Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Wędzenie natryskowe - eksperyment.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
552 odpowiedzi w tym temacie

#541 Marek54

Marek54

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćGdańsk

Napisano 15 lut 2020 - 20:05

 

Jakoś nie załapałem się na degustację tych w płynie w Zakopanem - zapewne gdzieś ,coś zwiedzałem

Muski, nie było degustacji. Część zabrał Maniek96 i po sparzeniu ma przesłać informację na forum.

Tak się złożyło, że sam przeprowadzałem eksperyment. 

1. Surowiec: cztery polędwiczki i dwie polędwice wieprzowe peklowane. 

2. Płynny Preparat Dymu Wędzarniczego przywieziony przez Kolegę Muski'ego.

3. Wykonanie: preparat rozcieńczyłem w wiaderku z wodą, w stosunku 1 do 11. Dokładnie osuszone mięso zanurzyłem w roztworze na około 1-2 minuty i powiesiłem na drążku celem ocieknięcia i wysuszenia. Po wyschnięciu pierwszej warstwy procedurę zanurzeniowo-ociekowa przeprowadziłem jeszcze raz. Po wysuszeniu uzyskałem zadowalający kolor i zapach mięsa.

Zobaczymy jaki będzie smak po sparzeniu.

W każdym razie eksperyment powiódł się w całej rozciągłości i niebawem założę nowy dział dla osób chcących wędzić, ale nie mających ku temu warunków. 

 

Witam!

Maxell czy ten nowy dział już funkcjonuje? Jeżeli tak to jak go znaleźć?



#542 esa

esa

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 6 postów
  • MiejscowośćŻółwin

Napisano 15 lut 2020 - 23:23

Witam ponownie po długiej przerwie.

Bawię się w wędliny w płynnym dymie już od roku. Nie jest to moje hobby, ale konieczność życiowa; potrzebne są wędliny ze 100% pewnością, że nie ma w nich glutenu. Wędzarni stawiać nie będę, do marznięcia przez kilka godzin się nie nadaję. Poza tym potrzebuję do 1 kg tygodniowo, więc gdzie tu sens? Metoda sprawdza mi się nieźle, ale ostatnio miałam problem: wykończył mi się ponad 10-letni piekarnik i nie było sensu go ratować. Mam piekarnik "kompaktowy" w zabudowie i z racji niskiej ceny (wyprzedaż) zdecydowałam się na parowy. I tu problem: piekarnik jest bardzo szczelny, nie działa z uchylonymi drzwiczkami. Pomimo tego próbuję. Potraktowane roztworem mięso oczywiście nie schnie, ale zapachem i smakiem przechodzi, nie ma natomiast "kolorku". Zaletą piekarnika jest to, że nie muszę pilnować temperatury, mogę ustawić od 50 stopni, a poza tym mogę parzyć parą (wolę w wodzie). Polędwica łososiowa, szynka i kiełbasa już były robione i poza dzisiejszym wyrobem zjedzone ze smakiem. Zamierzam następnym razem zamoczyć mięso i powiesić do osuszenia na zewnątrz, i dopiero osuszone włożyć do piekarnika, chociaż nie wróżę sobie sukcesu. Cóż - dla mnie wystarczy i to. Co do kolorku,to zastanawiam się nad dodaniem do parzenia np. karmelu.

Jeżeli piekarnik parowy zacznie mi przeszkadzać, dokupię sobie najtańszy wolnostojący i też będzie dobrze.

Bardzo dobrze wyszedł mi boczek podwędzony, zrolowany i parzony w szynkowarze dłuugo, ok. 4 godzin. Przed włożeniem do szynkowara podwędzony natarłam czosnkiem i wyszła poezja. Natomiast kiełbasa wychodzi mi średnio, chociaż zięć pożera ją w dowolnej ilości. Mnie nie smakuje, nie potrafię dobrać przypraw w moim stylu.

Obejrzałam dzisiaj etykiety kupionego w sklepie boczku wędzonego, parzonego i kiełbasy. Wszystkie mają w składzie "aromat dymu wędzarniczego".

I z tą pocieszającą informacją pozdrawiam.



#543 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 14271 postów

Napisano 16 lut 2020 - 05:53

Zapewne piekarnik ma czujnik zamknięcia drzwi.
Zablokuj go ręcznie i osuszaj przy otwartych drzwiach.

Możesz też jak sama piszesz osuszyć poza piekarnikiem, ale będzie to długo trwało, a po osuszeniu sparzyć w piekarniku.

Co do kiełbasy, może dajesz za dużo przypraw i dlatego ci nie smakują.
Na próbę daj jedynie pieprz i trochę czosnku, może taka wersja będzie ci odpowiadać.

#544 esa

esa

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 6 postów
  • MiejscowośćŻółwin

Napisano 17 lut 2020 - 21:49

Raczej za mało. Daję jałowiec (mało), pieprz i czosnek (mało - nie lubię). Czegoś mi brak, ale z przyprawami zaprzyjaźniona nie jestem i nie wiem, czego. Spróbuję kupić jakąś gotową mieszankę i może to mi coś podpowie. 

Co do osuszania, to coś pokombinuję. Mam zbędną suszarkę do grzybów, już ją oglądałam, ale nie miałam czasu pogłówkować. Jakiś perforowany walec zamiast kolejnych sitek? Coś wymyślę. Poza tym w piekarniku zostaje mi intensywny zapach i wolę nie myśleć o pieczeniu np. tortu. Pochłaniacz zapachów by się przydał, ale nie mam. A może wymyślić tort o zapachu wędzonki? :D



#545 Marek54

Marek54

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćGdańsk

Napisano 20 lut 2020 - 12:22

Coś jednak znalazłem.Wiedzy sporo.

https://wedlinydomow...-wędzarniczego/



#546 Marek54

Marek54

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćGdańsk

Napisano 21 lut 2020 - 08:36

Witam!

Mam prośbę do bardziej obeznanych z tematem SIBów. Jako osoba początkująca zacząłem od czytania ,zwłaszcza tego forum.Tak nawiasem nie jest to proste.Forum jest strasznie rozbudowane,szukanie trudne ale nie ma nic za darmo.

Z drugiej strony ilość wiedzy jest ogromna.Problem raczej z jej przefiltrowaniem.Do tematu.Pierwsza myśl to zbudowanie "kibelka".Mnóstwo tekstów przeczytanych i refleksja może lepiej sama komora wędzarnicza z DG.Już prawie pozamawiałem materiał kiedy naszło mnie olśnienie.KTO TO WSZYSTKO ZJE.Komory pełne wyrobów po kilkanaście kilogramów a ja kupuję jedna małą wędzonkę a i tak zsycha mi się w lodówce.Do tego przecież wędzić TRZEBA UMIEĆ.Kilka kilogramów zmarnowanego mięsa wcale mi się nie uśmiecha.I stąd zainteresowanie wędzeniem natryskowym.Przy okazji dzięki za pomoc tym ktorzy już mi jej udzielili.  Wstęp trochę przydługi więc do rzeczy.

Zapeklowany peklosolą (20 g/kg)schab po 4 dniach pobytu w lodówce w worku został wyjęty opłukany(nie wiem czemu)natarty roztworem dymu wędzarniczego ze sklepu kolegi Mira i lekko peklosolą(chyba dla spokoju po tym płukaniu) włożony

z powrotem do nowego worka ,zamknięty i do lodówki. Po dwóch dniach wyjęty

Polędwica ,co mnie zaskoczyło jest jadalna,lekko pachnie wędzonka.Przypomina polędwice chyba z Ostródy.Trudno ją kroić i jest w konsystencji taka "maślana".I teraz stanąłem przed dylematem co dalej.Wyczytałem,że polędwicę łososiową trzymają niektórzy tydzień w peklowaniu,tydzień wisi w przewiewnym chłodnym miejscu a potem do worka i do lodówki też na tydzień.

Gdzieś indziej przeczytałem ,że trzymanie w lodówce powoduje tylko wysuszenie bo temperatura jest zbyt niska do fermentacji (jak z chlebem niby jest ale powolna).

Na razie wsadziłem w osłonkę białkową (taką mam i wymyśliłem,że nie będzie tak schnąć) i powiesiłem w pomieszczeniu w temp.ok 14 stopni niestety wilgotność ze 40 stopni.

Czy może mi ktoś wyjaśnić jak postąpić .W sumie można by ją chyba już zjeść ale może da się zrobić lepszą(tylko jaką?).



#547 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7867 postów

Napisano 21 lut 2020 - 10:06

Nie rozumiem ,peklowałes płukałeś i z powrotem dopeklowałes, bardzo mnie interesuje w jakim celu?

#548 Marek54

Marek54

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćGdańsk

Napisano 21 lut 2020 - 13:19

Dodałem ,raczej natarłem ekstraktem dymu wędzarniczego.



#549 Rolek

Rolek

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 14 postów
  • MiejscowośćGdańsk

Napisano 02 cze 2020 - 17:38

Czy termin przydatności do użycia jest święty? Mój płyn zbliża się do daty i nie wiem, czy zdążę go zużyć. Z jednej strony, to roztwór dymu w wodzie, więc wydawać się by mogło, że co tam się może wydarzyć, ale...

Nie chodzi mi tu o to czy się otruję, ale czy efekt będzie OK.



#550 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 6004 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 03 cze 2020 - 10:53

@Rolek, ja moj uzywalam rok po, zyje i smak tez byl OK . Mam ten od MIro .



#551 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 30177 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 03 cze 2020 - 10:58

I z jaki rezultatem?



#552 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 6004 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 03 cze 2020 - 11:55

@Maxell, ostatnio uzywalam do makreli a'la saira .Wczesniej do takiej grubej kielbasy , nie zauwazylam zeby jakos mniej pachnialo niz wczesniej , kielbasa tez pokryla sie rownomiernie , nie zauwazylam roznic z tego co robilam zaraz po zakupie dymu w plynie ( przechowuje w ciemnym miejscu ok 18 st C)



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#553 wiking

wiking

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • MiejscowośćNorwegia

Napisano 24 lip 2020 - 15:11

Moje pierwsze zabawy z płynem wędzarniczym, dla mnie bomba, ponieważ pracuję za granicą i nie mam możliwości wędzić tradycyjnie. Boczusie mniam mniam ]20200720-163216.jpg 20200720-175636.jpg 20200721-165952.jpg po lewej to tyrolska to tak przy okazji, ale szyneczka pierwsza klasa no i serki wychodzą zajebi...smakowo prawie jak oscypki 20200721-170044.jpg.  Na plus wychodzi, że piekarnik został tylko mój, a całkowity minus, to moja luba chce mieć nowy dla siebie na ciasta i inne pierdoły. Zawsze musi być pod górkę :D :D :D






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych