Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Myjecie mięso kurczaka przed obróbką?

mięso kurczak

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
67 odpowiedzi w tym temacie

#21 miro

miro
  • **VIP Junior**
  • 14271 postów

Napisano 22 lis 2019 - 18:21

Takich przypadków było wiele.
Zgłosić? No zgłosiłem i co z tego.
Reklamówka wyrobów załatwia sprawę.
Ile było afer związanych z mięsem i coś, ktoś poniósł konsekwencje?

Z 15 lat temu w jednym z zakładów mięso sam szef psikał muchozolem.
Przyszły panie na kontrole z powiadomienia, to im kazał wypierd...
I myślisz że został ukarany?
????????????

#22 TOSHIBA

TOSHIBA
  • Użytkownicy
  • 3560 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 22 lis 2019 - 18:40

Mirku czy chcesz przez to powiedzieć, ze mało ze popierasz syf w ubojni, to popierasz tez łapownictwo?

Przecież nie reagując na takie patologie i przestępcze zachowanie, to własnie jest popieranie takiego procederu i tez karalne. 

Dlaczego tu potrafisz ponarzekać, opisać sytuacje jako naoczny świadek, ale jednocześnie nic z tym nie zrobiłeś i nadal nie robisz?

Takie chwasty trzeba wyrywać, a nie pielęgnować, a po cichutku na forum ponarzekać to potrafisz

Nie rozumiem takiego zachowania, nigdy w życiu nie przymykałem oka na takie czy inne przestępstwa, bez względu na konsekwencje


Użytkownik TOSHIBA edytował ten post 22 lis 2019 - 18:41


#23 miro

miro
  • **VIP Junior**
  • 14271 postów

Napisano 22 lis 2019 - 19:17

To teraz ja jestem winny?

#24 TOSHIBA

TOSHIBA
  • Użytkownicy
  • 3560 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 22 lis 2019 - 19:24

Jeżeli widziałeś to wszystko o czym piszesz, i nic nie zrobiłeś to moralnie jesteś współwinny

Obowiązek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa

Zgodnie z treścią przepisu art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego, każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję. Użyte określenie oznacza, iż jest to moralny obowiązek każdego praworządnego człowieka. Z uwagi na to, iż jest to moralny obowiązek, to za jego naruszenie (tj. nie zgłoszenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa) nie grozi żadna kara, za wyjątkiem wyraźnie prawem przewidzianych szczególnych sytuacji.

 

Reklamówka wyrobów załatwia sprawę.
 

 

Siateczka wyrobów 

Artykuł 228§1 Kodeksu karnego (k.k.) penalizuje łapownictwo bierne (sprzedajność) za które grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. §2 tego artykułu określa z kolei, iż w wypadku mniejszej wagi, sprawca tego czynu podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Oba te przepisy dotyczą czynu polegającego na przyjmowaniu korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy w związku z pełnieniem funkcji publicznej.


Użytkownik TOSHIBA edytował ten post 22 lis 2019 - 19:30


#25 miro

miro
  • **VIP Junior**
  • 14271 postów

Napisano 22 lis 2019 - 23:36

To ile już sam zawiadomień złożyłeś?

#26 TOSHIBA

TOSHIBA
  • Użytkownicy
  • 3560 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 23 lis 2019 - 08:28

Na podstawie przeprowadzonych kontroli w tym miesiącu 3 wnioski

A Ty w swoim całym życiu ile przestępstw ukryłeś stając się współsprawcą?


Użytkownik TOSHIBA edytował ten post 23 lis 2019 - 08:44


#27 wróbel75

wróbel75
  • Użytkownicy
  • 3205 postów
  • Miejscowośćzachodniopomorskie

Napisano 23 lis 2019 - 12:01

Zadam pytanie wprost, bo jakos dziwnie odpowiadasz Chodzi Ci o zmycie resztek kupy z miesa, po tych wielokrotnie wymienionych wizytach w toalecie???? Smacznego :facepalm:

Toshiba odpowiem Ci tak. Myłem, myję i będę mył prawie wszystko co przeszło przez szereg rąk i tak naprawdę nie wiem gdzie i w jakich warunkach leżało. To moje zdanie i nie musisz się ani z nim zgadzać ani robić tak samo. Nie raz widziałem jak lata mucha w gablocie gdzie leży mięso - i tak, zareagowałem!!! Powiedziałem o tym ekspedientce która po prostu "wygoniła" tą muchę. Jakoś nie przyszło mi do głowy aby wzywać sanepid aby aresztował i przesłuchał tą muchę. Czy ta biedna ekspedientka była winna że była tam mucha? Ja uważam że nie. Bo stoi kolejka, dwie czy trzy panie obsługują, ciągle otwierają i zamykają te gabloty i zapewniam Cię że żadna z nich nie popełniła umyślnie przestępstwa wpuszczając tą muchę. Co więcej w ferworze pracy mogły jej też nie zauważyć. Mi korona z głowy nie spadła jak je o tym powiadomiłem, one pogoniły muchę , sanepid w spokoju mógł np. kontrolować warunki pracy w tym samym czy innym sklepie a ja po prostu opłukałem mięso. Czy szorowałem/domyłem ew.gówienka?! Nie wiem (a na pewno nie wszystkie). Ale nie biłem na alarm i nie ściągałem na barki biednej kobiety szeregu ludzi bo zobaczyłem muchę (którą być może sam wpuściłem jak wchodziłem do sklepu - głupi nie sprawdziłem czy się przy nich nie czai :facepalm: )

 

Coś gdzieś kiedyś pisałeś że mięso kupujesz w jakiejś ubojni gdzie całą pracę widzisz przez okno - gratuluję sokolego wzroku że widzisz przez to okno że nie ma tam ani jednej muchy  ;)  To nie jest fakt - to są tylko Twoje pobożne życzenia. Bo na taśmę Cię nikt nie wpuści (no chociaż dla Ciebie  to pewnie i takie wyjątki by zrobili)

 

Jeszcze jedna sprawa - nie raz widziałem jak mucha chodziła po mięsie w mojej własnej kuchni (choć naprawdę staram się aby ich tam nie było) - to co, mam się pod....ć do sanepidu? Tym tokiem myślenia powinniśmy pozamykać 99% naszych kuchni (nie wspomnę o wyrobach w garażach,na działkach, piwnicach).

Kupuję czasem "żywca od chłopa" i przewożę na przyczepce (która nie jest szczelna , stoi na dworze i przewożę nią wiele różnych rzeczy). Powinienem kupić auto chłodnię? A Ty w jakich warunkach przewozisz zakupiony towar?

 

Myślisz że żyjemy w tak różowych czasach i sanepid załatwia wszystko? To skąd te afery o sprzedaży padliny? Ukarano kogoś? Pozamykano? A może właśnie powinno się pozamykać w takiej sytuacji pracowników które te miejsca kontrolują, bo na pewno jak wybucha afera to nie jest to pierwszy raz zakładu?

 

Jak jest tak cudownie to czemu wpieprzałem parę lat temu paszteciki z bodajże 25 letnim mięsem? Czy nie przechodziły szeregu kontroli? 

 

I na koniec jedno pytanie do tych którzy nie myją mięsa, to jak wykonujecie wyroby? Z mięsa wypływają płyny, na kurczakach często zostają jakieś piórka, błony, zrogowacenia. To wszystko trafia u Was do garnka? Nie pytam złośliwie, po prostu może się czegoś nauczę od Was. Mnie zawsze rodzice uczyli higieny ale może się mylili.


[Dodano: 23 lis 2019 - 12:01]

Ech, ale się rozpisałem :facepalm:



#28 miro

miro
  • **VIP Junior**
  • 14271 postów

Napisano 23 lis 2019 - 12:10

Na podstawie przeprowadzonych kontroli w tym miesiącu 3 wnioski
A Ty w swoim całym życiu ile przestępstw ukryłeś stając się współsprawcą?

Tylko czekać aż zapuka policja.
Ło matko!

#29 TOSHIBA

TOSHIBA
  • Użytkownicy
  • 3560 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 23 lis 2019 - 18:44

Albo nie możecie, albo po prostu nie chcecie zrozumieć zagadnienia

Gdybyście napisali,... myje mięso z powodów czysto psychologicznych, żeby się lepiej czuć, żeby spłukać resztki kości tam gdzie mięso było cięte pila i poprzyklejały się wióry kostne, albo żeby odkleić przylepiony i zaschnięty papier z opakowania, ok, słowa bym nie powiedział

 

Ale podawanie argumentów typu

bo ktos dotykał - fakt ale w rękawiczkach\

Bo ktos był w toalecie w trakcie pracy - a Wy nie korzystacie z toalety? a po toalecie co się robi?? Uważacie ze tylko Wy wiecie, a reszta hołoty już nie. Bo Wy to widzicie codziennie, to co Wy tam robicie, kupujecie to mięso? a potem w domu je szorujecie do czysta = kpina, musicie gdzie indzie się zaopatrywać.

Taka sama bzdura, jak rzekoma kontrola z sanepidu która ma nie wpisywać w protokół syfu w zakładzie i starego mięsa, a jako łapówkę odbiera siatkę wyrobów własnie z tego zasyfianego zakładu i śmierdzącego mięsa, to jacyś idioci musza być.

Bo mucha chodziła po mięsie - hmmm i co chcesz spłukać, ślady nóżek??

Bakterii nie możną spłukać, wiec co wy płuczecie??

 

 

 

na kurczakach często zostają jakieś piórka, błony, zrogowacenia.

 

Co Ty kupujesz? Karme dla psa, w sumie tez nie bo nawet tam nie widziałem piór


Użytkownik TOSHIBA edytował ten post 23 lis 2019 - 19:07


#30 wróbel75

wróbel75
  • Użytkownicy
  • 3205 postów
  • Miejscowośćzachodniopomorskie

Napisano 23 lis 2019 - 19:39

Kochany Toshibo cieszę się że napisałeś. Ten post dedykuję Tobie, andrzejK, Muski oraz wszystkim tym którzy nie myjecie/opukłujecie mięsa i na dobrą sprawę nawet nie napisaliście dlaczego tego nie robicie.

Poczytałem Wasze wpisy i (na moje nieszczęście) dzisiaj Was posłuchałem. :facepalm:

Wczoraj stwierdziłem że na weekend trochę pogotuję. Kupiłem szynkę z przeznaczeniem na potrawkę a'la Węgierską.

Sklep był czysty, Pani ekspedientka też, nikt nie wyglądał jakby korzystał z toalety, ubojnia, transport i co tam sobie jeszcze Toshiba wymyślisz perfekt :thumbsup:

Aha, nie zauważyłem też żadnego pierwotniaka, bakterii czy nawet zwykłej muchy. Normalnie nuda :mellow:

Poprosiłem szynkę, Pani ukroiła (jak zwykle w rękawiczkach), zapakowała w worek foliowy i w takim stanie dowiozłem do domu ( w samochodzie może nie mam sterylnie jak na sali operacyjnej ale wysypiska śmieci też nie przypomina ;) ). Wymienione mięso leżało nienaruszone do dzisiaj w lodówce, aż do "godziny zero".

Nie wiem co za licho mnie podkusiło ale stwierdziłem po porannym poście że może ja i głupi jestem, wodę marnuję, mięso psuję, dodatkową - bzdurną pracę wykonuję i po co to wszystko?!

Długo nie myśląc wyciągam mięso z foliówki, kładę na (moim zdaniem) czystą deskę, biorę (również moim zdaniem) czysty nóż i zabieram się do krojenia.

Od takie zwykłe paski:

Załączony plik  1 001.jpg   29,42 KB   7 Ilość pobrań

 

które następnie skroiłem w kostkę.

I wiesz, nie zauważyłem prawie żadnej różnicy. Ani to mięso nie wyglądało na lepsze/ładniejsze, ani bakterii nie było więcej/mniej, nie było w gówienkach, muchy nie zamieszkały ani nawet nie pokazały się w pobliżu. Dosłownie prawie nuda.

No ale że "prawie" robi różnicę to ukazał się taki maleńki szczegół:

 

Załączony plik  1 005.jpg   30,94 KB   7 Ilość pobrań

 

Dla mniej spostrzegawczych nadmienię że ta szczecina jest też na zdjęciu nr.1

Od taka pierdoła.

No i po co myć/płukać/czyścić i zwał to jak zwał mięso?! Po co to robić skoro szeryf Toshiba pilnuje czystości?! Miro już został zatrzymany do wyjaśnienia?

 

Właśnie po to kochany Kolego aby nie jeść takiego Gów...a!

 

W czasie krojenia znalazłem jedno, ile skroiłem nie mam zielonego pojęcia. Jednak wiem że nie poczęstuję tym dalszej rodziny, znajomych czy gości bo spalił bym się ze wstydu gdyby komuś w ustach pozostało coś takiego. Przy tej potrawie ciężko będzie komukolwiek powiedzieć "smacznego" :mad:

 

I czy mięso obmywać czy też nie, niech pozostanie w decyzji każdego czytającego.

Nie powiem że kontakt z wodą temu mięsu zaszkodzi czy też nie - sam wiem tylko jedno że ja osobiście wolę nie konsumować tego typu syfu.

 

 


[Dodano: 23 lis 2019 - 19:39]

 

 

Co Ty kupujesz? Karme dla psa, w sumie tez nie bo nawet tam nie widziałem piór

Może przez czubek swojego zadartego nosa Ty w ogóle mało widzisz?


Użytkownik wróbel75 edytował ten post 23 lis 2019 - 19:43


#31 TOSHIBA

TOSHIBA
  • Użytkownicy
  • 3560 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 23 lis 2019 - 19:58

Nooo Wróbelku, pięknie ładnie, a czepek na głowie miałeś? może to Twój włos.

Chociaż taki pokręcony to może nie z głowy



#32 wróbel75

wróbel75
  • Użytkownicy
  • 3205 postów
  • Miejscowośćzachodniopomorskie

Napisano 23 lis 2019 - 20:02

Nooo Wróbelku, pięknie ładnie, a czepek na głowie miałeś? może to Twój włos.

A no tak, nie napisałem że jestem łysy.

Chociaż taki pokręcony to może nie z głowy

Pokręcony to Ty jesteś :tongue:



#33 Romii

Romii
  • Użytkownicy
  • 560 postów
  • MiejscowośćBydgoszcz

Napisano 23 lis 2019 - 20:06

Nooo Wróbelku, pięknie ładnie, a czepek na głowie miałeś? może to Twój włos.
 

TOSHIBA - uważasz że jedynie możliwe miejsce zabrudzenia tego mięsa to kuchnia Wróbla?

--

Romii



#34 miro

miro
  • **VIP Junior**
  • 14271 postów

Napisano 23 lis 2019 - 20:15

Weźcie dajcie na luz.
Kto chce myje, kto nie chce nie myje.

Jakbym miał zgłaszać wszystkie niedociągnięcia w handlu, to praktycznie posterunek policji stałby się moim miejscem zamieszkania.

TOSHIBA...ty w Polsce mieszkasz?
Bo jak nie, to weź snikersa, bo gwiazdorzysz.

Użytkownik miro edytował ten post 23 lis 2019 - 20:15


#35 TOSHIBA

TOSHIBA
  • Użytkownicy
  • 3560 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 23 lis 2019 - 20:22

A no tak, nie napisałem że jestem łysy.

 

łysi maj np brody - są czepki tez na brodę

 

 

 

TOSHIBA - uważasz że jedynie możliwe miejsce zabrudzenia tego mięsa to kuchnia Wróbla?

 

Wykluczam ewentualne możliwości

 

 

 

Bo jak nie, to weź snikersa, bo gwiazdorzysz.

 

A jak uważasz, powinienem go umyć przed jedzeniem,? W końcu dotykalny go przed zapakowaniem tyle ludzi, a i opakowanie było dotykane


Użytkownik TOSHIBA edytował ten post 23 lis 2019 - 20:22


#36 Romii

Romii
  • Użytkownicy
  • 560 postów
  • MiejscowośćBydgoszcz

Napisano 23 lis 2019 - 20:25

Romii, dnia 23 List 2019 - 20:06, napisał: TOSHIBA - uważasz że jedynie możliwe miejsce zabrudzenia tego mięsa to kuchnia Wróbla?   Wykluczam ewentualne możliwości

I co w ramach wykluczania Ci wyszło?

--

Romii 



#37 TOSHIBA

TOSHIBA
  • Użytkownicy
  • 3560 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 23 lis 2019 - 20:28

I co w ramach wykluczania Ci wyszło?

 

Ze to  chyba Twój włos  :laugh:

 

Dobra chłopaki, piszcie sobie dalej 

Mnie się już nie chce marnować z Wami czasu.

Nie macie żadnych argumentów, tak jak w większości podobnych dyskusji, po prostu chcecie pokazać swoja inność, ok, została zauważona.

Pozdrawiam

 

PS

Scenariusz zawsze taki sam

Brak argumentów

wyśmiać każdego kto inaczej myśli i ma racje

próbować obrazić i sprowokować

Na koniec zrobić z siebie poszkodowanych i posłuchać jak się inni nad Wami litują

 

Panowie żenada


Użytkownik TOSHIBA edytował ten post 23 lis 2019 - 20:46


#38 Romii

Romii
  • Użytkownicy
  • 560 postów
  • MiejscowośćBydgoszcz

Napisano 23 lis 2019 - 20:43

A takie proste pytanie było.

Również pozdrawiam.

--

Romii



#39 ANNAM

ANNAM
  • **VIP**
  • 5117 postów
  • Miejscowośćaustralia

Napisano 23 lis 2019 - 20:45

JA pracuje teraz w takim miejscu, gdzie widac wiszace partie miesa, gdzie widac prace rzeznikow.

 Co do mycia to oplukuje mieso, ale z innego powodu. Mam niesamowitego stracha przez piertuszaka szarpiatka. Kiedys mialalam okazje widziec ja pelna robali. Do teraz nie znajdzie nikt jej w mojej kuchni. A ze czesto w sklepach jest "dekoracja" z owej piertruszki to kazde kawalek miesa bardzo dokladnie sprawdzam.

 

 W pracy nasi rzeznicy maja ubaw kiedy kupuje mieso, bo wiedza ,ze nieznosze tej pietruchy i zawsze mnie nia strasza. 

 

 A swoja droga teraz wiele rozumien. Jesli rzeznicy naja cos do ukrycia ,jak pracuja to tez bym sie zastanawiala czy kupic tam mieso. Zwykle wszystkie nasze sklepy naja pracownie rzeznicze na wierzchu. Kiedy klijet przechodzi chce odpowiedni kawalek to po prostu wyjezdza hak z miesem i pokazuja pytajac czy tak czy inaczej. Nie ma  nikt problemu.

 

 Jedynie omijam wielkim lukiem sklepy w ktorych zamias zapachu miesa czuje zapach bleach'y. To daje mi do myslenia.



#40 Romii

Romii
  • Użytkownicy
  • 560 postów
  • MiejscowośćBydgoszcz

Napisano 23 lis 2019 - 20:57

Super, że tyle SiB-ów się odezwało.

Ja myję mięso przed dalszą obróbką - choćby dlatego żeby oczyścić je z takich niespodzianek jak pokazał Wróbel.

Wiem, że nie zmyje bakterii, zanieczyszczenia mikrobiologicznego, ale ew. pozostałości po rozbiorze, okruchy kości, 

soki, krew, które mogą się na mięsie znajdować już tak.

Kupuje filet z kurczaka w opakowaniach 8 kg - zawsze na dnie jest trochę naturalnego wycieku - nie chcę tego mieć w wyrobach.

Każdy będzie robił to, co uważa za stosowne - kto myje - dalej będzie mył, kto nie myje - jego wybór.

Dziękuję za wszystkie wpisy.

--

Romii







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: mięso, kurczak

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych