Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

[Polska] Gołąb


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
61 odpowiedzi w tym temacie

#41 tim

tim

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 764 postów
  • MiejscowośćMroczeń,k.Kępna

Napisano 10 mar 2010 - 09:16

Mlody golab dostaje piora po 4 dniach ,a tlusciutki to on jest po 14.

Ja również za młodych lat jadałem taki rosołek z tego co Mi wiadomo to gołąb na rosół był najlepszy jak jego ogon miał ze 3-4 cm.(najlepiej na tym znał się mój dziadek jak zaglądał do gołębnika to wiedział która sztuka już się nadaje) Po ugotowaniu rosołu mięsko było podpiekane na margarynie.

#42 Malinowy Bzyk

Malinowy Bzyk

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 214 postów
  • Miejscowośćcentrum i mazury

Napisano 10 mar 2010 - 09:22

Najlepszy jest rosołek z młodych gołębi ( polecany szczególnie dla dzieci).A rasa?? no cóż... polecił bym ,,rysie", ewentualnie każda hodowlana. Odradzam te dzikie na rynkach i w parkach.

#43 Jack

Jack

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 64 postów
  • MiejscowośćDodoma, Tanzania

Napisano 10 mar 2010 - 09:39

ja kupiłem te gołębie na targu w Dodomie w Tanzanii,
a tu każdy hodowany zwierzak jest pół dziki, czy dotyczy to świnki, krowy, czy drobiu :lol:
tu nawet kukurydza rośnie w buszu na pół dziko :lol:
więc mam nadzieję że te gołębie to jak "dziczyzna"

[size=9][ Dodano: Sro 10 Mar, 2010 11:42 ][/size]
a co do rasy.... to wymysł ludzi z różnych pobudek :smile:
tu nikt o tym nie myśli, bierze co daje natura :lol:

#44 Jack

Jack

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 64 postów
  • MiejscowośćDodoma, Tanzania

Napisano 06 kwi 2010 - 21:50

jednak gołębie poszły do rosołu :grin:
wreszcie mogę powiedzieć że jadłem rosół z gołębi,
i jest naprawdę OK :cool:
trochę miałem niepewności co do tych opisów o różnych chorobach które przenoszą,
a tutaj w Tanzanii zero higieny.. :cry:
Ale przełamałem strach i ugotowałem smaczny rosołek :grin:

#45 niedobry78

niedobry78

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 328 postów
  • MiejscowośćPOMORSKIE

Napisano 22 lis 2010 - 00:58

załatwiłem w końcu 10 gołabków...obierałem na sucho potem opaliłem chwile sparzyłem wcześniej zeby wyskubać niedobitki...gołębie oczywiscie nieloty...tuszki śmieszniutkie biłem z nimi jedną indyczkę i 4 gołębie zmieściły się po oprawieniu w brzuchu wyżej wymienionej...ale do rzeczy... kaszubscy gospodarze zachwalają pewien sposób przyrządzaia gołębiej zupki...mianowicie...gołębia gotować w osolonej wodzie aż prawie sie rozpada...dodać włoszczyznę ziele angielskie, lisć laurowy i ziarna pieprzu...odłowic miesko... posiekać i zagotować powtórnie z majerankiem...tak aby konsystencją przypominało flaki cielęce...i mówią na to flaczki z gołębia...pojutrze po przemrozeniu zaczynam tango z tym mięskiem...bo jutro królik ...

#46 Jack

Jack

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 64 postów
  • MiejscowośćDodoma, Tanzania

Napisano 22 lis 2010 - 11:35

to chyba będzie większe tango :grin:
bo 10 gołębi, indyk i jakiś królik.... mmm ślinka cieknie :thumbsup:
może jakieś foto po całym tangu?
pozdrawiam

#47 niedobry78

niedobry78

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 328 postów
  • MiejscowośćPOMORSKIE

Napisano 24 lis 2010 - 21:00

hehe...królik juz przyrządzony przedwczoraj pare kawałeczków zostało w potrawce w lodówie a indyk i mniejsi koledzy czekaja na rozkaz z zamrażarce heheh

#48 izetta

izetta

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 63 postów
  • MiejscowośćWielkopolska

Napisano 09 wrz 2013 - 10:47

Ja polecam gołębie KING, duże, typowo mięsne :)

#49 acia1065

acia1065

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • MiejscowośćKłaj

Napisano 20 lis 2017 - 11:49

Polecam http://www.lowiecki....w=13&po=0&zr=0


[Dodano: 20 lis 2017 - 11:49]

Ja wychowałam się na gołębiach, często na niedzielę był rosół na nich. Babcia też je piekła albo dusiła.


Użytkownik acia1065 edytował ten post 20 lis 2017 - 11:48


#50 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5935 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 20 lis 2017 - 16:10

No moj dziadek to by Babci dopiero dal, jak by z jego "kosmatego" zrobila rosol  :D



#51 paweljack

paweljack

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6176 postów

Napisano 27 lis 2017 - 10:30

No moj dziadek to by Babci dopiero dal, jak by z jego "kosmatego" zrobila rosol  :D

Rosół u nas robiło się z gołębi nieopierzonych. Jak siostra była mała, to babcia dla niej kazała mi wchodzić do gołębnika i wykradać młode. Dalszym "przyrządzaniem" zajmowali się dorośli.  :)



#52 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5935 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 27 lis 2017 - 10:35

Pawel dla mojego dziadka golebie byly jak dzieci...co najwyzej podbieral im jajka jak juz bylo za duzo , golebi bylo niewiele bo i golebnik maly :)



#53 paweljack

paweljack

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6176 postów

Napisano 27 lis 2017 - 10:40

Pawel dla mojego dziadka golebie byly jak dzieci

To inne podejście, u babci były traktowane jak inne ptactwo domowe.  



#54 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5935 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 27 lis 2017 - 11:06

Dziadek trzymal tylko rasowe golebie i to byly jego oczka w glowie , ja do golebnika wchodzilam tylko pustego , moja fobia do ptactwa byla juz wtedy silna :)



#55 elmaz

elmaz

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 143 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 27 lis 2017 - 12:27

To jest nic. Miałem wydaną mocno przed wojną książkę Kucharz Polski (poszła w prezencie dla znajomego, który kolekcjonuje takie białe kruki - notabene widziałem reprinty, ale nie wiem czy to to samo) - i tam np. był przepis na skowronki zapiekane w marchewce.

 

Szczegółów nie pomnę, ale pamiętam, że przepis zaczynał się od "Skowronki, kwiczoły lub inne drobne ptaszki należy...."  :D



#56 elmaz

elmaz

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 143 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 27 lis 2017 - 13:13

Tutaj znajdziesz przepisy m.in. na dania z gołębi:

 

http://kucharz1935.r...ka.pl/drob.html



#57 Basua

Basua

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • MiejscowośćKatowice

Napisano 22 mar 2018 - 09:02

Szczerze mówiąc nie zdawałam sobie sprawę, że gołębie są jadalne.. Czy ktoś mnie oświeci, jaki mają smak :)?



#58 MariuszB

MariuszB

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2522 postów
  • MiejscowośćZachodniopomorskie Zdroje

Napisano 22 mar 2018 - 21:45

Smak bardzo delikatny, podobny do przepiórki, piszę o młodych gołębiach, stare gołębie mają inny smak, ale do krupniczka nadają się jak najbardziej :)



#59 qba-69

qba-69

    Weteran

  • Zbanowani
  • 1800 postów

Napisano 22 mar 2018 - 23:05

Tak jak pisze MariuszB, młodziki mają delikatne mięsko. Dorosłe sztuki natomiast "czuć wiatrem" i nadają się co najwyżej na rosół. Jak się wygotują to też da się zjeść :) 



#60 MariuszB

MariuszB

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2522 postów
  • MiejscowośćZachodniopomorskie Zdroje

Napisano 23 mar 2018 - 01:32

Tak jak pisze MariuszB, młodziki mają delikatne mięsko. Dorosłe sztuki natomiast "czuć wiatrem" i nadają się co najwyżej na rosół. Jak się wygotują to też da się zjeść :)

Dobrze piszesz, ja nie chciałem straszyć "czuć je wiatrem" bo nie każdy wie o co chodzi, więc ująłem to delikatniej ;) :D

 

Prawidłowo młody gołąb nadaje się do spożycia zanim wyjdzie z gniazda, czyli jeszcze nielot, jest tłuściutki, bardzo delikatny..... i nie wiem ile w tym prawdy ale jak hodowałem gołębie to zdarzyło się kilkukrotnie że przychodziły matki z prośbą o młode gołębie dla dzieci z anemią, mocno osłabione, po ciężkich chorobach , ponoć nawet lekarze sugerowali że nie ma nic lepszego od rosołu z młodych gołąbków, ile w tym prawdy nie wiem, dawałem "młódki"  a w zamian za jakiś czas miałem odwiedziny dzieciaka z napisaną dla mnie laurką, czyli coś w tym musiało być.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych