Skocz do zawartości

Scaut.00

Użytkownicy
  • Postów

    47
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie podano
  • Miejscowość
    Piaseczno

Ostatnie wizyty

244 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Scaut.00

Wpółtwórca

Wpółtwórca (5/14)

  • Pierwszy post
  • Współpracownik Unikat
  • Pierwszy tydzień za Tobą
  • Pierwszy miesiąc za Tobą
  • Pierwszy rok za Tobą

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Szczerze mowiac, nie wiedzialem ze mozna podlaczyc 2 grzalki pod REX-C100 i jeden SSR 40A. Ten przekaznik ma taka mozliwosc? Szukalem na necie ale nie znalazlem - czym sie rozni SSR 40DA od SSR 40A?
  2. Ostatnio wrzucilem pozyczoną grzałkę 2,4kW z regulatorem (nie PID). Przy temp 6st. na zewn i małym wietrze, grzalka nagrzala max wedzarnie do 57 stopni i dalej nie szło (ustawilem max temp 65 stopni dla próby). Zamówiłem REX-C100 z przekaznikiem SSR oraz 2 grzalki po 2kW. Pomyslalem, zeby jedna byla sterowana przez termoregulator, a druga włączona na stałe, lub przez jakis zwykly timer czasowy - np co 15 min na 10 min włączana, lub podobnie. Gdyby po 1 probie bylo za gorąco - zawsze mozna zmienic czas i przerwy pracy grzalki bez regulator.. Pytanie - czy Wg Was termoregulator nie zgłupieje i poprawnie bedzie zarzadzal temp wedzarni 1szą grzałką?
  3. Przepraszam, jeszcze jedno pytanie: w tym rex c100 widzę że zadajemy tylko jedną temperaturę... czy nie lepiej jak w wedzarni jest możliwość zadania temp np min 48st. Max 53 i wtedy wahania wynikające z bezwładności grzalki nam.schodza do wymaganych 45- 55 stopni wedzenia? Czy ten rex c100 ma.mozliwosc ustawienia zakresu temperatur? Jeśli nie- jak.on sobie radzi z utrzymaniem jednej stałej temp?
  4. Czy muszę coś do tego jeszcze dokupować czy wskazany przez Ciebie element jest już pelny że wszystkim i będę mógł na nim ustawić temp min, max i będzie sam włączał i wyłączał grzałkę?
  5. Witajcie. Kilka lat temu zbudowałem swój pierwszy "kibelek". Na dole cegła klinkierowa, strop betonowy, komora wędzarnicza z desek 1,5cm na pióro wpust, 4cm pustki powietrznej i znowu deski jak wyżej. Wymiary drewnianej części to (wewnatrze) 76×75cm, wys 160cm. Wkurza mnie "ogniowy" proces suszenia, dlatego chciałem dołożyć grzałkę i jakiś tani termoregulator aby te 1,5-2 godz suszenia nie bawić się w dokładanie co 5 kin cieniutkich drewienek by była temp a nie dymiło. Pomyślałem, żeby wrzucić grzałkę 2kW (pytanie czy wg Was taka.starczy, czy jednak iść w.2,7kW) i do tego dolozyc prosty i tani termoregulator. I teraz pytanie - czy ponizszy spełni wg Was swoja role? https://allegro.pl/oferta/termostat-timer-cyfrowy-regulator-temperatury-gniazdo-sieci-230v-max-3680w-14581263682?bi_s=ads&bi_m=listing:mobile:query&bi_c=YjQ3ODljNTgtYTkxNS00NjEwLWFhN2QtMDZjMDYwZGYwMmRlAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=9251df7f-a84c-4665-a1cb-18d1a5fd5685 Większość pisze o drogich rozwiązaniach powyżej 300zl z PIRem, jakimś przekaźnikiem.SSR itd... ja wędzę 2x w roku, pomimo tego że tak rzadko, chcę sobie trochę umilić ten proces..zwłaszcza osuszania... Dlaczego nie.stosujecie takch termoregulatorow? Przecież.nawet.jak.bezwladnosc będzie duża, metoda prób.i błędów można znaleźć taki zakres temperaturowy na wyświetlaczu, że w wedzarni utrzymamy te 50-55 stopni.. Czy źle.mysle i to.sie totalnie nie.nadaje?
  6. Kurcze... robiłem juz 4 wędzenia i zawsze wrzucałem wszystko do gara, całość wody na zalewę zagotowywalem z czosnkiem, zielem ang, liśćmi laurowymi, goździkami itp - nawet z solą peklowa gotowałem wszystko jakieś 10 min i czosnek zawsze był i tak twardy... Zalewa pp 5 dniach była zawsze mętna ale poza tym wędliny wychodziły super... fajne w smaku.. Zastanawiam się czy tylko przez fart wychodziło dobrze, czy może jednak jest to niezalecane i muszę zmienić podejście i robić jak Wy... czyli wwyqr 0.5lotra, odcedzam do gara (choć zastanawiam się czy nie będzie mniejszy aromat)... A sam czosnek- chyba 2 zimnej wodzie wrzucony wogole nic nie odda...
  7. Ok - z peklosolą nie bede dyskutowal, juz wyczytywalem ze nie gotujemy, bo moga sie wytrącać jakies zwiazki. ALE - czemu nie gotujemy czosnku? Czy po zagotowaniu przypraw dodaje do chlodnej zalewy i peklosol i czosnek? Czy zalewa na bierze aromatu wtedy od czosnku?? Czy jest roznica, ze przyprawy gotuje w calym garze z cala iloscia wody, vs ugotowac je np w 0,5 litra i calosc po ostudzeniu dolac do zalewy?
  8. Drodzy Forumowicze. Jakis czas temu zaczalem przygode z wedzeniem (okolo 3 wedzen mam za soba i mysle ze duzo jeszcze musze poprawic). Poczytalem to forum i mam kilka pytan: 1. Jak przygotowujecie solanke? Jest tabela dziadka, gdzie raz zrobilem wg niej i mieso bylo tak slone, ze nie dalo sie jesc. Kolega sprzedal mi taki przepis: - na 4kg miesa 3 litry wody i 100g peklosoli. Robilem juz tak dwa razy i bylo niby ok. Potem na forum wyczytalem ze na 1kg miesa potrzeba 0,4litra wody... tak trraz robię i tydzien temu na 10 kg miesa dalem 4litry wody i.... 200g peklosoli... to dalej mniej niz wszyscy zalecaja - ostatnio tak robilem i w smaku mieso bylo ok. Mam pytanie: czy jesli zrobie roztwór ok 10% w 10liteowym naczyniu (czyli na 10 litrow wody okolo 1000g peklosoli) i np 2kg miesa zaleje z tego naczynia 0,8 litra wody, i w drugim naczyniu rowniez 2kg zaleje tą samą solanką ale np 1,5 litra wody - to czy przy 7dniowym peklowaniu obydwa kawalki miesa wciagna tyle samo soli i beda tak samo zapeklowane?? Pytanie moze sie wydawac glupie/proste, ale mialem dyskusje z kolegą i zastanawialismy sie, dlaczego jest wytyczna 0,4litra na 1kg miesa, a nie mowimy po prostu o stezeniu solanki nie patrzac ile litrow wody.... z tego by wynikalo, ze mieso wciagnie w ciagu 7 dni wiecej peklosoli z 1,5litra, niz z 0,8 litra - pomimo takiego samego stezenia... czy dobrze mysle? Czasami te 0,4 litra na 1kg jest dla mnie za malo zeby przykryc mieso.... dlatego zastanawiam sie czemu nie przyjac np 0,6litra dla spokoju - ale jesli mieso wyciaga peklosol nie po stezeniu tylko z ilosci wody , to ile mniej dac tej soli do takiej proporcji? Prosba o odowiedzi osob ktore wiedzą, a nie ktorym się wydaje... Dodatkowo - wyczytalem ,ze peklosoli nie gotujemy. Ja przygotowywalem solanke po przepisie kolegi tak: (abstrachujac, ze na 4kg miesa 3 litry wody) - to cala woda do gara - tam wrzucalem czosnek posiekany, ziele ang, liscie laurowe, pieprz, gozdzik - i to zagotowywalem i gotowalem jakies 10-15 min . Po wylaczeniu wrzucalem peklosol. Zalewy tego typu po 7 dniach są metne - choc mieso jest ok i po wedzeniu smakuje dobrze. Poleccie mi jak wykonac najlepiej zalewe, zeby byla trwala, miala aromat przypraw i nie metniala tak. Czy wode trzeba zagotowac? czy zimną lac i tylko zrobi 0,5litra wywaru z przypraw i dolac? Nie chce robic solanki bez przypraw, bo lubie jak wedlina ma aromat przyprawowy... Moze ktos z Was poleci jaka dobra aromatyczna zalewe na 7 dni peklowania z instrukcja jak po kolei co robi? poprosze... 2. Temperatura peklowania - zalecana 4-8 stopni - to temp powietrza czy zalewy? Znowu pytanie niby glupie, ale na dworze ostatnimi dniami bylo 4 stopnie, mialem duzy gar metalowy i zalewa nie miala 4 stopni tylko 6 nie wiem - moze mi podloze grzalo.... ale na przyszlosc - powinienem mierzyc temp zalewy czy w pomieszczeniu? Z gory dziekuje zyczliwym za wyrozumialosc i wyjasnienie. Osoby ktore mają chęć napisac zebym poczytal forum - informuję, ze czytalem, ale jest tego tyle i tak rozne wypowiedzi ze mam metli kw glowie, a poza tym nie znalazlem odpowiedzi na moje powyzsze pytania. wiec jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi Pozdrawiam, scaut
  9. Witajcie, Z pół roku pytałem, ale nie uzyskalem odpowiedzi. Jak to jest z otworami dymowymi w kibelku? Kiedys ktos napisal zeby regulowac temp (jesli jest odpowiednia ilosc zaru) otworami dymowymi, inny ktos napisac zeby nie kisic dymu, ale z drugiej strony zeby byla jego odpowiednia ilosc... Czy jak otworze do konca otwory dymowe, to: 1 - temperatura mi nieco spadnie - bo bedzie wiekszy przeplyw powietrza i dymu? 2 - temperatua mi nieco wzrosnie - bo bedzie wiekszy cug i żarzyć się będzie efektywniej? I kolejne pytanie - jak ustawiac otwoy ze wzgledu nie na temp tylko na ilosc dymu? Ile tego dymu powino byc- zeby nie było kiszenia sie dymu? Tyle zeby po otwrciu drzwi bylo widac tylna sciane wedzarni? i ostatnie juz: - czy otworami dymowyi regulwoac wlasnie temperature, czy ilosc dymu? Prosba o odpowiedzi - jakei sa wasze opinie nt kazdego z pytan.
  10. Czy ktoś mi odpowie z doświadczenia na pytanie 2 i 3? Zwracanie uwagę na ilość dymu czy temp.? Co tymi otworami i regulacja nimi? [Dodano: 11 lis 2019 - 16:38] Czy ktoś mi odpowie z doświadczenia na pytanie 2 i 3? Zwracanie uwagę na ilość dymu czy temp.? Co tymi otworami i regulacja nimi?
  11. Ktoś podpowie jeszcze konkretnie?
  12. A co z tym sterowaniem otworami dymowymi?
  13. wszyscy tak chwalili tu kibelki - teraz ze elektryczna lepsza Tak z ciekawosci - jaki jest koszt jakiejs nieduzej elektrycznej? i druga sprawa - odpowie ktos na moje pytania?
  14. Witam. Zbudowalem swój kibelek na wzór wedzarni Andyandy. Wedzilem w nim na razie dwukrotnie starajac sie utrzymywac 45-60 stopni. Wędliny wychodzą ok, ale ciągle muszę siedzieć przy wedzarni i pilnować temp. Najpierw robię żar potem dokładam duze szczepy by się dymily. Jak odejdę na 20 min od wedzarni to albo żar się wyzarzy i temp mi spada albo jak dołożę małych kawałków do podniesienia temp- rozpala mi się i skacze ponad 60 stopni. Cały czas muszę się bawić w otwieranie, przymykanie drzwiczek paleniska zeby przydusic ogien ktory sie pojawi lub podniesc temp dodajac powietrza...Najgorsze jest dla mnie to ze non stop musze siedziec - bo jak pisalem jak odejde na 20-30 minut to albo mi temp spada ale za duzo wzrasta jak doloze malutki kawle kdrewna na zar zeby podniesc z 40tu stopni do 55 Ktoś kiedy napisał że temp powinno się regulować otworami dymowymi komory wedzarniczej. 1.Jak to robic? 2. Czy jak przymkne otwory dymowe to temp będzie mi spadać bo będzie mniejszy cug czy wzrastać bo dym/ciepłe powietrze nie będzie miało gdzie uciekać? 3. Jesli regulowac otworami dymowymi temp to nie będę miał wpływu za bardzo na swobodny przepływ dymu i jego ilosc - a chce pilnować żeby dymu było odpowiednio (ktoś gdzieś napisał że dymu powinno być tyle żeby po otwarciu drzwi było widać wedzonki przy tylnej ścianie ). Poradzcie....
  15. Witam. Zbudowalem swój kibelek na wzór wedzarni Andyandy. Wedzilem w nim na razie dwukrotnie starajac sie utrsymywas 45-60 stopni. Wędliny wychodzą ok, ale ciągle muszę siedzieć przy wedzarni i pilnować temp. Najpierw robię żar potem dokładam duze szczepy by się dymily. Jak odejdę na 20 min od wedzarni to albo żar się wyzarzy i temp mi spada albo jak dołożą małych kawałków do utrzymania temp- rozpala mi się i skacze pond 60 stopni. Cały czas muszę się bawić w otwieranie, przymykanie drzwiczek paleniska. Ktoś kiedy napisał że temp powinno się regulować otworami dymowymi komory wedzarniczej. 1.Jak to robic? 2. Czy jak przymkne otwory to temp będzie mi spadać z bo będzie mniejszy cug czy wzrastać bo dym/ciepłe powietrze nie będzie miało gdzie uciekać? 3. Jesli regulowac otworami dymowymi temp to nie będę miał wpływu za bardzo na swobodny przepływ dymu- A chce pilnować żeby dymu było odpowiednio (ktoś gdzieś napisał że dymu powinno być tyle żeby po otwarciu drzwi było widać wedzonki przy tylnej ścianie ). Poradzcie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.