Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Wędzenie natryskowe - eksperyment.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
518 odpowiedzi w tym temacie

#101 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 11406 postów

Napisano 19 paź 2017 - 20:34

No nie przypisuje sobie Mireczku wszystkich zasług.Przyłóż się i przeczytaj jakie jest moje zdanie w tych sprawach które poruszyłeś.Również uważam peklowanie w próżni za nieporozumienie tak jak i szybkie peklowanie.Takie mam, miałem i będę miał zdanie w tych kwestiach.Przynajmniej jestem konsekwentny.


Użytkownik arkadiusz edytował ten post 19 paź 2017 - 20:37


#102 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 14105 postów

Napisano 19 paź 2017 - 21:04

No nie przypisuje sobie Mireczku wszystkich zasług.Przyłóż się i przeczytaj jakie jest moje zdanie w tych sprawach które poruszyłeś.Również uważam peklowanie w próżni za nieporozumienie tak jak i szybkie peklowanie.Takie mam, miałem i będę miał zdanie w tych kwestiach.Przynajmniej jestem konsekwentny.

 

:thumbsup:  :thumbsup:  :thumbsup:  :thumbsup:  :thumbsup:  :thumbsup:  



#103 ziezielony

ziezielony

    Weteran

  • **VIP**
  • 2357 postów

Napisano 19 paź 2017 - 21:51

:) Uwielbieńczo będę sobie (i Przyległościom) serwował wędliny domowe, wykonane w moim .....
Nie zgodzę się z dogmatem "cyferkowym", bo w standardach macicowych jest nie do przyjęcia opętańcze stosowanie derektyw :) Bo i po co? :)

Użytkownik ziezielony edytował ten post 19 paź 2017 - 21:54


#104 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 2028 postów
  • MiejscowośćRudnik sl

Napisano 19 paź 2017 - 21:59

Arkadiuszu,

Wędliny tradycyjne domowe wyrabiał mój dziadek, wujek mojej żony w Dynowie, a nie z  16 czy innej 18 czy też z przepisów branżowych - te przepisy to przecież przemysłówka. Nikt w zamierzchłych czasach nawet nie wiedział o ich istnieniu, a robili bardzo dobre wędliny.

Nie neguję tych przepisów, ale to nie tradycja wyrobów domowych! W zaciszu domowym robimy sami i korzystamy nie tylko ze starych rodzinnych przepisów. Korzystamy też z coraz to lepszej techniki.

Dobrego samopoczucia!

 

O zieloniutki był szybszy!

Pozdrawiam


Użytkownik Papcio edytował ten post 19 paź 2017 - 22:01


#105 paweljack

paweljack

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6122 postów

Napisano 19 paź 2017 - 22:19

Nie do końca chodzi o to z jakich receptur, tylko jakim sposobem. Jedni robią wg ojca czy dziadka inni wg 16 ale jedni i drudzy wędzą. Wędzenie to tradycyjny sposób konserwowania żywności, moczenie w płynie nie, może za 200 lat jak tak dalej pójdzie, teraz to dopiero jest przemysłówka i wiadomo, co ma na celu, obniżyć koszty. A temat nadaje się na forum moczeniewedzonekwpłyniewedzarniczym.pl :tongue:

Użytkownik paweljack edytował ten post 19 paź 2017 - 22:41


#106 elmaz

elmaz

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 140 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 19 paź 2017 - 23:42

Chciałem zauważyć, że to nie jest ani forum tradycyjnewedlinydomowe.pl, ani forum wedzonewedlinydomowe.pl, tylko forum wedlinydomowe.pl  :)

 

Jak dla mnie oznacza to, że ideą jest tutaj wymiana opinii i wiedzy na temat wytwarzania w rozmaity sposób wędlin w warunkach domowych, z naciskiem (ale nie wyłącznością) na metody tradycyjne (cokolwiek by to znaczyło, o czym jeszcze za chwilę) i wykazywanie różnic pomiędzy robieniem "dla siebie", gdzie liczy się przede wszystkim zdrowie i jakość, a przemysłówką robioną "po taniości", gdzie liczy się przede wszystkim cena.

 

Jak ktoś ma podejście ortodoksyjne i chce produkować wędliny dokładnie tak jak robił to jego prapradziad, pradziad, dziad i ojciec, to właściwie nie dla niego jest to forum, bo i po co ma czytać o innych recepturach, skoro jego są najnajlepsze i najnajmojsze i w ogóle jedynie słuszne. Co najwyżej powinien wejść raz, pochwalić się swoją najlepsza na świecie metodą, a potem tylko się logować w celu odbierania hołdów i peanów na swoją część  :D

 

To forum - przynajmniej w mojej opinii - jest dla ludzi o otwartych horyzontach, który chcą dzielić się wiedzą, ale też nabywać wiedzę, w szczególności przyjmować do wiadomości, że nie zawsze to co robił pradziadek, choć jest tradycją od 10 pokolenia, jest najlepsze i najzdrowsze, co wykazują badania, to których pradziadek nie miał dostępu. A może - z całym szacunkiem dla przodków - pradziadek robił najgorsze wędliny we wsi, tylko nikt mu się tego nie odważył powiedzieć, podobnie jak dziadkowi - i tradycja przeszła aż na wnuczka, uważającego, że tradycja zobowiązuje  :tongue:

 

Jak ktoś mówi o tradycji, to zawsze mi się przypomina ta anegdota o kobiecie, która zawsze przed włożeniem kurczaka do piekarnika obcinała mu nóżki i kładła obok, odpowiadając, że to musi być najlepszy sposób pieczenia, bo tak się robi u niej od 5 pokoleń. Przy czym dokładne badania wykazały, że w tym 5 pokoleniu wstecz odcinali nóżki bo mieli za niski piekarnik i z nóżkami kurczak się do niego nie mieścił. :)

 

A propos tradycji - tak się zastanawiam - czy tradycją jest to co kultywuje się wyłącznie w ramach swojej rodziny? Czy jeśli skorzystam z przepisu, który wynalazł pradziadek mojego sąsiada, to nie będzie już tradycja, bo nie pochodzi od mojego pradziadka? A jeśli przykładowo w mojej miejscowości 50 lat temu był spory zakład masarski, który wg komunistycznych norm robił jedną z najlepszych kiełbas w Polsce, metodą klasyczną? To czy jeśli teraz wezmę tę klasyczną recepturę sprzed 50 lat i wykonam wg niej klasyczną metodą wędlinę domową, to nie będzie to wyrób tradycyjny? Czy sam fakt, że receptura tego wyrobu była ustandaryzowana i unormowana automatycznie oznacza, że nie może to być wyrób tradycyjny? A jeśli głównym technologiem w tym zakładzie byłby mój pradziadek i wprowadziłby do niego tę właśnie recepturę, na podstawie której wędził też w domu - to co - mamy jednocześnie recepturę, która jest i tradycyjna (domowa) i nietradycyjna (bo wykorzystywana w profesjonalnym zakładzie)?

 

Wędzenie jest dla mnie raczej metodą klasyczną (czy jedną z metod klasycznych) niż tradycyjną - bo wędzić można zarówno sposobem wymyślonym przez pradziadka, jak i sposobem, który sam sobie wymyśliłem :-) Ten drugi sposób nie będzie tradycyjny (choć może zapoczątkować tradycję) - ale czy wędlina będzie przez to mniej domowa?

 

Nie przypominam sobie, aby  mój dziadek czy ojciec wędzili w borniakach czy innych wędzarniach elektrycznych. Wątpię, czy robił to pradziadek kogokolwiek na forum - a jakoś nie słyszę głosów oburzenia, że to nie jest forum wedzeniewwedzarniachelektrycznych.pl i nie powinno się promować tej metody, bo tylko wędzarnie opalane drewnem są tradycyjne  :)  Gdybyśmy szli tą drogą, to na forach o pieczeniu chleba nadal powinno się promować jako jedynie słuszne pozyskiwanie ziarna na mąkę poprzez samodzielne młócenie zboża cepem :D

 

Nasze forum - w mojej ocenie - służy także przekazywaniu informacji o nowościach, w tym o nowych technologiach i wynikach jakie się uzyskuje eksperymentując z ich wykorzystaniem. Takie informacje są bardzo cenne - bo tradycja tradycją, a postęp postępem.  I poza kultywowaniem pewnych tradycji (choćby dla samej tradycji) z pewnością wielu osobom bardziej niż na tradycji (nawet rodzinnej) zależy po prostu na nabyciu umiejętności produkcji zdrowych i smacznych wędlin domowych. Więc dlaczego nie badać również nowych sposobów ich produkcji? Dlaczego doświadczeniami nie dzielić się na forum? 

 

Oczywiście - ważne jest aby wiedzę pewną oddzielać od eksperymentów, hipotez czy przypuszczeń - ale autor wątku uczciwie i jasno napisał, że próbuje eksperymentować z nowymi, alternatywnymi sposobami. Więc nie rozumiem tego szumu, jakoby nagle "zamachnął" się na jakąś świętość, na jakieś tabu, w myśl którego, jak wędlina domowa to koniecznie wędzona i to metodami klasycznymi. Zwłaszcza, że dyskusja idzie w bardzo dobrym kierunku - bo skupia się z jednej strony na poszukiwaniu większej ilości informacji, z drugiej, na porównywania samego procesu jak i uzyskiwanych efektów pod kątem walorów smakowych, ale i (co chyba nawet wazniejsze) zdrowotności.

 

Na koniec dodam - że niekoniecznie wszystko, co wymyślono aby było szybciej i taniej, musi być z założenia złe. Coś co dobre dla zakładów przemysłowych może być często równie dobre dla zwykłych domowych zastosowań (najprostszym przykładem jest tutaj elektryczność).

A bywa, że coś  co wymyślono, żeby produkować taniej, niejako przy okazji okazuje się być jednocześnie dobre i zdrowe. Może nieczęsto - ale bywa.

Więc z góry nie wyciągałbym pochopnych wniosków.

 

Reasumując - dla mnie wędliny domowe to pojęcie znacznie szersze niż wędliny wędzone metodą klasyczną i znacznie szersze niż wędliny wyrabiane metodami tradycyjnymi (cokolwiek by to nie znaczyło). I właśnie dlatego że forum nie ogranicza się do tych dwóch tematów - w tym również za opisy takich eksperymentów, jak ten w niniejszym wątku - szczególnie je sobie cenię.

 

Uff - rozpisałem się, ale rzadko głos zabieram, więc mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone  ;)


[Dodano: 20 paź 2017 - 00:42]

 A temat nadaje się na forum moczeniewedzonekwpłyniewedzarniczym.pl :tongue:

Jeśli już, to nie wędzonek tylko mięsa  :D

 

Ale - jeśli w domu moczę sobie mięso w płynie wędzarniczym i później w domu go piekę dostając wędlinę, to nie jest to wędlina domowa?

To jaka jest definicja wędliny domowej, że tak głupio spytam?

Bo z tego co wiem, to jest forum wedlinydomowe.pl, a nie wedlinyprodukowanemetodaklasycznegowedzeniawprzydomowychwedzarniachzwykorzystaniemwylacznietradycyjnychrecepturrodzinnychprzynajmniejtrzypokoleniowych.pl  :D



#107 paweljack

paweljack

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6122 postów

Napisano 20 paź 2017 - 00:02

Uff - rozpisałem się

No właśnie, a wystarczyło przeczytać w podanym niżej linku, co jest głównym celem Wędzarniczej Braci. A nazwa strony wędliny domowe, pewnie dlatego, że nie przymysłowe.  :)

https://wedlinydomowe.pl/o-nas



#108 elmaz

elmaz

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 140 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 20 paź 2017 - 00:39

Wystarczyło, żeby dowiedzieć się co jest głównym celem Braci Wędzarniczej. Tyle, że nie o Braci Wędzarniczej pisałem, tylko o forum, które dawno już obejmuje - zgodnie ze swoją nazwą - znacznie więcej zagadnień niźli tylko wędzenie - bo szereg wątków poświęconych jest także innym technikom produkcji wędlin (choćby pieczone, czy surowe dojrzewające), a nawet innym zagadnieniom związanym z domowymi wyrobami - takim jak serowarstwo, czy piekarnictwo.

 

Dlatego - moim zdaniem (co wielokrotnie podkreślałem, że to moja prywatna opinia) - nazwa forum lepiej oddaje jego obecnego ducha, gdzie co prawda dominuje temat klasycznych wędzonek, ale nie jest to bynajmniej temat jedyny.



#109 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5131 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 20 paź 2017 - 07:42

A ja bez kozery powiem, jak tradycja to tradycja i basta. Dziad i pradziad tak robili i po 100 lat żyli, to i ja wracam do tradycji, nie chcę już żadnych samochodów, elektrycznych czy innych na jakiś tam  wynalazków "wodór" i ogniwa paliwowe. Kupuję osiołka, konika, kucyka i wózek drabiniasty na żelaznych obręczach, i na bazarek po zakupy w Ciechocinku będę teraz, ubrany w chłopski kaftan i maciejówkę, z bacikiem w ręku, zajeżdżał z fasonem, tradycyjnie i przybywszy na miejsce wołał głośno, prrrry, stój chabeto :D. Więc bez szaleństwa proszę szanownego koleżeństwa, bez szaleństwa i przesadyzmu w żadną ze stron, bo to psuje i całkowicie wypacza sens  naszego co tam by nie mówić wspaniałego i chyba jedynego na świecie takiego forum. Stanowi ono na dziś naszą wspólną ogromną wartość i skarbnicę wiedzy, wiedzy której zniszczyć przez niepotrzebne "tradycyjne afery" nam nie wolno. Afery, aferki i różniste awanturki, niby pobudzają do inwencji twórczej, ale też szkodzą i psują "atmosferę" Więcej więc spokoju i zrozumienia dla wszystkich tych którym jest bliskie wytwarzanie wędlin i wszelakiego jadła w warunkach przede wszystkim "domowych", choć nie tylko. To powiedziałem ja, sverige2, zdrówka wszystkim wszelakiego życząc, haj :D !!!


Użytkownik sverige2 edytował ten post 20 paź 2017 - 07:45


#110 Smokemistake

Smokemistake

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 28 postów
  • MiejscowośćChomętowo

Napisano 20 paź 2017 - 08:25

Chciałem zauważyć, że to nie jest ani forum tradycyjnewedlinydomowe.pl, ani forum wedzonewedlinydomowe.pl, tylko forum wedlinydomowe.pl  :)

 

Jak dla mnie oznacza to, że ideą jest tutaj wymiana opinii i wiedzy na temat wytwarzania w rozmaity sposób wędlin w warunkach domowych, z naciskiem (ale nie wyłącznością) na metody tradycyjne (cokolwiek by to znaczyło, o czym jeszcze za chwilę) i wykazywanie różnic pomiędzy robieniem "dla siebie", gdzie liczy się przede wszystkim zdrowie i jakość, a przemysłówką robioną "po taniości", gdzie liczy się przede wszystkim cena.

 

Jak ktoś ma podejście ortodoksyjne i chce produkować wędliny dokładnie tak jak robił to jego prapradziad, pradziad, dziad i ojciec, to właściwie nie dla niego jest to forum, bo i po co ma czytać o innych recepturach, skoro jego są najnajlepsze i najnajmojsze i w ogóle jedynie słuszne. Co najwyżej powinien wejść raz, pochwalić się swoją najlepsza na świecie metodą, a potem tylko się logować w celu odbierania hołdów i peanów na swoją część  :D

 

To forum - przynajmniej w mojej opinii - jest dla ludzi o otwartych horyzontach, który chcą dzielić się wiedzą, ale też nabywać wiedzę, w szczególności przyjmować do wiadomości, że nie zawsze to co robił pradziadek, choć jest tradycją od 10 pokolenia, jest najlepsze i najzdrowsze, co wykazują badania, to których pradziadek nie miał dostępu. A może - z całym szacunkiem dla przodków - pradziadek robił najgorsze wędliny we wsi, tylko nikt mu się tego nie odważył powiedzieć, podobnie jak dziadkowi - i tradycja przeszła aż na wnuczka, uważającego, że tradycja zobowiązuje  :tongue:

 

Jak ktoś mówi o tradycji, to zawsze mi się przypomina ta anegdota o kobiecie, która zawsze przed włożeniem kurczaka do piekarnika obcinała mu nóżki i kładła obok, odpowiadając, że to musi być najlepszy sposób pieczenia, bo tak się robi u niej od 5 pokoleń. Przy czym dokładne badania wykazały, że w tym 5 pokoleniu wstecz odcinali nóżki bo mieli za niski piekarnik i z nóżkami kurczak się do niego nie mieścił. :)

 

A propos tradycji - tak się zastanawiam - czy tradycją jest to co kultywuje się wyłącznie w ramach swojej rodziny? Czy jeśli skorzystam z przepisu, który wynalazł pradziadek mojego sąsiada, to nie będzie już tradycja, bo nie pochodzi od mojego pradziadka? A jeśli przykładowo w mojej miejscowości 50 lat temu był spory zakład masarski, który wg komunistycznych norm robił jedną z najlepszych kiełbas w Polsce, metodą klasyczną? To czy jeśli teraz wezmę tę klasyczną recepturę sprzed 50 lat i wykonam wg niej klasyczną metodą wędlinę domową, to nie będzie to wyrób tradycyjny? Czy sam fakt, że receptura tego wyrobu była ustandaryzowana i unormowana automatycznie oznacza, że nie może to być wyrób tradycyjny? A jeśli głównym technologiem w tym zakładzie byłby mój pradziadek i wprowadziłby do niego tę właśnie recepturę, na podstawie której wędził też w domu - to co - mamy jednocześnie recepturę, która jest i tradycyjna (domowa) i nietradycyjna (bo wykorzystywana w profesjonalnym zakładzie)?

 

Wędzenie jest dla mnie raczej metodą klasyczną (czy jedną z metod klasycznych) niż tradycyjną - bo wędzić można zarówno sposobem wymyślonym przez pradziadka, jak i sposobem, który sam sobie wymyśliłem :-) Ten drugi sposób nie będzie tradycyjny (choć może zapoczątkować tradycję) - ale czy wędlina będzie przez to mniej domowa?

 

Nie przypominam sobie, aby  mój dziadek czy ojciec wędzili w borniakach czy innych wędzarniach elektrycznych. Wątpię, czy robił to pradziadek kogokolwiek na forum - a jakoś nie słyszę głosów oburzenia, że to nie jest forum wedzeniewwedzarniachelektrycznych.pl i nie powinno się promować tej metody, bo tylko wędzarnie opalane drewnem są tradycyjne  :)  Gdybyśmy szli tą drogą, to na forach o pieczeniu chleba nadal powinno się promować jako jedynie słuszne pozyskiwanie ziarna na mąkę poprzez samodzielne młócenie zboża cepem :D

 

Nasze forum - w mojej ocenie - służy także przekazywaniu informacji o nowościach, w tym o nowych technologiach i wynikach jakie się uzyskuje eksperymentując z ich wykorzystaniem. Takie informacje są bardzo cenne - bo tradycja tradycją, a postęp postępem.  I poza kultywowaniem pewnych tradycji (choćby dla samej tradycji) z pewnością wielu osobom bardziej niż na tradycji (nawet rodzinnej) zależy po prostu na nabyciu umiejętności produkcji zdrowych i smacznych wędlin domowych. Więc dlaczego nie badać również nowych sposobów ich produkcji? Dlaczego doświadczeniami nie dzielić się na forum? 

 

Oczywiście - ważne jest aby wiedzę pewną oddzielać od eksperymentów, hipotez czy przypuszczeń - ale autor wątku uczciwie i jasno napisał, że próbuje eksperymentować z nowymi, alternatywnymi sposobami. Więc nie rozumiem tego szumu, jakoby nagle "zamachnął" się na jakąś świętość, na jakieś tabu, w myśl którego, jak wędlina domowa to koniecznie wędzona i to metodami klasycznymi. Zwłaszcza, że dyskusja idzie w bardzo dobrym kierunku - bo skupia się z jednej strony na poszukiwaniu większej ilości informacji, z drugiej, na porównywania samego procesu jak i uzyskiwanych efektów pod kątem walorów smakowych, ale i (co chyba nawet wazniejsze) zdrowotności.

 

Na koniec dodam - że niekoniecznie wszystko, co wymyślono aby było szybciej i taniej, musi być z założenia złe. Coś co dobre dla zakładów przemysłowych może być często równie dobre dla zwykłych domowych zastosowań (najprostszym przykładem jest tutaj elektryczność).

A bywa, że coś  co wymyślono, żeby produkować taniej, niejako przy okazji okazuje się być jednocześnie dobre i zdrowe. Może nieczęsto - ale bywa.

Więc z góry nie wyciągałbym pochopnych wniosków.

 

Reasumując - dla mnie wędliny domowe to pojęcie znacznie szersze niż wędliny wędzone metodą klasyczną i znacznie szersze niż wędliny wyrabiane metodami tradycyjnymi (cokolwiek by to nie znaczyło). I właśnie dlatego że forum nie ogranicza się do tych dwóch tematów - w tym również za opisy takich eksperymentów, jak ten w niniejszym wątku - szczególnie je sobie cenię.

 

Uff - rozpisałem się, ale rzadko głos zabieram, więc mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone  ;)


[Dodano: 20 paź 2017 - 00:42]

 A temat nadaje się na forum moczeniewedzonekwpłyniewedzarniczym.pl :tongue:

Jeśli już, to nie wędzonek tylko mięsa  :D

 

Ale - jeśli w domu moczę sobie mięso w płynie wędzarniczym i później w domu go piekę dostając wędlinę, to nie jest to wędlina domowa?

To jaka jest definicja wędliny domowej, że tak głupio spytam?

Bo z tego co wiem, to jest forum wedlinydomowe.pl, a nie wedlinyprodukowanemetodaklasycznegowedzeniawprzydomowychwedzarniachzwykorzystaniemwylacznietradycyjnychrecepturrodzinnychprzynajmniejtrzypokoleniowych.pl  :D

popieram to co piszesz 

a wtrącając jeszcze coś od siebie do tematu to koncentrat dymu wędzarniczego w płynie jaki obecnie znamy opracowali Polacy na początku lat 70 (Amerykanie eksperymentowali już w latach 50 ale to Polacy dopracowali metody pozyskiwania tych koncentratów)

 

W ustawie o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych oprócz regulacji dotyczących rejestracji nazw na szczeblu UE, tworzy się także Listę Produktów Tradycyjnych. Na Listę wpisywane są produkty, których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji, stanowiące element dziedzictwa kulturowego regionu, w którym są wytwarzane, oraz będące elementem tożsamości społeczności lokalnej. Przy czym, za tradycyjne uważa się metody produkcji wykorzystywane od co najmniej 25 lat.

 

Więc jeśli coś jest tradycyjne jeśli jest wytwarzane przez 25 lat to dziś spokojnie można też powiedzieć że Koncentrat dymu w płynie też jest tradycyjny bo jest już wytwarzany od ponad 40 lat 

Żeby nie było niedomówień nie neguje żadnej metody wędzenia. Sam wędzę w tradycyjnym "kibelku" ale miałem taki okres mieszkając w bloku że nie miałem dostępu do wędzarni i "wędziłem" płynem w piekarniku i nie wstydzę się tego Bardziej liczyło się to że był to wyrób wykonany samodzielnie z mięsa znanego pochodzenia i przyprawami które chciałem aby się w tej wędlinie znalazły.  



#111 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5131 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 20 paź 2017 - 09:03

 

Żeby nie było niedomówień nie neguje żadnej metody wędzenia. Sam wędzę w tradycyjnym "kibelku" ale miałem taki okres mieszkając w bloku że nie miałem dostępu do wędzarni i "wędziłem" płynem w piekarniku i nie wstydzę się tego Bardziej liczyło się to że był to wyrób wykonany samodzielnie z mięsa znanego pochodzenia i przyprawami które chciałem aby się w tej wędlinie znalazły.  

 

 

Krótko, jasno, i zrozumiale, co myślę jest istotą sprawy :D :thumbsup: :clap: !!!



#112 paweljack

paweljack

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6122 postów

Napisano 20 paź 2017 - 09:08

Więc jeśli coś jest tradycyjne jeśli jest wytwarzane przez 25 lat to dziś spokojnie można też powiedzieć że Koncentrat dymu w płynie też jest tradycyjny bo jest już wytwarzany od ponad 40 lat 

To już jest nadużycie :D , żeby nie nazwać ...gorzej.  :hmm:  



#113 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5131 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 20 paź 2017 - 09:23

Pawle, tak mówią przepisy, normy i ustawy, a co mówią i myślą ludzie, to już całkowicie inny akapit, i oczywiście powód do rozmów oraz dyskusji, ew. nawet protestów, byle nie tak jak u "rezydentów" :D . Pozdrawiam :D



#114 paweljack

paweljack

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6122 postów

Napisano 20 paź 2017 - 09:36

Pawle, tak mówią przepisy, normy i ustawy, a co mówią i myślą ludzie, to już całkowicie inny akapit, i oczywiście powód do rozmów oraz dyskusji. Pozdrawiam :D

Skoro tak, to znaczy że Unia tego zabroni jako tradycyjnego sposobu, jak na początku pisze Miro za jakieś 4-5 lat, więc jestem spokojny. Również Cię pozdrawiam. :)



#115 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5131 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 20 paź 2017 - 09:56

Myślę że rozsądek to jest to co nas wyróżnia, mam jednak nadzieję że wśród "Unijnego Towarzystwa Doborowego" prostującego banany, ogórki, czy przerabiającego ślimaki na ryby a marchew na pyszne dżemy owocowe etc. znajdą się w końcu jakieś głosy rozsądku potrafiące pogodzić tę starszą i tą nowszą tradycję :D ??? Pewności jednak nigdy nie ma :D .



#116 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 11406 postów

Napisano 20 paź 2017 - 11:58

Wędliny tradycyjne domowe wyrabiał mój dziadek, wujek mojej żony w Dynowie, a nie z  16 czy innej 18 czy też z przepisów branżowych - te przepisy to przecież przemysłówka.

 

Papciu drogi nie idź tą drogą.Ta 16 -stka od której się tak odżegnujesz to właśnie kwintesencja tego co robili Twoi dziadowie.Pokaż mi z łaski swojej w jakim punkcie przepisy z 16 - stki różnią się od tego co robili Twój dziadek i babcia.Wszystkie procesy które tam są zapisane to właśnie latami zbierane doświadczenia  z wyrobu wędlin.Jedyną różnicą jest ilość surowca , ale do dzisiaj na wsi przy dużym weselu przerabia się sposobem domowym  jeszcze więcej.


Użytkownik arkadiusz edytował ten post 20 paź 2017 - 11:59


#117 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5131 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 20 paź 2017 - 12:38

A u mnie w Ciechocinku jest np. taki "masarz tradycjonalista", który stwierdził że ilości wod jakie są podawane w naszych przepisach, to są dobre ale u księdzu trakcie chrztu w kościele, a dobra wiejska kiełbasa potrzebuje duuuużżżo wody i wtedy smakuje, co na moje twierdzenie że na wodzie chyba dobrej kiełbachy się nie "ukręci" ??? Usłyszałem że chyba nie miałem rodziny na wsi, i jeszcze mało wiem o wiejskich, tradycyjnych wyrobach, więc nie szalałbym raczej tak bardzo z tymi tradycjami od dziada pradziada, bo różnie to bywało. A tak między prawdą a Bogiem to praktycznie nie zdarzyło mi się nigdy, a trochę już mam latek na karku, aby zjeść naprawdę dobrego salcesonu czy kaszanki, choć wszyscy zawsze zachwalają że pyszności, a dla mnie np. nie zjadliwe, bo albo dominuje majeranek albo czosnek, a o prawdziwym prawidłowym smaku dobrych podrobów większość wiejskich masarzy ma pojęcie raczej mgliste, nooo, bo kminek w salcesonie ??? Nawet tu w Ciechocinku o dobrych wyrobach domowych, to bajki o żelaznym wilku w swej większości. Natomiast kiedy ludzie popróbują tego co ja "ukręcę", a receptury są nasze, forumowe przecież, tu tylko mlaskanie i mowa że pycha i chęci ew. zakupu. To by było na tyle odnośnie tych tradycyjnych "wiejskich" smaków z dziada pradziada :D.



#118 _Misiek_

_Misiek_

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 137 postów
  • MiejscowośćPodkarpacie

Napisano 20 paź 2017 - 13:24



Tylko.....!!!
Tylko czemu nie ma grzmotów, kiedy pekluje się mięso na sucho, zamknięte w woreczku.


Bo nie ma powodów żeby były? :) W sklepie nikt grzmotów nie sadzi na zamknięte w workach surowe mięso, nierzadko w temperaturze >7°, no ale to nie ten temat zdaje się. :)

------

Kryterium tradycyjności mogłoby być wędzenie za pomocą dymu ze spalanego drewna. Bez tego nie ma tej magii i klimatu.

Metoda jest pewnie dobra i kiedyś ją spróbuję z ciekawości, ale bez tego dymu w własnoręcznie zbudowanej wędzarni to jakoś tak...bez klimatu:) no ale z praktycznego punktu widzenia, jeżeli takie wyroby nie odbiegają jakością i smakiem od uwędzonych dymem to czemu nie.

#119 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 14105 postów

Napisano 21 paź 2017 - 08:15

Tradycyjne wędzenie, zawsze kojarzone będzie z paleniskiem, dymem i wędzarnią......i tak powinno być!

 

Jednak nie możemy zamykać się na nowości.

Trzeba być na czasie i poznawać nowe technologie.

Kto stoi w miejscu, ten się cofa.

 

Świat pędzi do przodu i tego nie da się zmienić, bo zawsze będzie pędził, a mimo tego i tak odpalę wędzarnię i uwędzę tradycyjnie, choć z użyciem DG.

Ot taka odrobina luksusu.... ;)



#120 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5131 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 21 paź 2017 - 08:46

I tym razem całkowicie Cię popieram Miro, gdyż jest dokładnie jak piszesz, tradycyjnie nie znaczy aby nie nowocześnie, czy z tzw. "duchem czasu", ważne jest aby było również jak najbliżej do pojęcia "zdrowo" :D :thumbsup: :clap: !!!






Użytkownicy przeglądający ten temat: 7

1 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


    sverige2, Facebook (5)