Witam! Jako zupełna nówka na tym forum przynoszę wkupne, w postaci serka wyprodukowanego zgodnie z podawanymi przez Was informacjami. Wyszedł przepyszny! Został niestety pożarty w jeden dzień i nie miał szans na choć krótkie dojrzewanie. Marzy mi się taki śliczny, o złocistej skórce... No, ale do tego też dojdziemy
A oto mój ser. Kształt może niezbyt ortodoksyjny, ale liczy się smak
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/gc/ag/rzho/SBKElMt5Af94BRvaYB.jpg
Jest z kminkiem i ma trochę małe dziurki, ale to przez mój nadmiar entuzjazmu przy odsączaniu.
A teraz mam pytanie. Zrobiłam już 3 takie serki, każdy był bardzo udany, więc chyba trochę straciłam czujność, bo gdy chciałam zrobić następny - po dodaniu podpuszczki do mleka nie utworzył się skrzep, tylko coś podobnego do gęstej, glutowatej śmietany i niestety musiałam wszystko wylać. Użyłam mleka homogenizowanego - być może tu jest błąd, ale poprzedni ser z tego samego mleka pięknie wyszedł. Poprzednio dodawałam zsiadłe mleko, tym razem był kefir - dobry, bez żadnych dodatków, z żywymi bakteriami. Podpowiedzcie coś...