Dzięki za odpowiedzi Przy wylocie dymu z kanału do komory mam skuteczny deflektor z ażurowej blachy. Rozkład temperatury równomierny, pomiar dwoma termometrami bagnetowymi umieszczonymi na wysokości dolnej krawędzi zwisających wędzonek. Komora dymna nieszczelna - taką miałem blachę. Wyroby osuszane farelką w domu przez 30 min., a następnie w wygrzanej wędzarni w temp. 40-50 stopni do momentu zniknięcia wilgoci z powierzchni - ok. 50 minut (oprócz kiełbasy). Wędzenie 1,5 godz. temp. 35-40 st., a następnie do końca w temp. 45-55 st. Przy poprzednim wędzeniu paliłem pod komorą, ale miałem zbyt duże kłopoty z utrzymaniem właściwej temp., więc próbuję z kanałem.