Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Parzenie wędzonek - pytania!!

parzenie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
98 odpowiedzi w tym temacie

#1 eisenberger

eisenberger

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 14 postów

Napisano 18 gru 2006 - 21:21

Slyszalem ze po spazeniu wedzonek powinno sie je zahartowac w zimnej wodzie czy to prawda ????????

#2 Derex

Derex

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 98 postów

Napisano 18 gru 2006 - 22:19

zapomnialem zapytac o jeszcze jedno mianowicie : slyszalem ze po spazeniu wedzonek powinno sie je zahartowac w zimnej wodzie czy to prawda ????????



Eisenberger bez obaw możesz, a nawet powinieneś zahartować w zimniej wodzie, wędzonki są smaczne, soczyste, itp.,(zanurzyć w zimnej wodzie 6-10minut) :smile: Doradzam abyś dużo czytał na temat wędzonek, wspaniale i dokładnie jest opisane. Jest to rzeka wiedzy.
:smile:

#3 eisenberger

eisenberger

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 14 postów

Napisano 19 gru 2006 - 11:30

bardzo dziekuje za pordy !!!! oczywiscie czytam "wedliny domowe" mysle ze wedliny beda pyszne!!!!! pozdrawiam wszystkich i zycze WESOŁYCH I SMACZNYCH ŚWIAT!! :grin:

#4 enro_o2

enro_o2

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 16 postów

Napisano 19 gru 2006 - 15:45

Witaj eisenberger,
Sam się zdziwisz jakie będą pyszne :grin: . Moja porada po uwędzeniu i ewentualnym parzeniu pozwól wędlinom troche odpocząć tzn. poczekaj do następnego dnia żeby dobrze ostygły oraz przewietrzyły się troche. Dopiero wtedy spróbuj. Bezpośrednio z wędzarki mają bardzo wyraźny smak dymu i to może trochę zepsuć pierwsze wrażenia smakowe. Oczywiście komuś innemu może to nie przeszkadzać.

#5 Józek48

Józek48

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 11 postów
  • Miejscowośćokolice Katowic

Napisano 19 gru 2006 - 18:00

Witaj eisenberger,
Sam się zdziwisz jakie będą pyszne :grin: . Moja porada po uwędzeniu i ewentualnym parzeniu pozwól wędlinom troche odpocząć tzn. poczekaj do następnego dnia żeby dobrze ostygły oraz przewietrzyły się troche. Dopiero wtedy spróbuj. Bezpośrednio z wędzarki mają bardzo wyraźny smak dymu i to może trochę zepsuć pierwsze wrażenia smakowe. Oczywiście komuś innemu może to nie przeszkadzać.

Witam Wlasnie teraz parze szynki po uwedzeniui potem zostawiam az całosc wystygnie bez wyciagania miesa Bedzie to juz rano i potem do lodowki na pare godzin i gotowe SWzynka jest bardzo soczysta Pozdrawiam serdecznie

EDIT:
Zapomniałem dodać że masz świętą racje że nie należy parzyć bezpośrednio po uwędzeniu Ja jak przywiozłem rano to dopiero teraz parzę i cały dzień odpoczywały. Często parzę dopiero na drugi dzień

#6 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 6032 postów

Napisano 19 gru 2006 - 19:11

...nie należy parzyć bezpośrednio po uwędzeniu

a to niby dlaczego?
chyba źle zrozumiałeś wypowiedź kolegi enro_o2 - chodziło mu o to że nie należy zaczynać jedzenia bezpośrednio po parzeniu

#7 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 26713 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 19 gru 2006 - 19:14

Bezpośrednio po wedzeniu najlepiej sie parzy. Mięsko ma już odpowiednia temperature i nie ma takiego jej spadku podczas rozpoczynania parzenia.

#8 grzegorz36

grzegorz36

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 137 postów
  • MiejscowośćJaktorów

Napisano 19 gru 2006 - 19:16

Wydaje mi się :idea: ( tu popieram wątpliwość abratka)
że parzenie z tego co czytałem to kolejny proces po wędzeniu ,
wykonywany po jego zakończeniu bezpośrednio a nie po kilku dniach
No chy ba że ktoś ma jakieś nowe odkrycia i doświadczenia :idea:

#9 enro_o2

enro_o2

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 16 postów

Napisano 19 gru 2006 - 21:29

Dla rozwiania wątpliwości parzę bezpośrednio po wędzeniu a chodziło mi o degustację wyrobu :wink: , która następuje dopiero następnego dnia kiedy wędzonka wystygnie i trochę się przewietrzy. Pamiętam moje pierwsze wędzenie kiedy próbowałem bezpośrednio po wędzeniu i parzeniu (jeszcze ciepłe i zadymione) myślałem, że wszystko pójdzie do kosza bo smak był fatalny :???: ale następnego dnia po nocnym leżakowaniu nastąpił cud i wędzonki nabrały smaku :lol:

#10 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13906 postów

Napisano 19 gru 2006 - 21:37

I tu to ja się nie zgodzę z twoją opinią.

Dla mnie nie ma nic smaczniejszego jak kiełbaska prosto z wędzaka czy boczuś ze świeżym chlebkiem.

Niebo w gebie. :grin: :grin: :grin: :grin:


Miro :)

#11 enro_o2

enro_o2

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 16 postów

Napisano 19 gru 2006 - 21:39

ad miro,
każdy ma swój smak :-)

pozdrawiam serdecznie

#12 Derex

Derex

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 98 postów

Napisano 19 gru 2006 - 21:53

I tu to ja się nie zgodzę z twoją opinią.

Dla mnie nie ma nic smaczniejszego jak kiełbaska prosto z wędzaka czy boczuś ze świeżym chlebkiem.

Niebo w gebie. :grin: :grin: :grin: :grin:


Miro :)


:smile: Miro: każdy robi według swojego uznania. :wink:
:smile: Jednak coś jest w tym, gdy kończę wędzenie zawsze lubię spróbować, :tongue: szczególnie cienkie końcowe fragmenty wędzonek np.: szyneczki, boczku, baleronu...., to nic że jest troszkę słonawe, :smile: ale to ma swój zmysł, smak. :tongue: Kiełbasę (jest zapiekana), gdy ją łamię charakterystyczny trzask i czuje jej zapach dymu i wsadu z przyprawami. :smile: Może to jest śmieszne dla innych, ale nie dla (wędzarzy nie tylko), co wkładają wiele serca i trudu by wyszło jak najlepiej. :smile:

#13 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13906 postów

Napisano 19 gru 2006 - 23:33

Tak Derex i ten tłuszczyk wyciekający z kiełbaski.
Normalnie nie da się tego zapomnieć.

To kwintesencja całego procesu produkcji wędzonek.

I jak tu samemu nie kiełbasić. :grin:
A żal tych którym nie będzie dane spróbować tego boskiego smaku.

Miro :)

#14 Derex

Derex

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 98 postów

Napisano 20 gru 2006 - 00:05

Tak Derex i ten tłuszczyk wyciekający z kiełbaski.
Normalnie nie da się tego zapomnieć.

To kwintesencja całego procesu produkcji wędzonek.

I jak tu samemu nie kiełbasić. :grin:
A żal tych którym nie będzie dane spróbować tego boskiego smaku.

Miro :)


Miro zgadzam się z tym że: " I jak tu samemu nie kiełbasić. :grin:
A żal tych, którym nie będzie dane spróbować tego boskiego smaku".
:smile: Właśnie już w czwartek zaczynam wędzenie, kiełbasy, baleronu, schabu. Szynka będzie na Nowy Rok, (osobno wędzona) i tradycyjnie : :tongue: :smile: .
:???: :smile: Zapomniałem że czerwone i białe wino już jest,+ "Cytrynówka" (tradycyjne), :blush: :smile:
Nie oto mi chodzi żeby ….?. to ma być degustacja :smile:

#15 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 20 gru 2006 - 09:38

Tak Derex i ten tłuszczyk wyciekający z kiełbaski.
Normalnie nie da się tego zapomnieć.

Masz na myśli ten pyszny, lekko słonawy, aromatyczny boski soczek?
Też go uwielbiam :)
Przyznam się nawet, że zdarza mi się zlizywać z deski do krojenia to co wycieknie :grin:
Normalnie nie mogę się powstrzymać, jakieś zwierzę ze mnie wtedy wyłazi. Ale widzę, że z resztą rodziny też nie jest najlepiej, bo przynajmniej kilogram jeszcze ciepłych mięsek i kiełbasek znika od razu.

#16 grzegorz36

grzegorz36

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 137 postów
  • MiejscowośćJaktorów

Napisano 20 gru 2006 - 18:55

enro_o2,
Bez przesady :!: ale sugeruję w koncowej fazie nieco "destylatu"
Wyostzra zmysły i apetyt :grin: :grin: :grin:

#17 Smoczny Smok

Smoczny Smok

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 138 postów
  • Miejscowośćs Polska

Napisano 27 gru 2006 - 01:11

Moja szyneczka obeszla sie bez hartowania, ale i tak byla wspaniala! ;) :D

--
Smoczny Smok :D

#18 eisenberger

eisenberger

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 14 postów

Napisano 27 gru 2006 - 18:00

witam!!! moje szyneczki gotowałem (parzyłem) ok 30 minut schab 15minut i na 10 minut do zimnej wody wyszły rewelacyjne!!!!! soczyste i bardzo dobrze się kroją

#19 SZCZEPAN

SZCZEPAN

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 611 postów
  • MiejscowośćWIELKOPOLSKA

Napisano 27 gru 2006 - 18:53

Witam
To się nie nazywa hartowanie szynek tylko schładzanie w wodzie do temperatury 40stC
Szynki parzone schładzamy w wodzie po to, aby nie wyschły i nie stały się suche i do 40stC
Dlatego aby szynki mogły odparować, co powoduje lepszą trwałość wędzonek parzonych
Pozdrawiam

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 irek-74

irek-74

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 102 postów

Napisano 27 gru 2006 - 20:02

Popieram dobra metoda.





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: parzenie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych