Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Parzenie wędzonek


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 bolexx1313

bolexx1313

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 33 postów
  • MiejscowośćMyszków

Napisano 24 lis 2009 - 18:00

Witam wszystkich forumowiczów, jako że to mój pierwszy post.
Jest dość "świeży" w temacie wędzarnictwa, więc mam pyatnie odnośnie parzenia wędzonek. W różnych przepisach jest to róznie opisane. Czy po zakończeniu wędzenia, szyneczki i całą resztę należy parzyć od razu po wyjęciu z wędzarni, czy dać im wystygnąć i dopiero parzyć? Czy może nie ma to większego znaczenia? Szukałem na forum czegoś na ten temat ale nie znalazłem.

#2 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27004 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 24 lis 2009 - 18:01

Witaj.
Parzysz od razu po wyjęciu z wędzarni, wkładając do wcześniej nagrzanej wody.

#3 bolexx1313

bolexx1313

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 33 postów
  • MiejscowośćMyszków

Napisano 24 lis 2009 - 18:03

Wszystko jasne. Dzięki za pomoc.

#4 Siara

Siara

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1281 postów
  • MiejscowośćBelgia/Płock

Napisano 24 lis 2009 - 18:13

https://wedlinydomow...hlight=parzenie
https://wedlinydomow...hlight=parzenie
https://wedlinydomow...hlight=parzenie
https://wedlinydomow...hlight=parzenie
https://wedlinydomow...hlight=parzenie
https://wedlinydomow...hlight=parzenie

#5 hopek

hopek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 55 postów
  • MiejscowośćPilica

Napisano 15 gru 2009 - 20:04

witam wszystkich, poniewż nie doszukałem się pewnego szczegółu, mam pytanie. Czy szynki i schaby oraz karczki parzymy tak samo przyjmując 50min na kg ??? i czy w takiej samej temperaturze ???

#6 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12568 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 15 gru 2009 - 20:10

Czy szynki i schaby oraz karczki parzymy tak samo



Szynki i balerony możemy tak przyjąć jednak polędwice zdecydowanie krócej .


Pozdrawiam

#7 hopek

hopek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 55 postów
  • MiejscowośćPilica

Napisano 15 gru 2009 - 20:35

tak podejrzewałem ale powiedzcie ile 30 min ? i zależnie od wagi czy zawsze tyle samo przyjmując w miarę jednakową grubość naszej polędwicy ???

#8 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 11048 postów

Napisano 15 gru 2009 - 20:38

witam wszystkich, poniewż nie doszukałem się pewnego szczegółu, mam pytanie. Czy szynki i schaby oraz karczki parzymy tak samo przyjmując 50min na kg ??? i czy w takiej samej temperaturze ???

.
Ja bym radził użycie termometru bagnetowego ,żeby sprawdzać temp w środku.Kawałki różnej wielkości różnie się parzą.Polędwica do 60°C w środku.Szynki i balerony 68-70°C.Ja parzę w takiej samej temperaturze.

#9 hopek

hopek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 55 postów
  • MiejscowośćPilica

Napisano 15 gru 2009 - 22:14

nie posieadam niestety takiego termometru, i nie wiem jak on działa bo jeśli mierzy temperature samym "szpicem" bagnetu to jest o.k., a jeśli całym bagnetem to pomiar będzie oszukany. Dziękuję za odpowiedzi ale nie ukrywam, ze wolałbym aby ktoś podał mi orientacyjny czas parzenia tychze poledwic w porównaniu choćby do szynek.
Pozdrawiam

#10 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12568 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 15 gru 2009 - 22:21

ze wolałbym aby ktoś podał mi orientacyjny czas parzenia tychze poledwic w porównaniu choćby do szynek.


Weź najmniejszą polędwicę i metodą prób i błędów , w temperaturze 80st. od 25-30 min .

Pozdrawiam

#11 sawca

sawca

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 516 postów
  • MiejscowośćZgierz

Napisano 15 gru 2009 - 22:26

Przyjęło sie że parzymy wg wzoru : 50min/kg lub 10min/cm grubości wyrobu..
Ale ja nigdy tego nie stosowałem. Zakupiłem termometr bimetaliczny w casto i mierzę temperaturę w środku. Staram się też razem parzyć wyroby podobnej wagi.

#12 radzio

radzio

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 990 postów
  • MiejscowośćPłock

Napisano 15 gru 2009 - 22:33

Przyjęło sie że parzymy wg wzoru : 50min/kg lub 10min/cm grubości wyrobu..


Skoro tak właśnie jest przy wyrobach szynkowarowych, to dlaczego nie miałoby się to sprawdzić przy parzeniu wędzonek.

Ale ja nigdy tego nie stosowałem.


A ja stosowałem i stosuje, bo nie mam szynkowara i parzę wyroby w osłonkach. Sposób się sprawdza.

#13 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12568 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 15 gru 2009 - 22:35

A ja stosowałem i stosuje, bo nie mam szynkowara i parzę wyroby w osłonkach



radzio chodzi o parzenie polędwicy po wędzeniu

#14 radzio

radzio

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 990 postów
  • MiejscowośćPłock

Napisano 15 gru 2009 - 22:38

andrzej k, ja rozumiem, że o to chodzi ale nie mając termometru bagnetowego można przyjąć taką zasadę jak przy parzeniu wyrobów w osłonkach. Lepsze to niż parzenie na oko i późniejsze narzekanie, że wyroby sa za suche.

Może nie dość precyzyjnie się wyraziłem w poprzednim poście? A może przyczynił się do tego dubeltowy koźlak Weny? Sam już nie wiem!

#15 hopek

hopek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 55 postów
  • MiejscowośćPilica

Napisano 15 gru 2009 - 22:57

to co piszecie jest bardzo pomocne i o to mi chodzi aby wiedzieć od jakiego czasu zacząć moje eksperymenty ze schabami. parzyłem szynki w/g podanych receptur i wszystko jest ok. natomiast schaby to jak sam zauważyłem nie to samo, raz za mało raz suche a czasem ok. ;). dziękuję

#16 radzio

radzio

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 990 postów
  • MiejscowośćPłock

Napisano 15 gru 2009 - 23:24

hopek, jest jeszcze jeden sposób. Bardzo prosty! Niestety, żeby go poznać musisz jechać do SDM i dokładnie sobie obejrzeć pewien stalowy drucik, pogadać z Bagno i poczuć to na własnej skórze :wink:
Potem już nie będziesz potrzebował termometru bagnetowego!

#17 RaV22

RaV22

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 706 postów
  • Miejscowośćsam już nie wiem

Napisano 15 gru 2009 - 23:58

hopek: zainwestuj w termometr, to naprawdę się przydaje, a kosztuje niewiele. Najprostszy na alledrogo za 14-15 zł. Za tyle samo kupisz w Castoramie (podejrzewam że i w innych marketach budowlanych także). Poza parzeniem nie wyobrażam sobie pieczenia mięsa bez termometru.

#18 sawca

sawca

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 516 postów
  • MiejscowośćZgierz

Napisano 16 gru 2009 - 00:02

hopek - 1kg schabu uwędź a potem pół kg parz z cm/kg a drugie pół z 50min/kg.
Sam zobaczysz jak lepiej.
I tak zjesz to co nie wyszło :grin:
A termometr kosztuje tylko 17PLN

#19 hopek

hopek

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 55 postów
  • MiejscowośćPilica

Napisano 16 gru 2009 - 00:50

wielkie dzięki, mam tylko nadzieję, że przez te eksperymenty nie zepsuję świątecznych wędzonek, a termometr przetestuje na pewno. pozdrawiam

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 roj61

roj61

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 648 postów
  • MiejscowośćWołomin

Napisano 16 gru 2009 - 10:30

Według porad z naszej stronki i forum oraz własnego już doświadczenia,
parzę wg zasady 50 min / 1 kg. W tych 50 minutach zawiera się 10 minut
obgotowania wędzonek. Zasada powyższa odnosi się tylko do baleronów i
szynek. Polędwicę zazwyczaj zjadam nieparzoną :grin: Jeśli jednak ją
parzę to bez gotowania, a czas zmniejszam do około 30 min/ kg. Dla odmiany
boczek parzę ponad godzinę. Wszystko to jeszcze zależy od "kształtu"
mięska - szynka może być dłuższa i cieńsza albo bardziej "pękata". W zależności
od tego zmieniam czas parzenia.
Takie "wyczucie" (może być zdradliwe) przychodzi z czasem. Na początku na 100 % najlepszy jest termometr
wbity w mięsko ( bo termometr do kontroli temp. wody jest niezbędny zawsze).
Nie mówię zresztą, że nie mierzę temperatury wewnątrz parzonych wyrobów,
i nikogo do tego nie zachęcam, sam robię to jednak coraz rzadziej :blush: :grin: :grin:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych