Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Domowy ocet jabłkowy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
152 odpowiedzi w tym temacie

#1 Małgoś

Małgoś

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5692 postów

Napisano 02 wrz 2009 - 22:23

Przepis z internetu ale wypróbowany przeze mnie. W tym roku nie robię ,bo jeszcze mam kilka butelek z zeszłorocznej produkcji:

Ocet jabłkowy

Przygotowanie: 10 min
Oczekiwanie: 6 tygodni
Trudność: czasochłonne

Składniki
• Na 1 kg jabłek: 1 litr i 1 szklankę wody, 10 dag cukru, 1 dag drożdży,
• kawałek razowego chleba

Etapy przygotowania
1. Jabłka ścieramy na tarce a otrzymaną miazgę, razem z gniazdami nasiennymi, wkładamy do kamionki lub dużego słoja.
2. Na każdy kilogram miazgi dodajemy 1 litr i 1 szklankę przegotowanej schłodzonej wody, 10 dag cukru, 1 dag drożdży piekarniczych razem z kawałkiem razowego chleba.
3. Naczynie przykrywamy gazą i odstawiamy na 10 dni, kilka razy dziennie mieszając zawartość drewnianą łyżką. Po 10 dniach filtrujemy płyn przez gazę i przelewamy do umytego naczynia. Na każdy litr zlanego soku dodajemy 10 dag cukru i odstawić do dalszej fermentacji.
4. Po około 6 tygodniach przecedzamy ocet i rozlewamy go do wyparzonych butelek, które przechowujemy w chłodnym, ciemnym miejscu.

5. Ocet jabłkowy przyspiesza trawienie, pobudza wydzielanie soków żołądkowych i syntezę enzymów trawiennych. Pomaga w obniżeniu wagi, usuwając złogi i pomagając rozszczepiać tłuszcze. To tylko część opisu dobroczynnego oddziaływania na organizm octu jabłkowego.


Użytkownik EAnna edytował ten post 24 wrz 2017 - 18:39


#2 tier

tier

    Weteran

  • Zbanowani
  • 2199 postów

Napisano 02 wrz 2009 - 22:53

Czy można użyć dowolonych jabłek? bo chyba tak wynika z przepisu ;-)

#3 Małgoś

Małgoś

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5692 postów

Napisano 03 wrz 2009 - 06:44

Jak najbardziej można.Ja robię z kilku gatunków,które mam w sadzie.

#4 Zico

Zico

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2159 postów
  • MiejscowośćŻyrardów

Napisano 03 wrz 2009 - 07:07

polecam też warto przynajmniej posłuchać odcinek nr 6 dotyczy octu jabłkowego
http://www.kuchnia.t...ram/?full/30007

#5 golaszm

golaszm

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 167 postów
  • MiejscowośćMysłowice

Napisano 03 wrz 2009 - 19:24

A czy można w ten sposób zrobić ocet z gruszek? Zostało nam sporo w ogródku i zastanawiam się jak je zagospodarować. Pierwszą myślą była nalewka, drugą wino ;) Kompot robimy na bieżąco.

W sieci znalazłem sporo przepisów na ocet gruszkowy (uzyskiwany zwłaszcza przy produkcji chutney'a), ale wszystkie zakładają, że to gruszki zalewamy octem (z dodatkami) i smak/aromat gruszek przenika do zalewy.

#6 TOSHIBA

TOSHIBA

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2069 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 03 wrz 2009 - 20:04

Ocet to nic innego jak utlenione wino.
Co prawda wg Nr Europejskich winem jest tylko produkt uzyskany z fermentacji winogron, ale powiedzmy że w Polsce robi się wino ze wszystkiego co fermentuje, więc i ocet powstanie z takiego „zwietrzałego” wina, jak będzie smakować z gruszek? Nie wiem. Zrób i napisz, to i inni się dowiedzą.
Co do przepisu Małgosi, to wprowadził bym (z doświadczenia z tego typu miksturami)
3 zmiany
1. To nie stosował bym kamionek – słoje to dobre rozwiązanie.
2. Drewniana łyżka do mieszania – brrry – nie zalecam, sterylna metalowa to tak.
3. Zastąpić drożdże piekarskie > winnymi (kontrola procesu)

#7 Małgoś

Małgoś

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5692 postów

Napisano 03 wrz 2009 - 20:11

..
Mialam słoje szklane...ale łyżkę drewnianą :grin:

#8 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9525 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 04 wrz 2009 - 09:50

Zostało nam sporo w ogródku i zastanawiam się jak je zagospodarować.

Doskonay jest sok parowany z dodatkiem 10-15% aronii. owoce aronii przed dodaniem należy przemrozić.

#9 Małgoś

Małgoś

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5692 postów

Napisano 13 wrz 2010 - 16:48

Stare zapasy już "wyszły " a więc dzisiaj zrobiłam pierwszą partię . W tym roku chcę zrobić z każdej odmiany jabłoni i ocenię,który będzie lepszy . :grin:

Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#10 Biotit

Biotit

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1576 postów
  • MiejscowośćW-wa

Napisano 13 wrz 2010 - 17:28

polecam też warto przynajmniej posłuchać odcinek nr 6 dotyczy octu jabłkowego
http://www.kuchnia.t...ram/?full/30007


też tak robię, wychodzi ok, przepis Malgoś jest z z Netu. Ocet jedzie drożdżami piekarniczymi. Najlepszy wychodzi na :dzikusach" zawartych w skórce jabłka, albo drożdżach winnych

#11 Małgoś

Małgoś

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5692 postów

Napisano 13 wrz 2010 - 17:41

Tak..przecież napisałam ,że jest z internetu.. :cool:
Nie zauważyłam ,żeby jechał drożdżami piekarniczymi :rolleyes: ..ale to moje subiektywne odczucie...może mylne.
Jutro kupię drożdże winne i nastawię na nich następną partię ...już mi to TOSHIBA radził..więc coś w tym jest :grin:

#12 Biotit

Biotit

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1576 postów
  • MiejscowośćW-wa

Napisano 13 wrz 2010 - 18:41

Ok :wink: kup suche Tokay Zamoyskich, na opakowaniu jest przepis, po 2-4dniach zalewamy i postepujemy zgodnie z tym co napisaliśmy powyżej. Ja ostatnio zrobiłem taki ocet z wytłoczyn w czasie produkcji wina jabłkowego. Zalewam przegotowana wodą ponad wytłoczyny,3-mam w glinianych słojach i po 2 miesiącach zlewam. Nie dodaję żadnego chleba. Dosmaczam ziołami i jest pycha. Podobnie robię z pomidorami przerabianymi na sok.

#13 jancet

jancet

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 41 postów
  • MiejscowośćRuda Instytutowa

Napisano 21 wrz 2010 - 21:06

Nastawiłem wg dwóch przepisów jednocześnie - na dzikusach i na drożdżach piekarniczych suszonych. Produktu końcowego jeszcze się nie doczekałem, ale pachnie ładnie, i jabłkowo, i octowo.

1. To nie stosował bym kamionek – słoje to dobre rozwiązanie.
2. Drewniana łyżka do mieszania – brrry – nie zalecam, sterylna metalowa to tak.

TOSHIBO, ja może nie mam zbyt dużego praktycznego doświadczenia w biotechnologii, ale wg tego, co wiem, to sterylność dla tego procesu jest katastrofą. On z definicji nie może być sterylny. Sterylne to może być robienie wina - mają być tam drożdże i nic więcej.

W fermentacji octowej to najpierw drożdże mają zrobić swoje (czyli przerobić cukry na alkohol), potem do roboty zabrać się bakterie fermentacji octowej - przerobić alkohol na ocet. O ile drożdże to można kupić w paczkach, to bakterii octowych w takiej formie nie spotkałem. One są "wszędzie" i same się zjawią - o ile dasz im okazję. Stąd te rady o kamionkowym garnku, drewnianej łyżce i razowym chlebie - wszędzie tam, w kamionce, drewnie, chlebie - mieszkają sobie octowe bakterie i zrobią swoje, o ile dasz im dość tlenu.

Jak by ich nie było, to dostaniemy albo wino, albo zgniliznę jakąś. Ale nie ocet.

Oczywiście, jest możliwe, że udało się otrzymać ocet w szkle, bez chleba i mieszając zdezynfekowaną łyżką - po prostu bakterie wygrały z wysiłkami wytwórcy, usiłującymi zachować sterylność.

Pozdrawiam i szacunek oddaję - choć tu akurat się mylisz.

#14 zbyszeks2555

zbyszeks2555

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 61 postów
  • Miejscowośćradomsko

Napisano 21 wrz 2010 - 21:41

ja drożdży nie dawałem ale już zaczyna pachnieć octem.robię to pierwszy raz może się uda

#15 Zbój Madej

Zbój Madej

    Uzależniony od forum

  • **VIP-Organizator**
  • 7246 postów

Napisano 22 wrz 2010 - 11:58

Małgoś Małgoś :smile: :smile: jabłka starte, woda się studzi, ale:

3. Naczynie przykrywamy gazą i odstawiamy na 10 dni, .

W jakiej temp. powinno stać prze te 10 dni??? :smile:

Na każdy litr zlanego soku dodajemy 10 dag cukru

Dodany do zlanego soku cukier oczywiście mieszamy??? Czy ma tak sobie leżec w tym soku?? :smile:


Jutro lub w Sobotę na stawiam porcję z tego http://www.kuchnia.t... przepisu :smile:

Poczytałem o trochę o occie jabłkowym http://www.biomedica...ablkowy-36.html na trawienie dobre to chyba warto robić :cool:

Jabłka champion/czempion, chyba :rolleyes:

#16 Biotit

Biotit

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1576 postów
  • MiejscowośćW-wa

Napisano 22 wrz 2010 - 12:18

Mogą i powinny stać w temp pokojowej, żeby drożdże pracowały, startych jabłek rozpuszczonych w wodzie nie dodawaj pod "szyję", bo Ci "wyjdą". Zrób matkę drożdżową z winnych drożdży, Ocet wówczas jest dużo lepszy, nie czuć drożdżami, Pamietaj o tym aby zestaw mieszać, jak najczęściej przez te 10 dni, albo nawet 14. Potem przelej takjak napisała Małgoś

#17 Zbój Madej

Zbój Madej

    Uzależniony od forum

  • **VIP-Organizator**
  • 7246 postów

Napisano 22 wrz 2010 - 14:54

Ocet nastawiony, robię po raz pierwszy to zrobiłem jak Małgoś :cool: podała w przepisie. Co ma być to będzie :grin:

#18 nestor

nestor

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 907 postów
  • MiejscowośćSzczawno Zdrój

Napisano 22 wrz 2010 - 17:33

Parę lat temu robiłem ocet podobnie jak Małgoś, tylko nie dodawałem drożdży..Ocet przed wlaniem do butelek został zagotowany.

#19 Zbyh

Zbyh

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 17 postów
  • MiejscowośćKwaśniów D

Napisano 22 wrz 2010 - 17:39

Proponuję zamiast utartych jabłek zastosować sok jabłkowy rozcieńczając go 1 : 1 z wodą.
Przed przystąpieniem do robienia soku obierać skórki z jabłek i wykroić gniazda nasienne , które następnie wrzucić do słoja w którym robiony jest ocet Ten sposób pozwala na szybsze sklarowanie się octu. Można w trakcie fermentacji " wymienić skórki na nowe" wtedy ocet będzie bardziej aromatyczny. Do fermentacji używam drożdży piekarskich , ponieważ ich śladowa ilość nie wpływa na walory smakowe . Robię co roku dużą ilość octu i zawsze wychodzi mi klarowny i aromatyczny Jeszcze jedna uwaga: podczas wtórnej fermentacji ( właściwa fermentacja octowa) dosypuję troszkę cukru i przykrywam wszystko kilkakrotnie złożoną gazą oraz wstawiam naczynie do zimniejszego pomieszczenia. Może wytworzyć się w trakcie wtórnej fermentacji biały nalot i galaretowaty "kożuch" co absolutnie nie jest wadą produktu . Należy to zebrać, zlać płyn z nad osadu , i postawić do dalszej fermentacji Powodzenia

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 TOSHIBA

TOSHIBA

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2069 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 22 wrz 2010 - 18:10

TOSHIBO, ja może nie mam zbyt dużego praktycznego doświadczenia w biotechnologii, ale wg tego, co wiem, to sterylność dla tego procesu jest katastrofą. On z definicji nie może być sterylny. Sterylne to może być robienie wina - mają być tam drożdże i nic więcej.

W fermentacji octowej to najpierw drożdże mają zrobić swoje (czyli przerobić cukry na alkohol), potem do roboty zabrać się bakterie fermentacji octowej - przerobić alkohol na ocet. O ile drożdże to można kupić w paczkach, to bakterii octowych w takiej formie nie spotkałem. One są "wszędzie" i same się zjawią - o ile dasz im okazję. Stąd te rady o kamionkowym garnku, drewnianej łyżce i razowym chlebie - wszędzie tam, w kamionce, drewnie, chlebie - mieszkają

Żeby nie wdawać się w zbędną dyskusję, napisze krotko.
Chcąc otrzymać dobry ocet, trzeba wpierw mieć dobre wino, a dobrego wina nie uzyskasz jeżeli naczynie nie jest czyste. Drugi proces jest NASTĘPSTWEM pierwszego, a nie odwrotnie
Bakterie rozmnażają się o wiele, wiele szybciej a jeżeli drożdże, więc każdy nastaw zrobiony w brudnym naczyniu, lub przy użyciu brudnych narzędzi ma prostą drogę do skiśnięcia.
Ale zgodnie z zasadą że należy myć ręce po skorzystaniu z toalety, są osoby które twierdzą że po rękach nie sikali, więc nie trzeba ich myć.
Możesz zrobić jak uważasz.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 5

0 użytkowników, 5 gości, 0 anonimowych