Skocz do zawartości

yanik

Użytkownicy
  • Postów

    10
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Miejscowość
    Marki

Osiągnięcia yanik

Rekrut

Rekrut (2/14)

  • Pierwszy post
  • Współpracownik Unikat
  • Pierwszy tydzień za Tobą
  • Pierwszy miesiąc za Tobą
  • Pierwszy rok za Tobą

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. dziekuje za rzeczowe uzasadnienie:) wogóle bardzo mnie cieszy że jest tu tylu uzytkowników z tak dużą wiedza a co wazniejsze chcących się ta wiedza dzielić
  2. powinienem na to wpaść że poledwica potrzebuje wiecej czasu, skoro od samego leżenia 2 tygodnie w lodówce zrobiła sie smaczniejsza. tym razem jedną powiesze w okapie kuchennym a drugą w chłodnym garazu (nie mam piwnicy) i zobaczymy która bedzie lepsza. mówisz żeby jeszcze dowędzić po suszeniu... bede próbował! chyba sie przekonuję że to bedzie najlepszerozwiązanie - bo niezaleznie od tego jakie bede robił kombinacje z wedzeniem to wczesniej czy później pójde w kierunku najbardziej komfortowego rozwiązania. Dzieki za sugestie!
  3. 1.piter-2 2.karolszymczak 3.Krystaler 4.przemek1978 5.bogdan b 6.wchęciński 7.majus 8. Wiesia 9. jackfantom 10. Marko 11. WaRo58 12. waldero 13.jędrek12 14.zora 15.cpn 16.mobilek 17.marcus 18.agga 19.gasmil 20.nestor 21.WIEK 22. Ziutek 23 Olek.P 24. boggi 25. zuberek 26. Wnuczek 27 dark 28 dziuniek 29 tur100 30 Gregtom 31 Paula 32 kabanos 33 Zico 34 Ted50 35 Straszny 36.Małgoś 37. EAnna 38. zbig3133 39.PePe 40.sd 41. chudziak 42.alehar 43.yogi 44. and6 45.adamP 46. wojciechz 47. Sławek 48. rimol 49. Piasek 50. qbson3 51. wiesław gil 52. iretaci 53. krzys59 54. paolodoro 55. Halusia 56. Darino 57.stolarzM 58. Dadys 59. Wiesiorek 60. rj1307 61. Kempes 62. Aron2 63. lestan 64. barman_pl 65. mario 66. honzaty 67. Sivon 68. Reju 69. BlackOnion 70. Kamilfree 71. cesiek 72. Radek 73. Podlasiak 74. anerka 75. ronin 76. A-Lee 77. Markus 78. moldy 79. beiot 80. Lesław Kępiński. Jeśli tak to ja się 'piszę" 1x 81. jakub2001 82. Papcio 83. qzym 84. Franko 85. JUREK46X1 86. Plissken 87. wiesiekm 88. Henrykos62 89. gruha0 90. Wojciech Sz 91. Batiar 92. Krzysiek-krze 93. andrzej k 94. Szostkowski 95. zbyszeks2555 96. djaras 97. maly2304 98. Misza 99. yanik
  4. dosuszyć w sensie: wydaje mi sie że przy wędzeniu zimnym wedzonka jest bardziej mokra - przeciez temperatura wedzenia 40-50 stopni musi powodować wieksze parowanie wilgoci - wiec "dosuszanie" w piekarniku 40-50 stopni żeby doprowadzić do podobnej wilgotności wedzonke, jak w przypadku wedzenia ciepłego. Dlaczego uważasz że to nie zda egzaminu - przeciez wedzenie zimne nadaje tylko aromatu - moje miesa po wedzeniu zimnym wyglądają jak surowe - nawet nie są okopcone - wiec wsadzenie ich na kilka godzin do piekarnika 40 stopni powinno je troche dosuszyć - przydałoby się to np poledwiczce wołowej która po zimnym wedzeniu jest zbyt mokra - delikatnie kleista i byłaby jeszcze lepsza gdyby straciłe troche tej wilogci....(poledwiczki wolę nieparzone) teorie znam ale obecnie mam ograniczone możliwości wedzenia na gorąco i mam 2 alternatywy: 1. kupić małego borniaka z mozliwością wedzenia na ciepło (bo jesli już mam wydawac kase to na coś co bedzie wygodne w użyciu i miało pełną funkcjonalność wedzarni) 2. nie inwestować w nic (ewentualnie generator dymu dla wiekszego kofmortu) - dalej wedzić w grillu z popielnikiem - a "osuszać" wedzonki w piekarniku jako substytut wędzenia na ciepło. mimo wszystko chyba spróbuję tego dosuszania w piekarniku z jedną poledwiczką i zobaczymy.
  5. dzieki, faktycznie Borniak ponoć potrzebuje wiekszej grzałki przy wedzeniu zimą.... A jakby spróbowac zamiast wędzenia ciepłego/gorącego wędzić na zimno a później dosuszyć wedzonki w piekarniku ustawionym na 40 stopni? Myślicie że efekt byłby taki sam jak przy wedzeniu na ciepło? ktoś próbował?
  6. jakby nie było podzielilem sie info nt swojej metody i mam nadzieje że komuś się przyda:)
  7. dzieki. Czytałem ten wątek ale Twojego postu jeszcze nie było:) Z tych informacji wynika że typ wędzenia zalezy od trwałości wedzonki, dobrze rozumiem? Z wątku, który mi podesłałeś: No chyba że sa róznice smakowe w szynce wedzonej na zimno i parzonej i w szynce wedzonej na ciepło i parzonej? może ktoś ma doświadczenie? Niebardzo mam możliwość sprawdzić samemu bo trudno byłoby mi osiągnąc stałą temperature 50C w moim grillu Jesli sam bym budował to do wedzenia gorącego musiałbym sie bawić w jakies grzałki termostaty itepe a borniak ma to juz w zestawie. Tyle że moze nie ma sensu kupowac za prawie 1500 borniaka skoro uznam że nei potrzebuje wedzić na gorąco... Piszesz że to kwestia konstrukcji - czy wiec jesli w borniaku generator jest zaraz przy komorze do wedzenia - to jest to wedzenie na ciepło? Czy wedzenie na zimno w borniaku mozna osiągnąć tylko z przystawką do zimnego wędzenia? Bo tak na mój rozum to temperatura wytworzona przez sam generator dymu chyba nie bedzie na tyle wysoka żeby uznac to za wedzenie na ciepło...
  8. Nie do końca - U mnie wędzenie jest w popielniku trocinami (pod grillem) a Siara wędzi na dolnym ruszcie drewienkiem, dzieki czemu podejrzewam że osiągam znacznie niższe temperatury wedzenia.
  9. Wędzę na zimno w grillu z popielnikiem - patent opisany ze względu na komfort wędzenia (w moim patencie trzeba co godzinke dosypywac trocin) zastanawiam sie nad kupnem gotowej wedzarni np borniaka,w której można utrzymywać stałą temperature wędzenia np 50 stopni. I teraz pytanie: które wędzenie uważa się za lepsze? na zimno czy na ciepło? jakie róznice w wedzonkach osiąga się pomiedzy dwoma technikami? czy nie jest tak, że wedzenie na zimno i późniejsze parzenie przynosi lepsze efekty niz ciepłe wędzenie i parzenie? Pytam bo rozważam czy jest sens kupowac gotową wedzarke borniaka, która utrzymuje temperaturę, czy moze lepiej kupic sam generator dymu i zbudowac samemu wedzarke i wedzić na zimno. Prosiłbym o wypowiedzi tych co mają praktyczne doświadczenia z obydwoma technikami wędzenia
  10. Witam, to mój pierwszy post. Chciałem podzielić się moim sposobem na wędzenie. Mam na koncie kilka wedzeń - kilka razy kombinowałem z wędzarnią z płyt betonowych z doprowadzeniem dymu z paleniska przewodem dymowym (wedzenie drewnem) ale miałem kłopoty z utrzymaniem temperatury w ryzach - bardzo pracochlonne wędzenie żeby nie przesuszyc miesa owijałem w slonine - trzeba bylo ciągle pilnowac żeby nie bylo za gorąco i żeby nie zgasło pół roku temu wpadłem na prosty i genialny sposób na wędzenie z wykorzystaniem grilla z popielnikiem. zacząłem od nawiercenia kilkunastu dziur w denku popielnika - popielnik w połowie wypełniam weglem drzewnym i podpalam lampa lutowniczą. Jak się węgiel dobrze rozpali daję mu jeszcze 5 min na rozpalenie się i wrzucam na rozgrzany węgiel trociny (dębowe lub olchowe) kupione na allegro - 2 garście. W zalezności od warunków wietrznych ustawiam odpowiednio szyber w popielniku - jak jest wiatr to szyber zamknięty - jak wiatru brak szyber całkowicie otwarty. Wsad węgla w popielniku, w zalezności od wiatru wystarcza na 1,5-2 godziny - 2 spore garście trocin - na ok godzinę - - w najgorszym wypadku na 6 godzinne wędzenie trzeba z 7 razy dorzucić trocin i 4 razy uzupełnić węgiel, ew. rozpalic ponownie jak zgasło. Nie ma ryzyka zbyt dużej temperatury - to raczej wedzenie na zimno, bo nawet po 8 godzinach nie ma śladów ścięcia białka na mięsie. Pod koniec wędzenia na 30 min dorzucam wiecej węgla i odrobine trocin, żeby wedzonki złapały kolorek. Przy takim wedzeniu dym jest bardzo czysty - woda po parzeniu boczku niewiele zmienia kolor. Ograniczeniem jest wwielkośc rusztu - wchodzi ok 3 kg miesa ale można kupic tego typu grille z popielnikiem z wiekszym rusztem. a tak mniej wiecej wyglada sprawca całego zamieszania: grill:http://img853.imageshack.us/img853/6956/grills.jpg Uploaded with ImageShack.us
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.