Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Wybór nadziewarki.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2987 odpowiedzi w tym temacie

#21 Bagno

Bagno

    Uzależniony od forum

  • Technolog Wędzarniczej Braci
  • 4154 postów
  • MiejscowośćMazowieckie

Napisano 09 maj 2007 - 20:48

a ja mam takie pytanie czy naprawde jest lepiej nadziewarka niz maszynka ?

Zależy jak kto lubi, i w jakich ilościach nadziewa.

#22 fentel

fentel

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1382 postów
  • MiejscowośćRadomsko

Napisano 09 maj 2007 - 21:08

Zależy jak kto lubi, i w jakich ilościach nadziewa

Powiem szczerze, że zakup specjalistycznej nadziewarki trzeba przemyśleć kiedy robimy małe ilości . Przykładową ilość 15kg kiełbaski pięknie się przerabia w maszynce 32 bez sitka ,lub z mocowaniem ślimaka jak zaprezentował Dziadek.
Widzę ,że czasami chcemy w domowych warunkach stwożyć masarnię XXI wieku.
ale po co i komu ? :wink:

#23 SZCZEPAN

SZCZEPAN

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 611 postów
  • MiejscowośćWIELKOPOLSKA

Napisano 09 maj 2007 - 21:27

Nadziewarka od maszynki różni się tym, że: maszynka rozmazuje farsz i nadaje się do wędlin mocno rozdrobnionych i nie polecam do kiełbas grubo rozdrobnionych.
Nadziewarka tłokowa nie zmienia wyglądu farszu, dlatego jest lepsza.

#24 fentel

fentel

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1382 postów
  • MiejscowośćRadomsko

Napisano 09 maj 2007 - 21:48

SZCZEPAN
Swięta racja !
Wspomniałem tylko o wykorzystaniu maszynki 32 do produkcji kiełbasek prostych typu biała, czosnkowa itp. czyli takie jakie robią początkujący zadymiacze.( i ja)
pozdrowionka

#25 DZIADEK

DZIADEK

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 5890 postów
  • Miejscowośćx

Napisano 09 maj 2007 - 22:15

Wszyscy mają rację , nadziewarka bardzo dobra rzecz Ale maszynki 22-32 bardzo dobrze się sprawdzają szczególnie te co mają głębokie ślimaki i dorobiony napęd elektryczny i sam nadziewam bez niczyjej pomocy A z tym miażdżeniem nie jest tak źle zwłaszcza że robimy przeważnie wędliny średnio rozdrobnione i nieduże ilości a i farsz można wymieszać Pozdrawiam

#26 Wujaszek Tom

Wujaszek Tom

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2275 postów
  • MiejscowośćKonstancin

Napisano 10 maj 2007 - 00:25

I za to Cię kocham !!!
W sobotę rano komunia Ostrołęka a potem Karczma Kurpiowska :tongue: " OSTOJA" :tongue: :tongue: :lol: :lol: :lol:

#27 BonAir

BonAir

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2585 postów
  • MiejscowośćKąpino

Napisano 10 maj 2007 - 06:11

a ja mam takie pytanie czy naprawde jest lepiej nadziewarka niz maszynka ?
jak tak czytam to mysle tez kupie ale maszynka zawsze robilem i bylo oki
wiec jak to jest?


Też nie wiedziałem.
Do wczoraj.

Gdy tylko nadziewarka przyszła, to szybciutko zrobiłem białą wg przepisu Maxella.
Zapakowałem farsz, nadziałem jelito na lejek, zawołałem Połowicę i ...
... i ustanowiliśmy nowy, osobisty rekord, jeśli chodzi o czas nadziewania! :-)

2,5kg wsad nadzialiśmy w circa 5 minut, podczas gdy do tej pory, przy użyciu maszynki nr 8, zajmowalo to nam niespełna godzinę!

Póki co zadowolony
BonAir

PS. A do zakupu nadziewarki tłokowej skłoniły nas męczarnie, jakie mieliśmy podczas nadziewania parówek drobiowych dla dzieci, przy użyciu maszynki nr 8.

#28 Anetka

Anetka

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 612 postów
  • MiejscowośćŁódź

Napisano 10 maj 2007 - 08:43

I będziesz zadowolony :grin: tylko dokup sobie jeden ścisk mały stolarski za 2 zł(przynajmniej ja tyle dałm w praktikerze) i wtedy nie będziesz potrzebował pomocy połowicy (no chyba że jest jedyny moment kiedy możecie być razem :grin: )żartuję ale to pomaga, teraz po kilku miesiącach doszłam do wprawy i nie potrzebuję pomocy drugiej osoby ( męża do pomcy wołam do mielenia mięsa bo tego nie lubię :devil: )
Pozdrawiam wszystkich użytkowników "chińskich nadziewarek" :grin:

#29 jurek52

jurek52

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 143 postów
  • MiejscowośćPoznań-Rosnówko

Napisano 10 maj 2007 - 09:00

obserwujac dyskusje na temat nadziewarek ,można dojść do wniosku że na poczatek
można kupić tanią nadziewarkę "made in China"lub używać maszynki do mięsa.
nie da sie pogodzić "tanie i dobre"bo coś takiego nie istnieje.
ja mam nadziewarkę MESLA,nie muszę sie obchodzić z nią b.delikatnie,bo jest dobrze i starannie wykonana.Przerobiłem jedynie mocowanie lejków do napełniania, na większe
lejki z odpowietrznikami /te z rowkami/ i wiem że pewnie jeszcze wnuki będą z niej korzystały.Jeden wydatek ale na wieki wieków ..... :tongue:
pozdrawiam
jurek

#30 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 10 maj 2007 - 09:25

Jurek, gdzie kupiłeś te lepsze lejki? Jaką mają średnicę?

#31 jurek52

jurek52

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 143 postów
  • MiejscowośćPoznań-Rosnówko

Napisano 10 maj 2007 - 09:29

Maad,odpowiem Ci wieczorem,może podeślę zdjęcia jak to zrobiłem,ok?
pozdrawiam
jurek

#32 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 6032 postów

Napisano 10 maj 2007 - 12:31

Jurku - wyobraź sobie że nie każdy ma ot tak wywalić jakieś osiem stówek na Meslę :mellow:
60 zł jakoś idzie wysupłać, szczególnie kiedy ma się do dyspozycji tylko maszynkę "8" i farsz na parówki :shock: i permanentny brak funduszy

Co do mocowania chińskiej nadziewarki tłokowej, to proponuję od razu zrobić jej "dyby" - połączenie podstawy w którą została zaopatrzona, nie wygląda na zbyt mocne.

#33 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 10 maj 2007 - 13:05

Abratek, masz rację, kasy nigdy za wiele, ale .... Meslą za 8 stówek to jeszcze mój syn popracuje, i wnuk może, jeśli się go doczekam, a Twoja chińszczyzna nie przetrwa jednego roku, może dwóch.
Przysłowie "kto tanio kupuje dwa razy kupuje" niestety ciągle jest aktualne.

#34 zetes

zetes

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 111 postów
  • MiejscowośćSkierniewice

Napisano 10 maj 2007 - 15:55

Witam!
Z tym kupowaniem to Maad ma rację. Mnie mój nieżyjący już teść nie raz i nie dwa przekonywał, że "tanio kupisz a drogo zapłacisz". Ale fakt jest faktem, że każdy się niestety z groszem liczy i...sam niestety nieraz zapominam o mądrych naukach.
Pozdrawiam.

#35 zetes

zetes

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 111 postów
  • MiejscowośćSkierniewice

Napisano 10 maj 2007 - 16:31

Maad - wprawdzie pytanie o lejki nie było do mnie, ale mogę podpowiedzieć. Ja takie lejki (plastikowe z rowkami) widziałem u nas w sklepie ze sprzętem AGD i na rynku u gościa który sprzedaje maszynki do mielenia mięsa (wyglądają solidnie, ale nie wiem jakiej firmy) i inny drobny sprzęt masarski między innym chińskie nadziewarki. W razie co służe pomocą, w końcu nie jest daleko.
Pozdrawiam

#36 Przemo

Przemo

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 173 postów
  • MiejscowośćKraina Koni

Napisano 10 maj 2007 - 17:37

Pozwolę sobie włączyć się do dyskusji czy Chińszczyzna za 70-80 zł, czy jak proponuje Maad, raz a dobrze (oczywiście wydanie pieniędzy). :grin:
Mam propozycje pośrednią, a może zrobić samemu lub zlecić zrobienie z nierdzewki. Koszt podejrzewam średni, bo nieco więcej niż Chińczyk, ale za to o wiele mniej niż Mesla.
Myślę, że w przyszłym tygodniu , udam się do kolegi pracującego w nierdzewce, tylko zastanawiam się jaki model wybrać, bo wielkość to już raczej wiem (chałupnicza, nie masowa) :grin:

#37 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 6032 postów

Napisano 10 maj 2007 - 20:53

Meslą za 8 stówek to jeszcze mój syn popracuje, i wnuk może, jeśli się go doczekam, a Twoja chińszczyzna nie przetrwa jednego roku, może dwóch.
Przysłowie "kto tanio kupuje dwa razy kupuje" niestety ciągle jest aktualne.

jeśli ktoś obchodzi się jak z przysłowiowym workiem kartofli - to nie przetrwa i miesiąca ,
natomiast przez czas dopóki się nie rozwali można sobie uskładać na coś lepszego :tongue:

Zrobienie we własnym zakresie to dobry pomysł ale też nie każdy ma "znajomych" , a zakłady zdzierają ile wlezie.
Panowie i Panie, proszę nie twórzcie takich opinii że jak ktoś kupuje tanie urządzenie to przygłup i chytrus , sam działam tymczasowo na tej "chińszczyźnie", ale gromadzę materiały na coś solidnego (tylko czasu brak) - wiem natomiast że nie wywalę kasy na Meslę a do maszynki nie wrócę :rolleyes:

#38 jurek52

jurek52

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 143 postów
  • MiejscowośćPoznań-Rosnówko

Napisano 10 maj 2007 - 21:27

do Abratka

Nie było moim zamiarem nazwać ludzi kupujących tzw.chińszczyznę przygłupami i chytrusami,to Ty sam użyłeś tego określenia w stosunku do tych osób które kupiły taki sprzęt / i pewnie nie zawsze z powodu oszczędnosci,ale czasem z braku rozeznania/.
Natomiast ja wiem że jak kupie coś solidnego to jeszcze wnuki na tym popracują.
...ale ja jestem z poznańskiego :grin: :grin: :grin:
Maad bez urazy :grin:
pozdrawiam
jurek

#39 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 10 maj 2007 - 21:27

to przygłup i chytrus

abratek, luzik, nie obrażaj się :)
nikt tu nikogo nie osądza, co najwyżej zimno kalkuluje

#40 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 6032 postów

Napisano 10 maj 2007 - 21:47

abratek, luzik, nie obrażaj się :)

he! nie mam takiego zamiaru :lol: użyłem tak mocnych określeń bo z aktualnej dyskusji można mieć takie odczucie,
Oczywiste jest że sprzęt dobrej jakości będzie pracował długo i bezawaryjnie, niestety między tanią chińszczyzną a "czymś lepszym" jest duża przepaść ( uważam że cena Mesli jest nazbyt wygórowana, ale tak już jest ze specjalistycznym osprzętem),




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych