Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Czy ktoś już wędził sumiki karłowate?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#1 siwydymek

siwydymek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 134 postów
  • MiejscowośćPabianice

Napisano 06 sty 2020 - 14:56

Witam amatorów wędzonych rybek.

Tak czytam starsze wątki i nie mogę jakoś natrafić na recepturę wędzenia (i ewentualnego wstępnego przyprawiania) tej rybki, uznawanej przez Polski Związek Wędkarski za szkodnika, której wg regulaminu nie wolno z powrotem wypuszczać do wody.

Jest to rybka sporo większa od np. bałtyckiej szprotki (podobno nafaszerowanej rtęcią i innymi chemikaliami), więc dlaczego nie mógłbym sobie uwędzić tych pochodzących z czystych wód stojących i rzek (jak w mojej okolicy) wyjątkowo smacznych rybek, które jednak różnią się kształtem i strukturą ciała od masowo wędzonych innych rybek morskich lub jeziorowych podobnej wielkości? Parametry wędzenia będą na pewno inne, niż w przypadku nawet pofiletowanego karpia czy leszcza. Słyszałem np., że sumiki karłowate wymagają WYŻSZEJ temperatury wędzenia przez dłuższy czas, niż to się zazwyczaj robi, tylko o ILE wyższej i jak długo?

Będę wdzięczny za wszelkie  wskazówki od tych, którzy ewentualnie już ten temat przećwiczyli   :)


Użytkownik EAnna edytował ten post 06 sty 2020 - 18:18


#2 beatag

beatag

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1945 postów
  • MiejscowośćSkarzysko-kamienna

Napisano 06 sty 2020 - 15:49

Spójrz tu  https://wedlinydomow...zetwórstwa-ryb/

 

To może jeszcze tuhttps://wedlinydomow...rch&do=search   [może niekoniecznie o sumikach :(ale generalnie o wędzeniu


Użytkownik EAnna edytował ten post 06 sty 2020 - 18:11


#3 siwydymek

siwydymek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 134 postów
  • MiejscowośćPabianice

Napisano 06 sty 2020 - 19:25

Niestety - pierwszy link, to lista technologii dla profesjonalistów, a ja jestem skromnym amatorem przetwarzającym równie amatorskie ilości. Sumik karłowaty (koluch) nie jest obiektem zainteresowania profesjonalistów z uwagi na to, że nie jest gatunkiem poławianym masowo, a jedynie przy "okazji", głównie przez wędkarzy. Znalazłem o nim tylko jeden starszy wpis w wątku o miętusie, że "jako uwędzony jest r e w e l a c y j n y !!"  :tongue:

Ja już o tym wiem, bo łowię je czasami i smażę. Mają wyśmienite mięsko i bez ości, co jest niewątpliwą zaletą (oprócz dużej wady, jaką są boleśnie kłujące kolce). 

Właśnie od pewnego właściciela komercyjnego łowiska prowadzącego również bar rybny, dowiedziałem się o tej konieczności stosowania wysokiej temperatury wędzenia (ponoć, jak przy wędzeniu suma), ale onże nie przywiązuje wagi do szczegółów, bo wędzi w beczce bez termometru(!?) z paleniskiem obok w ziemi, więc trudno było rozmawiać o zadymiarskich finezjach  ;)

Drugi link, to wyszukiwarka, która nic interesującego nie znalazła, a sposób wędzenia tej rybki zapewne różni się od innych gatunków o zbliżonej wielkości. 

Niemniej - dzięki za dobre chęci  :)

Jeśli się nikt inny nie odezwie, to przyjdzie mi (nie po raz pierwszy) samodzielnie wiosną poeksperymentować  :angel:, o czym niechybnie poinformuję Forumowiczów.

Pozdrawiam



#4 Gregtom

Gregtom

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 4306 postów
  • MiejscowośćDortmund-Rawicz

Napisano 06 sty 2020 - 19:56

Cześc..
Bardzo ciekawy temat.
Osobiście nienawidze tych rybek. Pozeraja sie na wzajem, swe potomstwo oraz innego gatunku faune w zbiornikach wodnych.
Ale do Twojego tematu: jaki cel mialby wedzenie tych stworów, gdzie leb jest wiekszy o tulowia. Myślisz, ze mozna te ryby odglowic, ale wtedy zostanie porcja mieska wielkości gumy do zucia.
Ta rybka, przynajmniej które odlawialem, jest nie wieksza niz 8 do 10 cm. Po odcieciu pletw, lba i ogona, nie zostanie prawie nic..
Niemniej, oby Ci sie projekt udal no i uwaga na paluchy.. 😉

#5 siwydymek

siwydymek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 134 postów
  • MiejscowośćPabianice

Napisano 06 sty 2020 - 20:38

Niemniej, oby Ci sie projekt udal no i uwaga na paluchy  ;)

Rybki te znam od .... lat (a może i więcej :D ), więc umiem sobie z nimi radzić. Nie jestem fanem Wielkiego Żarcia, tylko ...smakowania, więc mam nadzieję na ekskluzywne kolacje w towarzystwie żonki i ...dobrego wina  :hug:

Lubię z resztą nietypowe dania i własne w tej materii "wynalazki". Jeśli chodzi o ich głowy, to raczej bym je wykorzystał jako miejsce zawieszenia (po usunięciu oczu i skrzela) na prętach kwasoodpornych (już mam kupione). W moich okolicach te sumiki czasami osiągają 20 a nawet 25 cm, więc jest za co się brać :D Chodzi mi też po głowie pomysł wędzenia uklejek (nawet często większe, niż szprotki, które "na okrągło" można kupić w naszym sklepach rybnych) tyle, że mniej w nich chemii  :w00t: i są obecnie rybką, którą najłatwiej złowić. Jest ich stosunkowo dużo i nie mają wymiaru ochronnego. 


Użytkownik siwydymek edytował ten post 06 sty 2020 - 20:59


#6 Gregtom

Gregtom

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 4306 postów
  • MiejscowośćDortmund-Rawicz

Napisano 06 sty 2020 - 21:17

Dymku, strach pomyślec co sie dzieje w takim akwenie, gdzie sumik karlowaty osiaga wymiar 20-25 cm.
Juz nie pisze jakie szkody moze ten "chwast" dokonac w jeziorze z róznymi gatunkami ryb, czyli katastrofa ekoligiczna.
Widzialem jak nury i perkozy po udanym polowaniu, wywalaly ta rybe z dziobów.
Strach sie bac, gdzie w tej naturalnej selekcji, ten gatunek ryb zdominuje terytorium wodne..
Co do uklei, to polecam klopsiki smazone a jeszcze lepsze w marynacie octowej od Maxella.. ☺

#7 siwydymek

siwydymek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 134 postów
  • MiejscowośćPabianice

Napisano 06 sty 2020 - 22:03

Dymku, strach pomyślec co sie dzieje w takim akwenie, gdzie sumik karlowaty osiaga wymiar 20-25 cm.
Juz nie pisze jakie szkody moze ten "chwast" dokonac w jeziorze z róznymi gatunkami ryb, czyli katastrofa ekoligiczna.
................................
Co do uklei, to polecam klopsiki smazone a jeszcze lepsze w marynacie octowej od Maxella.. ☺

Toteż te sumiki należy w jak NAJWIĘKSZEJ ilości smacznie .... "utylizować"  :tongue:

Będzie to tylko na "plus" dla każdego "pożeracza" za ochronę rodzimej fauny i polskich wód  :clap:

Może i klopsiki z uklei są też smaczne, ale skoro ludziska w głębi kraju zażerają się wędzonymi (choć już zimnymi) bałtyckimi szprotkami, to czemuż by nie spróbować jeszcze ciepłej, świeżutkiej uklei z własnej wędzarni?  ;)


Użytkownik siwydymek edytował ten post 06 sty 2020 - 22:05


#8 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5771 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 07 sty 2020 - 07:32

Sumik karłowaty, czy może amerykański, jak kto woli, to zdecydowanie "chwast który należy utylizować", ale właśnie najlepiej "utylizować" go tak jak pisze Siwydymek, czyli konsumować, bo sumik to autentycznie bardzo smaczna rybka, doskonała do konsumpcji. Wędzonego co prawda nigdy nie jadłem, ale nie widzę z tym jakiegoś problemu, na pewno będzie równie znakomity smakowo, jak ten prosto z patelni, czy w marynacie, bo takie jadałem wielokrotnie. Nie wiem czemu przepis na wędzenie sumika miałby się różnić od przepisów na wędzenie innych ryb :D ?

? https://wedkuje.pl/n...atymniam/25358

https://www.wedkarz....icle/619/BYCZEK


Użytkownik sverige2 edytował ten post 07 sty 2020 - 07:55


#9 cezar

cezar

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 792 postów
  • MiejscowośćCzęstochowa

Napisano 07 sty 2020 - 08:40

Ja dawno temu z ojcem wędziłem sumika i jak sobie przypominam mięsko było super, więc warto tym tematem się zająć. 



#10 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5771 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 07 sty 2020 - 10:19

Ja dawno temu z ojcem wędziłem sumika i jak sobie przypominam mięsko było super, więc warto tym tematem się zająć. 

Bo to jest jedna z najsmaczniejszych ryb Cezarze, tłuściutka i pyszna, to nie podlega dyskusji. Właśnie ze względu na swe wspaniałe walory smakowe została ona sprowadzona do Europy, gdzie stała się później "chwastem" i gatunkiem niepożądanym  :D .

https://wedkuje.pl/n...karlowaty/15371

 

https://www.sklep-pr...arz-bran/14788/

 

Cytat: Sumik karłowaty – czy jest jadalny?

Wiele osób, również wędkarzy z dość dużym doświadczeniem, ma z tym problem. Odpowiedź jest prosta: sumik amerykański jest jadalny. Co więcej, jego mięso jest bardzo smaczne i choć nie do końca przypomina mięso suma, to jednak można wyczuć pewne wspólne dla nich nuty. Jest za to zdecydowanie smaczniejsze niż mięso krąpi, leszczy, a nawet płoci.


Użytkownik sverige2 edytował ten post 07 sty 2020 - 10:34


#11 siwydymek

siwydymek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 134 postów
  • MiejscowośćPabianice

Napisano 07 sty 2020 - 17:11

Gdy dotąd jeździłem na sumiki karłowate (do smażenia lub grillowania), to zawsze zabierałem: 

1. jedną rękawicę z brezentu do przytrzymania na ziemi (zaraz po złowieniu)

2. kijek do humanitarnego "uśpienia" (aby "ekolodzy" się nie obrażali  :mad: )

3. cążki do cięcia drutu

Po złowieniu przytrzymuję draba ręką uzbrojoną w tę rękawicę na trawie, daję (humanitarnie!!) w łeb i obcinam cęgami te trzy upierdliwe kolce. 

Na koniec wkładam (bez patroszenia!) do płóciennej torby wymoszczonej pokrzywami i zawieszam w cieniu, aby w czasie np. upału ryby niepotrzebnie się nie nagrzewały i przedwcześnie nie psuły. 

Dopiero w domu rybki patroszę i szczotkując - myję. Nie trzeba skrobać z łusek, bo praktycznie ich nie ma (podczas smażenia "znikają"). 

Bywają w Polsce (choć rzadko) naprawdę przyzwoite osobniki, o jakich ten filmik: https://www.youtube....h?v=L3bSwRWyS7g

Z punktu widzenia amatora/zadymiarza szkoda, że takich niewiele  :hmm:


[Dodano: 07 sty 2020 - 17:11]

 

Ja dawno temu z ojcem wędziłem sumika i jak sobie przypominam mięsko było super, więc warto tym tematem się zająć. 

Bo to jest jedna z najsmaczniejszych ryb Cezarze, tłuściutka i pyszna, to nie podlega dyskusji. Właśnie ze względu na swe wspaniałe walory smakowe została ona sprowadzona do Europy, gdzie stała się później "chwastem" i gatunkiem niepożądanym  :D .

https://wedkuje.pl/n...karlowaty/15371

 

https://www.sklep-pr...arz-bran/14788/

 

Dzięki za te (i powyżej podane) linki. :) . Już coś mi pomogły w moich poszukiwaniach. Na ich podstawie napiszę sobie wstępną technologię wędzenia  ;)


Użytkownik siwydymek edytował ten post 07 sty 2020 - 17:29


#12 Wirus

Wirus

    Weteran

  • **VIP-Organizator**
  • 2627 postów
  • MiejscowośćWielkopolska

Napisano 08 sty 2020 - 17:08

W  latach  70-tych  łowiłem "Byczki"  w  jednym z jezior  w okolicach Gorzowa Wielkopolskiego.

Co prawda nie jestem "oblatany" w temacie wędzenia ryb, ale skoro znalazłeś wątek o miętusie to myślę, że możesz się nim śmiało posiłkować.

Niektórzy z Braci  wędzili (z powodzeniem) nasze rodzime sumy - na forum pewnie są o tym odpowiednie tematy, gdzie też możesz coś "podejrzeć".

 

Np. tu : https://wedlinydomow...07-sum/?p=87169

https://wedlinydomow...7-sum/?p=240741


Użytkownik Wirus edytował ten post 08 sty 2020 - 17:15


#13 siwydymek

siwydymek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 134 postów
  • MiejscowośćPabianice

Napisano 08 sty 2020 - 17:36

Niektórzy z Braci  wędzili (z powodzeniem) nasze rodzime sumy - na forum pewnie są o tym odpowiednie tematy, gdzie też możesz coś "podejrzeć".

 

Np. tu : https://wedlinydomow...07-sum/?p=87169

https://wedlinydomow...7-sum/?p=240741

Dzięki za odpowiedź, ale jestem bardziej precyzyjny i brak mi w tych wątkach DOKŁADNEJ receptury (pomijając, że koluch / byczek jest "sporo" mniejszy od swego większego krewniaka). Kolega sverige2 podał mi powyżej już nieco więcej szczegółów, które po adaptacji i dodaniu moich przypuszczeń stworzą na początek eksperymentalną technologię, którą po pierwszym wędzeniu pewnie i tak trzeba będzie nieco zmodyfikować/ulepszyć i dopasować do mojej wędzarni.

Byle do wiosny  :D


Użytkownik siwydymek edytował ten post 08 sty 2020 - 17:49


#14 AleksanderB

AleksanderB

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 106 postów
  • MiejscowośćPoland

Napisano 16 kwi 2020 - 21:05

Nie zapomnij napisac jak juz powedzisz. Pozdrawiam

#15 Todek

Todek

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1656 postów

Napisano 16 kwi 2020 - 22:06

Nie trzeba skrobać z łusek, bo praktycznie ich nie ma (podczas smażenia "znikają").

Na koluchu łuski? No proszę Cię. :)



#16 siwydymek

siwydymek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 134 postów
  • MiejscowośćPabianice

Napisano 17 kwi 2020 - 20:49

Nie zapomnij napisac jak juz powedzisz. Pozdrawiam

Największym problemem będzie je (wbrew pozorom) złowić w jakiejś przyzwoitej ilości  :D

W moich okolicach nawet sumiki wyłowiono prawie "do nogi". Gdy pytam lepiej obeznanych z okolicznymi łowiskami, to najczęściej otrzymuję wymijające odpowiedzi  ;)

Korzystając za to z opcji "zostań w domu", zbudowałem sobie w ciągu miesiąca klatkę z moskitiery do suszenia (przed wędzeniem) zarówno rybek, jak i mięska. A i grzybki w przewiewnym, nasłonecznionym miejscu też da radę wysuszyć (bez opału potrzebnego do mojej suszarni/wędzarni).

Na pewno, gdy uda się te sumiki złowić, to nakręcę zarówno film (na moim kanale na Y_T), jak i zrobię fotki wraz z podaniem przepisu, który sobie wstępnie napisałem.

Wzajemnie pozdrawiam



#17 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5771 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 18 kwi 2020 - 07:36

Tu co prawda sumik smażony, ale na pewno równie smaczny :D .

 



#18 siwydymek

siwydymek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 134 postów
  • MiejscowośćPabianice

Napisano 18 kwi 2020 - 09:35

Tu co prawda sumik smażony, ale na pewno równie smaczny :D .

Pokaz "utylizacji" kolucha dość mało elegancki i równie mało apetyczny  ;)



#19 sverige2

sverige2

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 5771 postów
  • MiejscowośćCiechocinek - Polska / Lund - Szwecja

Napisano 18 kwi 2020 - 11:01

Bez przesadyzmu Siwydymku, sposób jak piszesz "utylizacji" nie ma przecież żadnego wpływu na smakowitość smażonej rybki, a tuszki sumika wyglądają zacnie, i o to chodzi :D :thumbsup:.



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 siwydymek

siwydymek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 134 postów
  • MiejscowośćPabianice

Napisano 01 maj 2020 - 18:37

W dniu wczorajszym udało mi się złowić trochę sumików karłowatych ("koluchów" :D ), choć były to nadzwyczaj małe egzemplarze (do 12 cm).

"Uzbrojony" w teoretyczną wiedzę nabytą z Forum wziąłem się za pierwsze w mojej karierze wędzenie ryb.

- solanka, to 6 dkg soli (niejodowanej) na 1 l wody + 2 dkg cukru. Rybki trzymałem w niej z konieczności przez całą noc, bo zbyt późno wróciłem z połowu, aby moczyć je krócej

- wstępne ociekanie (po opłukaniu w czystej wodzie) i podsuszenie na świeżym powietrzu w mojej klatce obciągniętej moskitierą przez ok. godzinę

- dodatkowe dosuszenie i podgrzanie do temperatury zbliżonej do temp. wędzenia w mojej suszarni (podczas jednoczesnego wygrzewania wędzarni)  przez następną godzinę.

- wędzenie w temp. 50 - 55 st. C przez ok. 1 godzinę, a potem wędzenie z dopiekaniem przez następną godzinę w temp. nawet do 90 st.C(!), bo rybki wciąż były na wpół surowe. Drewno - dobrze wysuszony dąb i ałycza (mirabelka)

Efekt? Całkowita porażka  :hmm:

Po całej tej procedurze rybki nadal były na wpół surowe, choć wyschnięte prawie na"wiór" ( i prawie bez zapachu dymu).

Ki diabeł???

Może dlatego, że były zbyt małe? Ale przecież szprotki są mniejsze, a po uwędzeniu są pyszne. 

Myślę, że najlepiej by było, aby pierwsze takie profesjonalne wędzenie tej samej wielkości sumików wykonał jakiś lepszy ode mnie fachowiec z branży rybnych zadymiaczy. Ja na razie pozostanę przy koluchach grillowanych, bo takie wychodzą mi najlepiej  ;)


Użytkownik siwydymek edytował ten post 01 maj 2020 - 18:43





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych