców). Ja w miejscu, gdzie zbudowałem ten piec, już nie mieszkam i nie pracuję ale piec dalej swoje robi. Z tego też powodu opis jest jakby nieaktualny - jeśli ktoś zechce go obejrzeć w naturze, to mnie już tam nie spotka i nie porozmawiamy. Niemniej jednak, jeśli kogoś temat zainteresuje, dalej służę informacjami.

 

TRADYCYJNY PIEC CHLEBOWY – OPIS BUDOWY

 

Okolica Pojezierza Drawskiego słynie z kilku produktów regionalnych. Jest to między innymi chleb koprzywieński, wędzona sielawa złowiona w jeziorach Pojezierza Drawskiego i te dwa produkty zainteresowały mnie najbardziej. Wiem z autopsji (nie pochodzę z tych ziem), że turysta jadący nad jeziora czy na tradycyjną Polską wieś marzy o spróbowaniu takich przysmaków. Niestety niewiele jest miejsc gdzie można ich spróbować. Położenie w zabytkowym parku, historyczny charakter obiektu samego Dworu zachęcają do przedstawienia u nas tradycyjnych potraw i zaprezentowania zapomnianych już metod ich wytwarzania. Postanowiłem w naszym ośrodku udostępnić turystom te produkty oraz zaprezentować ich przygotowanie.

Wędzarnia działa u nas już od kilku lat i powoli stajemy się sławni z naszych wyrobów wędzarniczych a ostatnio także z warsztatów wędzarniczych. Aby poszerzyć ofertę kontaktu turysty z tradycyjnymi metodami produkcji spożywczej postanowiłem wybudować tradycyjny piec chlebowy. Nie miałem na początku pojęcia, jak on działa, wygląda czy jest skonstruowany. Obejrzałem w Nowym Koprzywnie, funkcjonujące piece chlebowe, które służą do produkcji chleba koprzywieńskiego. Są one jednak zbudowane w pomieszczeniach. Mnie chodziło o piec wolno stojący, ogrodowy, który byłby ozdobą obejścia i leżącego obok zabytkowego parku dworskiego. Przeszukałem zasoby internetowe, prześledziłem historię pieca chlebowego od jego korzeni w Afryce (fot.1).

 

Piece te do Europy przynieśli starożytni Grecy a Rzymianie je w Europie upowszechnili.  

W uproszczeniu można powiedzieć, że w Europie, w wiekach średnich nastąpił podział konstrukcji pieca na dwie rodziny: południowoeuropejskie (patrz piece do pizzy z kominem nad otworem wsadowym fot.2) i północnoeuropejskie – z kominem z tyłu pieca. Ja wybrałem ten drugi rodzaj pieca gdyż stojąca na zewnątrz konstrukcja potrzebuje do nagrzania więcej energii a można ją uzyskać w piecu z „przeciągiem” gdzie przepływ powietrza i spalin odbywa się na przelot przez komorę piekarniczą. Sama idea funkcjonowania tradycyjnego pieca jest całkiem inna niż innych, znanych współcześnie tego typu konstrukcji. Sercem konstrukcji jest zbudowana z szamotu komora, dobrze izolowana termicznie od otoczenia. W piecu tym nie ma rusztów więc trzeba kilka godzin palić ogień w w/w komorze. Po naładowaniu „akumulatora cieplnego” jakim jest szamotowa obudowa komory, wygarnia się z niej węgiel i resztki żaru. Tak wygrzana i opróżniona komora jest teraz gotowa do pieczenia najpierw chleba a później mięsiw, ziemniaków oraz wszystkiego, czego dusza i apetyt zapragną.

Znając już te podstawowe zasady funkcjonowania pieca przystąpiłem do projektowania i realizacji. Opierałem się czasami na opisach z Internetu współczesnych realizacji (gdzie autorzy, moim zdaniem nie ustrzegli się pewnych błędów) oraz na historycznych opisach i rysunkach z 1905 roku. Dlatego też postanowiłem spłodzić ten własny opis, który mam nadzieję, najdokładniej pomoże chętnym zbudować taką konstrukcję we własnym ogrodzie.

Budowę zacząłem od wykonania solidnego, betonowego fundamentu na głębokość przemarzania ziemi (80-120 cm). Następnie, po trzech tygodniach zacząłem wznosić ściany podstawy serca pieca – komory piekarniczej oraz ścian zewnętrznych (na razie wszystko ze zwykłej cegły, w moim przypadku, starej z rozbiórki). Ze ścianami „dojechałem” do wysokości 70 cm. (fot.3)

 

 

Następnie wewnętrzne komory wypełniłem tłuczonym szkłem (taką izolację termiczną podają stare źródła), którego w naszym ośrodku, zwłaszcza po weselach nie brakuje J. Dobrze ubite szkło, na zarysie wewnętrznej konstrukcji  przykryłem przezbrojoną płytą z gotowej zaprawy  szamotowej z domieszką cementu (wg przepisu na opakowaniu zaprawy). Było z tym nieco kłopotu bowiem glina nie daje się tak wyrabiać jak beton a wylewana płyta wyglądała jak ciasto i „wałkowała” się podnosząc już położoną część. Udało mi się jednak jakoś to „ugłaskać” wilgotną kielnią. Tak przygotowana podstawa konstrukcji komory piekarniczej musiała dwa tygodnie „odpocząć”. Po dwóch tygodniach położyłem na niej podłogę z cegły szamotowej ustawianej na „sztorc” (fot.4-5).

 

Oczywiście do wiązania cegieł szamotowych używałem zaprawy szamotowej (zduńskiej). Przy stosowaniu zaprawy szamotowej jest zasada, że spoina (zależnie od średnicy drobin wypalonego szamotu w glinie zaprawy zduńskiej) winna wynosić 2-4 mm.

Kolejne 2-3 tygodnie należy odczekać aż podłoga dobrze wyschnie. Następnym etapem jest budowa samej konstrukcji komory piekarniczej. Murowałem ją z cegły szamotowej na wcześniej wspomnianej zaprawie zduńskiej (fot.6-7)

 

 

W konstrukcji należy uwzględnić otwór na drzwiczki i wylot przewodu kominowego. Przewód kominowy wychodzi z komory, wbrew logice „na chłopski rozum” w dolnej części konstrukcji, tuż przy podłodze. Powoduje to powstanie w górnej części pieca „pułapki cieplnej”. Najcieplejsze gazy powstałe w wyniku spalania nie wylatują w komin tylko wytwarzając cyrkulację opływają przy ścianach komory, oddając maksymalną ilość ciepła szamotowej konstrukcji. U góry komora jest wykończona znanym ludzkości od XIII wieku łukiem sklepiennym. Łuk wykonałem ze zrobionych na zamówienie skośnych cegieł (ich rozmiary wyznaczyłem doświadczalnie na obrysie szablonu ze sklejki). Szablony te posłużyły mi później jako podpory do układania łuku. (fot. 8-9)

 

 

 

Tak wykonane serce pieca, znowu po 2-3 tygodniach obłożyłem po bokach i od góry warstwą izolacji. Użyłem dużo lepszej od tłuczonego szkła, współczesnej wełny skalnej (odporna na temp. 600⁰C) bo zależało mi bardzo na jak najlepszym zaizolowaniu termicznym „akumulatora ciepła”. (fot.10) Następnie wymurowałem komin z dwiema zastawkami (szybrami). Z dwiema bo obie zamknięte zatrzymują między sobą powietrze, które stanowi izolację termiczną komory od strony komina. Konstrukcji dopełniłem murując zewnętrzne ściany z czerwoną cegłą z rozbiórki co nadało zewnętrznie „starego” charakteru całej konstrukcji. (fot.11)

 

 

Całość została zadaszona tak, żeby powstały okapy chroniące przed opadami obsługę pieca oraz zgromadzone pod ścianami drewno na opalanie pieca. (fot.12-13)

 

 

Została jeszcze jedna, bardzo ważna czynność. W glinianych konstrukcjach nie można od razu rozpalić dużego ognia. Przez dwa tygodnie przepalałem codziennie w piecu lekkim ogniem z 2-3 kartonów.(fot. 14)

 

 Po tych 2 tygodniach dopiero rozpaliłem roboczo i opalając drewnem, grzałem konstrukcję ok. 4 godzin. Glina znajdująca się w zaprawie odpowiednio się wypaliła bo nie znalazłem żadnych pęknięć czy wykruszeń. W trakcie tego pierwszego rozgrzewania pieca wpadłem na pomysł aby go sprawdzić. Na „żywioł” skoczyłem do pobliskiej „Biedronki”, kupiłem za 7,50 zł kurczaka i po natarciu go przyprawami wstawiłem do pieca. Po 35 min. Kurczak był gotowy. Z początku myślałem, że się spalił ale nie było tak źle. Zewnętrzna powłoka kurczaka szybko się zarumieniła od wysokiej temperatury pieca i stała się chrupka. Jednocześnie zamknęła odpływ wilgoci zawartej w mięsie kurczaka. Gotowe mięso było niespotykanie soczyste w środku oraz przejęło z pieca i przypraw niesamowity aromat. Nigdy wcześniej nie jadłem takiej pychotki a mam już ponad pięćdziesiąt lat J.(fot.15)

 

 

Teraz jesteśmy wraz z kucharzami ośrodka na etapie „nauki pieca”. Każdy piec ma inne parametry: rozkład i wysokość temperatur, szybkość wystudzania i wiele różnych cech indywidualnych. Aby wszystko wychodziło perfekcyjnie trzeba poeksperymentować. Sporo już umiemy i aktualnie poszerzamy asortyment świadczonych w ośrodku usług i serwowanych potraw.

Opis budowy pieca wzbogacam robionymi w trakcie budowy zdjęciami. Zdaję sobie sprawę, że niektóre szczegóły budowy mogą być dla mnie już oczywiste i są tu nieopisane a dla czytelnika mogą być niezrozumiałe. Jeśli ktoś jest zainteresowany budową czy w ogóle tematyką pieca chlebowego, wędzenia i tradycyjnej żywności, serdecznie zapraszam do odwiedzenia naszego ośrodka w Luboradzy. Chętnie pokażę moje „najmłodsze dziecko” (mam na myśli opisywany piec J) i o nim opowiem. Zapraszam również na warsztaty wędzarniczo-piekarnicze, które po wcześniejszym umówieniu możemy zrobić i podzielić się wiedzą na w/w tematy. Oczywiście dysponujemy dużą bazą noclegową i po degustacji (cokolwiek by to znaczyło) można spokojnie przenocować J.

Pozdrawiam

Wojtek

tel. 519 454 020

p.s. Piec powstał ok 4 lat temu. Ostatnie zdjęcie pokazuje piec już po jednym sezonie (widać okopcenia  :D ). Starannie zrobiona izolacja termiczna spowodowała, że jak w sobotę piekliśmy w zimie prosiaka, to jeszcze w środę piec był w środku ciepły.

Załączone pliki

  • Załączony plik  piec3.jpg   105,49 KB   43 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec4.jpg   89,54 KB   33 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec5.jpg   96,42 KB   32 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec6.jpg   88,97 KB   32 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec7.jpg   96,39 KB   37 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec8.jpg   95,14 KB   31 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec9.jpg   90,09 KB   34 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec10.jpg   95,31 KB   32 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec11.jpg   89,33 KB   37 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec12.JPG   129,96 KB   34 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec13.JPG   112,54 KB   34 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec14.jpg   66,58 KB   30 Ilość pobrań
  • Załączony plik  piec15.JPG   75,97 KB   35 Ilość pobrań
  • Załączony plik  DSCN1775.JPG   62,87 KB   41 Ilość pobrań

Użytkownik EAnna edytował ten post 24 wrz 2016 - 20:47
lit


#2 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27644 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 24 wrz 2016 - 17:42

Bardzo ciekawe.



#3 DUCH

DUCH

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 624 postów
  • MiejscowośćBuczek/ Opoczno

Napisano 24 wrz 2016 - 19:08

a chleb ? jak wychodzi pieczenie chleba  w tym piecu ? Ciężko mi tu sobie wyobrazić samo palenie w tym piecu , jak operuje tuta ogień wygrzewając trzon a szczególnie sklepienie . Czy mógłbyś opisać sam proces palenia . Czy drewno jest układane na całej powierzchni pieca aż pod samo sklepienie i podpalane czy sukcesywnie dokładane i przesuwane palące się  w kierunku komina ?



#4 jac007

jac007

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1297 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 24 wrz 2016 - 19:47

Kawał dobrej roboty. :clap:



#5 Tomasz_65

Tomasz_65

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1695 postów

Napisano 25 wrz 2016 - 16:12

Wojtek 125 :) piękny ciekawe rozwiązanie z kominem   :clap:


Użytkownik Tomasz_65 edytował ten post 25 wrz 2016 - 16:13


#6 Wojtek125

Wojtek125

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćIwonicz Zdrój

Napisano 30 wrz 2016 - 07:59

Witam. Dzięki za słowa uznania. Przepraszam, że odpowiadam z opóźnieniem ale przez kilka dni nie zaglądałem na forum. 

Odpowiadam Duchowi:

Chleba w tym piecu nie piekliśmy. Piec został postawiony do pieczenia prosiaków. W ogóle z chlebem eksperymentowałem wcześniej ale przy pomocy elektrycznego pieca do pizzy. W momencie, jak powstał opisywany piec, już przestaliśmy chleby wypiekać. Powodem tego był fakt, że nieodległej wsi, Koprzywnie, dwóch gospodarzy wypieka chleby korzywnieńskie. Jest to produkt zarejestrowany jako produkt regionalny. Nie chciałem "zadzierać" z miejscowymi i chleby, na potrzeby ośrodka zaczęliśmy u nich kupować :). Drugim powodem, dla którego nie piekłem tu chleba, to względy ekonomiczne. Dla kilku bochenków chleba, nie opłaciło się go wygrzewać. I tutaj o paleniu - Nagrzewanie pieca trwa około 4 godzin. Idzie na to ok. 0,3 - 0,4 drewna. Na początku rozpalamy na środku paleniska, następnie rozrzuca się powstałe zarzewie na całe palenisko i dokłada drewna. Starałem się palić równomiernie na całej powierzchni i dokładałem w miarę potrzeb. Nawiasem mówiąc na początku palenia trzeba trzymać lekko uchylone drzwiczki bo jest słaby ciąg. Bierze się to stąd, że wylot dymu zrobiłem w najniższym punkcie tylnej ściany. Zamysł był taki, żeby powietrze wewnątrz opływało całe sklepienie i boczne ściany, zanim znajdzie wylot do komina. Później ciąg już jest dobry i drzwiczki zamykamy. Po czterech godzinach usuwamy popiół oraz węgiel. Pozostaje tylko wsuwać blachy z mięchem i czekać kolejne 3-4 godziny (zależnie od wielkości świniaka). Wierzcie mi, warto poczekać :). Nie wiem, jak teraz, ale ja robiłem dla Gości grupowych małe "spektakle" :). Piekliśmy prosiaka aby pod koniec pieczenia zaprosić Gości do tegoż pieca i wędzarni. Tam przez 20-30 minut opowiadałem im o tradycyjnych metodach wędzenia, pieczenia (aż prosiak był gotowy do wyjęcia). Wtedy Goście uczestniczyli w wyciąganiu upieczonego prosiaka, wędzonek z wędzarni i degustowali przy kielonku najlepszego w okolicy bimberku :). Był to skuteczny zabieg marketingowy. Ludzie o ośrodku opowiadali znajomym i chętnych na odwiedziny Dworu przybywało. To na razie tyle. Gdyby były następne pytania, chętnie odpowiem.

Nawiasem mówiąc zacząłem już budowę wędzarni w Iwoniczu Zdr. Mam już wylaną płytę. Pieca chlebowego nie będę tutaj robił ze względu na małą ilość miejsca w ogrodzie ale obok, u szwagra stawiamy piec do pizzy. Niestety, tutaj nie mam czasu na zabawę i piec będzie kupiony w zestawie do samodzielnego montażu. Czasza pieca jest wylana w czterech ćwiartkach i do sklejenia na miejscu.

Z dymnym pozdrowieniem

Wojtek



#7 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9543 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 30 wrz 2016 - 10:35

Nagrzewanie pieca trwa około 4 godzin. Idzie na to ok. 0,3 - 0,4 drewna.

O,4 kubika drewna? 

Mam nadzieję, że przestrzennego :D 



#8 Wojtek125

Wojtek125

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćIwonicz Zdrój

Napisano 30 wrz 2016 - 13:15

Tak, przestrzennego. To jest tak mniej więcej i liczone w zimie a to drewno nie jest raczej pierwszego sortu :). Ten piec miał z założenia w tym miejscu pracować na siebie i właścicieli :).  Pamiętaj, że tam wchodzą dwie duże blachy z prosiakami. Opłacalność użycia tego pieca wychodzi dopiero przy kilkudziesięcioosobowych grupach Gości. Efekt marketingowy jest jednak bezcenny i murowany :).

Pozdrawiam

Wojtek



#9 Marc4482

Marc4482

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • MiejscowośćGrudziądz

Napisano 01 maj 2018 - 21:38

Witam jakie są wymiary drzwiczek i wymiar wylewki pod piec

#10 Wojtek125

Wojtek125

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćIwonicz Zdrój

Napisano 02 maj 2018 - 08:45

Drogi Nowicjuszu. Ja już w miejscu, gdzie stoi piec, nie mieszkam więc wymiarów nie podam. Nie jest to jednak istotne, bo to wszystko zależy od potrzeb i możliwości. Wymiary wylewki zależą od tego, jakie wymiary pieca sobie planuję zaś drzwiczki - jak najmniejsze ale takie, żeby w przyszłości można było coś naprawić, podremontować, podkleić wykruszoną glinę  i wreszcie włożyć to co mam z założenia piec. Pamiętam, jak poszukiwałem drzwiczek i były to chyba największe żeliwnie, dostępne w sprzedaży internetowej (największe, bo miały tam wejść dwie blachy ze świaniakami).

Życzę sukcesu w przemyśleniach i efektach budowy :)



#11 Marc4482

Marc4482

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • MiejscowośćGrudziądz

Napisano 02 maj 2018 - 10:11

Dzięki Wojtek za tak szybką odpowiedz bardzo fajny piec kiedyś budowałem podobny niestety nie udało sie go ukończyć , jestem myśliwym więc chodzi o pieczenie dziczka mam tylko dylemat czy na jednego czy na dwa i jeszcze jedno pytanie odnośnie komina czy kanały maja być dwa do wylotu czy mają przechodzić w jeden przy wylocie komina ???

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#12 Wojtek125

Wojtek125

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćIwonicz Zdrój

Napisano 02 maj 2018 - 11:47

Cieszę się, że mogę pomagać :). Ten "dwulufowy" wlot komina wynika z chęci stworzenia większego przekroju samego wlotu. Cały komin jest jednokomorowy a na spodzie ten podział jest stworzony przez podparcie dla jednej ze ścian samego komina. Ta ścianka rozdzielająca wloty to część podstawy komina. Gdybym jej nie dał to bałbym się o stabilność całej konstrukcji komina. 

Niestety, taka budowla wymaga cierpliwości. Nie zbudujesz tego w kilka dni. Dlatego życzę Ci wytrwałości aby przed czasem nie skończyć budowy w martwym punkcie :)

Pozdrawiam

p.s. Moim zdaniem, wystarczy Ci piec na jedną blachę. Pomimo, że mój piec służył dużym grupom ludzi, to na dwie blachy "jechałem" chyba ze dwa razy.


Użytkownik Wojtek125 edytował ten post 02 maj 2018 - 11:50





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych