Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Własne przyprawy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
61 odpowiedzi w tym temacie

#1 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27481 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 22 sie 2011 - 13:00

VEGETA MADLINKI

4 łyżki suszonej włoszczyzny
1 czubata łyżeczka soli (np. gruboziarnistej morskiej)
1 łyżeczka prażonej cebuli (uprażyć na suchej patelni i wysuszyć)
1/3 łyżeczki kurkumy

Składniki mielimy na proszek w malakserze lub w młynku robota kuchennego o dużej mocy. Przesypujemy do słoiczków, szczelnie zakręcamy i przechowujemy przez kilka miesięcy w suchym i chłodnym miejscu.


Kto raz spróbuje, raczej nie oprze się pokusie wykonania tej przyprawy ponownie. Zamiast prażonej cebuli można wykorzystać suszony czosnek lub przygotować wersje z różnymi rodzajami ziół, np. lubczyku czy bazylii.
Innym pozostaje zakupienie warzyw, pokrojenie ich w cienkie plastry, rozłożenie na pergaminie i ususzenie na piecu bądź kaloryferze albo w specjalnej suszarce.(ja zastosowałam właśnie ten sposób suszenie w piekarniku, częściowo na strychu- całość pachnie niesamowicie, polecam) Można też iść na skróty i zakupić gotową mieszankę suszonych warzyw. Wystarczy pytać o nią na targach i w warzywniakach.

#2 madlinka

madlinka

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1178 postów

Napisano 25 sie 2011 - 20:54

Chciałbym tylko sprostować, ze nie jest to mój przepis a zaczerpnięty z Internetu.

#3 asia50

asia50

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 252 postów
  • MiejscowośćŁódź

Napisano 16 lis 2011 - 08:10

kurcze taki fajny temat i taka posucha :sad: może by tak jakieś sprawdzone przepisy z dawnych lat, ja pamiętam kiedyś jeszcze lata 70 nasze polskie Winiary miały taką przyprawę do dziczyzny na opakowaniu była gęś czy kaczka oprószona tą przyprawą, potem po połączeniu się z tego wycofali a szkoda, była rewelacyjna a drób w zapachu niepowtarzalny, może znajdzie się ktoś kto jakimś cudem miałby opakowanie lub zna skład z chęcią bym to odtworzyła sama :smile:

#4 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 9411 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 16 lis 2011 - 22:17

może znajdzie się ktoś kto jakimś cudem miałby opakowanie lub zna skład z chęcią bym to odtworzyła sama

Jedynie w Maxellu nadzieja.
Kiedyś podał przepis na pieprz ziołowy (rewelacyjny).

#5 MariuszB

MariuszB

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2249 postów
  • MiejscowośćZachodniopomorskie Zdroje

Napisano 16 lis 2011 - 22:49

A ja w temacie własnych przypraw napiszę, że własne, tzn. wsiane lub wsadzone, własnoręcznie pielęgnowane i zebrane, itp. Wtedy wiem, że mam własny majeranek,czosnek, bazylię własną, koper i parę innych gadżetów z własnego ogródka. :cool:

A wiesz ile z tym pracy, pielenia, podlewania i innych pierdół :question: :wink: :grin:

#6 Ted50

Ted50

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 143 postów
  • MiejscowośćPoznań

Napisano 08 sty 2012 - 08:19

Gdzie mozna aktualnie kupic suszone warzywa.

#7 Gość_Anonymous_*

Gość_Anonymous_*
  • Goście

Napisano 08 sty 2012 - 08:41

Ted50,
Powinny być w każdym warzywniaku i spożywczym.

#8 Gregtom

Gregtom

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 4253 postów
  • MiejscowośćDortmund-Rawicz

Napisano 08 sty 2012 - 15:40

Domowy przepis na przyprawę "Gyros"..

Składniki :

4 Łyżki oregano.
2 Łyżki tymianku
1/2 Łyżki prażonej cebuli (suszona).
1/2 Łyżki czosnku (granulat).
1/2 Łyżki kminku.
1/2 Łyzki rozmarynu. (w zależnosci od smaku może być ciut więcej).
1/2 Łyżki papryki w proszku. (łagodna).
Szczypta cynamonu.

Cebulę i kminek zetrzeć w moździerzu i wymięszać z pozostałymi przyprawami.
W szczelnym pojemniku można przechować ok. 3-4 miesiące.
Można dodać do miesa wieprzowego, drobiu, greckich sałatek oraz ryżu.
Pasuje też świetnie do potraw z grilla.

pzdr :wink:

#9 PanBoczek

PanBoczek

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3611 postów

Napisano 30 kwi 2012 - 14:36

Podziękowania dla kolegi pepe60... przekonał mnie, że warto spróbowac zrobić kostki rosołowe, która tak lubie.. samemu, bez zadnej chemii..
Zacząłem od zbierania kości - drobiowe, wieprzowe, wołowe, pieczone, gotowane - WSZYSTKIE :D skórki, chrząstki, ścięgna, kawałki mięsa.. wszystko zamrażałem i czekalem, aż uzbiera sie tego na gar dostatniego wywaru :)
Dokupiłem 3 golonki.. bo czemu nie :D uwielbiam taki smaczek..

Dołączona grafika


Gotowałem to wszystko 7 godzin. Goloneczki oczywiście wyjąłem, do lodówki i do przyszłęgo spożycia, z miesa które było w wywarze - pasztet.. nic sie nie marnuje ^^
Można rzec, że kostki rosołowe mamy za darmo...

Dołączona grafika

Na drugi dzień (nie trzeba czekać w sumie.. hehe) w esencjonalnym wywarze ugotowałem sporą ilość włoszczyzny, liść laurowy, ziele angielskie, jagody jałowca..

Dołączona grafika

Wywar dokładnie odcedziłem i posoliłem do smaku, tak żeby w efekcie późniejszej reducji wyszły skoncentrowane kostki rosołowe, już odpowiednio słone :)

Dołączona grafika

Redukcja aż do otrzymania konsystencji rzadkiego karmelu, wywar zrobił się gęsty i bardzo skoncentrowany.

Dołączona grafika

Wszystko przelałem na płaskie naczynie żaroodporne, przestygło i do lodówki.

Dołączona grafika

Kroimy nożem na odpowiadające nam porcje.. jak widać zrobiła sie bardzo twarda galareta - nie było problemów z cięciem i wyjmowaniem :) wszystko gładko poszło.
Kostka rozpuszczająca sie w ustach.. hmmm za słona - jak ta ze sklepu :lol:...
kiedy pod wpływem ciepła gararetowatość ustępuje, po ustach rozchodzi się jakby mięsny miód - gęsty, kleisty, skoncentrowany smak! Rewelacja ^^

Dołączona grafika

Pakowanie - banał.. w folie aluminiową. odstępy między naszymi kostkami i osobne pakowanie (nie zabiera dużo czasu), pozwoli nam brać swobodnie potrzebną ilość kostek z zamrażalnika.

Dołączona grafika

Roboty przy tym niewiele... wystarczy, że samo sie gotuje, tyle tylko by przecedzić i potem dokończyć dzieło ;) no i koszt praktycznie 0zł, nie licząc gazu..
Wyszło mi 72szt. i troche skrawków.. do zup, sosów... lepsze 1000x od gotowych chemicznych kostek.. nie tylko dlatego, że nie ma w tym chemii, ale też ze względu na smak! Pozdrawiam i zachęcam do eksperymentów!

#10 @halusia@

@halusia@

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 6589 postów
  • MiejscowośćInowrocław

Napisano 30 kwi 2012 - 14:53

Podziękowania dla kolegi pepe60... przekonał mnie, że warto spróbowac zrobić kostki rosołowe, która tak lubie.. samemu, bez zadnej chemii..


Rewelacyjne, po prostu rewelacyjne.. troszkę zabawy , ale samo zdrowie :clap:
Robercie czym nas jeszcze zaskoczysz?? :shock:

#11 PanBoczek

PanBoczek

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3611 postów

Napisano 30 kwi 2012 - 18:28

@halusia@, lubie zaskakiwać ^^
A co do kostek.. zapewne niektórzy powiedzą, że to niewypał, bo jedną sprawą jest zrobić skoncentrowaną galarete i ją pociąć w kostke a inną używać tego jak kostek rosołowych..
Dlatego przeprowadziłem właśnie badania :lol:
Na 250ml gorącej wody potrzeba 2szt kostek rosołowych mojej roboty, aby smak stał się zadowalający (na 5+ bym powiedział ^^).. przy czym taki rosołek ma aromat a nie jest za słony!
A więc te 72 kosteczki rosołowe to aż 9 litrów potencjalnego wywaru :)
Nie jest najgorzej.. może być lepiej! będe eksperymentował z iloscią kości, ich rodzajem i obróbką wstępną, tak aby jak najbardziej zintensyfikować mięsny smak, ktory chcemy uzyskać :) Na chłopski rozum.. jeżeli w tej samej ilości wywaru przegotuje 3x więcej kości turami to i smak będzie intensywniejszy.. pożyjemy zobaczymy ^^ chętnie poczytałbym o Waszych pomysłach w temacie kostek :) Pozdrawiam

Edit: Jeszcze mały wykrzyknik apropo skórek.. każdy tutaj napewno ma sporo niepotrzebnych skór wieprzowych, więc nie będzie problemu z uzyskaniem takiej galareto-kostki... ew. można wziąć żelatyne, ale w końcu jak ktoś robi sam kostki rosołowe to chyba nie zechce sięgnąc po dodatek z paczki :P

#12 gonzo132

gonzo132

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 118 postów
  • MiejscowośćPułtusk

Napisano 30 kwi 2012 - 21:21

Nie mogę się powstrzymać, żeby nie zamieścić przepisu na bulion domowy p. Lucyny Ćwierciakiewiczowej:

Buljon domowy. Wg Lucyny Ćwierciakiewiczowej „Jedyne Praktyczne Przepisy...”

Wziąść pręgę żebra pasowego z wołu całego, porąbać i
nastawić w garnki, gotować zbierając szumowiny
i tłustość do oczka, z początku dolewać wodą,
a gdy mięso dobrze się przegotuje, z garnka do
garnka przekładać i rosołem dolewać.
Gotować poty, póki mięso na massę się nie rozgotuje
a gdy się rozgotuje zupełnie zcedzić go czysto,
wynieść na noc na zimno, aby się wyklarowało;
to rozgotowane zaś mięso nalać czystą. wodę, i
gotować powtórnie. Wziąść potem naprzykład
kur 12, dwa przodki od cielęciny, nóżek
cielęcych 16, dwie główki cielęce ze skórą,
wyjąwszy z nich mózg, to wszystko nalać rosołem
z wygotowanego drugi raz mięsiwa, gotować
dopóty, dopóki się znowu na miazgę nie
rozgotuje, zcedzić i zmieszać z rosołem wołowiny.
Otrzymawszy już wszystkie rosoły i
pomieszawszy je razem, wstawić na ogień, aby się ciągle
gotowały. Garnek garnkiem dolewać, a gdy
się z tego wszystkiego urobi połowa rosołu,
włożyć wszelkiej włoszczyzny ile się podoba,
wsypać muszkatołowego kwiatu pół łuta,
to wszystko wlać w jeden garnek i gotować
dopóki nie zmięknie, zcedzić z tego garnka i
przygotowaną już włoszczyznę nalać dopiero
owym rosołem z' drobiu i cielęciny; powtórnie
przegotować i niech to służy na dolewanie
garnków. Rosół zaś, w którym była
włoszczyzna, pomieszać między inne garnki i dopóty
gotować dopóki nie wygotuje się jeden garnek,
czyli raczej dopóki buljon gęsty nie będzie tak,
jak potrzeba do wyłania na formy, albo na
talerze. Przy gotowaniu buljonu należy uwa-
żać, aby najpierw szumować jak najmocniej,
tłustość co do oczka zebrać, gotować
nieustająco dzień i noc, włoszczyznę już kłaść ku
końcowi, aby buljon nie kwaśniał, mięsiwo dobrze
wygotować, wybornie sklarować wszelkiemi zna-
nemi sposobami i dać baczność wielką, przy
dogotowywaniu się, aby przypalenie nie
nastąpiło; najlepiej dogotowywać buljon w
garnkach kamiennych.
Stosunek mięsa do buljonu.
1) Cztery indyki ważące f. 24; 2) Kur
starych ważących f. 24; 3) Wołowego mięsa f. 150;
4) Cielęciny f. 80; 5) Nóg cielęcych i główek
f. 20; 6) Marchwi, cebuli, pietruszki, selerów,
porów po kopie. Można także dodać zwierzyny,
im więcej tern buljon będzie lepszy, ale za to
droższy. Gdy kto zechce może zmniejszyć lub
powiększyć tę proporcję o połowę, ale gdy kto
się na tę pracę poświęci, lepiej opłaci
robiąc więcej niż mniej.

#13 fatum

fatum

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 224 postów
  • Miejscowośćłódzkie

Napisano 01 maj 2012 - 00:07

Przecież to nic nowego.
Od dawna wykorzystuje wszelkiego rodzaju sosy powstające podczas pieczenia, czy duszenia.
Mam takie fajne pojemniczki z pokrywką (ok. 100 gram). i po napełnieniu wędrują do zamrażarki.
Kiedy najdzie potrzeba używam i wiem, że "smak" jest bez chemii.

#14 agaxxii

agaxxii

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 37 postów
  • Miejscowośćwlkp

Napisano 02 maj 2012 - 07:46

fatum, Dla mnie nowe :smile: Chociaż nie przydatne na co dzień w mojej "kuchni" lecz pomysł fajny do przekazania dalej :lol: :lol:

#15 andrzej1501

andrzej1501

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 39 postów
  • MiejscowośćLublin

Napisano 01 lis 2012 - 10:38

Nie wiem, czy dobrze trafiłem w temat, ale skoro nie mogę jeszcze zakładać swoich wątków, uznałem za obowiązek podzielić się z Wami tym, co dzisiaj znalazłem w necie!!!
http://finanse.wp.pl...ml?ticaid=1f72b

#16 Maciej_Zaleski

Maciej_Zaleski

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 152 postów
  • MiejscowośćŁódź/Warszawa

Napisano 01 lis 2012 - 13:37

Fakt.pl dobre źródło informacji gwarantem mądrości narodu.

#17 magdajack

magdajack

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 676 postów
  • Miejscowość.

Napisano 23 paź 2014 - 16:55

A ja robię taką bulionetkę i jest rewelacyjna. Dużo elementów ale jest łatwa w przygotowaniu:

 

- 1/4 łyżeczki ziaren czarnego pieprzu
- 1 łyżeczka ziaren ziela angielskiego
- 4 liście laurowe
- 1/2 łyżeczki rozmarynu
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 1/4 łyżeczki tymianku
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- 1/4 łyżeczki imbiru
- 2 ząbki czosnku
- 1 szalotka
- 500 g marchwi
- 150 g korzenia pietruszki
- 150 g korzenia selera
- 100 g białej części pora
- 4 suszone grzyby (lub 60 g świeżych leśnych grzybów)
- 1/2 puszki pomidorów bez skórki
- 170 g soli morskiej
- 2 łyżki oleju roślinnego
- 400 ml wody
- 1 suszona papryczka chili (pewnie świeża też może być)
 
Suszone przyprawy, zioła, liście laurowe, ziarna mielimy w małym blenderze. Dodajemy czosnek i znów mielimy. Dodajemy sól i olej i ponownie mielimy.
 
Wszystkie warzywa obieramy i siekamy jak najdrobniej przy pomocy blendera.
 
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i wrzucamy do dużego garnka o grubym dnie. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około godziny bardzo często mieszając żeby się nie przypaliło. Tak żeby woda odparowała, a masa zgęstniała.
 
Gotową pastę raz jeszcze porządnie miksujemy, przekładamy do słoika i czekamy aż ostygnie. Chowamy do lodówki i możemy tę pastę trzymać tam nawet kilka miesięcy.


#18 osid

osid

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 741 postów

Napisano 24 paź 2014 - 07:00

marderm

dzięki za przepis :) brakuje mi kurkumy i imbiru (bo akurat wyszły) ale to żaden problem, przepis popełnię jutro, bo i tak nie mam nic do roboty, a wygląda zachęcająco,

powiedz ile i do czego go używasz ?? do zup, sosów, czy pasteryzujesz słoiczki, czy gorący wlewasz i odwracasz do góry dnem ??

na rosół raczej się nie nada z powodu dodatku pomidorów, ale na inne zupki pewnie tak.



#19 magdajack

magdajack

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 676 postów
  • Miejscowość.

Napisano 24 paź 2014 - 07:10

Bulionetka wygląda tak:

 

bulionetka+domowa+1.jpg

 

Słoików nie pasteryzuje tylko gorące zamykam, odwracam, a po wystudzeniu i w trakcie używania trzymam w lodówce. U mnie stoi max 2 miesiące bo potem trzeba robić nową bo się kończy :tongue: 

 

 Z tych proporcji wychodzi ok 1.5 litrowego słoika. Zależy jak bardzo zredukujesz. Do rosołku raz dodałam i oprócz tego że troszkę zmętniał to wszystko było ok. A daję tak do garnka zupy ok 2.5L tak 1-2 łyżki. Zależy jak bardzo aromatyczne lubisz. 

 

A poza tym to jest to baza do sosików i wszelakich zup w moim domu. 



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 osid

osid

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 741 postów

Napisano 24 paź 2014 - 08:08

no i wszystko jasne :) jutro na pewno zrobię w oryginale, choć już zastanawiam się czy nie zastąpić wody jakimś wywarem mięsnym, bo mam zamrożone kilka porcji, nie wiem tylko jak to się będzie miało do trwałości, bo na smaku bulionetka powinna zyskać. Kiedyś robiłem tak jak PanBoczek, ale gotowanie 10-cio godzinne skutecznie mnie zniechęciło :( a sklepowe kostki rosołowe to mój największy grzech, i za cholerę nie potrafię się od nich uwolnić  :(  choć kupuję te (niby)ekologiczne to jednak co swoje to swoje, raz jeszcze dziękuję za przepis.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych