Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Domowy ocet jabłkowy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
147 odpowiedzi w tym temacie

#21 Zbyh

Zbyh

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 17 postów
  • MiejscowośćKwaśniów D

Napisano 24 wrz 2010 - 21:20

Chcąc otrzymać dobry ocet, trzeba wpierw mieć dobre wino,


Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem dobre wino. Ja uważam , że dobre wino to wino robione z samego soku jabłkowego ( dodatek wody minimalny w celu rozpuszczenia cukru potrzebnego do fermentacji) Takie wino ma zawartość alkoholu w granicach 14 - 16 % I tutaj moja uwaga : z takiego wina na pewno nie zrobisz octu, ponieważ zawartość alkoholu jest na tyle duża że zabezpiecza przed rozwojem bakterii w tym bakterii powodujących fermentację octową. Dlatego do wyrobu octu stosujemy wino , które zawiera nie więcej niż 8-9 % alkoholu. Zgadzam się , że trzeba stosować się do zasad higieny przy wyrobie octu ale nie przesadzajmy z tą sterylnością. Ważnym jest by druga faza fermentacji czyli fermentacja octowa przebiegała w dość niskiej temp.która zabezpiecza przed rozwojem bakterii gnilnych i aby był zapewniony dostęp powietrza do naczynia oraz aby w pobliżu naczynia nie było gnijących owoców itp. ponieważ mogło by to doprowadzić do przedostania się bakterii i zepsucia octu Zrobiłem już w swoim życiu kilka hektolitrów wina jabłkowego i kilkadziesiąt litrów octu więc coś wiem na ten temat Pozdrawiam

#22 marcus

marcus

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 790 postów
  • MiejscowośćTonisvorst

Napisano 24 wrz 2010 - 22:25

Z kazdego nastawu na wino z samego soku moze samowolnie zrobic sie ocet jeszcze fermentujace i przed osiagnieciem pelni alkoholu wiec dobre drozdze przegraja.
Wystarczy mala infekcja i juz mamy ocet .
Pozdrawiam

#23 MIRKON

MIRKON

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 854 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 26 wrz 2010 - 20:02

Zico napisał/a:
polecam też warto przynajmniej posłuchać odcinek nr 6 dotyczy octu jabłkowego
http://www.kuchnia.t...ram/?full/30007


też tak robię, wychodzi ok, przepis Malgoś jest z z Netu. Ocet jedzie drożdżami piekarniczymi. Najlepszy wychodzi na :dzikusach" zawartych w skórce jabłka, albo drożdżach winnych


Nastawiam teraz ocet tak jak w odcinku szóstym i mam pytanko:
Jak zamykamy gąsior? (gazik czy rurka fermentacyjna)
Jak wyjdzie to się pochwale
Pozdrawiam,
MIREK

#24 Darino

Darino

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 2144 postów
  • MiejscowośćBurscheid/Zabrze-Rokitnica

Napisano 26 wrz 2010 - 20:18

Jak zamykamy gąsior? (gazik czy rurka fermentacyjna)

fermentacja octwa przebiega za pomocą tlenu :cool:

#25 MIRKON

MIRKON

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 854 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 26 wrz 2010 - 20:23

Czyli gąsior zamykamy gazikiem?

#26 Zbyh

Zbyh

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 17 postów
  • MiejscowośćKwaśniów D

Napisano 26 wrz 2010 - 21:54

Tak, gąsior zamknij gazą i przez pierwsze dwa tyg zamieszaj gąsiorem codziennie. Powodzenia

#27 MIRKON

MIRKON

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 854 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 26 wrz 2010 - 21:56

dzięki

#28 TOSHIBA

TOSHIBA

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2031 postów
  • MiejscowośćZürich / Poznań

Napisano 27 wrz 2010 - 13:17

Ja uważam , że dobre wino to wino robione z samego soku jabłkowego ( dodatek wody minimalny w celu rozpuszczenia cukru potrzebnego do fermentacji) Takie wino ma zawartość alkoholu w granicach 14 - 16 % I tutaj moja uwaga : z takiego wina na pewno nie zrobisz octu, ponieważ zawartość alkoholu jest na tyle duża że zabezpiecza przed rozwojem bakterii w tym bakterii powodujących fermentację octową. Dlatego do wyrobu octu stosujemy wino , które zawiera nie więcej niż 8-9 % alkoholu.

Oznacza to że wino o zawartości 17% które zostało otwarte i pozostawione bez korka na parę dni się nie popsuje?!?!? I nie będzie octem jechało. Wejdź na forum winiarzy i to napisz, zobaczymy co Ci odpowiedzą.

ale nie przesadzajmy z tą sterylnością. Ważnym jest by druga faza fermentacji czyli fermentacja octowa przebiegała w dość niskiej temp.która zabezpiecza przed rozwojem bakterii gnilnych i aby był zapewniony dostęp powietrza do naczynia oraz aby w pobliżu naczynia nie było gnijących owoców itp. ponieważ mogło by to doprowadzić do przedostania się bakterii i zepsucia octu

Próbuje znaleźć logiczny ciąg myślenia w Twoim poście, jednak jest to bardzo trudne.
Wynika z niego, że dbanie o czystość narzędzi i pojemnika jest przesadą, natomiast gnijące owoce w pobliżu nastawu to już zagrożenie. Można to zrozumieć że bakteria potrafią tylko fruwać, bo pływać już nie. :shock: :lol:

#29 Zbyh

Zbyh

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 17 postów
  • MiejscowośćKwaśniów D

Napisano 30 wrz 2010 - 18:41

Oznacza to że wino o zawartości 17% które zostało otwarte i pozostawione bez korka na parę dni się nie popsuje?!?!? I nie będzie octem jechało


Widzisz tak się składa, że teraz to u Ciebie nie mogę znaleźć logicznego myślenia, ponieważ jeśli pozostawisz wino o zawartości 17% to z niego najpierw odparuje alkohol a dopiero gdy jego zawartość odpowiednio się zmniejszy może dojść do fermentacji octowej I tu jest widoczny brak logiki, ponieważ jaki jest sens robienia mocnego wina i później obniżanie % To tak jak byś chciał pozyskiwać wodę destylowaną ze spirytusu :lol: I jeszcze jedno: w swoim poprzednim poście napisałem , że" trzeba stosować się do zasad higieny ale nie przesadzać z nadmierną sterylnością" więc nie rozumiem o co Ci chodzi. Powiem krótko powtarzając za Lindą "Nie chce mi się z Tobą gadać" :grin:

#30 jancet

jancet

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 41 postów
  • MiejscowośćRuda Instytutowa

Napisano 21 paź 2010 - 20:01

TOSHIBO, ja może nie mam zbyt dużego praktycznego doświadczenia w biotechnologii, ale wg tego, co wiem, to sterylność dla tego procesu jest katastrofą. On z definicji nie może być sterylny. Sterylne to może być robienie wina - mają być tam drożdże i nic więcej.

W fermentacji octowej to najpierw drożdże mają zrobić swoje (czyli przerobić cukry na alkohol), potem do roboty zabrać się bakterie fermentacji octowej - przerobić alkohol na ocet. O ile drożdże to można kupić w paczkach, to bakterii octowych w takiej formie nie spotkałem. One są "wszędzie" i same się zjawią - o ile dasz im okazję. Stąd te rady o kamionkowym garnku, drewnianej łyżce i razowym chlebie - wszędzie tam, w kamionce, drewnie, chlebie - mieszkają


Chcąc otrzymać dobry ocet, trzeba wpierw mieć dobre wino. ... Drugi proces jest NASTĘPSTWEM pierwszego

No cóż - nieprawda. Procesy fermentacji alkoholowej i octowej mogą przebiegać równolegle, choć ten drugi zawsze jest o krok z tyłu.

Bakterie rozmnażają się o wiele, wiele szybciej a jeżeli drożdże, więc każdy nastaw zrobiony w brudnym naczyniu, lub przy użyciu brudnych narzędzi ma prostą drogę do skiśnięcia.

Tak, prawda. To skiśnięcie to właśnie fermentacja octowa.

Ale zgodnie z zasadą że należy myć ręce po skorzystaniu z toalety, są osoby które twierdzą że po rękach nie sikali, więc nie trzeba ich myć.
Możesz zrobić jak uważasz.


Zrobiłem, jak uważałem. Oraz tak, jak podaje przepis, publikowany już chyba od ponad 100 lat, a wykorzystywany w Polsce pewnie od 500. Mam bardzo smaczny ocet.

Parę razy próbowałem zrobić ocet z "dobrego wina" - czyli z takiego, które teoretycznie jest dobre, ale mi akurat nie leży. Wino wytrawne, więc góra 12%. Raz mi się udało, a wiele razy - nie. Po prostu zawartość flaszki gniła, zamiast kwaśnieć. Ta dyskusja uświadomiła mi, dlaczego. Bo gdybym przelał zawartość butelki do kamionki i zamieszał drewnianą łyżką, pewnie bym dostał dobry ocet :tongue:

Zbyhu, dzięki za głos w dyskusji. TOSHIBO - chyba należysz do kategorii ludzi, którzy ZAWSZE mają rację. Ale to już Twój problem.

#31 Małgoś

Małgoś

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5688 postów

Napisano 18 lis 2010 - 17:13

Wczoraj rozlewałam ocet do buteleczek ...pięknie pachnie .... :grin:


Dołączona grafika

Dołączona grafika

#32 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9370 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 18 lis 2010 - 17:44

Małgoś,
Twój ocet wygląda artystycznie :clap: :clap: :clap:
Pięknie opisane butelki i te koronki!!!

#33 Małgoś

Małgoś

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5688 postów

Napisano 18 lis 2010 - 17:47

Dziękuję bardzo za słowa uznania... :blush:
Lubię troszkę "poczarować" to ,co zwykłe ,aby poczuło się niezwykłe :grin:

#34 Darino

Darino

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 2144 postów
  • MiejscowośćBurscheid/Zabrze-Rokitnica

Napisano 18 lis 2010 - 17:50

:clap:
Bardzo ładne czepeczki.
:grin:

#35 Radek.

Radek.

    Weteran

  • **VIP-Organizator**
  • 2424 postów
  • MiejscowośćBukowina Tatrzańska

Napisano 18 lis 2010 - 18:58

Małgoś gratki :clap: .Opakowanie pierwsza klasa. Człowiek je oczami :wink: Mnie z zeszłorocznych zbiorów jabłek ocet średnio się udał :mellow: . W tym roku nie zrobiłem.

#36 Biotit

Biotit

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1576 postów
  • MiejscowośćW-wa

Napisano 18 lis 2010 - 19:07

Małgoś od kilku dni myślę jak Twój ocet się ma, czy zrobiłaś na drożdżach winnych czy piekarniczych, z tego co widzę to na piekarniczych. Mój winny jeszcze chodzi, piekarniczy zlany.

#37 @halusia@

@halusia@

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 6581 postów
  • MiejscowośćInowrocław

Napisano 18 lis 2010 - 19:47

Małgosiu ocet na pewno pięknie pachnie.
A butelki ręcznie opisane , pięknie :clap:

#38 Małgoś

Małgoś

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5688 postów

Napisano 18 lis 2010 - 21:19

Biotit..masz rację ..ocet w tym roku robiony na drożdżach piekarniczych.
Za rok na pewno zrobię na "Zamojskich" :smile:

#39 Batiar

Batiar

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 627 postów
  • MiejscowośćKampinos

Napisano 18 lis 2010 - 21:41

Dwa lata temu zrobiłem ocet na resztkach pigwy i jabłek.
Drożdże dostałem od kolegi z forum.
Na dwa następne lata mam spokój ( co najmniej ).
Ocet jest wspaniały do zimnych nóżek,
wszystkie moje generacje za nim przepadają.
A jakie wina na tych drożdżach uzyskałem. :grin:
Mam jeszcze na dwa nastawy wina, pycha!!!.
Namiaru na kolegę nie podam, chyba że sam powie,
jakie drożdże mi dał razem z kutrem. :grin:

#40 Biotit

Biotit

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1576 postów
  • MiejscowośćW-wa

Napisano 18 lis 2010 - 21:52

Małgoś ja trafiłem na jakieś mocne (Tokay Zamoyskie) cały czas chodzą, a minęły już dobre 3 miechy :rolleyes:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych