Skocz do zawartości

miesiarz

Użytkownicy
  • Postów

    18
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez miesiarz

  1. Maszynką elektryczną nr 5 mielone 2 razy na sitku do maku. Ostatnio elektryczną używam tylko do "kutrowania". Ręczną 8 kręcę wszstko inne i jakość mielonego mięsa jest bez porównania lepsza. Ale do mielenie na miazgę elektryczna wydaje się idealna
  2. Dzięki. Staram się jak mogę ;-)
  3. Po 2 miesiącach bez lodówki w końcu udało się coś zrobić. Trochę parówkowej 6,5 kg i kiełbasa do podsuszenia - 8 kg Będę musiał w końcu chyba pomyśleć o czymś większym... Wędzenie na 2 razy zajmuje jednak trochę czasu.
  4. Ja drób tylko moczę w solance 10% ok 24h. Nie widzę potrzeby peklowania. Rodzince najlepiej smakują piersi z kurczaka.
  5. Przed świętami chwila na zadymianie. Zeszło długo, bo niestety na 2 razy musiałem ze względu na pojemność kiełbaska pierwsze podejście do Lisieckiej. Trochę za jasna, ale nie miałem już czasu dłużej wędzić. Teraz trochę będzie podsychała. I trochę dodatków
  6. I po suszeniu. Wydajność 67%. Niestety brak idealnych warunków do suszenia i ciemna obwódka jest. Suszona trochę w lodówce i trochę przy uchylonym oknie. Trzeba teraz znaleźć czas na kolejne wędzenie, bo stęskniłem się za pstrągiem i twarogiem wędzonym
  7. Kilka krakowskich. Jeszcze tylko suszenie. Zapach denerwuje w całym domu
  8. A macie o mleczku
  9. Na święta tylko polędwica. Drugi raz nie mam czasu wędzić, a na raz to i tak było pełno. Weszło dokładnie 10 kg do 40cm śmietnika Osuszanie wędzenie i to, co misie lubią najbardziej Nie wędzonki, ale pokażę również torcik śmietanowy z urodzin córeczki. Był 2 prawie takie same, a prawie nic nie zostało
  10. Ciekawe gdzie biorą takie mianiaturki szczupaków
  11. Śmietnik dostał w końcu ubranko. Jeszcze tylko ładnie wykończyć i nie będzie straszył sąsiadów. i od razu kilka wędzonek. Pomimo zimna i silnego wiatru wędziło się bardzo przyjemnie.
  12. Dzisiaj odbyło się kolejne wędzenie. Trochę kiełbaski i pstrągi. Zdjęcia z lampą niestety troszkę przekłamują kolory, a bez lampy ciemno się robiło.
  13. miesiarz

    Dowcipy

    Po prostu mistrzostwo
  14. Cwaniaczek warszawski I jeszcze pewnie za przesyłkę doliczy
  15. Zdjęcia przekroju:
  16. CytatWirus, dnia 30 Wrze 2014 - 09:07, napisał:Tylko, że kosze na śmieci są z blachy ocynkowanej. Dla tego był porządnie wypalony i odymiony kilka razy. Czytają dość długo forum z premedytacją zdecydowałem się na ocynk (w sumie to miałem i wyczytałem, że po dobrym wypaleniu z cynku nic nie zostaje). Ogień co najmniej na 5 metrów w górę leciał. Prawie jak z silnika odrzutowego Dziękuję wszystkim za pochlebne opinie. Jedyne co mi trochę nie pasuje, że te kiełbasy były dość długie i od dołu lekko tłuszczyk się podtopił. No i tak duży wsad w takiej małej wędzarni ma jednak sporą "bezwładność cieplną"
  17. Witam serdecznie całą Brać Wędzarniczą. Chciałem w końcu zaprezentować moją prowizoryczną wędzarnię śmietnikową. Śmietnik był porządnie wypalony i kilka razy odymiony na pusto. Bardzo chciałem zbudować kibelek, ale koszta i brak czasu zmusiły mnie do zrobienia na szybo czegoś takiego. W planach jest ocieplenie śmietnika wełną mineralną i ładne wykończenie, ale jeszcze nie mam pomysłu czym. Temperaturę bardzo szybko można podnieść, ale niestety praktycznie cały czas wędzenia trzeba przesiedzieć przy palenisku. Czasem wystarczy 10 min nieuwagi i zamiast 50 - 60 °C skacze nagle do ok 100 °C. Ale bardzo łatwo i szybko można zbić. Siedząc praktycznie ciągle nic takiego się nie zdarza. Wędzonki wychodzą nadzwyczaj smaczne i rodzinka jak i ja jesteśmy zadowoleni. Rybki zniknęły bardzo szybko Ostatnia produkcja: Niestety nie udało mi się uniknąć błędów. Chwilowo temp. mi uciekła i boczusie się troszkę za mocno przypaliły: Na pierwszym planie kiełbasa z ochłapów (mizdry, warkocze, ścinki i całe inne nieprzydatne mięsko) oraz 2 krakowskie: Wędzenie mięska było 20 września. Obecnie krakowska osiągnęła ok 70% wydajności i wczoraj nie wytrzymałem i w końcu spróbowaliśmy kawałek. Suszenie odbywał się w mękach, ponieważ w dzień kiełbasa byłą w lodówce, a w nocy przy otwartym oknie w kuchni podsuszała się. Zapach dręczył przez całą noc Może dzisiaj uda mi się zrobić zdjęcie przekroju. Wędzenie chyba wciągnęło mnie na dobre Z dymnym pozdrowieniem Warmiński Misiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.