Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Parzenie szynek uprzednio zamrożonych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12682 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 20 cze 2007 - 23:22

Witam

Zakładając ten temat nie miałem na myśli nikogo przekonywać że parzona szynka uprzednio zamrożona jest lepsza od świeżej bo tutaj sprawa jest oczywista ,ale taka sytuacja może zaistnieć .Ja właśnie to robiłem w sobotę czyli parzyłem szynkę uwędzoną na początku marca i zamrożoną . Było to celowe bo miałem większą ilość i nie dało się wszystkiego zjeść a teraz jak znalazł . Szyneczkę wyjętą z zamrażarki rozmrażałem przez siedem godzin w chłodnej piwnicy następnie przez dwa dni na dolnej półce w lodówce . Szynka ważyła 2,2 kilograma i przed parzeniem odmierzyłem odpowiednią ilość wody wkładając szynkę do garnka, gdy woda odpowiednio ją przykryła szyneczkę wyjąłem z garnka i przystąpiłem do zagotowania wody . Po zagotowaniu wody szynkę włożyłem do garnka i gotowałem przez około 10 minut . Po tym okresie obniżyłem temperaturę do 85stopni i tak przez dwie godziny. Po sparzeniu szyneczka się chłodziła przez noc w piwnicy .W niedzielę rano podczas degustacji okazało się że szyneczka smakiem, soczystością i kolorkiem nie odbiega od świeżo uwędzonej i parzonej . Z wody po parzeniu powstał smaczny barszczyk. Resztę gorącej wody wlałem do dwóch słoików zakręcanych i po wystudzeniu trafiły do lodówki gdzie czekają na okazję do zrobienia barszczu . Po szyneczce nie ma śladu została tylko na fotkach .

Serdecznie pozdrawiam
Dołączona grafika Dołączona grafika Dołączona grafika

#2 Marek z Bielska

Marek z Bielska

    Weteran

  • **VIP**
  • 2211 postów
  • MiejscowośćBielsko-Biala

Napisano 21 cze 2007 - 10:31

jak najbardziej sie z Toba Andrzeju zgadzam,tez bym parzyl przed
konsumpcja.
slonecznie pozdrawiam
Marek

#3 Smoczny Smok

Smoczny Smok

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 138 postów
  • Miejscowośćs Polska

Napisano 22 cze 2007 - 04:42

Wiele osob tak robi, co widac w ich postach, wiec nie ma problemu, Andrzeju. ;)

--
Smoczny Smok :D

#4 grazia

grazia

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 112 postów
  • MiejscowośćTrzcianka

Napisano 22 cze 2007 - 08:02

Kilka razy tak robiłam i smakowało.

#5 Tomuś

Tomuś

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1200 postów
  • MiejscowośćRadomsko

Napisano 20 paź 2007 - 10:44

A czy nie dało by się upiec zamist parzyć ?

Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#6 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12682 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 20 paź 2007 - 15:17

Witam


Tomuś . Uwielbiam parzone , są bardziej soczyste .Nie wspomnę o wędzonej surowej .

Pozdrawiam




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych