Dziękuję za opinie. To naprawdę moje pierwsze wędzenie. Kije i wędzarnia zostały po dziadku mojej żony, więc trzeba było spróbować. Peklowałem 3 tygodnie używając saletry i soli (nie kupnej mieszanki), cukru, liścia laurowego i pieprzu. Do wędzenia miałem brzozę i olchę. To są ozory wołowe, tak samo peklowane jak szynka. Dokładnie z chrzanem są wyśmienite. Mniam mniam. Dla tych co będą wędzić ozory to woda z peklowania będzie miała kwaskowaty smak. Po uwędzeniu trzeba parzyć ze 3-4 godz. a później gorące obrać ze skóry bo jak będą zimne to skóra nie zejdzie. Boczki takie dobre że nawet nie parzyłem tylko z chrzanem jadłem.