Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Wędzonka w słoiku - Miro.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#1 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13950 postów

Napisano 25 gru 2013 - 16:54

Przedstawię przepis na produkt, który powstał przez przypadek, z zasłyszanej opowieści o dawnych, młodzieńczych latach.
Przypadek, przypadkiem, ale to co otrzymałem przerosło moje oczekiwania.

Jak dla mnie jest to obecnie mój faworyt w wyrobach wędliniarskich !

A było to tak.....
Będąc na zabiegach rehabilitacyjnych, które miały polepszyć stan mojego lekko już zdewastowanego kręgosłupa, wdałem się w rozmowę jak wiadomo na mój ulubiony temat, czyli ...... własne wędliny. :) Bardzo miły Pan rehabilitant podjął rozmowę i wspomniał, jak to będąc dzieckiem jadł mięso wyciągnięte ze słoika ..... ??? Opis był trochę chaotyczny, ale od czego ma się wyobraźnię .... Według relacji było to mięso wędzone, lekko tłuste i z niewielką ilością jasno-brązowego sosu, płynu, czegoś w słoiku. Mięso wyciągano ze słoika i krojono na chleb ...... miało być boskie w smaku.
Poszedłem za ciosem i wracając do domu kombinowałem jak to ugryźć. I olśniło mnie .... użyję wędzonego karczku, czyli baleronu, dodam trochę wody i zobaczę co będzie po pierwszej pasteryzacji.
Kupiłem karczek, zapeklowałem na mokro i uwędziłem .... baleron już mam.... he, he !


baleron-pasteryzowany01.jpg

 

 

Teraz baleron trzeba było załadować do słoika. Niby prosta sprawa, ale chciałem aby był w całości, nie krojony. I tu problem. Albo słoik za mały, albo baleron za duży. Nie wiele myśląc ciachłem trochę baleron z wierzchu i sukces ! Cały w słoiku ..... Miał być w gotowym produkcie soczek lub coś w tym rodzaju, więc dolałem wody, ale tylko do połowy słoika. Wyobraźnia podpowiedziała mi, że soku nic nie zwiąże, dlatego dosypałem 1 płaską łyżeczkę żelatyny.


baleron-pasteryzowany02.jpg

 

 

Słoik trzeba było poddać procesowi tyndalizacji, czyli trzykrotnej pasteryzacji w wodzie.
Pasteryzowałem przez trzy dni: - pierwszy dzień od momentu zagotowania wody pasteryzowałem 60 minut - drugi dzień 40 minut - trzeci dzień 30 minut
Po pierwszej pasteryzacji wyglądało to tak:
baleron-pasteryzowany03.jpg


Po trzeciej pasteryzacji otrzymałem produkt prawie gotowy, który wylądował w lodówce i po wyjęciu wyglądał tak:


baleron-pasteryzowany04.jpg


Przyszedł czas próby, degustacji i oceny. Mięso pachnie pięknie ..... jest dobrze pomyślałem, teraz pora na jego smak. Prawie bez problemu całe wyszło ze słoika.
Pokroiłem i skosztowałem ....... czegoś tak wspaniałego jeszcze nie jadłem !!!!
Oto fotka gotowego wyrobu.
baleron-pasteryzowany05.jpg


Mięsko poszło na stół, do skosztowania przez rodzinkę ....... i to był mój błąd ! :)
Wierzcie mi cały zniknął w parę minut !
To dla mnie najlepszy wyznacznik jakości .... znikający, czyli pyszny.
Wszystkim bardzo polecam ! Rewelacja w smaku !
Jest to też bardzo dobra metoda na przechowanie wędzonek z którymi nie wiadomo co zrobić, jak za dużo ich zostaje. Teraz też mam metodę ... do słoika, trzykrotnie zapasteryzować i będzie super jedzonko na później.
Pozdrówka i życzę smacznego. Miro.
Ps. Serdeczne dziękuję Panu Mirkowi za przepis.

#2 Jan30

Jan30

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 181 postów
  • MiejscowośćTychy

Napisano 25 gru 2013 - 17:02

Jadłem coś podobnego na Słowacji tylko zamiast wody był smalec.



#3 b.b tulipan

b.b tulipan

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 685 postów
  • Miejscowośćdolnośląskie.

Napisano 25 gru 2013 - 18:24

Jadłem coś podobnego na Słowacji tylko zamiast wody był smalec.

 

 

No ja pamiętam jak rodzice wekowali kiełbasę wędzoną, zalewając ją smalcem z własnego wyrobu.



#4 jumbo

jumbo

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 3274 postów
  • MiejscowośćRybnik

Napisano 25 gru 2013 - 18:31

 

Jadłem coś podobnego na Słowacji tylko zamiast wody był smalec.

 

 

No ja pamiętam jak rodzice wekowali kiełbasę wędzoną, zalewając ją smalcem z własnego wyrobu.

 

Potwierdzam - jako szczeniak pamiętam jak Babcia po świniobiciu część wędzonek i kiełbas właśnie tak konserwowała - i hyc do piwnicy.



#5 świadziu

świadziu

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 939 postów
  • MiejscowośćKraków

Napisano 25 gru 2013 - 18:43

Mireczku,

Twój przepis na konserwę mięsną, jest na 1 miejscu w moich pysznościach słoikowych na wyjazdy weekendowe.

Teraz czas na "testy" z wędzonkami do słoików :)



#6 andrzej k

andrzej k

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 12568 postów
  • MiejscowośćPobiedziska

Napisano 25 gru 2013 - 18:47

No ja pamiętam jak rodzice wekowali kiełbasę wędzoną, zalewając ją smalcem z własnego wyrobu.

 

 

 Zupełnie zrozumiała rzecz  bo zamiast lodówek i chłodni były lody na jeziorach i rzekach . :D 



#7 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13950 postów

Napisano 25 gru 2013 - 19:43

Teraz czas na "testy" z wędzonkami do słoików

Wierz mi nie ma czego testować.

Efekt przerósł zamierzenia i żałuje zrobienia tylko 1 słoiczka.



#8 DZIADEK

DZIADEK

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 5870 postów
  • Miejscowośćx

Napisano 25 gru 2013 - 19:57

Dokładna receptura jest w przepisach nr 19 szyfr- 607

Czym różni się od Branżowych - Tylko że zrobiono w słojach i pasteryzowano- wspaniała przeróbka z branżowca .


Użytkownik miro edytował ten post 26 gru 2013 - 13:47


#9 login

login

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 139 postów
  • Miejscowośćkuj-pom

Napisano 25 gru 2013 - 22:37

Oj jak fajnie, że  napisałeś dziś ten temat, mam w lodówce uwędzony karczek. Jutro zabieram się do roboty. Co ja pieszę, jutro zabieram się za moje hobby :) Dziękuję Miro.



#10 Basia285

Basia285

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 355 postów
  • MiejscowośćPolice

Napisano 25 gru 2013 - 23:07

Smacznie to wyglada. Ja tak robiłam też schab, jak mieso było na kartki, tylko schab był pieczony a wody dawało sie 4 łyżki tyle co na dno słoika.

Też było super. Robiła się galaretka. Gotowało sie 1 godz 10 min. :thumbsup:

Pozdrawiam.



#11 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13950 postów

Napisano 26 gru 2013 - 11:26

Załączony plik  karczek01.jpg   192,49 KB   25 Ilość pobrań

 

Załączony plik  karczek02.jpg   210,69 KB   14 Ilość pobrań


Użytkownik miro edytował ten post 26 gru 2013 - 13:47


#12 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13950 postów

Napisano 26 gru 2013 - 11:47

Część postów usunąłem .... 

 

Ale jeszcze raz napiszę.

 

Dziadku przepraszam. 

Chodziło mi o to że branżowe przepisy nie mają duszy .... 

Wiem, że mało piszesz, bo jesteś wkurzony na dawną sprawę, ale jeśli mogę o coś prosić, to ..... pisz tak trochę więcej od siebie, tak jak pisałeś kiedyś.

 

Jeszcze raz przepraszam za gówniarstwo..... SORRY !!!


Użytkownik miro edytował ten post 26 gru 2013 - 13:49


#13 DZIADEK

DZIADEK

    Uzależniony od forum

  • ***SUPER VIP***
  • 5870 postów
  • Miejscowośćx

Napisano 26 gru 2013 - 23:09

Chodziło mi o to że branżowe przepisy nie mają duszy .... Wiem, że mało piszesz, bo jesteś wkurzony na dawną sprawę,

Branżowe mają duszę gdy znajdziesz ich pochodzenie. Wkurzenie pozostało, bo w życiu nie myślałem ze za wyrażenie swojej opinii na tym forum, można było dostać po głowie i za czyjąś zniewagę ku radości innych dostać odświętne ubranko. Pozostało dla  tej  strony to co w stopce.

,



#14 vtec

vtec

    Weteran

  • Administratorzy
  • 2440 postów
  • MiejscowośćOrzesze

Napisano 27 gru 2013 - 07:51

Dziadku, a może by tak pozostając w duchu świątecznym:
 

6. Urazy chętnie darować.

 

Tym bardziej, że przeproszony na forum zostałeś publicznie.



#15 przemo73

przemo73

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • 166 postów

Napisano 27 gru 2013 - 14:04

Witam Miro.

 

Czy karczek wędziłeś w zimnym dymie, i ile czasu?

 

Pozdrawiam



#16 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13950 postów

Napisano 27 gru 2013 - 14:39

Wędziłem normalnie w ciepłym dymie jakieś 3-4h i nie parzyłem !



#17 kombiii

kombiii

    Pasjonat

  • Zbanowani
  • 622 postów
  • MiejscowośćBielsko-Biała

Napisano 30 maj 2014 - 13:02

Jak wspomniałem w swym temacie, jutro będę wędził karczek i przygotowywał go, podług przepisu miro.

Przyszła mi do głowy myśl  :facepalm:  :)

Karczku mam 2 kg z hakiem, więc spokojnie na 3, lub 4 słoiki styknie.

Zrobię jeden eksperymentalny z przyprawami, które lubię, tj. czosnkiem, listkiem laurowym i zielem angielskim. Co myślisz, miro, nie spapram produktu?



#18 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13950 postów

Napisano 30 maj 2014 - 13:18

Możesz zrobić próbę, tylko nie dodawaj więcej soli pod żadną postacią !



#19 kombiii

kombiii

    Pasjonat

  • Zbanowani
  • 622 postów
  • MiejscowośćBielsko-Biała

Napisano 30 maj 2014 - 14:27

Nie, soli nie dodam w ogóle, przecie peklowałem. Zapodam później fotki, tylko nie wiem jak jutro z pogodą, mam sprzeczne prognozy.

Wg. meteo, ma lać a wg. "twojej pogody" ma być pięknie do 14:00.

Nie lubię, jak mi kapie na głowę podczas wędzenia  :hmm:



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#20 roger

roger

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 7204 postów
  • MiejscowośćW-wa & Lubuskie

Napisano 30 maj 2014 - 14:36

Nie lubię, jak mi kapie na głowę podczas wędzenia 

 

Weź parasol ... albo stań na rękach w pierwszym przypadku jesteś chroniony ale masz jedną rękę zajętą w drugim kapie Ci na nogi ale możesz gryźć .. ;) 






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych