Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Wyroby by Miro


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
122 odpowiedzi w tym temacie

#121 Ona1981

Ona1981

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 54 postów
  • MiejscowośćGdańsk

Napisano 20 sie 2015 - 10:43

Szybka pasta z mortadeli

 
attachicon.gifpasta_z_mortadeli01.jpg
 
 
attachicon.gifpasta_z_mortadeli02.jpg


Zaciekawił mnie ten przepis :) Wczoraj zamiast tradycyjnego obiadu zjedliśmy kanapki z tą pastą :) Suuuuper!

Boczek wędzony też przygotowywałam wg Twojego przepisu http://wyrobydomowe....rwsze-wedzenie/ Super smak :)

#122 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13849 postów

Napisano 20 sie 2015 - 11:14

Bardzo mnie to cieszy.  :thumbsup:



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#123 davido31

davido31

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 923 postów

Napisano 20 sie 2015 - 11:17

Wnioski przydadzą się innym. Te parę minut w żółtym dymie starczyło na zaliczenie kwasu/goryczy na wędzonkach, choć wilgoci nie było żadnej ! Jak dobrze rozumiem swój błąd, rozpaliłem spalone resztki drewna w DG i to spowodowało że kolor dymu był ciężko żółty. Tak więc pilnujcie koloru dymu ! Wszelkie oznaki żółtego,ciężkiego dymu spowodują gorycz wędzonek. To kolejna lekcja z wędzenia i jak widać warto uczyć się na błędach i wyciągać wnioski. Ps. Wędzonki uratowałem mocząc je w letniej wodzie przez całą noc. Zapach goryczy znikł, mięsko trochę się odsoliło, ale jest jak najbardziej zjadliwe.

 

I właśnie takie doświadczenia pomagają innym uniknąć tego typu problemów. Dzięki. ;)






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych