Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Wino w wedlinach dojrzewajacych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
35 odpowiedzi w tym temacie

#1 StefanS

StefanS

    Entuzjasta forum

  • **VIP**
  • 858 postów
  • MiejscowośćMassechusetts, USA

Napisano 07 wrz 2019 - 14:22

Co jakis czas spotykam sie z takimi etapami w przygotowaniach wedlin dojrzewajacych-

 

Po czterech tygodniach peklowania culatello przyszedł czas na kąpiel. 

post-41296-0-96947700-1518951531_thumb.j

 

 

Wino (moje domowe, takie na co dzien) na czwartym zdjęciu do mycia polędwicy po dwóch tygodniach peklowania w lodowce. 

 

 

 

Potem dokładnie czyścisz z przypraw i obmywasz w winie.

 

 

 

Jakie wino najlepsze ?

 

 

 

- CHIANTI wytrawne - pisałem Ci już o tym

  to tylko niektore ktore przypomnialy mi sie i je odnalazlem.

 

Moje pytanie jest - jaki jest cel stosowania obmywania winem? Jaki sens ma "doslowne lanie" wina czy wrecz kapiel w winie?

Mam swoja opinie na ten temat ale najpierw chcialbym wysluchac Waszych zdan.


Użytkownik EAnna edytował ten post 07 wrz 2019 - 14:51


#2 Perszing37

Perszing37

    Weteran

  • **VIP**
  • 2719 postów

Napisano 07 wrz 2019 - 15:14

Nie mam zdania. Tak mnie naumiał Sebarod i tak robię. Kiedyś mi to tłumaczył ale nie pamiętam o co kaman. Tylko obmycie a nie kąpanie czy też moczenie w winie. Kiedyś przed peklowaniem moczyłem w winie ligawę 24 h. Potem po okresie dojrzewania miałem wierzchnią warstwę taką "mamlatą". I za to zjebki od niego dostałem i więcej tak nie robię. Może chodzi o zmianę pH , może trochę o odkażenie, może trochę o walory smakowe - nie wchodziłem w to głębiej. Ale dobrze, że taki temat powstał to może się czegoś nowego dowiem co będzie przydatne w tej zabawie :)



#3 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7056 postów

Napisano 07 wrz 2019 - 15:49

chcialbym wysluchac Waszych zdan.
  Nie widzę celu  ;) 

#4 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9274 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 07 wrz 2019 - 17:31

Nie widzę celu 
 

Chodzi o zasadność stosowania tego wina.

O ile wiem, Stefan S nie obmywa wędlin przed zapakowaniem do osłonek.

Na gotowych wyrobach widać przyprawy i nawet po wielu miesiącach niektóre z nich są rozpoznawalne zarówno optycznie jak i zapachowo.

Jakość tak robionych wędlin nie budzi żadnych zastrzeżeń a pozostawione przyprawy pogłębiają ich indywidualność.



#5 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7056 postów

Napisano 07 wrz 2019 - 18:05

Chodzi o zasadność stosowania tego wina.
Dokładnie - nie widzę celu i zasadności obmywania winem wędlin dojrzewających - ale - jak wędlinki dojrzeją do wina pasują idealnie :thumbsup: 

#6 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9274 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 07 wrz 2019 - 18:16

Wybacz, Waldku,

Twoją krótką odpowiedź w kontekście cytatu odebrałam tak, że nie widzisz celu dyskusji na ten temat  :facepalm:

Stąd mój wywód  :D



#7 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7056 postów

Napisano 07 wrz 2019 - 19:12

Stąd mój wywód
:flowers:  :thumbsup: 

#8 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 11251 postów

Napisano 08 wrz 2019 - 09:14

Moje pytanie jest - jaki jest cel stosowania obmywania winem? Jaki sens ma "doslowne lanie" wina czy wrecz kapiel w winie? Mam swoja opinie na ten temat ale najpierw chcialbym wysluchac Waszych zdan.

 

Ponieważ zostałem moim zdjęciem  wywołany do odpowiedzi to :

Obmywanie winem oczywiście nie jest konieczne, ale przyprawy w których peklujemy wędliny dojrzewające mogą być zakażone i  obmycie winem ( nie wodą) po pierwsze zmyje te przyprawy a jednocześnie odkazi nam powierzchniowo naszą wędlinę dojrzewającą.Poza tym "jeśli proces peklowania trwa w wyższej temperaturze niż 4-8 C, może dojść do nadmiernego wzrostu bakterii.  W celu niedopuszczenia dalszemu rozwojowi bakterii gnilnych można przemyć powierzchnię mięsa słabym roztworem octu, kwasku cytrynowego lub wytrawnym winem."  Jak z tego widać jest to proces zabezpieczający nasz wyrób.Ja osobiście stosuję obydwie metody.



#9 StefanS

StefanS

    Entuzjasta forum

  • **VIP**
  • 858 postów
  • MiejscowośćMassechusetts, USA

Napisano 09 wrz 2019 - 03:11

Nie mam zdania. Tak mnie naumiał Sebarod i tak robię.

Może chodzi o zmianę pH , może trochę o odkażenie, może trochę o walory smakowe - nie wchodziłem w to głębiej.

przynajmniej szczerze i bez kombinacji. Szkoda tylko ze Sebarod nie zabiera glosu.

 

 

Obmywanie winem oczywiście nie jest konieczne, ale przyprawy w których peklujemy wędliny dojrzewające mogą być zakażone i  obmycie winem ( nie wodą) po pierwsze zmyje te przyprawy a jednocześnie odkazi nam powierzchniowo naszą wędlinę dojrzewającą.

hmmm to tak jakby straszyc dzieci rozga od Sw. Mikolaja...przeciez samo peklowania ma za jedno z zadan zabezpieczenie bacteriologiczne miesa. Pomijam fakt ze jesli nie sa trzymane rezimy technologiczne peklowania to i Swiety Boze nie pomoze.

"jeśli proces peklowania trwa w wyższej temperaturze niż 4-8 C, może dojść do nadmiernego wzrostu bakterii.  W celu niedopuszczenia dalszemu rozwojowi bakterii gnilnych można przemyć powierzchnię mięsa słabym roztworem octu, kwasku cytrynowego lub wytrawnym winem."  Jak z tego widać jest to proces zabezpieczający nasz wyrób.

Fragment dotyczy sensu stricte procesu peklowania a sposob interpretacji zalezy od sposobu narracji i pozostawiam SiB-om.

 

Ponizej przedstawiam swoj punkt widzenia podzielony na dwie czesci - czesc o obmywaniu wedlin calomiesniowych winem po zakonczeniu okresu peklowania a przed okresem dojrzewania i czesc druga (za kilka dni) poswiecona dodatkowi wina jako przyprawy do salami.

Obmywanie winem kawalkow miesa (szczegolnie wolowina i dziczyzna) ma sens z nastepujacych powodow -

historyczno- tradycyjne. - w dawnej produkcji tych wyrobow stosowano "solenie" elementow metoda tzw. nadmiaru soli (do dzisiaj stosowane w wyrobach szynek typu Parma czy San Danielle. Zazwyczja zakonczenie tego sposobu polegalo na szczotkowaniu lub obmywaniu nadmiaru soli. Nasi poludniowi mieszkancy kontynentu znalezli tez uzasadnienie dla obmywania winem w niektorych domowych wytworniach jako dodatku majacego tez wplyw na dodatkowe walory smakowe.

Wiadomo ze z tradycja sie nie dyskutuje.

Przemycie wierzchniej warstwy winem wplywa tez na (pH i Alkohol) lekka destrukcje wiazan bialek co moze byc powodem lepszej i rowniejszej  utraty wilgotnosci (tylko tak mi sie wydaje bo nie znalazlem nigdzie potwierdzenia naukowego). Przesadzenie zas z iloscia moze doprowadzic do tego co barwnie opisal kol. Pershing - 

Tylko obmycie a nie kąpanie czy też moczenie w winie. Kiedyś przed peklowaniem moczyłem w winie ligawę 24 h. Potem po okresie dojrzewania miałem wierzchnią warstwę taką "mamlatą"

 

Przemycie winem spowoduje "odkazenie powierzchni miesa (na dosc krotki czas) przed i w trakcie pakowania w oslonki. (wazne dla tych ktorzy nadmiernie boja sie mikroorganizmow i tzw. tutaj - "powtornego zakazenia").

Czesciowo wydaje mi sie ze przemycie przed zapakowaniem w oslonki moze wspomagac rozwoj plesni/moldu na powierzchni - chociaz nie jestem do konca przekonany. Plesnie lubia srodowiska lekko kwasne, niemniej nasze plesnie P. naviolgense uzywaja znakomicie kwas mlekowy jako jedno ze zrodel metabolizmu i rozwoju a wina tego nie maja. 

Moj znajomy zalicza tez do pozytywow to ze dostaje pozwolenie zony na uzycie butelki wina do przemywania i wedliny i"gardla" ( zartobliwie).

Niemniej moje dzialania w tym temacie sa takie jak opisala EAnna - 

O ile wiem, Stefan S nie obmywa wędlin przed zapakowaniem do osłonek. Na gotowych wyrobach widać przyprawy i nawet po wielu miesiącach niektóre z nich są rozpoznawalne zarówno optycznie jak i zapachowo. Jakość tak robionych wędlin nie budzi żadnych zastrzeżeń a pozostawione przyprawy pogłębiają ich indywidualność.

 

Mam szacunek dla tradycji wiec czasami tylko skropie winem mieso przed zapakowaniem Podobnie jak bylo to pokazane na filmiku o procesie produkcji Culatello Di Zibello). Poniewaz pekluje w woreczkach prozniowych razem z przyprawami to nie widze sensu ich obmywania. Dodatkowo prawdopodienstwo powtornego zakazenia od tych przypraw jest rowna szansom wygrania totolotka - czasami komus sie przytrafi....dlatego tez nie widze potrzeby "odkazania" tych kawalkow. Wymoczone oslonki a szczegolnie naturalne jak pecherze czy katnice sa wiekszym zrodlem bacterii niz przyprawy ktore braly udzial w procesie peklowania.

"Odkazenie" ma tez swoje negatywne strony poniewaz i alkohol i niska kwasowosc wina powoduje tez dewastacje w gronie pozadanych bacterii typu Staphylococci Micrococci/Kuceria.  I wydaje mi sie ze przemywanie winem jest zupelnie nie wskazane gdy stosujemy Azotany w procesie peklowania. 

Jeszcze raz pragne podkreslic ze sa to moje wlasne przekonania - nie moglem nigdzie znalezc fachwej wiedzy potwierdzonej badaniami. Swoje wywody opieram na  interpretacjach fragmentow z innych procesow w wedlinach dojrzewajacych. NIemniej bardzo chetnie wyslucham innych interpretacji i zdan w tym temacie.

W najblizszym czasie troche o dodawaniu wina do salami. ( tu juz wiedza poparta badaniami naukowymi).



#10 Perszing37

Perszing37

    Weteran

  • **VIP**
  • 2719 postów

Napisano 09 wrz 2019 - 07:40

Ja napiszę o swoich obserwacjach i doświadczeniu w dojrzewaniu - niekoniecznie wędlin.

Wg mnie suche przyprawy a w szczególności zioła mogą być źródłem zakażenia pleśniami dzikimi - tymi których nie chcemy.

Teoretycznie peklując mięso w VACU pozbawionym tlenu takie pleśnie umierają ale czy ich formy przetrwalnikowe też ? tego nie jestem pewien.

Poza tym VACU to nie jest 100% próżni - tlen zawsze pozostaje a w szczególności jak peklujemy świeży kawałek mięsa gdzie pakowarka nie odessie powietrza tak dobrze jak przy wyrobie twardym etc. Dodatkowo po 3 tygodniach peklowania te przyprawy wyglądają tak mało apetycznie (rozmoknięte , "mamlate") że z miłą chęcią je usuwam z bardzo dużą starannością i obmywam cały mięsień winem. Może jak już wspominałem - trochę odkażam, może trochę zmieniam pH, może dodaje bakteriom trochę cukrów resztkowych które w winie się znajdują, może trochę dodaję aromatu. Robię tak już od ponad 3 lat i wyroby wychodzą MIODNE=patrz super smakowo i wizualnie. Więc nie mam zamiaru tego zmieniać. Flaszka wina = 20 zł. I idąc dalej tym tropem rozumowania - taka np. karkówka z tymi "mamlatymi" ziołami/przyprawami jest pakowana w kątnice. I wg mnie po jej nakłuciu może się wydarzyć , że coś zacznie się psuć pod kątnicą. Nie wiem - nie testowałem i nie mam zamiaru. Co ma przejść z przypraw w mięso to przejdzie w ciągu 3 tygodni peklowania. Co innego jeżeli nie używamy osłonki i np. damy nowe , suche zioła. Ale tutaj też bym je lekko uprażył jeżeli się da - bo nie raz w serach zdarzyło się od tego właśnie zakażenie....I ja też kiedyś jak szukałem to nie znalazłem fachowej wiedzy więc widząc i testując organoleptycznie wyroby mojego dobrego kumpla SEBAROD robię tak jak mi polecił i nie mam zamiaru dyskutować. Jeżeli chodzi o wędliny, w tym wędliny dojrzewające to jest to dla mnie największy KOZAK jakiego znam. I już nie raz się o tym przekonałem. To tyle z moich przemyśleń na początku tygodnia....


[Dodano: 09 wrz 2019 - 08:40]

Żeby nie być gołosłownym. Tak mocno czyszczę, że nawet szczotkuje :)

Oczywiście wszystkie narzędzia odkażone / wyparzone. A szczoteczka tylko do tego służy - do klopa potem jej nie używam :)

 

Załączony plik  IMG_20190526_223650_BURST001_COVER.jpg   147,07 KB   2 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_20190526_231555.jpg   53,04 KB   2 Ilość pobrańZałączony plik  IMG_20190526_231544.jpg   51,4 KB   2 Ilość pobrańZałączony plik  DSC_3230.JPG   70,25 KB   2 Ilość pobrań



#11 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7056 postów

Napisano 09 wrz 2019 - 08:22

może trochę dodaję aromatu

Jak z bigosem z winem lepszy  ;)  ale bez wina też smakuje wybornie ;) . Rób jak robisz :thumbsup: . Widziałem we Francji robioną szynkę dojrzewającą  zasypaną do białego solą morską. I miałem tez okazję spróbować taką co już dojrzewała tam  9 miesięcy u tegoż 80 latka - smakowała wybornie - bez ziół bez peklosoli - tylko w kamiennej piwnicy .  No cóż ja bym sie tak u nas  nie odważył  :blush:  :facepalm:



#12 sebarod

sebarod

    Pasjonat

  • **VIP**
  • 499 postów
  • MiejscowośćKatowice

Napisano 09 wrz 2019 - 08:23

Szkoda tylko ze Sebarod nie zabiera glosu.  

 

Bo... 

Od jakiegoś czasu zauważyłem "niezdrwą konwersacje " mam tu na myśli Ciebie i Arka ,a że obu was lubię i szanuję nie chcę włazić do takiego " ula z dwoma szerszeniami" bo wsześniej czy później musiałbym stanąć po czyjejś stronie ...


Użytkownik sebarod edytował ten post 09 wrz 2019 - 08:24


#13 Perszing37

Perszing37

    Weteran

  • **VIP**
  • 2719 postów

Napisano 09 wrz 2019 - 08:43

 

Szkoda tylko ze Sebarod nie zabiera glosu.  

 

Bo... 

Od jakiegoś czasu zauważyłem "niezdrwą konwersacje " mam tu na myśli Ciebie i Arka ,a że obu was lubię i szanuję nie chcę włazić do takiego " ula z dwoma szerszeniami" bo wsześniej czy później musiałbym stanąć po czyjejś stronie ...

 

A mnie też lubisz i szanujesz ? czy ani jedno ani drugie ? :)



#14 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 11251 postów

Napisano 09 wrz 2019 - 10:22

Szkoda tylko ze Sebarod nie zabiera glosu.

 
Bo... 
Od jakiegoś czasu zauważyłem "niezdrwą konwersacje " mam tu na myśli Ciebie i Arka ,a że obu was lubię i szanuję nie chcę włazić do takiego " ula z dwoma szerszeniami" bo wsześniej czy później musiałbym stanąć po czyjejś stronie ...
Jeśli dyskusja z drugiej strony hest nerytoryczna to ja nic nie mam przeciwko takiemu dialogowi i tym bardziej jak potwierdzają się moje spostrzeżenia co do możliwości zakażonych przypraw.

#15 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7056 postów

Napisano 09 wrz 2019 - 10:39

możliwości zakażonych przypraw.
Podprażanie na pewno pomoże i dodatkowo wzmocni aromaty - ale czy wino jest środkiem dezynfekującym - mam mieszane uczycia - tym bardziej iż ,kilka dni temu była taka dyskusja o dezynfekcji alkoholami w gronie lekarzy i chemika - wychodzi na to ,że nawet jak wino ma 14 czy 15 % alkoholu - to ma jeszcze bardzo wiele dodatków , które potrafią wspomagać rozwój  bakterii. Wszystko zależy od warunków i rodzaju bakterii. 

#16 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9274 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 09 wrz 2019 - 11:03

 

Szkoda tylko ze Sebarod nie zabiera glosu.  

 

Bo... 

Od jakiegoś czasu zauważyłem "niezdrwą konwersacje " mam tu na myśli Ciebie i Arka ,a że obu was lubię i szanuję nie chcę włazić do takiego " ula z dwoma szerszeniami" bo wsześniej czy później musiałbym stanąć po czyjejś stronie ...

 

@sebarod,

to nie jest dobra wymówka.

Dowartościowujemy się w dziale "Ludzie" a w innych piszemy merytorycznie i w temacie.

Oczywistym jest, że w przypadku różnicy zdań strona trzecia zajmie stanowisko jednej lub drugiej strony. Dojrzali i chłonni wiedzy dyskutanci nie obrażają się w tej sytuacji a różnica zdań nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku. Pod warunkiem zachowania obiektywizmu w najlepszej wierze.

Powiem Ci, że wolałabym, abyś był "trzecim szerszeniem" w tym ulu i z odwagą stawił czoła obu szerszeniom. Masz ku temu wszelkie atuty  :thumbsup:

Myślę że zapewne obie LP - Arka i Stefana są dumne z tego, że mają trochę zadziornych, twardych, broniących swoich poglądów facetów.

Co do forum - takie dynamiczne dyskusje nadają kolorytu naszym rozmowom.

Osobiście lubię mężczyzn (w moim wieku mam pełne prawo to powiedzieć), którzy się trochę targają po szczękach i ostro dyskutują.

Konkurencja - również w głoszonych poglądach - sprzyja postępowi w każdej dziedzinie :D .

Wracając do naszego tematu, wywołał go Arkadiusz, analizując warunki powstawania niektórych jego wędlin.

Zadał mi pytanie o wpływ obmywania winem na wyroby, ponieważ nie zawsze to robił.

Pytanie Arka przekazałam Stefanowi S, ponieważ ja tu jestem przede wszystkim moderatorem dyskusji - i Stefan założył z własnej inicjatywy temat, który uznał za ważny.

Jak widzisz, Panowie dobrowolnie współpracują a dzieląc się poglądami podnoszą walor edukacyjny forum.

Ponieważ jesteś SUPER_VIP-em w temacie wędlin dojrzewających i w dodatku inspirujesz sposób postępowania (to Twoje postępowanie jest naśladowane :thumbsup: ), wyłożenie Twoich motywacji w kwestii obmywania winem będzie wartością nie do przecenienia w tej dyskusji.

Z góry dziękuję za zabranie głosu, na co liczę  :)


Użytkownik EAnna edytował ten post 09 wrz 2019 - 11:54


#17 Perszing37

Perszing37

    Weteran

  • **VIP**
  • 2719 postów

Napisano 09 wrz 2019 - 11:04

I dlatego napisałem : może :)

To inaczej - chcę się dokładnie pozbyć przypraw a nie powinienem zwykła wodą myć (chlor też jest nie wskazany dla naszych bakterii).....To teoretycznie mogę wymyć destylowaną. Ale wtedy tylko będę miał mięsień umyty bez żadnych dodatkowych aromatów. A jakby nie patrzeć po umyciu winem mięsień zupełnie inaczej pachnie.

Więc skoro znam już kilka osób które tak robią z wielkim powodzeniem to czemu mam zmieniać technologię ? skoro nikt tu niczego nie jest pewien.......:) Nawet MUSKI ma mieszane uczucia i nie wypowiada zdania twardo :)

Stawiam więc na : użyteczność wina do obmycia i dodatkowe walory smakowe.....



#18 Muski

Muski

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 7056 postów

Napisano 09 wrz 2019 - 11:46

To tak trochę jak dodawanie przypraw do solanki peklującej na mokro - można oczywiście ale czy jest to konieczne?


[Dodano: 09 wrz 2019 - 12:46]

MUSKI ma mieszane uczucia i nie wypowiada zdania twardo
:thumbsup:  

#19 roger

roger

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 7221 postów
  • MiejscowośćW-wa & Lubuskie

Napisano 09 wrz 2019 - 19:02

W kazamatach internetu pojawiają się przepisy na wyroby dojrzewajace z naprawdę dużą ilością soli i cukru... O ile moczenie w celu odsalania czy Boże broń odcukrzania w wodzie mnie nie przekonuje i nigdy tego nie robiłem o tyle z dwojga złego obmywanie winem wytrawnym ujdzie w tłoku i z dwojga złego wolę to jeśli dodamy do tego związaną z tym zmianę PH...
Hmmm cóż lepsze to od H2O... Co ja jadam że wierszem gadam...

PS
Nie zmienia to faktu że to przerost firmy nad treścią... Dokładnie jak z myciem pod kranem mięs pakowanych w atmosferze gazów obojetnych, "bo.... grom wie kto tego dotykał" .

Wysłane z P30 przy użyciu Tapatalka

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9274 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 10 wrz 2019 - 09:31

Tak mnie naumiał Sebarod i tak robię. Kiedyś mi to tłumaczył ale nie pamiętam o co kaman.

@sebarod,

Widzę, że jednak spassowałeś  :facepalm: 

Tutaj nie chodzi o naukowe wywody, przecież argument "dobrej praktyki" i "tradycji" jest bardzo dobrym argumentem. 

Z zacytowanej wypowiedzi wynika, że czymś jednak tłumaczyłeś użycie wina.

Nie chcę naciskać a tym bardziej Cię płoszyć niemniej wielka szkoda, że nie chcesz wziąć udziału w dyskusji.

Wędliny dojrzewające są stosunkowo nowym działem naszej hobbystycznej działalności i są przez to mało rozpoznane.

U nas nie ma sąsiadów-Włochów, jak mają Amerykanie, czy Kanadyjczycy, którzy mogliby coś podpowiedzieć, czy wytłumaczyć.

Musimy zatem sami to rozkminiać  :laugh: .

Osobiście nie lubię niczego przyjmować na wiarę i dlatego jestem zwolenniczką wszelkich dyskusji i konfrontacji argumentów.

Tym bardziej, że na naszym forum jest kilka osób z odpowiednim wykształceniem, którym łatwiej zrozumieć biochemię przemian w mięsie i mamy szansę nie tylko wiedzieć JAK ale i DLACZEGO.

@sebarod,

Czy to Cię nie kręci? 






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych