Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

[Irlandia] Flaki na mleku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#1 Iguana

Iguana

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 35 postów
  • MiejscowośćCork City

Napisano 18 sty 2018 - 21:25

Kuchnia irlandzka - jak wiadomo - jest najgorszą kuchnią na świecie*. Nie ma w niej NIC: literalnie NIC, na czym warto byłoby zatrzymać oko. Irlandczycy mają 'kisiel w majtkach' na samo wspomnienie Irish Stew: potrawy, którą gotuje się w sposób następujący: go gara wrzuca się - jak leci: kawałki baraniny, ziemniaki, marchew, cebulę i pietruszkę. I to już cała kulinarna finezja... 

Ale nic nie pobije specjału z Cork: 'toto' nazywa się 'Tripe on Milk' - czyli flaki gotowane na mleku. 

W skrócie: flaki gotuje się do miękkości, odcedza, a następnie zalewa mlekiem, dokłada do tego cebulę i ziemniaki i gotuje tak długo, aż ziemniaki będą miękkie. 

Lubię kulinarne eksperymenty, ale ten przerasta mnie o trzy głowy. Dlatego nie macie co liczyć na zdjęcie, jak ta przedziwna optycznie, kulinarnie i smakowo potrawa wygląda. 

 

*/ nawet kuchnia brytyjska jest lepsza. Wprawdzie to, co jada się w USA jest jeszcze gorsze, ale mówiąc o kuchni amerykańskiej, należałoby mówić o kuchni Indian; bo czegoś takiego jak 'kuchnia amerykańska' nie ma...



#2 eli55

eli55

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2438 postów
  • Miejscowośćmonastir / wlochy

Napisano 18 sty 2018 - 21:36

:D :D


[Dodano: 18 sty 2018 - 21:36]

Flaki na mleku , ;) zawsze slyszalam takie powiedzenie flaki na oleju :cool:



#3 janusz_p

janusz_p

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • MiejscowośćKatowice

Napisano 19 sty 2018 - 06:59

:D :D :D dzieki za przepis, na pewno nie spróbuje  :devil: .

W Grecji jadłem flaczki baranie (gotowane w czymś co mogło być mlekiem) i same flaki(mięso) były OK, zupa kwaśnia i mi nie smakowała.

Flaki w oleju.


Użytkownik janusz_p edytował ten post 19 sty 2018 - 07:03


#4 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7765 postów

Napisano 19 sty 2018 - 10:46

pewno nie spróbuje
to masz jeszcze inny do spróbowania - testowany kilkanaście razy  :facepalm: https://wedlinydomow...flaki-z-arabii/

#5 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5929 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 19 sty 2018 - 11:10

Muski , jadlam te z linku co podajesz , smakowaly ...jadlam tez libanska potrawke/ zupe tak jak nasze nozki tylko z ogromna iloscia czosnku i natki podana na goraco tez dobre  :)



#6 janusz_p

janusz_p

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 438 postów
  • MiejscowośćKatowice

Napisano 19 sty 2018 - 11:32

 

to masz jeszcze inny do spróbowania - testowany kilkanaście razy  :facepalm: https://wedlinydomow...flaki-z-arabii/

 

Wyglądają dobrze, zrobie je. :thumbsup:



#7 kostek61

kostek61

    Weteran

  • **VIP**
  • 2434 postów

Napisano 19 sty 2018 - 13:19

Kuchnia irlandzka - jak wiadomo - jest najgorszą kuchnią na świecie*. Nie ma w niej NIC: literalnie NIC, na czym warto byłoby zatrzymać oko. Irlandczycy mają 'kisiel w majtkach' na samo wspomnienie Irish Stew: potrawy, którą gotuje się w sposób następujący: go gara wrzuca się - jak leci: kawałki baraniny, ziemniaki, marchew, cebulę i pietruszkę. I to już cała kulinarna finezja... 

Ale nic nie pobije specjału z Cork: 'toto' nazywa się 'Tripe on Milk' - czyli flaki gotowane na mleku. 

W skrócie: flaki gotuje się do miękkości, odcedza, a następnie zalewa mlekiem, dokłada do tego cebulę i ziemniaki i gotuje tak długo, aż ziemniaki będą miękkie. 

Lubię kulinarne eksperymenty, ale ten przerasta mnie o trzy głowy. Dlatego nie macie co liczyć na zdjęcie, jak ta przedziwna optycznie, kulinarnie i smakowo potrawa wygląda. 

 

*/ nawet kuchnia brytyjska jest lepsza. Wprawdzie to, co jada się w USA jest jeszcze gorsze, ale mówiąc o kuchni amerykańskiej, należałoby mówić o kuchni Indian; bo czegoś takiego jak 'kuchnia amerykańska' nie ma...

Napiszę szczerze że jestem trochę Twoim postem zdegustowany,nie można tak dobitnie krytykowac kuchni żadnego kraju ,takie są ich tradycje i przyzwyczajenia i to trzeba uszanować ,tym bardziej że tam się mieszka i korzysta z ich gościnności . Maja bardzo dobrej jakosci jagniecine ,młodą wołowine i mleko. Zupy też są spoko,jedno co mi nie smakuje to chleb na sodzie ,ale to kwestia gustu :)



#8 karolszymczak

karolszymczak

    Uzależniony od forum

  • **VIP-Organizator**
  • 7412 postów

Napisano 19 sty 2018 - 17:21

Kostek masz racje JacekC był kiedyś w Wietnamie i jadł grillowanego szczura co u nas nie do pomyślenia.

#9 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5929 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 19 sty 2018 - 18:15

Szczur to jeszcze nie tak zle, przynajmniej mieso ...ale ja sobie nie wyobrazam jak mozna zjesc jajko juz z malym zarodkiem kurczaka  :facepalm:



#10 JacekC

JacekC

    Weteran

  • **VIP-Organizator**
  • 1408 postów
  • MiejscowośćNiemodlin

Napisano 19 sty 2018 - 18:26

W Azji często serwują jajo kacze z ....małą kaczuszką w środku ....Robią to tak, że jajo nabijają na szpadkę i na grilla...

Mimo ,że jestem ciekaw różnych smaków i próbowałem różne dziwne rzeczy jak np. zgniłego wieloryba na Islandii, ostatnio świnkę morską w Peru , czy też prażone koniki polne w Meksyku, że o wężach ,krokodylach wszelakich nie wspomnę ,to jajo kacze jest moją osobistą porażką kulinarną.....Nie mogłem się przekonać...

Pozdrawiam.

Jacek.

P.S. Najbardziej smakowały mi termity jedzone "na żywca". Jak już takiego delikwenta uchwycisz między zęby ,w całej jamie ustnej rozpływa się bardzo przyjemny miętowy smak....



#11 ANNAM

ANNAM

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5096 postów
  • Miejscowośćaustralia

Napisano 19 sty 2018 - 18:48

Najbardziej smakowały mi termity jedzone "na żywca". Jak już takiego delikwenta uchwycisz między zęby ,w całej jamie ustnej rozpływa się bardzo przyjemny miętowy smak....

 

 Gorzej jak nie zlapiesz miedzy zeby i on dalej biega po jamie ustnej  ;)  :D



#12 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7765 postów

Napisano 19 sty 2018 - 20:13

Szczur to jeszcze nie tak zle

i próbowałem różne dziwne rzeczy
:thumbsup: są potrawy :blush: przy których też wymiękałem  :yes: i to nie porażka - po prostu czy jest sens się katować na siłę? :no: 

#13 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5929 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 19 sty 2018 - 20:17

no ten zgnily wieloryb to pewnie smaczny jak nasz tutejszy kiszony sledz ..z tym ze ten smrodliwy ale jak juz na kanapce to nawet zjadliwy ..mam nawet w lodowce puszeczke bo ma do Pl jechac..trzyba bedzie chyba zapakowac w proznie b ojak w lodowce w alcie nie daj co by sie rozszczelnila to auto do wymiany :D


[Dodano: 19 sty 2018 - 20:17]

muski czasem warto cos sprobowac , nie mowie o duzych ilosciach ..ja nie moge przekonac sie :D do zwyklej watrobki 



#14 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7765 postów

Napisano 19 sty 2018 - 20:22

muski czasem warto cos sprobowac
tak tak - jadłem różności na świecie , i też jestem tego samego zdania - Ale....... :facepalm: 

#15 Iguana

Iguana

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 35 postów
  • MiejscowośćCork City

Napisano 21 sty 2018 - 11:46

Napiszę szczerze że jestem trochę Twoim postem zdegustowany,nie można tak dobitnie krytykowac kuchni żadnego kraju ,takie są ich tradycje i przyzwyczajenia i to trzeba uszanować ,tym bardziej że tam się mieszka i korzysta z ich gościnności . Maja bardzo dobrej jakosci jagniecine ,młodą wołowine i mleko. Zupy też są spoko,jedno co mi nie smakuje to chleb na sodzie ,ale to kwestia gustu :)


Wcale nie neguję, że w Irlandii znajdziesz naprawdę doskonałe produkty: mleko czy mięso (jagnięcinę, wołowinę). Ale tu się lista niestety kończy. 

kostek, o jakich zupach mówisz? Irish Stew? To taka w sumie potrawa jednogarnkowa, ale niech będzie. I co jeszcze mają z zup interesującego? Może u Was, w Co. Laois coś jest - bo na południu cieniutko z zupami... Pomidorowa, warzywna, Chckien Soup - wszystkie w postaci kremu. I - umówmy się - nie jest to irlandzka tradycja kuchenna. O czymś zapomniałem?

Irlandczycy są bardzo zamknięci na inne kuchnie. Nawet jak jadą na wakacje do Hiszpanii, Portugalii czy Francji, to domagają się w hotelach Irish/English Breakfast: sadzonego jajka, parówek (które nie mają żadnego smaku), black pudding (coś, co przypomina kaszankę) oraz beans (fasolki w sosie pomidorowym). Jedyna rzecz która im zasmakowała (po Mistrzostwach Europy w piłce nożnej w Polsce) - to... żurek. 

Cóż jeszcze Cię tak w irlandzkiej kuchni podnieca? Parówki, które smakują jak zmielony papier toaletowy, bo nie ma w nich nawet grama przypraw? Szynki, które smakują tak samo - bez względu na nazwę? Sery żółte - których jest 5 czy 6 rodzajów i ani jednego więcej? No dobra, maja jeszcze black/white pudding i bekon. Przyprawy? Znają tylko sól, pieprz, niektórzy znają tymianek, bazylię i majeranek. I tu się repertuar kończy.

Żeby nie było: mimo że mam w Cork z 10 polskich sklepów, to podstawowe produkty kupuję jednak w sklepach irlandzkich. Przyprawy zaś - głównie w sklepach hinduskich, arabskich czy afrykańskich. 

Z tym 'byciem w gościach' w Irlandii tez bym zbytnio nie przesadzał. Jestem tu dłużej, niż Polska jest w Unii. I tu już zostanę. Ale nie oznacza to, że jestem skazany na irlandzką kuchnię. 


Użytkownik Iguana edytował ten post 21 sty 2018 - 11:47


#16 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5929 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 21 sty 2018 - 12:12

A ja w sumie rozumiem Kostka,  ..Szwecja tez nie posiada znow jakis wielkich kuchnnych "wow" .. , mimo ze tu mozna powiedziec sie wychowalam i czuje sie z asymilowana to jestem jednak gosciem. 

Szwedzi tez nie przekonuja sie do potraw ot tak chociaz bardzo widac roznice jak to wyglada dzis a przed 30 laty. Maja troche potraw i wyrobow z dziczyzny ktore sa warte sprobowania ..gdyby nie ilosc uchodzcow to jedliby chyba do tej pory tylk oslodki chleb :-) pamietam jak na poczatku mojego pobytu kupowalam chcleb w jednym tylko sklepie bo wszystko inne bylo nadmuchana bula bez smaku , ..jest jeszcze jedno mieszkam w stolicy potraw regionalnych wsrod moich znajomych gotowanych w domu to jest naprawde do wyliczenia na palcach.ale bardoz chetnie robie czasem czysto szwedzkie .

I jeszcze jedno napewno jak juz mieszkamy w innych krajach to widac jest to  cos co  nas tu trzyma i gdzie ja wracam jak do siebie  :)



#17 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7765 postów

Napisano 21 sty 2018 - 12:20

jest to cos co nas tu trzyma i gdzie ja wracam
Zawsze jak wracam do ojczyzny - to czuję się lepiej, jakoś pewniej - jestem u siebie :D 

#18 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5929 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 21 sty 2018 - 12:38

Muski ..ja do ojczyzny chetnie jezdze i zawsze to bedzie moja ojczyzna, natomiast tu gdzie mieszkam jest moj dom i moja rodzina i tu czuje sie najlepiej.Mimo ze jak napisalam jestem gosciem ale i w gosciach mozna tez czuc sie i zle i dobrze,zalezy jak cie przyjmuja :)



#19 ANNAM

ANNAM

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5096 postów
  • Miejscowośćaustralia

Napisano 21 sty 2018 - 21:40

Jak wiem, to sheperd pie , jest jedna ze slynniejszych potraw irlandzkich, no ,ale nie bede sie sprzeczac.

 irladzka historia kulinarna jest bardzio jakby to powiedziec zdominowana przez ich najezdzcow czyli anglikow. To co napisales Inguana

 

Irlandczycy są bardzo zamknięci na inne kuchnie. Nawet jak jadą na wakacje do Hiszpanii, Portugalii czy Francji, to domagają się w hotelach Irish/English Breakfast: sadzonego jajka, parówek (które nie mają żadnego smaku), black pudding (coś, co przypomina kaszankę) oraz beans (fasolki w sosie pomidorowym). Jedyna rzecz która im zasmakowała (po Mistrzostwach Europy w piłce nożnej w Polsce) - to... żurek. 

 

 To bardziej pasuje mi na anglikow  niz irlandczykow. Mam troche takich i takich blisko. Jednych i drugich spotkalam na jakby to powiedziec " drodze kulinarnej". Irlandczycy bardziej otwarci na wszystko co inne, a Anglicy juz nie. 

 

A jesli cos jest dobrze zzrobione, nawet te prostle lokalne potrawy to musza byc smaczne. Gorzej jest jak zwykla potrawe ktora znamy ktos zrobi  ,ze nie da sie zjesc. JA mam problem taka przelknac. I moi znajomi ( ci ,ktorzy mnie dobrze znaja)zwykle patrza jesli juz cos sprobuje to czy polkne, czy niestety serwetka wszystko wezmie. 



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 krystian252

krystian252

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 415 postów
  • MiejscowośćZgierz

Napisano 24 lut 2018 - 22:12

 

Ale nic nie pobije specjału z Cork: 'toto' nazywa się 'Tripe on Milk' - czyli flaki gotowane na mleku. 

W skrócie: flaki gotuje się do miękkości, odcedza, a następnie zalewa mlekiem, dokłada do tego cebulę i ziemniaki i gotuje tak długo, aż ziemniaki będą miękkie. 

Lubię kulinarne eksperymenty, ale ten przerasta mnie o trzy głowy. Dlatego nie macie co liczyć na zdjęcie, jak ta przedziwna optycznie, kulinarnie i smakowo potrawa wygląda. 

 

 

 

 

Ależ to musi być dla nich smakołyk że nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak to może smakować.. :rolleyes: :rolleyes:






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych