Pasjonat pięknie to opisał. Robiłem kiedyś znajomemu podobny napęd. Również wyprowadziłem pręt przez prawą ścianę na zewnątrz. Pręt obrobiłem na kwadrat. Jako napęd wykorzystałem gotowy zespół ze starego grila zasilany dwiema bateriami R20. W Twoim przypadku konieczne będzie dorobienie tulejki tak aby jedną stroną dała się nakręcić na oś napędu wycieraczek. Drugą stronę trzeba dopasować do końcówki pręta. Lewą końcówkę pręta nie osadzałem w murze (szkoda mi było osłabiania ściany). W wybranym miejscu przymocowałem do ściany płaskownik tak wygięty, aby nieco odstawał. W płaskowniku wyciąłem półokrągłe gniazdo, w które kładłem koniec pręta. Aby zabezpieczyć oś przed przesuwaniem się w lewo i prawo (niebezpieczeństwo wypadnięcia końcówki i utrata mięska) - na koniec osi dorobiłem tulejkę podobną do szpulki w maszynie do szycia. Mocowałem ją wkrętem do osi aby całość się "nie rozjechała". Tak przygotowana końcówka pięknie siedziała w wycięciu płaskownika. Musisz wziąć pod uwagę jeszcze dwie sprawy - kierunek obrotów osi (niebezpieczeństwo rozkręcenia się całej konstrukcji) i szybkie lecz pewne mocowanie napędu do ściany zewnętrznej. Szybkie - bo nie będziesz siedział godzinę nad montażem. Pewne zaś - bo głupio wyglądałby wirujący silnik zamiast kurczaka.