Wędliny Domowe
Drukuj

Czytając forum zaczyna przewijać się temat nadziewarek. Przedstawiam swoje rozwiązanie nadziewarki do zastosowania w czterech wersjach
1. Szynkowar - oryginalna prasa do szynek o poj. 5kg


2. Wyciskarka do owoców szczególnie do wiśni gdzie nie trzeba pestkować, wystarczy wrzucić na sokownik trochę podgrzać i wrzucić do prasy co jakiś czas podkręcić i zostaną same sprasowane pestki:



3. Nadziewarka ręczna - którą prezentuje mój wnuczek:


Po dorobieniu odpowiednich elementów do praski




Dodam, że dno jest z plastyku dopuszczonego do kontaktu ze środkami spożywczymi, a lejek nakręca się na element że śrubunku do łączenia rur. Na razie jest to element śrubunku o małym przekroju ale dokupię o większym przekroju z zaworem kulkowym żeby farsz nie leciał z lejka .
Doskonałym uszczelniaczem jest świeża skórka wieprzowa odpowiednio docięta do kształtu praski wkładana pod tłok na farsz.


Elementy powodujące przesuwanie się tłoka .



Do umocowania zrobiłem specjalną ramkę która jest mocowana do podstawy maszynki do mięsa by nie robić dodatkowych podstaw a mieć wszystko razem




Mocowanie ze pomocą nakrętki motylkowej do ramki.
Załadowanie masy mięsnej odbywa się w ten sposób ze odkręcam tą śrubę motylkową i wyjmuję z ramki dodatkowo odkręcam lejek i stawiam pionowo, wszystko jest tak spasowane że trwa to sekundy


i na ostatnim zdjęciu


nadziewarka tak jest przechowywana

Elektryczny napęd do mojej nadziewarki

Odkręcamy ten czarny element wkładamy pasek klinowy i skręcamy jednocześnie odkręcamy dwie śruby mocujące do płaskownika tą wielką mosiężna śrubę z nacięciem na pasek ona teraz będzie obracając się powodowała ruch tłoka na dół



Z napędu z przekładni na maszynkę zdejmujemy łącznik i nakładamy koło napędowe


Po naładowaniu masy mięsnej i włożeniu w ramkę pasek jest cały czas teraz z nadziewarką nakładamy jego na małe kółko włączamy silnik i beż problemu nadziewamy tym razem parówki w jelita baranie





Wszystko to zostało dorobione samodzielnie do tej praski tak żeby jej nie przerabiać. Wszystko jest składane - wspaniała rzecz przy myciu.
Wady - mam gwint o dość dużym skoku są duże opory i przy ścisłym farszu pasek się ślizga i grzeje się ale przy parówkach, serdelkach, kaszance idzie jak burza. W tej fazie to prototyp ale już zdał egzamin.
Przerobię napęd z paska klinowego na zębatki od roweru i kawałek łańcuszka łatwo spinanego. Najważniejsza sprawa przerobię silnik od pralki Frani żeby miał obroty w dwie strony, odejdzie marudna robota odkręcania tłoka do góry. Elektryk mi powiedział że takiego silnika nie da się przerobić ale ja znalazłem na to sposób że chodzi w dwie strony.

Dziadek

Dodaj komentarz

Uwaga!
Administracja nie posiada żadnych dodatkowy zdjęć/planów/projektów dotyczących
prezentowanych na stronie wędzarni!

Kod antyspamowy
Odśwież