Wczorajsze wędzenie.
Wędzonki grzecznie wiszą jak żołnierzyki, przed włożeniem do parzenia.
Po parzeniu trafiły do studzenia, zgodnie z wskazówkami Szczepana.
Woda do studzenia wędzonek 40 stopni. Studzimy do 50 stopni wewnątrz.
Po studzeniu, wędzonki trafiły na stojak w celu odparowania.
W czasie odparowania na wędzonki dmuchał wiatraczek (wiatraczek to mój pomysł).
Na koniec wędzonki trafiły do lodówki.
Tak wędzonki wyglądają po odparowaniu.
Zdjęcie nie oddaje w pełni urody wędzonek. 😥 Sztuczne światło i telefon "stary zgredek".
Wędzonki, po zastosowaniu wskazówek Szczepana mają taką samą barwę jak przed parzeniem.
Wcześniej jak parzyłam wędzonki, to po parzeniu wędzonki miały ciemniejszy kolor.
Dodatkowy, znaczący plus zastosowania się do wskazówek Szczepana, wędzonki są jeszcze bardziej soczyste, niż do tej pory.
Dziękuję bardzo za tak cenne wskazówki. 😚
Ps. Polecam Wam, zastosowanie wskazówek naszego Braciszka.