Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Kiszka w słoiku


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#21 pawcioneptun

pawcioneptun

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 33 postów
  • MiejscowośćBydgoszcz

Napisano 22 lip 2012 - 22:40

abratek,

ja robiłem chyba pasteryzację gotowalem go poprostu w słoikach a co to jest tyndalizacja to nawet nie wiem i na czym to polega, jeśli można to proszę o odpowiedź, pozdrawiam.

#22 chudziak

chudziak

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5136 postów

Napisano 22 lip 2012 - 22:42

Tyndalizacja – metoda konserwacji żywności, która polega na trzykrotnej pasteryzacji przeprowadzanej co 24 godziny.

Dołączona grafika

#23 pawcioneptun

pawcioneptun

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 33 postów
  • MiejscowośćBydgoszcz

Napisano 22 lip 2012 - 22:49

chudziak,

dziekuje bardzo za ekspresową odpowiedź :) juz rozumiem o co chodzi ale nigdy tego nie robiłem szczerze, gotowałem tylko jeden raz zawsze i nawet po kilku miesiącach jadlem i bylo dobre taki smak konserwowy był

#24 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 6032 postów

Napisano 23 lip 2012 - 23:09

gotowałem tylko jeden raz zawsze i nawet po kilku miesiącach jadlem

w

po pewnym czasie leżenia w piwnicy czyli około pół roku tez zrobił sie taki jakby lekko kwaśnawy

nie widzisz tu sprzeczności? :rolleyes:
- oczywiście możesz dalej ryzykować swoje zdrowie, ale kiedyś szczęście może się skończyć :mellow:

prawdopodobnie udaje Wam się "wywinąć" tylko dlatego że gotujecie w wyższej temperaturze (wrzenie) przez cały czas "pasteryzacji" zbliżając bardziej proces w kierunku sterylizacji....

#25 pawcioneptun

pawcioneptun

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 33 postów
  • MiejscowośćBydgoszcz

Napisano 26 lip 2012 - 20:53

no jasne masz racje nigdy juz tak nie bede gotowal tylko raz nie mialem pojecia nawet o tym ze kilkakrotne gotowanie cos moze dac, ale teraz juz wiem i bede robil tak jak w tej tabeli, dzieki bardzo i pozdrawiam

#26 Jasiust

Jasiust

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 227 postów
  • MiejscowośćKołobrzeg

Napisano 30 lip 2012 - 21:52

A mnie diabli biorą jak wywaliłem smakowitą kaszaneczkę razem ze słoikami i już nie będę robił w słoikach.Nie ważne czy gotowałem raz z czy dwa razy.Teraz mrożę, chociaż mrożona to nie ten smak jak ze słoika.Myślę że to kasza pęcznieje i otwiera słoiki a pózniej się psuje.

#27 chudziak

chudziak

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5136 postów

Napisano 30 lip 2012 - 21:55

.Nie ważne czy gotowałem raz z czy dwa razy

A jak długo gotowałeś , jakiej pojemności były te słoiki i jak długo i w jakich warunkach je trzymałeś .

#28 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Goście

Napisano 30 lip 2012 - 23:41

u nas nigdy kaszany w słoikach nie było! a może to cebula i to zwłaszcza latem?

#29 Wilq1x

Wilq1x

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 30 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 06 lut 2019 - 12:21

Ciekawy jestem czy do smażonej cebuli z pieczarkami (takiej do bułek z pieczarkami) wystarczyłaby tyndalizacji z tabelki? 



#30 Maciekzbrzegu

Maciekzbrzegu

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2730 postów
  • MiejscowośćBrzeg

Napisano 06 lut 2019 - 13:47

smażonej cebuli z pieczarkami

Tylko cebula i pieczarki są dostępne w markecie na "okrągło" to po co to wekować na dłuższy czas . Jeżeli musisz to raczej bym pasteryzował solone grzyby  (mam nawet dwuletnie ale leśne ) i przepłukał i przesmażył z cebulą .  Może to ma sens wekować pieczarki smażone z cebulą i do miesiąca tylko poco ?

 

PS

Niby się znam na grzybach  ale  nigdy nie dotknę się pieczarek  leśnych w mojej ocenie  za duże  ryzyko nie warto  . 


Użytkownik Maciekzbrzegu edytował ten post 06 lut 2019 - 13:53


#31 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 11028 postów

Napisano 06 lut 2019 - 13:53

Ryzykowny pomysł.Szczegolnie połączenie grzybów z cebulą. 


Użytkownik arkadiusz edytował ten post 06 lut 2019 - 13:53


#32 Todek

Todek

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1511 postów

Napisano 06 lut 2019 - 13:58

Jeżeli musisz to raczej bym pasteryzował solone grzyby (mam nawet dwuletnie ale leśne )

Ja robiłem pieczarki w solnej zalewie, pasteryzowane i sterylizowane w szybkowarze. Są bardzo dobre. Został mi chyba jeszcze jeden słoiczek. Stoi już ponad rok.



#33 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5521 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 06 lut 2019 - 14:34

Ja robilam malutkie pieczarki w occie ..dla tych co sie boja tych z lasu...

ale z cebula to tak jak juz wczesniej pisano czy jest sens jak jedno i drugie jest dostepne caly czas ...no chyba ze ma sie budke z a'la hoddogami rodem z PRL to moze i ma jakis sens jak potrzeba na szybko , w domu wole na bierzaco.



#34 Maciekzbrzegu

Maciekzbrzegu

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2730 postów
  • MiejscowośćBrzeg

Napisano 06 lut 2019 - 14:58

malutkie pieczarki

 

Ale te są najbardziej niebezpieczne jak są z  lasu czy łąki   :)  no chyba że ze sklepu to rarytas :D

 

Dlaczego nie jem z pola blaszkowych zwłaszcza pieczarek  ? . Jem tylko kanie

Zona jest lekarzem i na studiach jak była na praktyce  na toksykologi w ranach studiów to  byli hospitalizowani pacjenci na ówczesnym OIOM  (to było dawno)  po zatruciu grzybami  , razem z nimi przywieziono grzyby które konsumowali   (czy materiał z płukania żoładków ?  ) zebrało sie konsylium toksykolodzy , mykolodzy * w ich ocenie grzyby były nie do rozpoznania trujące versus  jadalne  na tak wczesnym rozwoju a i dorosłe osobniki też mieli duże trudności ,   tak że wolę nie ryzykować . Zbyt duże ryzyko  . Pacjentów nie udało się uratować  :(

 

*toksykolodzy , mykolodzy- jak oni nie dali rade profesjonaliści ta ja zbieracz grzybów ? dam radę ? nie  raczej na pewno nie


Użytkownik Maciekzbrzegu edytował ten post 06 lut 2019 - 15:13


Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#35 electra

electra

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 5521 postów
  • MiejscowośćSztokholm

Napisano 06 lut 2019 - 15:32

pieczarki byly sklepowe , lesne pieczarki to wogole nie widzialam , co do grzybow to u nas jest 100 % pewnosci , jak cos jest wygladem odmienne i padnie cien podejzenia ze moze jakis nie calkiem do poznania to wywalony zostaje , wiadomo kazdy grzyb jadalny jest ..szkoda ze niektore TYLKO raz :)


Użytkownik electra edytował ten post 06 lut 2019 - 15:59





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych