Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Parzenie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
70 odpowiedzi w tym temacie

#61 chudziak

chudziak

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 5198 postów

Napisano 11 gru 2012 - 21:11

Jak długo parzycie schab wędzony o wadze średnio 0.9 kg

Polędwicę :cool: parzę w wodzie o temp. ok 75 - 80st C . Wewnątrz batonu nie przekraczam 60st C więc wyciagam często przy temperaturze 58-59stC .

#62 michu1978

michu1978

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 61 postów
  • Miejscowośćkoło

Napisano 12 gru 2012 - 11:25

Jak długo parzycie schab wędzony o wadze średnio 0.9 kg

Polędwicę :cool: parzę w wodzie o temp. ok 75 - 80st C . Wewnątrz batonu nie przekraczam 60st C więc wyciagam często przy temperaturze 58-59stC .

A jaki czasowo to np wychodzi??
Bo np. jezeli chodzi o szynkę t na 1kg przyjmuje si eok 50 min czy na kiełabase ok 20 min. Wiem żę to kwestia wyczucia, ale czasowo bym chciał tez wiedziec

#63 Radek.

Radek.

    Weteran

  • **VIP-Organizator**
  • 2427 postów
  • MiejscowośćBukowina Tatrzańska

Napisano 12 gru 2012 - 12:34

A jaki czasowo to np wychodzi??
Bo np. jezeli chodzi o szynkę t na 1kg przyjmuje si eok 50 min czy na kiełabase ok 20 min. Wiem żę to kwestia wyczucia, ale czasowo bym chciał tez wiedziec



Tak się przyjmuje, ale to jest na oko. Najprostszy term. szpilkowy bardzo ułatwi sprawę. Ale pytanie bylo o czas parzenia polędwicy. Wkładając polędwicę o wadze około 1 kg, do wody o temp. 80*C i redukując temp. do 75*C, potrzeba około 30 min. do osiągnięcia wewnątrz 60*C. (polędwica wyjęta prosto z wędzarni). I jest to cały czas na oko :wink:

#64 ksyfon

ksyfon

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • MiejscowośćGozdowo

Napisano 15 gru 2012 - 20:30

No tak, termometr rozwiązuje wiele problemów. Tym razem jeszcze jednak nie posiadam takowego (brak czasu po robocie na zakup) i muszę parzyć baleron i schabik bez termometru (mam natomiast laboratoryjny rtęciowy od innego aparatu więc wiem dokładnie jaka temperatura wody).
Da się ładnie to sparzyć? A może zamrozić i parzyć za tydzień? Prosto na świąteczny stół?

#65 bogdan b

bogdan b

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1609 postów
  • MiejscowośćOgrodzieniec

Napisano 15 gru 2012 - 21:33

A może zamrozić i parzyć za tydzień? Prosto na świąteczny stół?


Bardzo dobry pomysł , tylko musisz wyciągnąć z dwa dni wcześniej i włożyć do lodówki na czas rozmrażania .

Da się ładnie to sparzyć?


Można próbować ale efekt będzie loterią :shock: , proponuję jednak kup termometr i będzie po problemie , w Ikei można dostać taki za 25 zł albo pytaj w innych marketach o termometr do żywności , widziałem takie w granicach 30 - 40 zł , jest to niezbędne dla uzyskania smacznych wyrobów , no chyba że wolisz jeść surowe albo suche jak trociny .

Odpowiednia temperatura parzenia i temperatura wędzonek w środku to podstawa smacznego wyrobu .

Pozdrawiam i życzę udanego parzenia.

#66 alehar

alehar

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 500 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 15 gru 2012 - 21:51

No tak, termometr rozwiązuje wiele problemów. Tym razem jeszcze jednak nie posiadam takowego (brak czasu po robocie na zakup) i muszę parzyć baleron i schabik bez termometru (mam natomiast laboratoryjny rtęciowy od innego aparatu więc wiem dokładnie jaka temperatura wody).
Da się ładnie to sparzyć? A może zamrozić i parzyć za tydzień? Prosto na świąteczny stół?


Przywiozą do domu - proste ?
Np:
http://allegro.pl/el...2849233490.html

#67 61gaw

61gaw

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćSzczucin

Napisano 15 gru 2012 - 22:21

Witam!
Na jednym forum ( nie wędliniarskim) pewien kolega zachwalał parzenie szynki do temp. wew. ok 70-72 st. C i dopiero po tym procesie wędzenie bez powtórnego parzenia, co więcej zażekał się , że do standartowego sposobu nigdy nie powróci!
Czy ktoś z kolegów próbował tego procesu, jaka jest różnica między tradycyjnym sposobem oraz czy polędwice też można tak robić?
Pozdrawiam.

#68 Gość_quartz_*

Gość_quartz_*
  • Goście

Napisano 15 gru 2012 - 22:46

Wydaje się to bez sensu, przy takiej temperaturze masz "mięso zamknięte". Później je tylko okopcisz, żeby udawało wędzone. Chyba, że ktoś tam pisał o wędzeniu, parzeniu i "dowędzeniu".

#69 61gaw

61gaw

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 5 postów
  • MiejscowośćSzczucin

Napisano 15 gru 2012 - 23:11

Przytoczę dosłownie:
"Przez wiele lat robiłem jak opisujesz i nigdy do tej metody nie wrócę. Po peklowaniu i osiatkowaniu parzę w wodzie +/- 85st.C. Wbijam czujnik do najmniejszej szynki i po osiągnięciu temperatury 72st.C szynkę przenoszę do garnka, w którym jest przygotowany zimny wywar aromatyczny. Czujnik przekładam do następnej szynki (najmniejszej jaka została) i czekam aż osiągnie temperaturę 70do72st.C. itd..... Na następny dzień suszę szynki 24godz. w ciepłym miejscu. Po zastrupieniu zewnętrznej powłoki wędzę na zimno, lub gorąco ( w zależności ile mam czasu). Efekt mam taki, że wygląd szynki jest taki jak pokazałeś na zdjęciu, ale jest gotowa do podania. Jest bardzo soczysta i z kilograma mięsa otrzymuję +/- 0,8kg gotowego wyrobu.

#70 ksyfon

ksyfon

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • MiejscowośćGozdowo

Napisano 16 gru 2012 - 00:03

Dziękuję za błyskawiczną reakcję. Oczywiście nie uciekam od zakupu termometru, znalazłem allegro, przejeżdżałem obok Ikei. Po prostu od zapeklowania do wędzenia ledwo miałem czas komara przyciąć. Chwilę oddechu dopiero przy beczce złapałem.
Sparzyłem mały schabik "na oko", żeby mieć na kanapki: pyyyyyycha! Nieco słonawy, ale bez przesady. Nie wiem dlaczego bo zalewę robię wg przepisu (waga elektroniczna) i taką samą jak za pierwszym razem (ten jest drugi). Kolor - bajeczny, konsystencja również.
Reszta idzie do lodu.
W trakcie wędzenia wydawały mi się wyroby nieco blade więc na ostatnie 20-30 min gęsty dym, wyższa temperatura i "patyczek" z mokrego modrzewia (taki eksperyment) - wyszło nieźle :)

Pozdrawiam wszystkich i chłonę wszelkie wieści.

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#71 MAREK-ZAN

MAREK-ZAN

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 147 postów
  • MiejscowośćKLUCZBORK

Napisano 17 gru 2012 - 13:05

Po uwędzeniu (opis w przepisie), ta część, która ma być parzona wędruje do gara z wrzątkiem. Po około 5 - 10 minutach skręcamy palnik, tak żeby temperatura wody wynosiła około 90°C i w tej temperaturze trzymamy polędwice aż temperatura wewnątrz batonu, mierzona termometrem bagnetowym osiągnie 67 - 70°C. Jeśli zrobimy to bezpośrednio po wyjęciu batonów z wędzarni, przy ich wielkości około 1 kg, trwa to mniej więcej 1/2 godziny. Po wyjęciu i ostygnięciu wydaje się nieco za słone, ale następnego dnia jest już ok.

Urywek z przepisu ze strony głównej=Polędwice - wiosenne wariacje Wojtka Minora=
Warto wypróbować ten przepis i tak jak pisze autor na początku wydają się za słone,ale
na drugi dzień dzień są :thumbsup: .Sprawdziłem.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych