Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Chleb pieczony na liściu kapusty lub chrzanu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27707 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 18 paź 2016 - 12:14

CHLEB PIECZONY NA LIŚCIU KAPUSTY LUB CHRZANU

 

Załączony plik  Chleb_w_piecu.jpg   122,87 KB   7 Ilość pobrań

 

 

Składniki:

 

1 l płynu (serwatka, maślanka, kwaśne mleko lub woda)

3 dag drożdży

40 dag mąka żytnia

1,5 kg mąka pszenna + mąka razowa

liść kapusty lub chrzanu

1 jajko

mak, jarmuszka, sezam, nasiona dyni lub słonecznika

2 łyżki soli

 

Sposób przyrządzania:

 

Z płynu, drożdży i mąki żytniej sporządzić rozczyn.

Po kilku godzinach wsypać do niego sól i mąkę, dozując, aby ciasto nie było zbyt twarde, dobrze wyrobić i zostawić do wyrośnięcia.

Ciasto jest gotowe, gdy lekko wgniatając w nie palec, powraca. Z gotowego ciasta uformować chleb do blaszek, podkładając liść i ponownie na chwilę odstawić do wyrośnięcia. Wierzch chleba posmarować rozbełtanym jajkiem z makiem, jarmuszką, sezamem lub nasionami dyni czy słonecznika.

Włożyć do rozgrzanego pieca na ok. 45 minut.

 

Autor: Góral


Użytkownik Maxell edytował ten post 18 paź 2016 - 20:51


#2 Einshell

Einshell

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1957 postów
  • MiejscowośćJaworzno

Napisano 18 paź 2016 - 12:41

Czy na prawie 2 kg mąki , te 3 dkg drożdży to nie za mało...? :rolleyes:

jar muszka,
  Yyyy... a co że to...? Może chodzi o czarnuszkę... ?

#3 mikami

mikami

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 525 postów
  • MiejscowośćWrocław

Napisano 18 paź 2016 - 13:03

Czy na prawie 2 kg mąki , te 3 dkg drożdży to nie za mało...? :rolleyes:


Nie sądzę. W typowych wyrobach piekarniczych (bez cukru) stosuje się 1-1.5 dag/kg.
W dodatku mamy tu określony proces technologiczny (wielogodzinny zaczyn).

#4 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27707 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 18 paź 2016 - 20:53

Aniu, w przepisie była literówka. Teraz jest dobrze. To chodzi o nasiona lebiody, lub inaczej komosy białej. Nazewnictwo ludowe, gdyz przepis pochodzi z rejonu gorczańsko-pienińskiego.



#5 ANNAM

ANNAM

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5035 postów
  • Miejscowośćaustralia

Napisano 18 paź 2016 - 21:21

A ja mam pytanie:

 Co rozumiemy przez pojecie 

Po kilku godzinach
?

To tak jakby ktos umial powiedziec, jak dluga jest chwila :hmm:



#6 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27707 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 18 paź 2016 - 21:33

Aniu, po tym, jak rozczyn powiększy swą objetość tak, że mąka którą był posypany zniknie zupełnie. Może to trwać kilka lub kilkanaście godzin - zależy w jakich warunkach (temperaturowych) będzie wyrastał. Dawniej gospodynie wieczorem przygotowywały zaczyn, posypywały go mąką, bardzo dokładnie okrywały dzieżę grubymi kocami lub kożuchem i stawiały ją w ciepłym miejscu.



#7 ANNAM

ANNAM

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5035 postów
  • Miejscowośćaustralia

Napisano 18 paź 2016 - 21:45

Może to trwać kilka lub kilkanaście godzin

Dawniej gospodynie wieczorem przygotowywały zaczyn, posypywały go mąką, bardzo dokładnie okrywały dzieżę

 Wlasnie o ta odpowiedz mi chodzilo. Wiadomo ,ze  nie mamy takich warunkow jak dawniej mialy gospodynie w swoich przydomowych piekarniach. CZas powinien chyba byc okolo 12 godzin. ;)  

 

 MIalam okzje byc w gorach w czasie zimy i wynajmowalismy kwatere wasnie pod Turbaczem. Gospodyni robila wspanialosci, a kiedy chleb pieka ( robila to tylko raz w tygodniu ) to kazdy z nas nie szedl w gory tylko siedzial w kuchni i czekal na pierwszy chleb.Takiegochleba juz nigdy wiecej nie jadlam. Nie wazyla nie miezyla tylko reka sparwdzala gestosc ciasta. A chleby jeszcze po tygodniu wspaniale smaki mialy.   Chyba sie rozmarzylam 



#8 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27707 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 18 paź 2016 - 21:51

Aniu, wklejam przepisy zgodnie z oryginalnym zapisem autora. Poprawiam jedynie ewentualne błędy oraz jakieś bardzo drastyczne odchylenia od przyjętych zasad i norm technologicznych.

Jak widać, wspólnymi siłami, spokojnie, można znaleźć "złoty środek". ;)



#9 ANNAM

ANNAM

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5035 postów
  • Miejscowośćaustralia

Napisano 18 paź 2016 - 21:57

Wiem MAxell, i jestem wdzieczna za twaja prace.  Zwlaszcza ostatnio juz tak duzo dajesz materialu na forum. :clap:  :clap:  :clap:



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#10 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27707 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 18 paź 2016 - 22:02

Moja Teściowa, która piekła wspaniałe chleby, zawsze twierdziła, że zaczyn jest wtedy dobry (wizualna kontrola), kiedy mąka, którą był wieczorem obsypany zostanie wchłonięta przez ciasto zaczynowe. Poza tym, już po pierwszy dotknięciu wiedziała, czy jest wszystko ok, czy tez musi jeszcze poleżeć w cieple.

Tak, jak u Twojej góralki - chleb po tygodniu był jeszcze wspaniały.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych