Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Klasyfikacja mięsa wieprzowego drobnego -tabele


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
72 odpowiedzi w tym temacie

#21 DZIADEK

DZIADEK

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 5870 postów
  • Miejscowośćx

Napisano 29 sty 2012 - 00:22

W moim zakładzie nikt linii nie przerabiał . Po prostu były puszczane rzadziej na linii co trzecia łapka by każdy zrobił co do niego należy i by kolejka nie zarwała się.

#22 spec202

spec202

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 618 postów
  • MiejscowośćJarosław

Napisano 29 sty 2012 - 00:55

Jak sobie dobrze pamiętam to w zakładzie gdzie się uczyłem i pracowałem to problem pojawiał się już na początku:
- wpędzenie do korytarza z natryskami wody -za mały korytarz , za nisko prysznice , przenośnik taśmowy v często się zacinał przy żywcu kl I , a co przy sztukach 200-300 kg
- problemy w oparzelniku.

Przy kilkunastu sztukach ciężkich szło na sanitarkę dwóch ubojowców i często uczeń, którym ja bywałem :grin:

Sanitarka była malutkim pomieszczeniem wyposażona w:
-kolejka rurowa prowadząca do małej chłodni za ścianą
- podnośnik
- kleszcze elektr. do oszołamiania
- piła elektryczna podwieszona (rozbiorowa - służyła do przecinania tuszy)
- doprowadzona woda z węża zimna i gorąca + kratka ściekowa
- wózko-wanna , cymber, paleciak do podwożenia izolatek ze sztukami do uboju
- a zapomniałbym o taczce i ściągaczu do wody - moje narzędzia pracy :grin:

#23 vito_miks

vito_miks

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 160 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 29 sty 2012 - 07:27

Co by nie było wątpliwości. Osobiście byłem, jestem i będę za klasyfikowaniem mięsa. Mało tego, to jestem za powrotem do przywrócenia norm w ramach prawa krajowego.
Według mnie czynni zawodowo technolodzy o odpowiednio wieloletnim stażu i doświadczeniu, mający przegląd przez pryzmat zmian powinni opracować nowe tabele z uwzględnieniem czynników i konieczności. Tego nie mogą robić ludzie za biurka, a już na pewno nie unijni urzędnicy.
Ja nie mam przekonania do klasy wp. II A i IIB, a już na pewno nie do IC i IIC. To właśnie klasy IC i IIC zaliczam do tej „radosnej twórczości”.
W warunkach domowych klasyfikuje zawsze na: I, II, III.
Klasy IV nie stosuję, bo w warunkach domowych nie ma takiej potrzeby.

Polska traci kolejny swój atut, a mianowicie rynek produktami rolno-spożywczymi. Pozwala sobie na bylejakość, podporządkowaną unijnymi dyrektywami i interesem korporacji.
Na forum nie ma dnia, by ktoś nie napisał o popularności jego domowego, prawie laickiego wyrobu i nie dotyczy to wcale, a wcale li tylko jego współkrajan.
Tracimy rasy, tracimy chów i hodowlę, tracimy zastępy wykształconych i przygotowanych do pracy w branży rolno-spożywczej ludzi. Tracimy tradycję, tracimy naszą tożsamość. Kapitał i korporacje kierowane wyłącznie chęcią maksymalnego zysku, za przyzwoleniem i niebezinteresownych ludzi władzy, fundują nam to, co już większość z nas musi akceptować by zwyczajnie żyć. I dobrze jest sobie pogadać o zdrowym....., ale co zrobić by było zdrowo, smacznie i przystępnie, a to już trudniejszy temat. Co zrobić by się złemu przeciwstawić?. Na tą chwilę mam tylko jedną odpowiedź. Robić swoje, najlepiej jak umiem.
Wiele zależy od nas w naszym podejściu i dlatego ludzi takich jak Dziadek należy nie tylko czytać ze zrozumieniem, ale wspierać i być merytorycznym w dyskusji. Każdy ma prawo do własnych eksperymentów i wariacji, ale sedno jest tylko to jedno, - jedno i najważniejsze.
Kiełbachy można i siekierą usiekać, co by kichy były pełne, ale czy tylko na taki minimalizm nas ma być stać?.
Klasyfikowanie mięs pozwala nam na wyrób, który nie tylko „łechce” podniebienie, ale i cieszy oko, bo najpierw przecież jemy oczami. To drugie, co jest pierwszym skrupulatnie wykorzystuje komercja wyciągając nam kieszenie, mając gdzieś zasady, smak, jakość, tradycję i oczywiście nasze zdrowie.
Podzielam zdanie, że klasyfikowanie mięs jest jedną z najważniejszych czynności w technologii wyrobu. Robię dla siebie, robię dla rodziny, robię dla znajomych, i to chcę robić najlepiej.

#24 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 26959 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 29 sty 2012 - 08:05

:clap: W pełni sie z Tobą zgadzam.

#25 mithandir

mithandir

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 9 postów
  • Miejscowośćpodlasie

Napisano 29 sty 2012 - 09:23

Vito, masz rację, w pełni się zgadzam. Poza tym, oprócz zachowania tradycji, klasyfikacja pozwala obniżać koszta produkcji.

Przywrócenie norm branżowych wszystkim nam na zdrowie by wyszło, stosowanie natomiast właściwego nazewnictwa na forum, pozwoliło by uniknąć wielu bolesnych niespodzianek i kosztownych pomyłek, zarówno kolegom tak na safari (niekiedy nieznającym się w ogóle na Rzeczy), jak i pozostającym w Ciemnogrodzie, i tu Dziadek ma Absolutną Rację, takie chwasty trzeba tępić, w trosce o Nasze Zdrowie.

Mithandir

#26 Cogito

Cogito

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 56 postów
  • Miejscowośćmałopolska

Napisano 29 sty 2012 - 09:41

vito_miks, czy sądzisz, że powrót do norm i zasad technologicznych, o których piszesz, jest jeszcze realnie możliwy?

#27 vito_miks

vito_miks

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 160 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 29 sty 2012 - 10:05

czy sądzisz, że powrót do norm i zasad technologicznych, o których piszesz, jest jeszcze realnie możliwy?


Pierwsze to uświadomienie, że Polak musi być mądry przed szkodą, a nie po. Drugie, to dobra wola i odpowiedni klimat polityczno - gospodarczy. Trzecie, to oby fachowcy nie powymierali czekając na to pierwsze i drugie.
Jeszcze jest dzisiaj czas, a jak będzie jutro...?

#28 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 29 sty 2012 - 10:56

Vito, a ja myślę, że to nie jest problem klasyfikowania mięsa, ani stosowania norm. To w ogóle nie jest problem producentów!

Problemem jest konsument, który wybiera produkt tańszy, zrobiony wbrew wieloletniej tradycji i bez udziału starych norm produkt, byle tylko wystarczająco dobrze naśladował oryginał. Jeśli konsument widzi taki sam kolor, taką samą fakturę powierzchni, taki sam różowiutki przekrój i w końcu "prawie" taki sam smak, uzyskany przez glutaminian i całą masę sztucznych aromatów to wybierze towar tańszy. A producent mając zbyt, taki produkt zrobi. To jest podstawowe prawo popytu i podaży.

Moim zdaniem pierwotną przyczyną obecnej sytuacji, i to w całym przemyśle spożywczym, jest to, że konsument nie widzi bezpośredniego związku między swoim stanem zdrowia a jakością wyrobów które kupuje i zjada. Ten związek istnieje, ale jest znacznie przesunięty w czasie. O wiele, wiele lat.

Podam przykład. Gdyby jakiś konsument kupił na wesele tort od jakiegoś lokalnego producenta, i nastąpiłoby masowe zatrucie salmonellą 300 gości, bo np. producent nie zachował odpowiedniego reżimu technologicznego, to akcja sanepidu byłaby błyskawiczna. A wszyscy weselni goście na długo zapamiętaliby, że nie wolno kupować nic od tego producenta, nawet jak jest tanie i ładnie wygląda. Firma zapewne by splajtowała, albo przynajmniej zmieniła branżę i przeniosła się w inne miejsce.

W podanym przykładzie można łatwo zaobserwować związek między jakością wyrobu i stanem zdrowia konsumentów. Nikt nie kupi tortu, którego zjedzenie skutkuje natychmiastową wizytą w szpitalu. Nie kupi nawet jak będzie biedny, zapracowany, zabiegany i zmęczony.
Trudniej taki związek znaleźć w przypadku jedzenia margaryny, parówek, marketowych kurczaków, jajek "3" i kiełbasy za 4,99. Ale taki związek istnieje i skutki zdrowotne wychodzą po wielu latach.

To co trzeba zrobić to uświadomić konsumentom istnienie tego związku. Wtedy zadziała prawo popytu i sprzedaży. To oczywiście nie jest recepta na całe zło tego świata, na biedę i bezrobocie.

#29 grizzly

grizzly

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1386 postów
  • MiejscowośćWielkopolska

Napisano 29 sty 2012 - 11:27

konsument nie widzi bezpośredniego związku
między swoim stanem zdrowia
a jakością wyrobów które kupuje i zjada
.


:grin:
Maad nie owijajmy w "bawełnę", kto nie widzi tego,
nie widzi również WIĘKSZOŚCI istniejących zależności. :rolleyes:

Co jest symbolem dla dzisiejszych "wyborców margaryniarzy" :question:

Ano taki właśnie "manifest" zawarty w "krynicy wiedzy":
za 3,99 pln czyli "pismo dla prawdziwych kobiet" - claudia
http://www.kobieta.p...gazyny/claudia/

Gdzie tam wspominają o zdrowych wędlinach,
podstawie Zdrowia i Rozwoju??????? :rolleyes:

Naczytawszy się takiej wiedzy, rodzą się i wychowują
"dzieci po dzieciach" i mamy
rozkwit cywilizacyjny: ....... - "plastikowo-margarynowy". :wink:

Dziękuje i przechodzę na odbiór. :tongue:
.

#30 vito_miks

vito_miks

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 160 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 29 sty 2012 - 11:55

Maad,
myślę że będziemy odbiegali od meritum.

Klasa średnia w społeczeństwie stanowiąca kanwę każdego, - ubożeje z dnia na dzień.
Bogaci żyją w dostatku i ich nie dotyczą problem, - jeść dobrze, żyć zdrowo i dostatnio.
A tymczasem jaką alternatywę ma „szary” konsument ?.
Jak wygląda obecnie przemysł artykułami spożywczymi w Polsce i w czyich jest rękach ?.
Jak wygląda zróżnicowanie infrastruktury w przemyśle przetwórczym ?.
Jak wygląda obecnie produkcja rolna?.
Jak wygląda szkolnictwo zawodowe?...
itd.,itp
Same pytania i coraz mniej na nie konkretnych i miarodajnych odpowiedzi.
W miarę naszych możliwości i umiejętności możemy tylko produkować własne, propagować takie działanie i tym samym ograniczać do maksimum konieczność uzależniania się od masowej produkcji. Na dzień dzisiejszy mamy ułatwienie w postaci wolnego dostępu do surowca. Obawiam się jednak, że może w niedalekiej przyszłości zrodzić się pomysł porozumienia korporacji co w wyniku ich „przedsiębiorczości” doprowadzić może do pozbawienia nas takowego swobodnego dostępu. Wystarczy obecnej korupcji by „zmontować” lobby, uchwalić odpowiednie prawo, powołać kolejną „policję” i po sprawie.
Spadek popytu i podaży częściej niesie ze sobą powiększanie bezrobocia niż poprawę jakości i obniżkę ceny wyrobów, o czym nie można zapominać. Cena nie jest już związana z produkcją, a bardziej z kursem walut. Jak nie z tej strony w łeb, to z drugiej.
Kunszt dobrego wyrobu, to jest w pewnym sensie artyzm. W imię pomnażania zysku doprowadzono do degrangolady, a tym samym zanikania tradycji i kunsztu.

[size=9][ Dodano: Nie 29 Sty, 2012 11:58 ][/size]
marek301, ale my tutaj o klasyfikowaniu mięsa wieprzowego mamy temat.

#31 Bagno

Bagno

    Uzależniony od forum

  • Technolog Wędzarniczej Braci
  • 4108 postów
  • MiejscowośćMazowieckie

Napisano 29 sty 2012 - 12:20

Obecnie obowiązujące dla żywności normy kładą wielki nacisk na jak najmniejszą zawartość drobnoustrojów a "reszta składników nie ma znaczenia" byle mieściła się w odpowiednich wartościach zawartych w odpowiednio unormowanej tabeli.
Prawdopodobnym powodem tych unormowań jest:
1. Cena spokoju społecznego. Podajcie nazwę kraju, w którym ludzie wyszli na ulicę z powodu braku żywności na przestrzeni minionego dwudziestolecia.
2. Zwiększona sprzedaż produktów firm dominujących w produkcji dodatków do żywności.
3. Przyzwyczajenie konsumentów do żywności wysoko przetworzonej o bardzo długich termiach przydatności do spożycia. Czy świadomie kupiliście kiedyś np. jogurt naturalny 1 dzień po terminie?
4. Mam wrażenie, że przyobecnym podziale politycznym Europy nie ma mowy o przywróceniu w polskim przemyśle mięsnym norm z przed kilku lat( przed akcesją).
Chociaż nigdy PN i ZN nie zostało prawnie anulowane.

#32 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 26959 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 29 sty 2012 - 12:22

I tutaj jest rola do odegrania przez nasze strony i forum.

#33 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 29 sty 2012 - 12:34

Sztuk z złamaniami kończyn, osłabionych , podejrzanych o choroby, dobitych w czasie transportu lub rozładunku. Po uboju sztuki są badane Pełnowartościowe kierowane są do rozbioru . Mniej wartościowe na tanią jatkę lub konserwy MW, reszta bakutil lub mączki


Czy obecnie gdzieś jeszcze funkcjonują tanie jatki? Czy może ich funkcję przejęły po cichu zwykłe budy z mięsem na targowiskach i bazarach i producenci tanich wędlin? Co się dzieje z mięsem klasy I C? (chodzi mi o stare maciory, późne kastraty i zapewne też wnętry)

#34 vito_miks

vito_miks

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 160 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 29 sty 2012 - 12:45

Jedną z największych wartości jest dostęp do informacji. Jeżeli jeszcze jest możliwość szybkiego i wiarygodnego ich skonfrontowania, to cóż więcej chcieć.
Tutaj wszystko na miejscu, a praktycznie patrzysz, czytasz i robisz.

#35 Bagno

Bagno

    Uzależniony od forum

  • Technolog Wędzarniczej Braci
  • 4108 postów
  • MiejscowośćMazowieckie

Napisano 29 sty 2012 - 12:46

Maad. Odpowiedzi należy szukać w mormach UE.
Jak mnie pamięć niemyli to, pozostało: mięso zdatne do spożycia, warunkowo zdatne i niezdatne do spożycia.
Główne kryterium zdrowotność. Nie wiem jak jest z mięsem z knurów, chyba zgodnie z prawem nie powinno być przeznaczane do detalu. Proszę o ewentualne poprawki.
Ponadto istnieje wolna amerykanka w postaci GMP.

#36 Papcio

Papcio

    Weteran

  • **VIP Junior**
  • 1974 postów
  • MiejscowośćRudnik sl

Napisano 29 sty 2012 - 13:12

Ludzie ludziom zgotowali ten los!

#37 vito_miks

vito_miks

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 160 postów
  • MiejscowośćWarszawa

Napisano 29 sty 2012 - 13:15

Warto poczytać.
http://biurose.sejm....df_03/i-961.pdf
http://www.agro-info...acefa532d9add4c
http://www.lex.pl/du...z-u-05-187-1577

[size=9][ Dodano: Nie 29 Sty, 2012 13:31 ][/size]
Dodam jeszcze:
http://przemyslspozy...ąt-rzeźnych.pdf

#38 mithandir

mithandir

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 9 postów
  • Miejscowośćpodlasie

Napisano 29 sty 2012 - 15:14

Wystarczy spojrzeć na źródła finansowania organizacji konsumenckich.Jest to ten sam mechanizm, jak przy organizacjach ekologicznych i i opiniowaniu przy inwestycjach. Organizacja ekologiczna zamyka jape jak ją firma dofinansuje, (najlepiej szefa dofinansuje), a wydaje negatywną jak dofinansowania brak.

Mithandir

#39 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 29 sty 2012 - 16:16

Ja dalej czekam na odpowiedź kolegów fachowców - co się dzieje z mięsem klasy I C?
Czy znajdzie się ktoś odważny?

#40 DZIADEK

DZIADEK

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 5870 postów
  • Miejscowośćx

Napisano 29 sty 2012 - 17:14

Znalazłem z tego okresu . Proszę przejrzeć zarządzenie PN-17/78. To jest receptury i instrukcja wędlin na eksport. Później podam kilka danych




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych