Jump to content
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Nalewki, winka, okowitki i inne napitki :)


Recommended Posts

 

 

im dłużej się delektujesz to jest Ci coraz weselej 
Można i tak to interpretować ;):D  Tylko później te próby przypomnienia sobie...  :laugh:  :facepalm:

O 8.46 napisalem, że był już przypadek, że zamieniono wodę w wino w Kanie Galilejskiej.

Czy ta osoba, która wymazała mój post, poczuła się nim w jakiśkolwiek sposób urażona? Czy może naruszyłem regulamin?

Nie rozumiem. Poproszę skromnie o wyjaśnienie. Może być na priv.

A może się ta osoba odkryje?

Ciepło pozdrawiam.

dyzio

__________________________________________

Hołduję rozkoszom stołu, dzbana i łoża. (kolejność przypadkowa)

 

nie zapominaj o Panu "S"

http://wedlinydomowe...go-forumowicza/

 

 

naśmieciłem
Nie takie "śmieci" na tym forum można znaleźć i jakoś nikt nie reaguje, a Ty przejmujesz się nikomu nie szkodzącą, luźną rozmową dotyczącą tematyki owego wątku ;) Jak to mówi nasz Zieloniutki kolega "luseiross" czy też "luzio mózio"  :laugh:

 

Włodku, mnie niczym Twój wpis nie raził i nie miałem powodu go usuwać :) 

Żądza pieniądza powoduje, że nawet w wyrobach wędliniarskich stosowane są "dodatki funkcjonalne"  :laugh:

Teraz kilka słów o mykach w produkcji taniej wódy, jak to nazywam z tabletek  :facepalm:

Gaz syntezowy czyli mieszanina: tlenek węgla, wodór i woda (w skrócie) pod wysokim ciśnieniem tworzy etanol. 

Karbid służy do wzmacniania wódy bez destylacji.

Proces polega na wydestylowaniu marnej jakości półproduktu (30-50%). Następnie dodaje się karbid, który reaguje z wodą tworząc acetylen oraz wapno gaszone, które osiada na dnie. Płyn który zostaje to oczywiście "czysty" spirol. Mieszaninę trzeba rozdzielić - odstawić i poczekać aż wapno osiądzie na dnie, zlać górną warstwę i przefiltrować. Tak otrzymujemy spirol i rozcieńczamy go do żądanej mocy. Powstaje to na co mówiono "wódka karbidówka". Jej charakterystyczny zapach pochodzi od fosforku wapnia, którym zawsze zanieczyszczony jest karbid (zresztą sam zapach karbidu pochodzi od fosforku wapnia). Oczywiście karbid zanieczyszczony jest też innymi wesołymi rzeczami.

Ta metoda pozwala zaoszczędzić sporo energii, którą trzeba by zużyć do rektyfikacji, zamiast zużycia energii mamy zysk w postaci acetylenu.

Dzięki Qba, jaka jest pewność że wódki z górnej półki nie są robione w ten sam sposób? i do tego spirytus?

Wychodzi na to że własna destylacja jest "najzdrowsza".

Sznurek od mojej wędzonki jest smaczniejszy od wędlin z marketu.

własna destylacja jest "najzdrowsza"

I tu nasuwa się pytanie, dlaczego jest nielegalna? Zresztą nie tylko to jest uznane za nielegalne. Kasa, kasa, kasa...

 

 

Żądza pieniądza powoduje, że nawet w wyrobach wędliniarskich stosowane są "dodatki funkcjonalne"  :laugh:
Teraz kilka słów o mykach w produkcji taniej wódy, jak to nazywam z tabletek  :facepalm:
Gaz syntezowy czyli mieszanina: tlenek węgla, wodór i woda (w skrócie) pod wysokim ciśnieniem tworzy etanol. 
Karbid służy do wzmacniania wódy bez destylacji.
Proces polega na wydestylowaniu marnej jakości półproduktu (30-50%). Następnie dodaje się karbid, który reaguje z wodą tworząc acetylen oraz wapno gaszone, które osiada na dnie. Płyn który zostaje to oczywiście "czysty" spirol. Mieszaninę trzeba rozdzielić - odstawić i poczekać aż wapno osiądzie na dnie, zlać górną warstwę i przefiltrować. Tak otrzymujemy spirol i rozcieńczamy go do żądanej mocy. Powstaje to na co mówiono "wódka karbidówka". Jej charakterystyczny zapach pochodzi od fosforku wapnia, którym zawsze zanieczyszczony jest karbid (zresztą sam zapach karbidu pochodzi od fosforku wapnia). Oczywiście karbid zanieczyszczony jest też innymi wesołymi rzeczami.
Ta metoda pozwala zaoszczędzić sporo energii, którą trzeba by zużyć do rektyfikacji, zamiast zużycia energii mamy zysk w postaci acetylenu.

 

Produkcja karbidu jest znacznie bardziej energochłonna niż produkcja alkoholu. Przedstawiony proces, mimo, że możliwy do realizacji nigdzie na świecie nie jest stosowany do produkcji alkoholu spożywczego.

  • 1 month later...

Trochę znowu zaniedbałem temat, choć działo się w tej materii wiele, tylko jakoś czasu zbrakło na pstrykanie fotek ;) Dziś jednak podzielę się z Wami moim najnowszym eksperymentem ;) Jako, że uwielbiam ogórczankę, czyli wodę z kiszenia ogórków i wypijam ją kiedy tylko nakrętka słoika uwolni jego zawartość ;) wpadłem na pomysł wykorzystania jej w inny sposób. Do spirytu wymieszanego z przegotowaną i schłodzoną wodą, dolałem sporą ilość tego wspaniałego płynu. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania :) Teraz mam nie tylko ulubiony napitek  :thumbsup:  Jeszcze do tego klepie ;)

post-73631-0-49901600-1523823709_thumb.jpg

heheh dobre ...ciekawa jestem smaku ..rozumiem sok z grejfruta i spirytusik ..ale z ogorkow , mam zakwas z burakow ? potraktowac "%czy szkoda zakwasu?

a moze by tak zrobic nalewke na wedzonym boczku :tongue:  :D

 

 

zakwas z burakow ? potraktowac "%
Nie spróbujesz, to się nie dowiesz :) Z Kolumba się naśmiewali, kiedy mówił, że da się w drugą stronę, a jednak ;) 

 

a moze by tak zrobic nalewke na wedzonym boczku
A może kilka kropel koncentratu dymu ;) Kto wie :) 

Pawel z tym boczkiem to naprawde nie byl zart ..widzialam na jakims forum szwedzkim tez ktos pytal :-)

 

 

w takim razie zgłębić temat
Wybacz, że Ci się wetnę - ale boczek lepszy jest na zakąskę  :yes:  a degustować smak boczku by potem zakąsić boczkiem :no:  mnie to nie pasi :no:  chyba ,że bez zakąseczki :w00t:  :facepalm: 

Muskie - to ryba 🙃

Waldku, a może kimchi przepijane nalewką boczkową? ;) To by mi chyba fajnie wchodziło, bo tak bez popychacza, to te Twoje piekielne kiszonki ciężko przełknąć ;) Do dziś ten ogień czuję :D 

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.