Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Pasożyty w mięsie kozła?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
66 odpowiedzi w tym temacie

#41 m.

m.

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 82 postów
  • Miejscowośćja się tu wziąłem?

Napisano 27 wrz 2012 - 11:38

Temat który mnie nurtował od dawna, nie poluje, ale nieraz jadam dziczyznę, którą upolują znajomi. Jak się ma sprawa chorób, które można nabyć od dziczyzny?

Dzik to włośnica, ale to mięso się bada.
Sarny itd. itp. się nie bada, tu rozumiem, że nie można się zarazić żadną chorobą.

Pytam również pod kątem ciężarnej obecnie żony, czy ona bez żadnego zagrożenia może takie mięso jeść, czy np. stanowi tu zagrożenie toksoplazmoza, a może jeszcze jakieś inne choroby?

#42 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 27 wrz 2012 - 13:12

Niestety trochę zagrożeń jest. Jeżeli mięso dzików jest badane metodą wytrawiania to otrzymując wynik badania można o włośnicę być spokojnym. Ta metoda daje 99.9% pewności ( w przyrodzie nie ma 100%). Nie mniej występują jeszcze inne choroby pasożytnicze, które wymagają oceny tuszy. Dotyczy to zarówno tuszy dzików jak i zwierzyny płowej. Natomiast jeżeli twoje obawy dotyczą toksoplazmozy to nie powinniście się nią przejmować. Nie ta grupa zwierząt. Wielu myśliwych z doświadczeniem potrafi ocenić z dużym prawdopodobieństwem wartość zdrowotną tuszy. Przy wątpliwościach zawsze może podjechać do lecznicy zwierząt i lekarz mający uprawnienia zbada tuszę. Dobrze jeżeli dostarczy z tuszą narogi ( płuca, serce, wątrobę) to ułatwi ocenę.

#43 m.

m.

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 82 postów
  • Miejscowośćja się tu wziąłem?

Napisano 27 wrz 2012 - 13:17

Członek rodziny który poluje u mnie oddaje tusze do badania zawsze, ale tylko dzika. Mówią, że sarny się nie bada i stąd moje pytanie, bo chciałbym zasmakować w dziczyźnie, ale mam pewne obawy. Mięso jest badana przez weterynarza, który bada tusze dla dużych zakładów masarskich.

Jak rozumieć twoje zdanie i czego ono dotyczy?

Niestety trochę zagrożeń jest



#44 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 27 wrz 2012 - 14:18

Występują choroby pasożytnicze - wągry tasiemców, które są formami inwazyjnymi. Jest też trochę chorób bakteryjnych. Ale to już musiałbym pisać wykład. Utarło się między myśliwymi, że jedynym zagrożeniem jest włośnica u dzików. Bo ta choroba jest nagłaśniana. Nawiasem mówiąc obowiązek jest badania wszystkich zwierząt. Saren, danieli, jeleni i muflonów również. Do dzisiaj wiele osób, które same hodują zwierzęta uważają, że "swoich" nie muszą badać. Życzę im dużo zdrowia - przyda się. :wink:

#45 m.

m.

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 82 postów
  • Miejscowośćja się tu wziąłem?

Napisano 27 wrz 2012 - 14:24

A mógłbyś mi napisać pod jakim kątem miałbym zbadać taką sarninę czy cokolwiek innego? Oraz czy organoleptyczne badanie wystarczy do sprawdzenia nie dzików, pod kątem pasożytów?

#46 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 27 wrz 2012 - 14:45

Proszę zrozum mnie dobrze. Trudno w kilku słowach przekazać laikowi jak zbadać tuszę. Do tego przygotowani są lekarze weterynarii po specjalnym stażu tzw. rzeźnianym. Ale aby przynajmniej trochę Tobie pomóc to parę słów; Możesz ocenić głównie na podstawie wyglądu tkanki mięśniowej i pokrywających je błon oraz wyglądu tkanki tłuszczowej. Mięśnie mają swoisty u dziczyzny ciemnoczerwony kolor, struktura mięśni jest gładka bez wtrętów i przebarwień. Błony - omięsne - są gładkie, szkliste i bez wtrętów. Tkanka tłuszczowa jasnokremowa, u starych sztuk bardziej żółtawa, jednorodna, spoista. Wszelkie zmiany mogą świadczyć o chorobie - wtedy jedź do weta na ocenę. :cool:

#47 m.

m.

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 82 postów
  • Miejscowośćja się tu wziąłem?

Napisano 27 wrz 2012 - 14:57

Tzn. myśliwi którzy z rodziny polują, oglądają każdą tuszę, to nie jest tak, że nie robią tego, ja tego robił nie będę bo i tak się nie znam. Pytałem raczej pod kątem jakie zagrożenia są, jeżeli coś organoleptycznie się przegapi, nawet przez doświadczonego myśliwego.

Dziękuje za dotychczasowe odpowiedzi :)

#48 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 27 wrz 2012 - 15:28

Wiesz jak człowiek ma pecha to i w drewnianym kościele ........ . Doświadczeni myśliwi podobnie jak w mojej rzeźni doświadczeni rzeźnicy potrafią odróżnić trefną tuszę. Więc jak Masz doświadczonego myśliwego, który wie co robi, to nie musisz się martwić. A jeżeli mogę dołożyć jeszcze dwa zdania to napiszę, że mięso z dziczyzny jest fenomenalne pod każdym względem. Głównie ze względu na to, że jest ZDROWE, zalecane dla ludzi z podwyższonym cholesterolem, zagrożeniami zawałem serca. Zawiera o wiele więcej składników odżywczych niż mięso wieprzowe czy wołowe. Ma dużo mioglobiny. Dla kobiet w ciąży jest wręcz wskazane. Zawiera więcej żelaza. Życzę smacznego i żonie zdrowego donoszenia ciąży :wink:

#49 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 8088 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 27 wrz 2012 - 20:46

mógłbyś mi napisać pod jakim kątem miałbym zbadać taką sarninę

Jak dostarczysz weterynarzowi odpowiednio wycięte próbki mięsa z sarny to również może ją przebadać na obecność włośnicy.
Wytnij takie same fragmenty jak z dziczyzny.
Ktoś już na tym forum pisał, że włośnica nie jest wyłącznie specjalnością dzików i świń domowych.
W mojej miejscowości badanie metodą wytrawiania kosztuje 20zł.

#50 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13659 postów

Napisano 27 wrz 2012 - 20:59

W mojej miejscowości badanie metodą wytrawiania kosztuje 20zł.

Tylko czemu te 20 zł jest jakimś murem ?
Niby nic w porównaniu z zagrożeniem, a ludzie nie badają !

#51 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 8088 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 27 wrz 2012 - 21:13

Z tuszy dzika wycina się kawałeczki wielkości orzecha włoskiego z:
- nóżek przepony
- języka
- mięśni miedzyżebrowych
- policzków
- golonki przedniej
Myślę, że z sarniny należy wyciąć te same fragmeny.
O ile wiem, przepis regulujący badanie dziczyzny nie dotyczy saren ale badanie nie zaszkodzi.
Gdy sztuka nie ma głowy to wycina się siłą rzeczy tylko fragmenty z trzech pozostałych miejsc :grin: .

#52 chudziak

chudziak

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 4983 postów

Napisano 27 wrz 2012 - 21:25

U mnie badanie kosztowało do niedawna 50 zł ale znalazłam nowe miejsce cena -25 zł.

#53 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 8088 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 27 wrz 2012 - 22:06

Przed chwilą rozmawiałam z lek. weterynarii, kol. NESTOREM.
Powiedział, że sarny nie chorują na włośnicę tylko na tasiemca. Wągry są umiejscowione w mięśniach.
Chciałabym jednak aby sam się wypowiedział w tej sprawie o co Go niniejszym proszę :smile: i z góry w imieniu forowiczów dziękuję.

#54 nestor

nestor

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 839 postów
  • MiejscowośćSzczawno Zdrój

Napisano 27 wrz 2012 - 22:47

Kol. E.Anno o chorobach zwierząt leśnych wyczerpująco napisał lek.wet. Andrzej4x4.Mogę dodać tylko dlaczego badanie dzików jest popularniejsze niż przeżuwaczy,bo włośnica jest chorobą nieuleczalną ,może prowadzić do śmierci ,natomiast tasiemczyca choć b.uciążlliwa może być uleczalną.

#55 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 28 wrz 2012 - 06:54

Kol.E.Anno do badania na włośnicę potrzebne jest minimum 100g mięsa. To tak w nawiązaniu do orzecha włoskiego. Leżą przede mną dwa - jeden wielkości jaja kurzego a drugi wielkości jaja przepiórki.
Włośnica jest badana u dzików, świń, koni, nutrii, niedźwiedzi oraz ssaków morskich. :wink: :grin:

#56 EAnna

EAnna

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 8088 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 28 wrz 2012 - 07:27

do badania na włośnicę potrzebne jest minimum 100g mięsa.

http://www.wetgiw.gov.pl/files/3878_Instrukcja-GLW-Nr-GIWlab-5110-65-09.pdf

#57 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 28 wrz 2012 - 07:29

do badania na włośnicę potrzebne jest minimum 100g mięsa.

http://www.wetgiw.gov.pl/files/3878_Instrukcja-GLW-Nr-GIWlab-5110-65-09.pdf

Więc w czym kwestia :question: :question:

#58 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 29 wrz 2012 - 17:41

Nawiasem mówiąc obowiązek jest badania wszystkich zwierząt.. :wink:

To powinno być obowiązkowe. Po moich kilku doświadczeniach wiem, że płowe też należy badać (poddawać oględzinom) zawsze, a nie jak to jest ogólnie przyjęte . Teraz jestem ostrożny. Jak coś wygląda inaczej niż zawsze to lepiej eliminować.
Mi zdarzyło się, że mięso było przebadane i stwierdzono, że można go konsumować, niestety chyba przez nie doświadczonych weterynarzy. Tu bardzo pomógł kolega Nestor. Szacun.
Trzeba być zawsze czujnym podczas rozbioru!

#59 Majek666

Majek666

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 1 postów
  • MiejscowośćOpole

Napisano 25 paź 2018 - 11:32

Witam. Może odkopie kotleta ale nurtuje mnie jeden temat. Kiedyś dostałem tusze dzika od znajomego myśliwego. Kiedy chciałem wykonać badanie tuszy na obecność włośnia lekarz weterynarii w moim mieście w rozmowie tel zaczął mi wymieniać co muszę podać i jakie papiery przynieść żeby mi zbadał próbkę i ogólnie to sprawiał wrażenie łaski, że mi ją zbada.  Zadzwoniłem do znajomego powiedział co mam wyciąć, zawiózł do swojego lekarza i po 2 dniach miałem wyniki badania. Rozumiem, że z dziczyzną jest ten problem, że może pochodzić z kłusownictwa po za tym statystyki występowania chorób w danym regionie itp itd. Ale gdy powiedzmy kupuje legalnie tuszę czy to świni czy dzika  i chciałbym dla swojego spokoju ją zbadać to czy lekarz weterynarii może odmówić mi takiego badania skoro to ja za to płacę?



#60 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13659 postów

Napisano 25 paź 2018 - 11:34

Nie może.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 5

0 użytkowników, 5 gości, 0 anonimowych